Jan Tetzlaff MSF Strona prywatna


Idź do spisu treści

Menu główne:


Humor

Różnosci

  • Przychodzi facet do lekarza z spuchniętym nosem i podbitym okiem. - Co się stało? - pyta lekarz- Pszczoła!- Użądliła?- Tylko usiadła, szwagier ją zabił łopatą!


  • Spotykają się trzy bociany i opowiadają jakie to ?wiństwa w tym sezonie zrobili.- Ja zaniosłem dziewczynkę tam, gdzie było już osiem dziewczynek - mówi pierwszy.- Ja - mówi drugi - zaniosłem pewnej rodzinie szóstego chłopaka.- A ja - mówi trzeci - trzy dni krążyłem nad plebanią.- Ty głupi - oburza się jeden - na plebanię się dzieci nie nosi!- Nosić się nie nosi, ale postraszyć można - odpowiada bocian.


  • Na stacji kolejowej czeka na pociąg trzech rozmawiających facetów. Byli tak zajęci rozmową, że nie zauważyli jak pociąg przyjechał, ludzie wysiedli, wsiedli. Dopiero jak pociąg ruszył zorientowali się, że to ten, na który czekali. Zaczęli biec. Niestety dwóch wskoczyło do pociągu, a jeden, trochę przy tuszy nie zdążył. Idzie taki smutny, a zawiadowca do niego: niech się pan nie przejmuje, dwóch na trzech to dobra ?rednia. Tak, odpowiada facet, tylko, że oni przyszli mnie odprowadzić

Przychodzi baba do lekarza...

  • Przychodzi OLBRZYMIA baba do lekarza:- Pani problem mnie przerasta.
  • Przychodzi baba do lekarza i od razu włazi mu pod biurko. Lekarz na to:- Długo pani nie pociągnie, bo ja o wpół do czwartej idę do domu.
  • Przychodzi baba do lekarza i od progu skacze sztywno na dwóch nogach:- Panie doktorze, czy mógłby pan sprawdzić czy sobie dobrze spiralę założyłam?
  • Przychodzi baba do weterynarza, a weterynarz na to:- Chyba się pani co? po..., no!, pomyliło?!
  • Przychodzi trup baby do lekarza i kładzie się na kozetce.- Co się pani tak rozkłada?- A co, mam gnić w poczekalni?!
  • Dwie baby siedziały i robiły na drutach...Przejechał tramwaj i spadły.
  • Przychodzi baba do lekarza.- Proszę się rozebrać- A gdzie mam położyć ubranie?- Obok mojego...
  • Przychodzi baba w ciąży do lekarza.- Co pani?- A tak sobie zaszłam...
  • Przychodzi baba do lekarza z telefonem w brzuchu.- Kto pani taki numer wykręcił?
  • Przychodzi baba do lekarza:- Panie doktorze, nie mam piersi...- Ajajaj...
  • Przychodzi baba do lekarza:- Pani ma chyba nadżerkę...- A to ?winia... mówił, że tylko poliże.
  • Przychodzi ciężarna baba do lekarza:- Panie doktorze, dziewiąty miesiąc mija, a ja nic...- A bóle Pani ma?- A co to Pan doktor ?lepy...?
  • Przychodzi baba do lekarza... zielona i z antenkami na głowie.- Co Pani jest?A ona jemu:- Q*.*a nie z tej ziemi!
  • Przychodzi baba do lekarza i pyta:- W jakich porach pan przyjmuje?- W sztruksach...
  • Do okulisty w Katowicach przychodzi baba i mówi:- Panie doktorze, z bliska ?le widzę.- A z daleka? - pyta lekarz.- Z Koszalina...
  • Przychodzi baba do lekarza, a lekarz... też baba.
  • Przychodzi baba z dzieckiem do lekarza.- Czy dziecko przechodziło odrę? - pyta lekarz.- Ta gdzie tam, panie, my zza Buga...
  • Przychodzi baba do lekarza, a lekarz pyta:- Czemu pani tak długo nie było?- Bo chorowałam.
  • Przychodzi baba do lekarza w wigilię i mówi... ludzkim głosem.
  • Przychodzi baba do lekarza a lekarz mówi:- Niech pani przestanie tu przychodzić, bo ludzie zaczęli o nas gadać.
  • Przychodzi baba do lekarza i skarży się:- Panie doktorze, wszyscy mnie ignorują.- Następny proszę! - woła lekarz.
  • Przychodzi baba do lekarza z... betoniarką na plecach.- Co pani jest? - pyta lekarz, a ona się zmieszała...
  • Do lekarza przychodzi facet z żoną.- Panie doktorze, ja chyba jestem chory. Moja żona mnie w ogóle nie podnieca...- Proszę, niech pan wyjdzie do poczekalni... A pani niech teraz zdejmie stanik, majtki i położy się na leżance... no dobrze, może się pani ubrać.Woła męża.- Niech się pan nie martwi, jest pan zupełnie zdrowy. Ona mnie też nie podnieca.
  • - Panie doktorze, podczas pobytu na wczasach zaraziłem się wstydliwą chorobą. Czy to przejdzie?- Przejdzie, przejdzie... na żonę.
  • - Panie doktorze, podczas stosunku moje oczy ?wiecą się na czerwono...- A ile ma pan lat?- 60.- O, to jedzie pan już na rezerwie.
  • Przychodzi baba do lekarza i mówi:- Panie doktorze, karmię mojego chłopa kluchami, aby nabrał sił i więcej mógł, no, wie pan, co...- Droga pani. Od krochmalu, to tylko kołnierzyk stoi.
  • Przychodzi baba do lekarza i mówi:- Proszę doktora, cierpię na zaniki pamięci..- Od kiedy?- Co od kiedy?
  • Przychodzi baba do lekarza:- Jestem w ciąży i bolą mnie zęby.- Niech się pani zdecyduje, bo nie wiem jak fotel ustawić.
  • Przychodzi baba do lekarza z Murzynkiem na rękach:- Skąd u pani to niemowlę?- Miałam randkę w ciemno.
  • Przychodzi baba do lekarza z piaskiem w zębach, a lekarz pyta:- Co pani jest?- Glebogryzarka.
  • Przychodzi goła baba do lekarza z karabinem w ręce. - Co pani dolega? - Naga broń.
  • Przychodzi baba do lekarza. - Panie doktorze, gdy prowadzę samochód zawsze mylę o sexie. Co mam robić? - Musi pani kupić samochód z automatyczną skrzynią biegów.
  • Przychodzi baba do lekarza z szybą i siekierą: - Co pani jest? - Szklarska Poręba.
  • Przychodzi baba do lekarza. - Panie doktorze, wyrostek mi dokucza. - Kopnij pani gówniarza, to się odczepi!
  • Przychodzi facet do lekarza. - Co się stało? - pyta lekarz. Na to facet po cichutku: - Panie doktorze to ja, baba, tylko się tak przebrałam!
  • Przychodzi pół baby do lekarza: - Co pani jest? - Ba.
  • Przychodzi baba do lekarza: - Panie doktorze, wszystko kojarzy mi się z sexem... - A brom brała pani? - A jeszcze żem nie brombrała dzisiaj...
  • Przychodzi baba do lekarza okulisty: Lekarz: Proszę przeczytać tę największą literę na tablicy. Baba: A gdzie jest ta tablica?
  • Wchodzi do lekarza baba z podpaską na głowie. Lekarz pyta: - Co pani jest? - Always on my mind.
  • Przychodzi baba do lekarza z piłą w plecach. - Oj, panie doktorze, proszę mi pomóc. Głowa mnie boli, a jak mnie suszy, i je?ć nic nie mogę... - To po co pani piła?
  • Przychodzi baba do lekarza i mówi: - Panie doktorze, sikam czterema stróżkami moczu. - Niemożliwe, niech pani to pokaże! Po chwili: - Proszę pani, to tylko guzik od rozporka!
  • Przychodzi baba do lekarza z piłą tarczową w d*.*ie. Lekarz: Co pani jest? Baba: Rżnę się na okragło!
  • Przychodzi baba do lekarza, ten ją zbadał i mówi: - Ma pani raka! - O Boże! To co mam robić? Co mi pan zaleca? - Niech pani robi okłady z błota! - A to pomoże? - Nie, ale może przyzwyczai się pani do ziemi...
  • Przychodzi baba z zezem zbieżnym do lekarza: - Co pani taka skupiona?
  • ... z zezem rozbieżnym: - Co się pani tak rozgląda?
  • Przychodzi baba do lekarza: - Panie doktorze, bardzo boli mnie brzuch! - A co pani jadła? - Puszkę ?ledzi. - Czy były ?wieże? - Nie wiem, nie otwierałam!
  • Przychodzi baba do lekarza: - Panie doktorze ?le się czuję. Lekarz zdadał babę: - Niech pani codziennie rano na czczo wypija jedno jajko. - Panie doktorze, ale ja nie znoszę jajek. - A kto je pani każe znosić.
  • Przychodzi baba do lekarza i mówi: - Panie doktorze bardzo ?le się czuję, a żadna tabletka mi nie pomoga. Na to lekarz: - Niech pani kupi Marsa, Mars jest dobry na wszystko!
  • Przychodzi baba do lekarza. - No i co, czy pomogły pani te lekarstwa co przypisałem na hemoroidy? - Ta pół na pół. - Jak to? - Te długie ?liskie tabletki to jako? połknęłam, ale ten krem,co mi pan przepisał, to nawet z chlebem zje?ć nie mogłam.
  • Przychodzi baba do lekarza. Ten ją zbadał, a że był to lekarz prywatny, to przyszło w końcu do płacenia. Baba zaczyna się rozbierać i powiada: - Nie mam przy sobie pieniędzy, więc zapłacę panu w naturze. Lekarz podrapał się po głowie i pomylał: "No cóż, skoro nie mogę dostać pieniędzy, dobre i to". Przed przystąpieniem do pobrania opłaty, jednakże, spojrzał na babę i zapytał: - Zaraz, zaraz. Czemu ma pani taki czarny brzuch? A baba na to: - Aaa, przed chwilą płaciłam za węgiel.
  • Przychodzi baba do lekarza i mówi: - Panie doktorze, mam gwiżdżące piersi... Lekarz na to: - Proszę się rozebrać do pasa. Baba: - Ale... Lekarz stanowczo: - Proszę się rozebrać! Baba ciągnęła stanik, a piersi... fiuuu, gwizdnęły o podłogę!!!
  • Przychodzi baba do lekarza z koparką na plecach, a lekarz: - Ale się pani wkopała...
  • Przyszła połowa baby do lekarza. Lekarz pyta: - Co się stało? - Mąż mnie przerżnął. - A gdzie druga połowa? - Wypili?my...
  • Przychodzi baba do lekarza z żabą na głowie. Lekarz:- Co pani jest?A żaba na to:- A co mi się do d*.* przykleiło.
  • Przychodzi baba do lekarza z papierosem w uchu. - Co pani robi? - Słucham Jarre'a...
  • Przychodzi baba do lekarza z taczką na plecach i margaryną. Lekarz: - Co pani jest? Baba: - Margaret Thatcher.
  • Przychodzi zezowata baba do zezowatego lekarza. Lekarz: Zaraz, zaraz! Nie wszystkie na raz. Baba: Ja nie do pana. Ja do tego pod oknem.
  • Przychodzi baba do lekarza z kierownicą na plecach, a lekarz: - Kto panią tu skierował?
  • Przychodzi baba do lekarza. - Panie doktorze, mam wodę w kolanach! - A ja cukier w kostkach.
  • Przychodzi baba do lekarza... i od progu skacze sztywno na dwóch nogach: Lekarz: a mówiłem, ze spirala będzie za długa!
  • Przychodzi baba do lekarza i się skarży: - Panie doktorze, ludzie mi do okien zaglądają! - To nic dziwnego. - Ale ja mieszkam na 10 piętrze...
  • Przychodzi baba do lekarza: - Panie doktorze, mam wytrzeszcz, co robić?! - Polu?nić warkocz!
  • Przychodzi baba do lekarza ze złamaną ręką. Baba: Panie doktorze, rękę złamałam! Lekarz: Gdzie? Baba: W kuchni.
  • Przychodzi baba do lekarza i mówi: - Jestem skonana... Lekarz: - A ja z Rambo!
  • Przychodzi baba do lekarza z gwo?dziem w d*.*ie, a lekarz do niej: - Proszę siadać!
  • Przychodzi baba do lekarza, lekarz jej każe oddać mocz do analizy. - Gdzie mam go oddać? - Do słoika - stoi na szafie. ... i lekarz wychodzi z pokoju, wraca za 5 minut i widzi cały pokój zasikany - Co pani narobiła? - A myli pan, że to tak łatwo nasikać do słoika stojącego na szafie?
  • Przychodzi baba do lekarza z wielorybem w d*.*ie i mówi: - Mam do?ć tego walenia!
  • Przychodzi baba do lekarza ze studentem w d*.*ie. Lekarz: Co pani jest? Baba: Dziekanat!
  • Przychodzi szkielet baby do lekarza. Po długim badaniu baba pyta: - Panie doktorze, czy to co poważnego? - Jeszcze nie wiem, musimy zrobić prze?wietlenie...
  • Przychodzi baba do lekarza, a lekarz biega dookoła biurka. Po godzinie... - Co pan doktor robi? - Ja jestem lekarz okręgowy!
  • Przychodzi baba do lekarza i od razu zaczyna się rozbierać. - Przyszła się pani zbadać? - Nie, p*.*lić...
  • Przychodzi baba do lekarza ze ledziem w d*.*ie i mówi: - Panie doktorze, kto mnie ciągle ?ledzi!
  • Przychodzi baba do lekarza i mówi: - Panie doktorze, co? mi w d*.*ę wlazło. - Nie wie pani, co? - Chyba dłużnik...
  • Przychodzi baba do lekarza z listkami na głowie. - Co pani tak zdębiała? - A, czasem tak mi włosy dęba stają.
  • Przychodzi baba do lekarza z orłem w d*.*ie. Lekarz: Co pani jest? Baba: Monetę o d*.*ę rzucalimy...
  • Wpada baba do lekarza i krzyczy: - Mam pana w dupie!
  • Przychodzi baba do lekarza z wróblem w d*.*ie. - Co pani jest? - Mnie nic, ale mężowi chyba ptaka urwało.
  • Przychodzi baba do lekarza. Lekarz: Ma pani książeczkę zdrowia? Baba: Mam. Lekarz: Gdzie? Baba: W d*.*ie!
  • Przychodzi baba do lekarza, bez ręki i bez nogi. - Co się pani stało? - A..., bo założyłam się z mężem o nogę, że mi ręki nie wyrwie.
  • Przychodzi baba do lekarza z pończochą na głowie. - Co pani dolega? - Nie widzisz gamoniu, że to napad?!
  • Przychodzi baba do lekarza: - Panie doktorze, mój problem to za duże potrzeby seksualne... - To niech pani wyjdzie za mąż. - Mam już męża. - To niech pani znajdzie sobie kochanka. - Już mam. - To niech pani we?mie drugiego. - Mam drugiego, i jeszcze innych trzech. - Hmmm, wydaje mi się, że pani jest rzeczywi?cie chora. - Panie doktorze, niech mi pan to da na pi?mie, bo mąż mówi, że jestem k*.*a!
  • Przychodzi trzy dziesiąte baby do doktora: - A gdzie reszta? - pyta doktor. Trzy dziesiąte baby wyciąga krótkofalówkę: - Zero siedem, zgło? się!
  • Przychodzi garbata baba do lekarza: - Co pani jest? - Ciąża pozamaciczna...
  • Przychodzi baba do dentysty, siada w fotelu i od razu ciąga majtki. - Ależ droga pani! - protestuje lekarz - Ja jestem dentystą, ginekolog przyjmuje piętro niżej! - Nie ma żadnej pomyłki. - odpowiada baba - Zakładał pan wczoraj mojemu staremu sztuczną szczękę?- Tak.- No to teraz ją pan wyciągaj!
  • Ach, przychodzi baba do lekarza i mówi: - Panie doktorze, wszyscy mówią mi, że ja jestem nienormalna, lubię nale?niki. - Ależ skąd, ja też lubię naleniki - odpowiada lekarz. - Och, to ja pana bardzo zapraszam, mam cała szafę nale?ników.
  • Przychodzi baba z dzieckiem do lekarza, lekarz do niej: - Proszę się rozebrać i położyć. - Ale, panie doktorze! To moje dziecko jest chore! - Jemu już nic nie pomoże, zrobimy drugie.
  • Przychodzi baba do lekarza i już od progu wywija nogą. - Co pani jest? - pyta się zdziwiony lekarz. - Hulajnoga.
  • Przychodzi gruba baba do lekarza. - Panie doktorze, proszę mi dać co?, żebym schudła. Lekarz dał jej pudełko tabletek z przykazaniem, aby brała przez miesiąc codziennie jedną. Baba, niewiele my?ląc, pożarła wszystkie zaraz po wyjciu z gabinetu. Po tygodniu przychodzi znowu, chuda jak szczapa, skóra na niej wisi. Lekarz obejrzał ją krytycznie, zebrał skórę, naciagnął i zawiązał na głowie kokardę. Baba wychodzi z gabinetu, spotyka znajomą. - Oj, jak ty bardzo schudła?! A jaką masz ładną kokardę na głowie! - Wszystko byłoby dobrze gdyby nie to, że mam obro?niętą klatkę piersiową.
  • Przychodzi baba do lekarza z okularami w brzuchu. - Co pani dolega? - pyta się lekarz. - ?lepa kiszka.
  • Przychodzi baba do lekarza, a lekarz się pyta: - Co pani jest? - Panie doktorze, zaszłam... - To niech pani odejdzie. - Kiedy ja nie od chodzenia, tylko od pieprzenia... - To niech się pani odpieprzy.
  • Przychodzi baba do lekarza z nogą w gipsie: - Czy ja mogłabym już zacząć chodzić po schodach, panie doktorze? - A dawno pani nosi gips? - Już trzeci miesiąc. Ale mieszkam na czwartym piętrze, doktorze. I znudzilo mi się, do k*.*wy nędzy, ciągłe włażenie po rynnie.
  • Przychodzi baba do ginekologa. - Proszę się rozebrać! - Kiedy ja się wstydzę, panie doktorze. - To może ja od razu zgaszę ?wiatło?
  • Przychodzi baba do lekarza i mówi: - Panie doktorze, za ile wyzdrowieję? A lekarz na to: - Za kilkana?cie milionów...
  • Przychodzi baba do lekarza i trzyma w ręku szczelnie zamknięty słoik. - Błagam, niech mi pan powie, co jest w ?rodku, panie doktorze! - prosi z przerażeniem na twarzy. Lekarz obejrzał słoik i mówi: - Bez wątpienia tasiemiec, proszę pani. - To cudownie! - cieszy się baba. - Bo ja my?lałam, że to cały system nerwowy.
  • Przychodzi baba do lekarza z całym workiem papieru toaletowego: - Po co to pani? - Bo słyszałam, że z pana jest zasrany specjalista.
  • Przychodzi baba do lekarza z mózgiem w rekach: - To się w głowie nie mie?ci!!!
  • Przychodzi baba do lekarza: - Powinna pani je?ć dużo owoców i to najlepiej bez obierania. Baba dziękuje za diagnozę i zbiera się do wyj?cia. - A tak a propos, jakie owoce pani jada najczę?ciej? - pyta lekarz. - Orzechy.
  • Przychodzi baba do lekarza. - Panie doktorze, niech mi pan zrobi nowy otwór. Lekarz znacząco puka się w czoło. - Nie, nie tutaj, bo by mi mąż jajami oczy powybijał.
  • Przychodzi baba do lekarza. - Panie doktorze, wszyscy znajomi mężczyzni mówią mi, że mam pochwę jak studnia... - Proszę się rozebrać i na samolocik. Po chwili ostrożnie zagląda. - Nic dziwnego, ...ego, ...ego, ...ego...
  • Przychodzi baba do lekarza a lekarz do niej: - Niech pani stąd wyjdzie bo już kawały zaczynają o nas opowiadać.
  • Przychodzi baba do lekarza z córką. - Ania, stań prosto żeby pan doktor zobaczył, jaka jeste? krzywa.
  • Przychodzi koń do lekarza, za nim wchodzi baba, a lekarz na to: - Co pani jest? - Zakonnica.
  • Przychodzi baba do ginekologa, rozbiera się i siada na fotel. - Bardzo mnie boli tam w ?rodku. Wyżej, jeszcze wyżej... - Podejrzewam, że jest to zapalenie migdałów.
  • Przychodzi baba do lekarza z gwo?dziem w uchu, lekarz się pyta: - Co pani jest? - Słucham metalu...
  • Baba umarła i nie przychodzi już do lekarza, więc lekarz udaje się na jej grób. I słyszy zduszony głos: - Panie doktorze, ma pan co? na robaki?
  • Przychodzi baba do lekarza, a lekarz pyta: - Ile ma Pani lat? Ona na to: - 62. Lekarz się zamy?lił, co? pokompilował w głowie i mówi: - No, więcej nie będzie!
  • Przychodzi baba do lekarza, a lekarz się jej pyta: - Kim Pani jest z zawodu? - Nauczycielką. - Taaa?? To niech mi Pani pałę postawi.
  • Przychodzi baba z masztem w d*.*ie do lekarza, a lekarz do niej: - Co pani jest? A baba na to: - Dar Młodzieży!
  • Przychodzi facet do lekarza, kładzie swą męsko?ć na stole i milczy. Zdziwiony lekarz pyta: - Boli pana? - Nie boli. - To może za duży? - Nie, wcale nie. - A co, za mały? - Nie. Nie jest za mały. - To co w końcu?! - Fajny, nie?!
  • Przychodzi baba do lekarza. - Oj, bardzo mnie boli. - A co się pani stało? - Koń mnie kopnął. - A gdzie? - pyta lekarz. - W kieleckiem, panie doktorze, w kieleckiem.
  • Przychodzi baba do lekarza i zaczyna skakać po gabinecie. - Co pani jest? - pyta lekarz. - Pan się jeszcze pyta?! A kto mi sprężynkę zakładał?
  • Przychodzi baba z córką do lekarza. - Panie doktorze, moja córka ma straszny wytrzeszcz oczu. - To niech jej pani tak mocno kucyka nie wiąże
  • Przychodzi baba z córką do lekarza. Córka jest piękna i seksowna. Lekarz od razu każe jej się rozebrać. Baba protestuje: - Ależ panie doktorze, to ja jestem chora! - To proszę pokazać gardło - mówi lekarz.
  • Przyjeżdża baba do lekarza na motorynce. - Co pani jest? - Motorola...
  • Przychodzi baba do lekarza z Amigą na sznurku i mówi: - Ja do u?pienia...
  • Przychodzi baba do lekarza i mówi: - Panie doktorze, nie mam włosów na pi*.*e! Doktor ogląda i mówi: - A ile razy pani dziennie TO robi??? - Nooooo, 5-6 razy!!! - Proszę pani! Na autostradzie też trawa nie ro?nie...
  • Przychodzi baba do lekarza... - Panie doktorze, po tej kuracji hormonalnej dzieje się ze mna co? niedobrego. - Coż takiego? - Wyrastają mi włosy na ciele. - No to nie ma się pani czym martwić, po zakończeniu kuracji te włosy powypadają. - Ach, to kamień spadł mi z serca. - A tak wła?ciwie to gdzie pani te włosy wyrastają? - Na jądrach, panie doktorze.
  • Przychodzi baba do lekarza, a lekarz:- Co pani je...?- Jajecznicę.
  • Przychodzi baba do lekarza.- Proszę się rozebrać i położyć na kozetce.- Panie doktorze, ja dzisiaj naprawdę jestem chora, a pan jak zwykle o seksie.
  • Baba mówi do lekarza:- Ach, panie doktorze! Nigdy panu tego nie zapomnę. Jestem panu winna życie!- No, nie przesadzajmy, droga pani. Jest mi pani winna tylko za pięć wizyt!
  • - Dzi? kaszle pani o wiele lepiej niż wczoraj...- Tak, panie doktorze, bo ja przez całą noc trenowałam!
  • Przychodzi baba do lekarza a tu sysop z Wąchocka.
  • Panie doktorze, łykam te tabletki, łykam, ale nie chudnę.- To nie możliwe! A bierze je pani, tak jak kazałem, dziesięć razy dziennie?- Oczywi?cie. Jedna po każdym większym posiłku.
  • Przychodzi facet do lekarza i mowi:- Panie, mam w dupie żabę. Jak idę spać to ona mnie łechocze i nie moge zasnąć. Niech pan co? poradzi!Lekarz założył gumową rekawicę i zagłębil się w "szczegóły sprawy", po chwili mówi:- Proszę pana pan ma w dupie dyktę, gdzie ta żaba?- No własnie za tą dyktą!
  • Przychodzi babcia do doktora- Na co się pani skarży?- Mam tą chorobe na 'k'...Lekarz wymienia różne choroby ale babcia nic sobie nie przypomina, aż:- Już wiem! Kleroza!- Mowi się skleroza, babciu!- Widzi pan doktor? Już o tym 's' zapomniałam.
  • W poczekalni u lekarza (nie baba).- Przeprraszszszam - pyta jeden pacjent drugiego pacjenta siedzącego obok niego - pppan z jjjaką dodolegliiiwo???cią?- Ja z prostatą - słyszy w odpowiedzi.- A ccco tto jest tta prrostttata? - dopytuje się pierwszy.- No, jak by to panu najpro?ciej wytłumaczyć? - mówi drugi pacjent. - Widzi pan, ja tak siusiam, jak pan mówi.
  • - Panie doktorze, mój mąż strasznie mnie obraził.- I dlatego musi mnie pani budzić w ?rodku nocy?- Tak, bo teraz trzeba go będzie pozszywać.


Kawały o bacy

  • Idzie turysta i spotyka bacę siedzącego na hali i pasącego barany. Turysta nie miał? zegarka podchodzi więc do bacy i pyta:- Baco, a nie wiecie aby która jest godzina ?Baca wziął? w rękę kij i zaczął gmerać w jajach najbliższego barana.- A ósma dwadzie?cia.Turystę wielce zaciekawiło to nowatorskie podej?cie do mierzenia czasu i poprzysiągł był sobie że wracając znowu zapyta bacę. Jak powiedział? tak zrobił. Wracając znowu podszedł do bacy, który nadal siedział? w tym samym miejscu.- Baco a powiedzcie ino, która teraz jest godzina?Baca znów wziął w ręce kijek i jak poprzednio zaczął gmerać w jajach barana, który pasł się przed nim i mówi:- A czwarta dziesięć.Tego już było za wiele.- Baco a jak wy to w jajach barana czytacie, która jest godzina?- Jo nie w jajach cytom ino one mi zasłaniają wieżę z ko?cioła.
  • Policja podejrzewała bacę o pędzenie bimbru.Baca oczywi?cie się nie przyznawał lecz Policja przeprowadziła przeszukanie jego chaty i na strychu znaleziono sprzęt do pędzenia bimbru.- I co Baco teraz też się nie przyznajecie? - pyta policjant- To moze posondzicie mnie tyz o gwołt? Sprzynt do tego tyz mom. - odpowiedział baca :)
  • Baca zatrudnił się w kopalni. Już pierwszego dnia miał pecha, bo wpadł do starego, zapomnianego szybu. Zbiegli się koledzy i mówią:- Franek, jeste? tam?- Jo.- Nic ci się nie stało?- Ni.- To wyła? stamtąd.- Kaj nie mogę, bo jeszcze lecę...
  • - Wojtek, wy?cie taki mondrala, wsytko prawie wiycie, to powiydzcie wiela jest prowd?Gazda na to:- Jo znom jino trzy. Piyrso to ?wiynto prowda, drugo tyż prowda, i trzecio gówno prowda.
  • Wraca ga?dzina pociągiem z jarmarku i pyta siedzącego z nią w przedziale pasażera:- Proszę pana, czy w Zimnej Wodzie staje?- Mnie nie!
  • Rozmawiaja dwie ga?dziny o swoich dzieciach. Jedna z nich się chwali:- A mój Jasiek to teroz studyjuje w takim uniwersytecie, co to się tak jako nazywo: ugryz - nie, nie ugryz!... użarł - nie, nie użarł... A! Już wim! UJOT!
  • Bacowa budzi swojego męża w rodku nocy.- Anto, pchła mi chodzi po plecach, złap ja i zabij.- Zapal ?wiatlo - doradza zaspany baca. - Jak cię zobaczy, to sama zdechnie ze strachu.
  • Na ostry dyżur przywożą górala ciężko pobitego, a ten na noszach zwija się ze ?miechu. Lekarz pyta:- I z czego się pan tak ?mieje? Szczęka złamana, cztery żebra też, oko wybite?Góral na to:- Ja to nic, ale Jontek ma dzisiaj noc po?lubną a ja mam jego jaja w kieszeni!
  • Siedzi Baca razem ze skoczkami narciarskimi i wysłuchuje ich opowie?ci. Pierwszy skoczek chwali się, że skoczył na odległoć 100 metrow, drugi, że pobił rekord skoczni. Na to Baca mówi:- Jak ja skoczyłem z tej skoczni to lecę, lecę, patrzę, mijam koniec wybiegu, tam gdzie zatrzymują się inni, mijam Zakopane, mijam Gubałówkę, a tu jak halny nie powieje i wróciło mnie na 30. metr.
  • Baca rozwodzi się z Ga?dziną. Odbywa się rozprawa w sądzie. Sędzia pyta się Gazdy:- Powiedzcie, Gazdo, dlaczego chcecie się rozwi?eć z ta Ga?dzina, przecież żyjecie razem już 20 lat, w czym wam ona zawiniła?Gazda na to odpowiada:- A bo Panie sędzio, ona mi seksualnie nie odpowiada.Na to w końcu sali podnosi się ze swojego miejsca juhas i woła:- Głupoty, Gazdo, gadacie! Całej wsi odpowiada, a wam nie!
  • Juhas widzi bacę prowadzacego duże stado owiec.- Dokąd je prowadzicie?- Do domu. Bedę je hodował.- Przecie nie macie obory, ani zagrody! Gdzie będziecie je trzymać?- W mojej izbie.- Toż to straszny smród!- Cóż, będą się musiały przyzwyczaić.
  • Baca przyjechał do Warszawy. My?li sobie: "psejode się tromwojem".Idzie do kiosku i gada:- Poprosze bilet na tromwaj. Miysce konicnie sidzonce.
  • Góral stanął przed sądem oskarżony o pobicie.- Oskarżony twierdzi, ze uderzył poszkodowanego jeden raz zwiniętą gazetą?- Ano tak - zgadza się góral.- I od tego ciosu gazeta poszkodowany doznał wstrzasu mózgu?- Skoro tak doktor powiedział...- W takim razie co było w gazecie?- Nie wiem, nie czytałem.
  • Jedzie gazda z ga?dziną furmanką. Nagle niebo się zachmurzyło, rozszalała się burza. Znienacka 20 metrów przed furmanką uderzył piorun. A gazda patrzy w niebo, palec podnosi i mówi:- Nooooooo...Jada dalej. Po chwili następny piorun uderzył 5 metrów za furmanką. Gazda znów podnosi palec i mówi:- Noooooooooooooo...Znowu jadą dalej. Nagle kolejny piorun uderza w gazdzinę jadacą na furmance, a gazda zadowolony:- No!!!
  • Idzie baca do sklepu mięsnego i pyta:- Cy jest kiełbasa?- Jest. Beskidzka.- Bez cego???
  • Siedzi góral na szczycie Rys i krzyczy:- Hej!... Morze, nasze morze...
  • Baca rozmawia z turystą:- Zabiłem wczoraj 10 ćmów - mówi baca.- Ciem - poprawia turysta.- A kapciem.
  • - Wisi Baca na drzewie na jednej ręce i czyta ksiażkę, którą trzyma w drugiej.Przechodzący turysta przystaje i mówi:- Baco! We wsi powiadają, że Baca ma zdolno?ci parapsychiczne!Na to Baca:- A głupoty gadają!Na to turysta odchodzi w swoją stronę. Baca, dalej wisząc na drzewie puszcza gała? na której wisiał i przewraca ze spokojem kartkę, wisząc w powietrzu.- Oj, pie*.*ą głupoty w tej wsi, oj pie*.*ą!
  • Idzie dwóch baców koło sklepu spożywczego...- Baco! Wiejejmy stąd ino żywo!!!- A czemuż to!?- Bo tu piszą "Dżemy jaja!!!"
  • Podczas wizyty prezydent USA zwiedza z Gierkiem Zakopane. Nagle słyszą krzyk i płacz kobiety. Patrzą - a gazda za chałupą grzmoci żonę. Prezydent pyta go dlaczego tak się znęca nad kobietą. Gazda mówi:- Chciała mieć fiata - kupiłem. Chciała mercedesa - kupiłem. Ale teraz jej się helikopterem zachciało latać. Nie kupię, bo tu góry i jeszcze mi się baba zabije!Prezydent pokiwał ze zrozumieniem, ale Gierek wziął gazdę na strone i pyta:- Gazdo, a tak naprawdę o co poszło?- Przeca nie powim obcemu, że mi b?dziagwa bony na cukier zgubiła.
  • Pytają bacę:- Czy te trzy dziewczynki sa twoimi córkami?Baca:- No.- Ale one urodziły się tego samego dnia?!- No...-... w odstepach pietnastominutowych!!!- No to co?! Ja mom rower...
  • W Tatrach na hali opala się naga blondyna. Raczej ?pi, albo jest mocno zamy?lona. Przechodzący turysta zgorszony widokiem nagiego damskiego łona (ale zabrzmiało) przykrywa je swoim kapeluszem (co za poswiecenie!). Przychodzi Baca, patrzy i mówi:- O Jezusicku! Wciągneło faceta!
  • - Staro, obruciłaby? się ku mnie.- Kces mnie, mój chłopecku?- Nie, ino puscos baki.
  • Do "Pewex"-u przyszedł z wiaderkiem góral:- Pani, han co to za flaska?- Francuski koniak.- Loć!- Proszę bardzo.- A hanta flasysia piykno mi się widzi.- To jest najlepsze wino portugalskie 'Porto'.- Loć. A hanta?- Polski spirytus.- Dużo loć. Za to sycko kielo płacem?- Dwie?cie pięćdziesiąt dolarów.- Wyloć!
  • Baca był ?wiadkiem wypadku samochodowego; poldek walnął w drzewo. Przesłuchuje go gliniarz:- Baco jak to było?Na to baca:- Panocku widzicie to drzewo?- Widzę.- A oni nie widzieli...
  • - Baco, czy pokażecie nam Giewont? - pytają tury?ci.- Jo. Widzita tom pirwszom górke?- Tak.- To nie je Giewont. A widzita tom drugom górke?- Tak.- To tyz nie je Giewont. A widzita tom trzeciom górke?- Nie.- To je Giewont.
  • Zmarzniety w czasie ?nieżycy turysta puka do bacówki - otwiera baca.- Macie baco co? do jedzenia? - Niii! - To może chociaż wrzątek macie??- Mom... ino zimny.
  • Ten sam turysta w nastepne wakacje zachodzi w deszczu do bacówki, baca go?cinnie częstuje go gorącą strawą, turysta zajadając spostrzega że do talerza leci mu z góry woda...- Baco dach ci przecieka.- Wim...- To dlaczego nie naprawisz??- Ni mogę, przecież dysc pada.- To dlaczego nie naprawisz kiedy nie pada??- A bo wtedy nie cieknie...
  • W górskiej chacie pod Gubałówką wielką uroczysto?ć - Jan Gąsienica kończy sto lat. Zjechali się reporterzy, naczelnik miasta, wręczono medal i dyplom. Wszyscy, trzęsącego się ze staro?ci pomarszczonego Gąsienicę, pytają jak dożył tak sędziwego wieku.- Zwyczajnie, nie piłech, nie paliłech, za dziewkami nie goniłech...W tym momencie przerywa mu straszny hałas.- Nie przejmujta się - mówi Gąsienica - to tylko mój starszy brat, całą noc pił gorzałe, to mu się chce teraz za d*.*ami ganiać.
  • Początkujący narciarz pyta bacę:- Czy ten zjazd jest niebezpieczny?- A gdzie tam, panocku, wszyscy zabijają się dopiero na dole!
  • - Czy to prawda baco, że tutejsi ludzie nie lubia przybyszów z nizin? - pyta turysta górala.- A bo ja to wim... Widzicie panocku ten cmyntoz?- Widzę...- Tu leżą ci, co pzysli na zabawę bez zaprosenia...
  • Pijany góral wraca z wesela i zaczyna się rozbierać.- Maryna, pomóz bo ni moge kosuli sciongnoć - prosi żone.Ta podchodzi i załamuje ręce.- Jezusicku, Jendrek, psecie ty mas ciupaske w plecach!
  • Baca słyszy krzyki z podwórka:- Czego tam?- Bacoooo! Potrzebujecie drewna?- Nieeee! Przecie mom!Rano baca budzi się, wychodzi na podworko, patrzy:- O kur.*! Gdzie moje drewno?!
  • Sprawa w sądzie. Sędzia pyta oskarżonego - górala:- Zawóod?- Mechooptyk.- Co?- Mechooptyk!- A co pan robi?- Optykam chałupy mchem...
  • Zapisują bacę do Partii. Sprawdzają życiorys.- No a jak to było po wojnie? Byli?cie w jakiej? bandzie?- Ni, ta bydzie pirsa.
  • Przychodzi turysta do bacy i pyta:- Baco, macie jaki? pokój do wynajęcia?- Mom.- Za ile?- Dwi?cie.- Baco! Za tyle? To bardzo drogo!- Panocku ale tu jest piknie.- No dobra baco, ale musi tu byc spokój i żadnych dzieci.- Tu nimo żadnych dzieci.Turysta idzie spać. Rano o godz. 5 - rumor, wrzask, z poddasza wypada czereda dzieci. Wrzeszczą, wywracają meble itp.Turysta zwleka się z wyra (przekrwione oczy itp.) i zaspanym głosem mówi do bacy:- Baco, baco, tu nie miało być żadnych dzieci!- Dzieci? To są skurwysyny nie dzieci!
  • Idzie turysta po szlaku i nagle słyszy:- Ło Jezuuuu!!! Jezu, Jezu, Jezu, Jezusicku!!!!Biegnie, patrzy a tu baca siedzi na pieńku, obok wbita siekiera i:- Ło Jezu, Jezu, Jezu!Turysta: Baco! Baco co wam się stało?!Baca: Mnie? Nic. Ło Jezuuuu!!! Jezu, Jezu, Jezu!!!T: A może komu? w waszej rodzinie?B: Mojej? Ni. Ło Jezu, Jezu, Jezu, Jezusicku!!!T: No to co tak lamentujecie?B: Ło Jezu, jak mi się robić nie chce!
  • Zapisują bacę do spółdzielni produkcyjnej.- Dacie krowę do spółdzielni?- Dom.- Dacie konia do spółdzielni?- Dom.- Dacie owce do spółdzielni?- Nie dom.- Dlaczego?- Bo mom.
  • - Baco, czy można tu gdzie? kupić czę?ci zamienne do samochodu?- Zaraz za wioską jest ostry zakręt nad urwiskiem, a czę?ci leżą na dole...
  • Idzie sobie baca i ciągnie na sznurku zegarek.Przechodzący turysta pyta zdziwiony:- A co to baco, zegarek na sznurku ciągniecie?- Ja go wreszcie nauczę chodzić!
  • Nad Morskim Okiem siedzi stary gazda. Przechodzący tury?ci pozdrawiają go i pytają:- Co tu robicie?- Łowię pstrągi.- Przecież nie macie wędki.- Pstrągi łowi się na lusterko.- W jaki sposób?- To moja tajemnica. Ale je?li dostanę flaszkę, to ją wam zdradzę.Tury?ci wrócili do schroniska, kupili butelkę wódki i zanie?li ją ga?dzie. On tłumaczy...- Wkładam lusterko do wody, a kiedy pstrąg podpływa i zaczyna się przeglądać to ja go kamieniem i juą jest mój...- Ciekawe... A ile już tych pstrągów złowili?cie?- Jeszcze ani jednego, ale mam z pięć flaszek dziennie...
  • Baca dobiera się do ga?dziny. W pewnym momencie ga?dzina mówi:- Baco, gniewom się- A o co się gniewocie ga?dzino?- Ja nie mówię że się gniewom ino ze się wom ch... gnie!
  • Turysta spał u bacy. Rano budzi się i drapie. Widząc to baca pyta:- Cóż to panocku, wsiura wos ugryzła?- Nie, w plecy.
  • - Baco! To gówno to ludzkie czy zwierzęce?- To? Ludzkie.- A po czym poznajecie?- A bo to moje.
  • Dwóch górali postanowiło sprawdzić ile ludzi jest w knajpie w Żywcu. Uradzili, że jeden będzie wyrzucał go?ci a drugi liczy. Tak tez zrobili Słychać brzęk tłuczonego szkła, okrzyk "O Jezu" a góral liczy:- Roz,Znowu okrzyk i:- DwaW pewnym momence brzek i wylatujący mówi:- Teroz nie licz bo to jo.
  • Idzie góralka brzegiem strumienia, a po drugiej stronie chłopaki.- Ej Mary?, pójdz do nas!- Nie pójdę bo mnie zgwałcicie!- Ej, nie zgwałcimy!- To po co ja tam pójdę?
  • - Baco, czym zabili?cie sąsiada?- A synecką, Wysoki Sądzie...- Wieprzową, czy wołową?- Kolejową...
  • Góral wraca z dwuletniej służby w wojsku. Żona Jagna ciągnie go zaraz do sypialni. On sprzeciwia się i wyprowadza ją na spacer.- Widzisz Jagna to piękne błękitne niebo?- No widzę! Hoć do sypialni.- A widzisz te piękne wzgórza?- Widzę, no choć już!- A widzisz te piękne łąki?- No widzę, widzę! No choć do...- No to patrz i patrz, bo teraz będziesz przez miesiąc ino sufit oglądała.
  • Siedzi Baca na drzewie i piłuje gałą? na której siedzi, przechodzi turysta:- Baco spadniecie!- Ni, nie spadne!- Spadniecie!- Ni!- No mówię wam że spadniecie!- Eeee, ni spadne!Nie przekonawszy bacy Turysta poszedłl dalej. Baca piłował, piłował aż spadł. Pozbierawszy się popatrzył za znikającym w oddali tyrystą i zdziwiony rzekł:- Prorok jaki, czy co?
  • Przychodzi Baca do ubikacji. Czeka, czeka, wszystkie kabiny zamknięte. Zniecierpliwiony, zapytuje:- Je tam kto? W odpowiedzi dochodzi go zduszony głos:- Tu się ni je, tu się sro!
  • Płacze zgwałcona Maryna, podchodzi baca:- Czemu płaczesz Maryna?- Oj zgwałcili mnie zgwałcili!- A o pomoc wołałas?- Oj wołałam wołałam!- I nikt nie przyszedł?- Nikt nie przyszedł!- A ku wsi wołała??- Oj wołałam wołałam!- I nikt nie przyszedł?- Nikt nie przyszedł!- A ku halom wołała??- Oj wołałam wołałam!- I nikt nie przyszedł?- Nikt nie przyszedł!- A ku wierchom wołała??- Oj wołałam wołałam!- I nikt nie przyszedł?- Nikt nie przyszedł!- A ku lasowi wołała??- Oj wołałam wołałam!- I nikt nie przyszedł?- Nikt nie przyszedł!- Nikt nie przyszedł?- Nikt, nikt nie przyszedł!- To i ja sobie ulżę!
  • Na drodze z Ko?cieliska do Zakopanego stoi góral i łapie okazję.Zatrzymuje się jakie? auto, baca wyciąga ciupagę, i rzecze do kierowcy:- Łonanizuj się pan!Osłupiały kierowca posłusznie acz niechętnie posłuchał rozkazu bacy, gdy skonczył usłyszał znów tą samą komendę:- Łonanizuj się pan!Cóż... wyboru wielkiego nie miał. Nie miał też wyboru gdy usłyszał kolejną komendę:- Łonanizuj się pan!Gdy skonczył, baca znów to samo:- Łonanizuj się pan!Próbował tedy biedny turysta po raz kolejny ale nic z tego nie wychodziło, głos bacy naglił jednak nieubłaganie:- Łonanizuj się pan!- Łonanizuj się pan!- Łonanizuj się pan!I kiedy baca już widział, że kierowca nie da już na prawdę rady spokojnym głosem rzekł do stojącej obok ga?dziny:- Siadaj Maryna, pan Cię do Zakopanego zawiezie!
  • Przychodzi baca do kolegi chirurga i mówi:- Wiesz Kazik pomóż, mam brzydką żonę! We? ty jej zrób jaką? operacje!- Ja nie dam rady, ale pogadam z doktorami w Krakowie może się da, ale to będzie kosztować z jakie? dziesięć tysięcy.Spotykają się po dwóch tygodniach. Mówi lekarz Kazik:- Tak jak mówiłem, da się załatwić, ino dziesięć patyków przynie?.- A wiesz Kazik, już nie trzeba, gajowy zgodził się za pięć stówek odstrzelić.
  • Autostopowiczka zatrzymuje samochód na drodze z Poronina do Zakopanego. Samochod zjeżdża na pobocze i szofer odkręca okienko. Autostopowiczka wsadza głowę do ?rodka, a wtedy kierowca podkręca szybko okienko, wychodzi drugą stroną, zadziera kieckę i odbywa stosunek z rzeczoną autostopowiczką, poczem odkręca okienko i odjeżdża. Wtedy zza drzewa wychodzi góral i rzecze:- Auto, jak auto, ale takie drzwi to se musze kupić.
  • Siedzą dwie Góralki na płocie i plotkują, plotkuja po czym jedna mowi do drogiej:- Oj Maryna cza mi Cie bedzie pożegnać, widze że idzie Franek z kwiatami trza mu bedzie dupy dać!- A co to u was flakona ni ma?
  • Dialog Góralek:- Wiesz Maryna dupczyłam się z inteligentem!- No i jak było?- Ty wiesz, On miał PENISA!- Ooo!, a co to takiego?- Taki ch*j, ino giętki!
  • Pewnemu bacy sze?ć razy spaliła się bacówka. Pięć razy ją odbudowywaą, ale za szóstym razem już się załamał. Stanął nad resztkami domu, podniósł głowę i woła do nieba:- Panie Boże! Za jakie grzechy?!Na to głos z nieba:- Oj nie za żadne grzechy, nie za grzechy. Tylko cosik ja cię chyba Józek nie lubię...
  • Siedzi baca przed chałupą i pierze w misce kota. Przechodzi turysta i słysząc straszne piski próbuje zaprotestować:- Baco, co robicie?!- Ano kota piere - rzecze baca.- Ale baco, kotów się nie pierze!- Piere się piere.Nie przekonawszy bacy, turysta wybrał się w dalszą drogę. Kiedy wracał po kilku godzinach zobaczył bacę i leżącego obok zdechłego kota. Pokiwał głową i mówi:- A mówiłem, że kotów się nie pierze?- Piere się piere, jeno nie wyzyma...
  • Siedzi baca nad rzeką i się onanizuje. Podchodzi turysta i się pyta:- Baco co wy robicie?Na to baca:- Jak to co? Wysyłam dzieci nad morze.
  • Baca znalazł broszurkę, jak odzwyczaić się od jedzenia przez tydzień. Pierwszego dnia miał zamiast posiłków pić po 1/2 szklanki wody. Drugiego po 1 szklance itd. Siódmego dnia półprzytomny z głodu miał wykonać ostatnie polecenie - wysrać się. Poszedł więc za chałupę, kucnął, natężył się i nic. (z pustego to i Salomon...) Siedzi, siedzi, aż nagle słyszy odgłosy jedzenia. Patrzy, a tu mu dupa się pasie!
  • Idzie sobie turysta polaną w górach i widzi bacę. A baca pasie sobie owce. Czarne i biaóe. No i turysta się go pyta:- Baco.. Ile mleka dają te owce?- Ano białe cy corne?- No wszystkie.- Białe dwa litry..- A czarne?- Ino tys dwa litry.- A ile trawy jedzą?- Białe cy corne?- No wszystkie..- Białe tsy kilo.- A czarne?- Tys tsy kilo.Rozmawiają tak z piętna?cie minut i okazuje się że białe owce nie różnią się niczym innym niż kolorem wełny. Wreszcie zdenerwowany turysta pyta się jeszcze raz:- No to czemu baco je tak rozróżniacie?- Ano białe owce som moje.- A czarne czyje?- Ano tys moje.
  • Obchodzona była wła?nie Setna Rocznica Urodzin Lenina (SRUL). Znale?li tedy i bacę starego z Poronina, co to Lenina pamiętał, i poprosili go, co by opowiedział im co? o spotkaniu z Leninem, jaki to Lenin byl miły, i dobroduszny. Siadł tedy Baca na rogu chałupy, i powiada:Pamiętam była wiosna, topniały ?niegi, ?wiecilo ?licznie słoneczko. Towarzysz Lenin postanowił się ogolić. Wyszedł tedy na ganek z miednicą, mydłem pędzlem. Ledwo sobie namydlił pysk podbiegł do niego mały chłopczyk. Popatrzył na towarzysza Lenina i zawołał: "Towarzyszu Lenin, łysiejecie!". A towarzysz Lenin u?miechnął się,... a mógł przypierdolić!
  • Wieczorem przychodzi baca do I-szego sekretarza gminnej POP i mówi, że chce koniecznie zapisać się do partii. Sekretarz, że trzeba pół roku próby. Na to baca:- Albo mnie tyrozki zopisecie, albo nie chce w ogóle.- Ależ baco, powiedzcie, chociaż dlaczego.- Jok mnie zopisecie to powim.- Ale baco, nie moge was zapisać, skoro nie znam nawet motywacji.Po godzinnej konwersacji w tym stylu sekretarz skapitulował i zapisał bacę do partii.- No to powiedzcie baco teraz, dlaczego tak nagle zachciało wam się do partii?- No, tera powim. Psychodza jo do chołupy i wchodza do swojego pokoju a tam widza, moja żona w moim łóżku z kochankiem. No to posedł jo do kuchni, golnął se kielicha i posedł do drugiego pokoju, a tam widza córka w łóżku z gachem. No to wrócił jo do kuchni, golnął se drugiego kielicha i se powidzioł: JO WAM KURWY WSTYDU NAROBIE!!!
  • Siedzi baca na drzewie i ?piewa. Przechodzi turysta.- Baco, spadniecie, na drzewie się nie ?piewa.- Nie spadne.Za godzine wraca turysta, patrzy, a pod drzewem leży baca.- A mówiłem wam, baco - nie ?piewa się na drzewie.- ?piwo się, ?piwo, ino się nie tańcy.
  • Dwóch juhasów znalazło jeża i kłócą się o nazwę tego zwierzaka:- To je iglok!- To je spilok!Przechodził tamtędy stary baca i usłyszał sprzeczkę. Podszedł i zawyrokował:- To nie je ani iglok, ani spilok. To je kolcok!
  • Do bacy przychodzi chłopak z dziewczyną i chcą wynająć jaki? pokój na noc. Baca na początku nie chce, mówi że miejsce już nie ma i w ogóle ale w końcu zgadza się ulokowac ich na strychu. Wieczorem przychodzi spytać czy aby nie są głodni, a oni mu ze strychu:- Nie baco, my żywimy się owocami miło?ci.Baca:- No dobra, dobra, tylko nie rzucajcie skórek bo mi się gęsi podławią.
  • Idzie baca przez poloniny i widzi jak turysta robi pompki dla zdrowia. Stanął i kiwa głową z podziwem.- Różne ja wiatry widziałem, ale żeby babe spod chłopa wywiało...?
  • Sąsiad mówi do bacy:- Baco, tam za stodołą na waszych deskach chłopaki gwałcą waszą córkę.Baca przerażony biegnie natychmiast za stodołę, po chwili wraca u?miechniety i mówi:- Aaaaa... wiedziołem, ze zartowołe?, to wcale nie moje deski.
  • Policjant zatrzymuje bacę jadącego furmanką.- Baco, co wieziecie?Baca nachyla się i szepcze:- Siano.- Czemu tak cicho mówicie?- Żeby koń nie usłyszał!
  • Baca wydłubał sobie oczy, powiesił je na drzewie i powiedział:- Oczywi?cie.
  • Pewien turysta zabłądzil w górach, tracił już nadzieję, gdy zobaczył jakies ?wiatła, a dalej góralską chałupę."Jestem uratowany - zapłacę im - dadzą mi co? zje?ć, napoją mnie, przenocują..." - pomy?lał turysta i wszedł do ?rodka. Patrzy na zapiecku leżą nieruchomo Bacowa i Baca.- "Dobry wieczór, zabłądziłem, jestem głodny, chce mi się pić, zapłacę wam" - powiedział turysta....CISZA- "Chciałbym co? zje?ć - jestem głodny" - powtórzył....CISZAZdegustowany brakiem reakcji Bacy i Bacowej, wziął to co leżało na stole i zjadł.- "CHCIAŁBYM SIę CZEGO? NAPIĆ" - powiedział, już zdenerwowany, turysta.Gdy po raz kolejny odpowiedziała mu cisza - wypił co było na stole, przeleciał Bacową i wychodząc rzekł "Co za popieprzeni ludzie!".W bacówce ciągle CISZA, gdy w pewnym momencie Bacowa nie wytrzymała i kichnęła. Baca na to: "Przegrała? - gasisz ?wiatlo"
  • W Morskim Oku w przerębli kąpie się baca.- Baco, nie zimno wam? - pytają się turysci.- Ni.- Ciepło?- Ni.- A jak wam jest?- Jędzej.
  • Baca łapie okazję na drodze, wreszcie udaje mu się złapać przejeżdżajacego Mercedesa. Wsiada i jadą, ale po kilku kilometrach jako? tak nudno się zrobiło, więc baca się pyta:- A co to panocku, za znacek z psodu?- To? (mówi kierowca pokazując na znaczek mercedesa), to taki celownik, jak kogo? złapie w ten celownik, to już na pewno trafię.- Aha.Po kilku kilometrach patrzą, a tu drogą jedzie jaki? facet na rowerze. Baca mówi:- A we?cie, panocku, tego cłowieka w ten celownik...Kierowca skręcił i faktycznie rowerzysta znalazł się "w celowniku", ale ponieważ kierowca nie chcial i?ć do więzienia, to w ostatniej chwili skręcił, aby nie trafić rowerzysty, chwilę potem baca się odzywa:- Iiiii, kiepski ten pański celownik, gdybym nie roztworzył drzwi to by?my go w ogóle nie trafili.
  • Wchodzi baca do sklepu i nie zamyka drzwi.- Baco, drzwi w domu nie macie? - Krzyczy na niego sprzedawczyni.- Mom, i taką cholerę jak wy, tyz mom.
  • Turysta pyta się górala:- Baco czemu ciągniecie ten łańcuch?- A co, mam go pchać?
  • Wywiad z bacą:- Baco, jak wygląda wasz dzień pracy?- Rano wyprowadzam owce, wyciagam flaszkę i piję...- Baco, ten wywiad będą czytać dzieci. Zamiast flaszka mówcie książka.- Dobra. Rano wyprowadzam owce, wyciągam książkę i czytam. W południe przychodzi Jędrek ze swoją książką i razem czytamy jego książkę. Po południu idziemy do księgarni i kupujemy dwie książki, które czytamy do wieczora. A wieczorem idziemy do Franka i tam czytamy jego rękopisy.
  • Spotyka się dwóch górali wysoko w górach.- Baco, wełna drożeje!- A kto tak powiedział?- Wałęsa.- A gdzie on pasie?
  • Siedzi baca w zimie na zboczu i się przygląda jak tury?ci z Niemiec zjeżdzają na nartach. Nagle widzi jak jedną babkę wyrzuciło na pagórku że aż wpadła głową w zaspę. Ino jej tylko tyłek wystaje. Baca długo nie namy?lając się zaszedł od tyłu i zaczyna dupczyć. Nagle słyszy jak ta jęczy:- Ja gut, ja gut!Baca na to:- A skąd ja ci tera dziwko jagód wezmę?!
  • Dwóch górali: mały i duży sikają na mur. Mały strasznie mruga oczami. Widząc to drugi pyta:- Co tok mrugos?- Bo mi do ocu prysko!
  • Zepsuł się kobiecie samochód na drodze, prosi o pomoc przechodzących górali. Górale naprawili, ale gdy chciała im zapłacić okazało się, że górale wolą zapłatę w naturze. Nie bardzo się to jej podobało, ale co miala zrobić. Poprosiła ich tylko żeby załozyli prezerwatywy bo nie chce zaj?ć w ciążę. Górale się zgodzili, itd.Na nastepny dzień spotykają się w knajpie wioskowej i jeden mówi:- Josiek, zalezy nom na tym zeby nie zasła w ciąze?- Ni.- No to sciągamy te gumki!!!
  • Góral przyprowadził swoja żonę będacą w ciąży na badania okresowe. Lekarz zbadał ga?dzinę, przyjął honorarium, pożegnał. Do gabinetu wchodzi mąż i pyta o zdrowie żony. Lekarz odpowiada:- No cóż, u waszej żony jest ciąża pozamaciczna.Chłop zbladł i nerwowo sięga po portfel.- Nie trzeba, gazdo, żona już płaciła.- Panie doktorze, macie tu 100 tysięcy, i nie mówcie nikomu, że pozamaciczna, bo jeszcze chłopy mnie wy?mieja, żem nie trafił tam, gdzie trzeba.
  • - Baco, co robicie, jak macie wolny czas?- Siedzem i dumiem...- A jak nie macie czasu?- To ino siedzem...
  • Przyjechał turysta z turystką w góry. Nocują u bacy. Rano baca pyta:- Czy wy w nocy nic ze sobą nie robicie, że się ?wiatło cały czas pali?...- Baco, przy ?wietle to dopiero przyjemno?ć!Na drugi dzień turysta pyta bacę:- No i jak, lepiej przy ?wietle?- Lepiej, lepiej - i ile dzieci miały uciechy!
  • Przychodzi hanys do sklepu w W-wie i pyta:- Czy są fafkulce?Ekspedientka nie kumata mówi:- Nie maNa to hanys:- To poprosza fa f spray'u
  • Spotyka się w knajpie dwóch górali, a ponieważ jeden z nich niedawnosię ożenił, to drugi pyta się go jak mu poszło w noc po?lubna.- Ano, Stasiu, normalnie. Jak weszl?imy do sypialni to się rozebrałem,żeby se psiakrew nie pomy?lała, że się jej wstydzę. Potem dałem jejw gębę, żeby sobie nie pomy?lała, że jej się boję. Na sam koniec samsię zaspokoiłem, żeby se psiakrew nie pomy?lała, że jej potrzebuję.
  • Siedzi baca na skale i liczy:- 121, 121, 121...Przechodzi turysta i pyta się:- Co tak liczycie baco?Baca strąca turystę że skały i liczy dalej:- 122, 122, 122...
  • Idzie sobie dwóch górali przez Zakopane do domu, a mieszkali na Gubałówce.Przechodzą obok torów kolejowych i zobaczyli tam ruskie cysterny. Nie znaliRuskich literek, ale tak im jako? zajeżdzało alkoholem... Napili się...Poszli pózniej do domów... Rano do jednego z nich dzwoni telefon- Co jest?- mowi baca podnosząc sluchawkePo drugiej stronie był drugi baca z zeszłonocnej imprezy:- Baco, srali?cie? - pyta ten drugi- Nie.- To niesrajta, bo jo z Londynu dzwonim...
  • Turysta do bacy:- Ile kosztuje ten pies??- Sto milionów.- Przecież nikt go nie kupi.Po pewnym czasie turysta do bacy:- Sprzedali?cie psa??- Tak. Za dwa koty po 50 milionów...
  • Sędzia do górala:- Ile macie dochodów?- Wysoki sądzie, do chodów to ja mom dwie nogi, ale obie kipskie.
  • Gazdowska rozmowa.- Staszek, cy twoj konicek kurzy fajkę?- Nie.- No, to ci się szopa pali.
  • - Baco, co robicie?- Uwozom!- Na co?- Cobyk nie spod!
  • ?piewa juhas na hali. Baca nie może wytrzymać i woła:- Czego się drzes?!!- Dyć to nie dżez, to folklor!
  • Idą Antek i Francek przez las. Zobaczyli kamień, na którym było napisane:"Je?li mocie ludzkie serce, to mnie obróćcie...".Nasapali się więc porządnie, a za? na drugiej stronie było napisane:"Piknie wom dziękuje, bo mi się bok odleżoł...".


Humor nauczycielski

  • Do cholery, po co w tej szkole tablic
  • ę kupili?
  • Pańczyk, ty mówisz, czy mruczysz? No mówże, bo ja mam stare ucho.
  • Dobra, niech Michalski siądzie, bo ja zaraz zasnę, a jak zasnę, to będę strasznie chrapał.
  • Ja spróbuję to zrobić taką metodą troszeczke turecko-chinską.
  • Co Gatkowska patrzy tak na mnie jak żaba na pioruna?
  • Słuchaj, stary, powinienem ci dac 50 tys. nagrody za to, że z dnia na dzien kołowaciejesz i ogłupiasz całą klasę i mnie. Ty kołowaciejesz wprost proporcjonalnie do czasu.
  • Paszkowski, dostajesz ode mnie na przerwie hot-doga i jedynkę w dziennik. Paszkowski, opamietaj się wreszcie, tak nie można.
  • Edyty nie pytam, bo nawet chyba jest nieobecna.
  • Żyć, uczyć się i nie umierać. Tylko czego tu się uczyć, jak lekcji nie ma.
  • Rozumiem, że nic nie rozumiesz. Powiedz, co rozumiesz.
  • Zle się dzisiaj czuję, jestem na pograniczu grypy. Albo ja ją zwalczę, albo ona mnie zwalczy.
  • Mazur, ty jeste? taka nędzna Mazurówna, niech cię pierun we?mie. Dostajesz jedynke na półrocze, tak od serca. Powinni ci postawić pomnik i podpisać: "Leniowi - od wdziecznych leniów".
  • We? w domu, Mazur, jakiegos sznura i się zbiczuj. Mówię ci, zbiczuj się porządnie i jutro będziesz na fizyce koncertował.
  • Jak mi, Kuba, jeszcze raz otworzysz buzię to zobaczysz, jak cię spie?ciuję.
  • Dwa metry długo?ci jak Arnold amerykański, a udaje Greka.
  • Nauczyciel to jest tak zwany honorowy dziad.
  • Wykujecie te warto?ci na blaszkę i jak kto? przyjdzie jutro bez tej blaszki, to go wyrzuc/ę.
  • Edyta jest? Przynie?li ją diabli, czy nie przynie?li?
  • Paszkowski, ja cię wezme, postawie na ?rodek i spiorę. Może cię wreszcie ocucę.
  • Po lewej stronie zapiszcie fale mechaniczne - ten nasz stary, dobry jazz.
  • Człowiek reaguje na wszystko, chyba, że jest ?lepy i głuchy jak nasze związki zawodowe.
  • Wrzesień, co cię dzi? przypędziło do szkoły? Brzydka pogoda, czy co?
  • Ten mecz się zaczął nie o 20.00, tylko o 20.15, tam jakie? uroczysto?ci szły, trąbki, pompki...
  • Dziewczęta, podejd?cie bliżej, bo wyciągacie te głowy jak ciągnące na południe żurawie.
  • Dobra, we? Mazur swój mszalnik [zeszyt] i siądz do ławki.
  • Na drugi raz, Edyta, postawię ci pierwiastek z 1. Wiesz, ile to jest? Przyniose komputer i obliczę, ile to jest pierwiastek z 1.
  • ?liwa dzisiaj jest? On wie, kiedy zwiać.
  • Co? mi gardło nawala, nie mogę mówić. Pierun, Czarnobyl jaki?, czy ta wiosna?
  • Bąd?, Paszkowski, łaskaw zmoczyć sobie scierkę i rekultywować tablicę. Rekultywacja jest to odzyskiwanie powierzchni utraconej.
  • Ty we? się do roboty, bo cię kropne z tej fizyki. Patrz, biorę najgorszego ucznia: Edyta, id? no.
  • Chodzisz do ko?cioła? No i po co? Lepiej by? się do jakiej? partii zapisała.
  • Jak Edyta przyjdzie raz na jaki? czas do szkoły, to się musi rozejrzeć po klasie, co jest grane.
  • Lubie takie filmy, jak np. "Przeminelo z wiatrem", ktory trwal 8 godzin. Mozna się było wtedy wyspac porzadnie.
  • Gatkowska, [powiedz] jeszcze raz, gładko, powabnie.
  • Słuchajcie, studenci na przyszłej lekcji bedą bezrobotni, a ja idę zapłacić rachunek na pocztę, bo mnie wsadzą do kicia.
  • E, Mazurowi to jest wszystko jedno, czy je jajko wędzone, czy gotowane.
  • Dębski, ty jeste? [...] pniak, but. Ciebie można objąć dwoma kryteriami: kompletny niezdolniacha lub zgnilec, to jest próżniacha, albo taki duży zgnilec, czyli zgniły zgnilec.
  • Debski, ty to jeste?s leń patentowany. Trzeba by dotrzeć do twoich rodziców.
  • Kuba, jak ja cię kopnę w kostkę, to zobaczysz, jak będziesz przez tydzień kulał. Buty mam twarde.
  • Kuba, no gdzie ty tu widzisz obraz? To jest papuga, a nie obraz.
  • Ta wiosna co? knoci sprawę.
  • W Zambii jest monokultura obuwnicza. Wszyscy chodzą boso.
  • Wektorów jest tak dużo jak Chińczykow.
  • Opornica nie może być ani komunistyczna, ani imperialistyczna. Opornica nie zależy od systemu.
  • Nie można upraszczać kaszanki z szynką.
  • Ty musisz przy tablicy szaleć. Jak uczeń umie przy tablicy szaleć, to jest uczeń dobry, a jak zniszczysz tablicę, to kupimy nową.
  • Trąba jestes pierońska, wyrzucę cię z klasy. Takiego związku to nawet Rosjanie nie wymy?lili.
  • Generał, na przyszłej lekcji, jak tylko wejdziesz do klasy, rzucasz torbę, idziesz do tablicy i albo ty mnie wykończysz, albo ja cię wykończę.
  • Golba dzisiaj tak zdębiał, że trzy razy go pytałem i nie dało się go oddębić.
  • Mazurze, tu na pierwszą ławke szybko chod?. Lubię, jak siedzisz blisko ołtarza.
  • Nie no, co? tu nie gra w ogóle, niech to diabli wezm?.
  • Biernacki na dzisiejszej lekcji jest pierwotniakiem.
  • Otwórzcie drzwi, bo mnie krew zaleje w tej sali, padnę zaraz.
  • Ooo, a cóż się dzieje w tej klasie: Biernacki złożony niemocą, Dębski - bida, [...] Mazur się dzisiaj opala, [...] Edyta ma dzisiaj poważne sprawy i nie ma po co przychodzić do szkoły.
  • Od razu widać po klasówce, jakie jest oblicze polityczne klasy III b.
  • Strumień indukcji to jest kawał takiego chama.
  • Gdzież to pieroństwo jest, nie widzę na oczy.
  • No, ?liwa, dosięgła cię ręka sprawiedliwo?ci ludowej.
  • Id? i rozwal to zadanie, ale tak, żeby się tynk z sufitu sypał.
  • Ej, co? tu się knoci dzisiaj, wysoka temperatura, czy co?
  • Wrzesień, nie gadaj głupot, bo jak przypałę pierwiastek z 4, to zobaczysz.
  • Jak jeszcze nie byłe? bity, to bedziesz, zobaczysz, ta dzida, położę cię tu i będę prał.
  • Pańczyk jest leworęki i jak rysuje to mu ręka drży i wychodzą takie knoty.
  • Przypominam ci, że możesz się zwrócić do adwokata klasowego, szkolnego, ale wszystko, co powiesz może być użyte przeciwko tobie.
  • Wójtowicz, proszę i?ć do siebie i wziąć te ?rubę.
  • Dobra, Mazur, siąd? na miejsce, zatłukę cię na przyszłej lekcji.
  • Łap klamkę z drugiej strony i bywaj zdrów.
  • Kuba, ty byłe? bida, jeste? bida i będziesz bida.
  • Co wy dzisiaj tacy trąbalscy jeste?cie?
  • W fizyce wszystko jest muzyką, poezją, sztuką.
  • Daję wam 3 minuty czasu, żeby znale?ć klucz. Jak nie, to zrobię to, co zrobił mój dziadek.
  • Rock and roll dobry jest na pogodę i na deszcz.
  • Dosyć polityki, przechodzimy do fizyki.
  • Dałem sobie słowo, że wyrzucę za drzwi tą polityke, ale jako? tak człowieka ciągnie.
  • Mróz - zdolna bestia, ukryty cichy talencik, tak jak w tej piosence: "Cyt, cyt, mija czas, a mrozisko szczypie nas".
  • Jak kto? nie słucha ojca i matki, to słucha psiej trąby.
  • Jak lodów nie wolno je?ć, to wy by?cie schaboszczaka za loda oddali.
  • Wy nadajecie się jedynie do kopania rowów, ale nawet do tego się nie nadajecie, bo by?cie się zakopali.
  • do ucznia, ktory w trakcie lekcji odwrocil się do kolegi siedzącego za nim: Kowalski! Frontem do wroga!
  • z chemii: Ewa, jak to jest w okresie?
  • Ciepłe prady zaznaczone sa na czerwono, a niebieskie na zielono.
  • Bądzcie troche ciszej, bo przeszkadzacie tym, którzy są na korytarzu. Drzwi są przecież otwarte.
  • No to do tablicy dziarskim krokiem zmierza ochotnik numer...
  • Może by?cie z tego jakiego? wnioska wyciągli!
  • Dobrze by było, aby? był na tej lekcji, a nie siedział tylko tym zezwłokiem...
  • We?, wyjd? się przeleć!
  • To trzeba pokazać łopatologicznie.
  • Ustalili?my, że jestem wied?ma.
  • Już mówię jaka jest zasada działania tego ustrojstwa.
  • U?miechnij się! Jutro też cię zapytam.
  • Konrad, połóż ręce na stół, bo mi biurko o?winisz!
  • I mamy misz-masz
  • Albo mi żresz, albo mi gadasz, albo chodzisz po klasie. Do?ć tego!
  • Tylko gęba mlaska!
  • Ty się strzeż mnie!
  • Reklamacje do Pana Boga
  • Kowalska, skończona jeste?!
  • Tutaj naćpałem trochę...
  • Bo ja cię zaraz rozszarpię!
  • Nie popijać tam sobie!
  • A ty co - zgłupiałe??
  • Moge ci huknąć, co se my?lisz?
  • Ty bedziesz trup zaraz.
  • Co za jęki? Co za jeki u was ciągle?
  • Czego rżysz tak?
  • Z wami tylko do ZOO...
  • Durne pały!!
  • Kryminalisto!!
  • Tylko mi spróbuj chamie!
  • Zamknij się! Nie marud?!
  • Ty małpo jedna..
  • Banda pajaców.
  • Przestańcie rechotać jak konie!
  • Co ty za spacery uskuteczniasz?
  • Pierwszego co będzie gadał złapię i miazgę zrobię!
  • Ale jeste?cie ciemniaki...
  • Zatkaj się!!
  • Co? Będziecie się znowu podniecać?
  • Bo w gębę zaraz...
  • Zaraz będziesz miała ciało o masie...
  • To jest lekceważenie mnie!!!
  • Łeb ci urwę.
  • Jak Alicja przebywała po drugiej stronie lustra, była w ujemnej odległo?ci od niego..
  • Widzimy, że nic nie widzimy..
  • Panowie!! Na lito?ć Boga!
  • Zabraniam ci tak wyglądać!!!
  • Spływa mi to jak po kaczce...
  • Michale przyjacielu zwierząt futerkowych.
  • Co ty mi tu pleciesz za głupo?ci?
  • Pszczółka Maja robi razem kupkę i siusiu a nie oddzielnie.
  • Klitus Bajdus módl się za nami.
  • Uspokójcie się bo postawię mu pałkę i nie będę się z nim więcej zabawiać.
  • To teraz kontiniuejszyn prosze.
  • Co to jest jędrno?ć? (cisza) Jest to zjawisko przeciwne do sflaczałosci.
  • Nie jeste? taki mądry jak ci się wydaje.
  • Niech ci rozum wróci bo pleciesz jak po dużym piwie.
  • Zostawmy to bo? się zakałapućkała znowu.
  • Siedz prosto, jeste? niebrzydki.
  • Nie podpieraj się jak by? był po 10 piwie.
  • Sied? prosto bo twoje walory ulegną zmniejszeniu.
  • Aaaaaa to ten Kamil grubasek.
  • A nie zrozumiała????!!! Bo ja rzeczywi?cie po chińsku mówię.
  • Pokaż się no malutki.
  • Panno, za włosy to masz szóstkę.
  • Przyjdzie i na ciebie kolej, kudłaczu jeden!
  • Jak kto? odpowiada to ty podpowiadasz, jak ja cię pytam to milczysz. Co z ciebie za dziwoląg!?!?!
  • Nie wiem czy będzie potrzebne ale we? na wszelki wypadek jak to powiedział pan Władek.
  • Głąb jeste?!!!!
  • Prezydent był odpowiedzialny przed Bogiem i historia, czyli przed nikim.
  • Kto z was myje się rano? (cisza) Czułem to.
  • Niejeden z was miałby kłopoty z tym jak się rozmnażaja li?cie.
  • Je?li twierdzisz, że Kmicic nie był rycerski, to, kochasiu, po prostu blu?nisz na okrągło.
  • Gdyby twój pies to słyszał, to by się w?ciekł.
  • Popatrzcie jaki okaz: kapusta z uszami.
  • Jak by to pies zjadł to by zdechł.
  • Dlaczego na lekcje przychodzicie w ubraniach?
  • Tę liczbę najlepiej wstawić w zawias
  • Kto chętny niech podniesie rękę. Nogi też mile widziane.
  • Ja tu z wami kompletnie zidiociałam
  • Ten okrag jest zakończony na okrągło - jak to okrag
  • Jak to, nie wiesz co dostałe?? Stopień dostałe?!
  • Jedną drugą można otrzymać dzieląc 50 przez 100 albo 50 przez 25, czy tam odwrotnie. Wszystko jedno!
  • Wstań gło?no i powiedz!
  • Ja mam znowu okres, a wy jeszcze nie macie stopni.
  • Rozróżniasz pojęcie bieguna i elektrody? Elektroda to elektroda a biegun to biegun
  • Niech was gę? kopnie a ?winia powącha!
  • Oszczędzę ci chyba wrażen związanych z przej?ciem do nastepnej klasy.
  • We?cie se te kapcie do serca.
  • To, że nosze okulary nie znaczy, że jestem glucha!
  • Odwróć się klasą do buzi!
  • Zaraz kogo? wyrzucę za drzwi, bo Jacek od rana rozrabia.
  • Klasa chodzi po klasie i nie zwraca uwagi na moje uwagi.
  • Na nastepnej lekcji będę latać.
  • Żeby było szybciej to jedną reką będę pisać a drugą mówić.
  • Ponieważ mamy zaległo?ci do wojny przystąpimy pó?niej.
  • Uwaga dyktuję zadanie! Trudne! Osoby o słabych nerwach proszę zamknąć oczy!
  • Lekcja z wami to jak Kalwaria i Golgota do kupy.
  • Nie będę wam piąty raz powtarzać! Mówili?my o tym już trzy razy!
  • Przypomnij mi, że mam ci wstawić tę pałę do dziennika!
  • Kto mi tam trzaska dziobem? Zamknij się i przejd? na odbiór!
  • Jeste? durny aż się kurzy!
  • Nie jeste?cie orłami. Można was wszystkich wystawić na parapecie i nie wyfruniecie!
  • Wyglądasz jakby? srodki toksyczne jadła.
  • Podyktuje wam zadanie tak łatwe, że aż strach. Nie pokazujcie go rodzicom!
  • Gadam do was jak mur do ?ciany.
  • A gdy już dostaniecie Nobla, nie zapomnijcie pana od fizyki...
  • Ale to na za chwilę.
  • Jeste?cie kompletne dno! Tu trzeba plutonu egzekucyjnego, żeby zrobić porządek.
  • Wstań i zobacz jak siedzisz!
  • Dzień bez klasówki - to dzien zmarnowany.
  • Spójrzcie na tej mapie na teren zkropkowany kreskami
  • W tym dniu będzie wolny dzień.
  • Nie niszcz tej czaszki! Kiedy? będziesz tak wyglądał...
  • Jak mam mieć szczę?liwy przyszły rok, jeżeli będę was uczyć?
  • Jak nie wierzycie to spytajcie starszych rówie?nikow.
  • Jeste? rozgarniety jak kupa li?ci.
  • Jak wyciągasz pierwiastek, to tak aby wszyscy widzieli.
  • Wyjdziecie za pięć po wpół do.
  • To już jest szczyt, zaraz pójdę z dyrektorem do dziennika.
  • Zdejm ten łach, ty sieroto obrzygana!!!
  • Boże!!! Jeszcze 5 minut do końca lekcji. Mi się już nie chce. Co? sobie poróbcie.
  • Co to za głupia dyrektorka, że każe mi przychodzić na jedną lekcję! Przecież nie opłaca mi się wstawać.
  • Magda (blondynka)! Chod? do tablicy!!! Czego ci pan jeszcze dzisiaj nie robił?
  • Wy nędzne kawałki przewodników!!
  • Jak dzwoni do was telefon, to nikt do was nie dzwoni. To Bóg do was dzwoni.
  • Nie chce państwa martwić, ale tak naprawdę, to nikt jeszcze nie udowodnił że ?wiat tak naprawde istnieje. Ale dam wam radę - zyjcie tak, jakby ?wiat naprawde istniał.
  • Ja przez was to żylaków na mózgu dostanę!
  • Nie jeste?cie sam!
  • Hej, głucha, słyszysz?!
  • Słuchaj, straciłe? słuch?!
  • To jest bezczelno?ć w jasne oczy.
  • Ćwiczenie trzysta następne...
  • Komu jest do ?miacia?
  • Wszyscy wychodzą, reszta zostaje.



  • Podsłuchane na konferencjach:
  • Trudno jest utrzymać porządek wokół szkoły, je?li trawniki sa ciągle zaskakiwane przez dzieci.
  • Rodzice gwałcą mnie na stanowisku pracy.
  • Nie wiem co to jest, ale czort jakis wstąpił na tę placówkę.
  • Wchodzę rano do toalety chłopców, i co widzę? Na posadzce leży wielka polska kupa!
  • Chłopcy palą w ubikacji typowo papierosy.
  • Trzeba zatuszować te sprawę, bo inaczej zrobi się smród na szkole.
  • Ja przeciwko temu prostytuuję!



  • Z dzienniczków:
  • ...i przyniósł do szkoły trutkę na szczury z zamiarem wypróbowania jej na wychowawcy.
  • Kowalski w trakcie lekcji uprawiał ziemię cyrklem w doniczce.
  • Schowany za podręcznikiem fizyki wydaje odgłosy przyprawiajace mnie o mdło?ci.
  • Wyrzucił koledze teczkę za okno i powiedział, że "jak kocha to wróci".
  • Rafał cały czas ?piewa i nuci na lekcji.
  • Po wpisaniu uwagi Rafał zaczął chodzić po klasie.
  • Podpalił koledze teczkę na lekcji i zapytał, czy może wyj?ć po ga?nicę.
  • W czasie wy?cigu międzyszkolnego umy?lnie biegł wolno, by jak twierdzi zyskać na czasie.
  • Zamknął nauczyciela na klucz i odmówił zeznań.
  • Podał nie swoje imię motywując, że chciałby się tak nazywać.
  • Wysłany po kredę przyniósł ?limaka.
  • Wysłany w celu namoczenia gąbki wrócił z mokrą głowa i suchą gabką.
  • Po napisaniu kartkówki nie oddał jej twierdząc, że zostawił ja w domu.
  • Ukradł dziennik lekcyjny, nie chce oddać i żąda okupu.
  • Na lekcji zajęć praktyczno-technicznych umy?lnie piecze ciasto bez mąki.
  • Rozbiera atomy na czasteczki i kładzie sobie na oczach.
  • Ukradł sedes z ubikacji szkolnej.
  • Stale obraża się na nauczycieli.
  • Na lekcji biologii rzucił we mnie łopatą.
  • Wyrwany do odpowiedzi mówi, że nie będzie zeznawał bez adwokata.
  • Zjada ?ciągi po klasówce.
  • Kopnął kolegę i mówi, że go boli głowa.
  • Pluje pod nogi nauczyciela. Upomniany twierdzi bezczelnie, że bada siłę grawitacji.
  • Naraża kolegów na ?mierć rzucając kredką po klasie.
  • Przywiązał koleżankę do krzesła i żąda okupu.
  • Nie nosi kredek i to ciągle.
  • Butelką z piciem bije Tomka w brzuch.
  • Podczas przerwy przed pracą-techniką kopał Marka Nowickiego.
  • Upominany - niegrzecznie odpowiada nauczycielowi.
  • Bawi się zegarkiem na lekcji j. rosyjskiego.
  • Przeszkadza w prowadzeniu j. rosyjskiego. Zabiera zeszyt koledze i przestawia na inną ławkę.
  • Wlał wodę do kontaktu w pracowni fizycznej na lekcji plastyki.
  • Demonstruje na fizyce zabawki.
  • Bije się z Pomiernym na biologii, przewraca ławki.
  • Rzuca kredą, rozmawia, nie interesuje się lekcją biologii.
  • Podarł firankę w sali 46.
  • Na j. angielskim je ciastka, nie reaguje na polecenia nauczyciela.
  • Gra w karty na j. angielskim.
  • Zabrał z ubikacji przetykacz do WC i robił stemple na ?cianie.
  • Przemek bawi się na lekcji wszystkim, nawet chorym palcem.
  • Wkłada kapiszony do kontaktu czym doprowadził nauczycielkę na pogotowie.
  • Michał zachowywał się nieodpowiednio po lekcjach. Obrzucał ?niegiem dziewczęta i wrzucał ?nieg do szatni.
  • Na uwagi nauczyciela w ogóle nie reaguje.
  • Ogólne zachowanie syna budzi zastrzeżenia.
  • Uczeń przeszkadzał pani w lekcji, m.in. leżał na podłodze, robił zamieszanie.
  • Syn lata z gołym brzuchem po błocie.


O wychowaniu bezstresowym

  • Byłem kiedy? ?wiadkiem pouczającego zdarzenia. Jechałem MPKiem. Ludzi dużo, wszystkie miejsca zajęte. Na jednym siedzeniu obok siebie, siedzi starsza kobieta i młodzian uczesany na "irokeza" w kurtce ze skaju, na plecach której, pędzlem i biała farbą wymalowany, widniał napis: "Pocałujcie mnie w dupę". Młodzieniec nonszalancko mamlał gumę. Ludzie niechętnie spoglądali na "wojownika". Na jednym z przystanków do autobusu wsiadła paniusia z rozwydrzonym kilkuletnim bachorem i siatkami wyładowanymi zakupami w rękach. "Indianin" popatrzał na paniusię, wstał i grzecznie poprosił o zajęcie miejsca. Jak było do przewidzenia paniusia nie siadła, tylko posadziła obok starszej pani, swą rozpuszczoną latoro?l. Brzdąc zaczął wiercić się, machać nogami i kopać starszą panią po nogach. Kobieta odsuwała się, ale to nic nie pomagało, bo gówniarzowi kopanie bardzo się spodobało. Nikt nie reagował. Paniusia na zwróconą uwagę odpowiedziała, że ona wychowuje swoje dziecko bezstresowo i nie będzie mu zwracać uwagi. Przeżuwajcy gumę młodzian z zainteresowaniem oglądał zaj?cie i na odpowied? paniusi, wyjął gumę z ust i z gło?nym kla?nięciem przykleił paniusi do czoła. W autobusie nastąpiła konsternacja, po czym rozległ się gromki ?miech. Oburzona paniusia zapytała:- Co pan sobie wyobraża?! Jak pana matka wychowała?!Na postawione pytanie, młodzian ze stoickim spokojem odpowiedział:- Bezstresowo.Jak widzicie pozory mylą, a może ja się mylę. Co o tym sądzicie?.


Kawały o blondynkach

  • - Co można zobaczyć zaglądając blondynce głęboko w oczy?- Potylicę.
  • Jadącą na rowerze blondynkę zatrzymuje policjant. Po sprawdzeniu stanu technicznego roweru mówi:- Nie ma pani powietrza w tylnym kole.a blondynka na to:- Tak to prawda ale tylko na dole...
  • - Jakie trzy przyciski ma blondynka na czole?- Pranie, gotowanie, off :)
  • - Jak umierają neurony blondynki?- Samotnie...
  • - Jak nazywa się zjawisko farbowania włosów blondynki na ciemny kolor?- Sztuczna Inteligencja (AI)
  • - Co powiedziała prawa noga blondynki do lewej?- Nic. Nigdy się nie spotkały...
  • - Jak spowodować, by oczy blondynki zal?niły blaskiem?- Za?wiecić latarką w ucho.
  • - Dlaczego blondynkom nie przysługuje przerwa na kawę w pracy?- Ponieważ jest to nieopłacalne. Po przerwie trzeba je ponownie przyuczyć do zawodu...
  • - Jak poznać, że blondynka używała komputera?- Ekran jest biały i komputer nie reaguje na klawisze- Po czym poznać, że druga blondynka używała komputera?- Komputer dalej nie reaguje, ale sa jakie? napisy na białym ekranie...
  • - Dlaczego blondynki nie lubia oranżady w proszku?- Bo nie wiedzą, jak wlać pół litra wody do tej małej torebeczki...
  • - Dlaczego blondynki nie jedzą ogórków konserwowych?- Bo nie mogą wsadzić głowy do słoika...
  • - Co umieszcza blondynka za uszami by być bardziej atrakcyjna?- Nogi.
  • - Dlaczego blondynki nie używają wibratorów?- Ponieważ od wibratora bolą zęby...
  • - Jaki jest zew godowy blondynki?- "Jestem taaaaka pijaaana..."- Jaki jest zew godowy brzydkiej blondynki?- "Mówiłam, że jestem pijana, do cholery!!!"- Jaki jest zew godowy brunetki?- "Czy ta blondynka już sobie poszła?"
  • - Co robią blondynki rano ze swoimi dupkami?- Pakują im drugie ?niadanie i wysyłają do pracy...
  • - Co robi blondynka po stosunku?1. Otwiera drzwi samochodu2. Idzie do domu3: Mówi "Dzięki, chłopcy!"4: Mówi "Czy wszyscy gracie w tej samej drużynie?"5: Mówi "Kim byli ci wszyscy faceci?"
  • - A dlaczego blondynki mają trójkatne trumny?Bo po ciemku nogi rozkładają.
  • - Co ma wspólnego blondynka z torami kolejowymi?- Były kładzione na obszarze całego kraju...
  • - Po co blondynka ma orgazm?- Aby wiedziała, kiedy zakończyć stosunek.
  • - Po czym poznać, że blondynka miała orgazm?1: Wypuszcza z rąk pilnik do paznokci2: Mówi "Następny!"3: Następny w kolejce puka cię w ramię
  • - Po czym poznać która blondynka jest kelnerką?- To ta z tamponem zatkniętym za ucho, szukająca w panice ołówka...
  • - Ile blondynek potrzeba do wymiany żarówki?- Dwóch. Jedna do przytrzymania puszki Pepsi, a druga krzyczy "Taaaaato!"
  • - Jaka jest różnica między blondynka a Jumbo-Jetem?- Nie każdy był w Jumbo-Jecie...
  • - Co mówi blondynka, która urodziła dziecko?- "Ojej, to naprawdę moje?"
  • - Po co blondynka wspina się na szklany mur?- Aby zobaczyć, co jest po drugiej stronie...
  • - Co zrobić, gdy blondynka rzuca w ciebie granatem?- Złapać, wyciagnać zawleczkę i odrzucić!
  • - Je?li blondynka i brunetka wypadną razem z okna wieżowca, która szybciej spadnie?- Brunetka. Blondynka parę razy zatrzyma się by spytać o drogę...
  • - Jaka jest różnica między blondynka a Ferrari?- Ferrari nie pożyczyłby? byle komu.
  • - Jaka jest różnica między mądrą blondynką a Yeti?- Yeti kto?, kiedy?, podobno widział...
  • - Jaka jest różnica między blondynką a automatem telefonicznym?- Trzeba mieć monetę, aby skorzystać z telefonu...
  • - Co powiedziała mama do blondynki przed jej randką?- Je?li nie będziesz w łóżku przed północa, wracaj do domu.
  • - Co powstanie, je?li się skrzyżuje blondynkę z gorylem?- Kto wie? Są pewne granice tego, do czego można zmusić goryla...
  • - Dlaczego blondynka zmienia dziecku Pampersa raz na miesiąc?- Ponieważ na opakowaniu napisano "do 20 kg".
  • - Jak blondynka usiłowała zabić ptaka?- Rzuciła go w przepa?ć
  • - Jak blondynka zabija rybę?- Topi ją.
  • - Czemu blondynka cieszy się, że ułożyła układankę puzzle w 4 miesiące?- Ponieważ na pudełku napisano: "Od 2 do 5 lat"!
  • - Jak zapewnić rozrywkę blondynce na wiele godzin?- Wystarczy wręczyć jej kartkę z napisem z obu stron: "PROSZĘ ODWRÓCIĆ".
  • - Jaka jest różnica między blondynką mającą okres a terrorystą?- Z terrorystą można negocjować...
  • - Dlaczego dowcipy o blondynkach sa takie krótkie?- Aby brunetki mogły je zapamiętać...
  • - Dlaczego blondynki są jak jajecznica?- Proste, łatwe i dobrze smakuja.
  • - Jak nazwać szkielet blondynki stojący w szafie?- Mistrzyni zeszłorocznej zabawy w chowanego...
  • - Jaka jest różnica między blondynką a toaletą?- Toaleta nie będzie chodzić za tobą po użyciu.
  • - Jaka jest różnica między blondynka a trampoliną?- Przed użyciem trampoliny zdejmuje się buty.
  • - Jaka jest różnica między prostytutką, nimfomanką a blondynką?- Prostytutka mówi: "Skończyłe? już?"- Nimfomanka mówi: "Co, już skończyłe?...?"- Blondynka mówi: "Beżowy... Tak. Pomaluję sufit na beżowo!"
  • - Co powie blondynka, którą poprosisz o kontrolę działania kierunkowskazu?- "Działa. Nie działa. Działa. Nie działa. Działa. Nie działa..."
  • - Jaka jest chroniczna wada wymowy blondynki?- Nie umie powiedzieć "NIE".
  • - Jak nazwać blondynkę w szkole wyższej?- Go?ć.
  • - Czy słyszałe? przypowie?ć o blond-wilku, który wpadł we wnyki kłusownika?- Tak, odgryzł sobie trzy nogi i nadal był uwięziony...
  • - Słyszałe? o blondynce, która wystrzeliła w powietrze?- Chybiła...
  • - Brunetka i blondynka idą przez park. Brunetka nagle mówi: "Och,popatrz na tego biednego zdechłego ptaszka!" Blondynka spojrzałana niebo i spytała "Gdzie?"
  • Policjant zatrzymuje blondynkę:- Poproszę prawo jazdy!- A co to jest?- To taki kartonik że zdjęciem uprawniający do prowadzenia pojazdu.- Aha, proszę bardzo.- Poproszę jeszcze dowód rejestracyjny.- E...?- Taki różowy kartonik mówiacy o tym, że jest pani wła?cicielką pojazdu.- Aha, proszę.Policjant zdejmuje spodnie.- Co, znowu alkomat?
  • Mąż: "Gdyby? nauczyła się gotować, mogliby?my obyć się bez kucharki!"Żona-blondynka: "Gdyby? nauczył się dogodzić mi odpowiednio,mogliby?my obyć się bez ogrodnika!"
  • - Czy znacie tego blondyna, którego żona powiła bli?nięta?- Chciał wiedzieć, kim był ten drugi facet!
  • Brunetka, ruda i blondynka założyły się, że przepłyną 20kilometrów z wyspy na brzeg ladu. Brunetka przepłynęła 5km,straciła siły i utopiła się. Ruda przepłynęła 5km, 10km,straciła siły i utopiła się. Blondynka przepłynęła 5km, 10km,15km 19.5km, po czym stwierdziła, że nie ma siły płynać daleji wróciła na wyspę.
  • Blondynka wraca z randki z płaczem. Mama pyta: - Co się stało?- On mnie rzucił - mówi blondynka - i stwierdził, że nie umiemtego, czego on ode mnie oczekuje.Na to mama pokiwała głową i zaczęła córce opowiadać o ptaszkach,pszczółkach i o tym, co i jak one to ze sobą robią. - Nie, mamo - mówi córka - pie*.*ć się i obciagać to ja umiem koncertowo!Jemu chodzi o to, że nie umiem gotować!!!"
  • - Dlaczego blondynkom nie powierza się stanowiska windziarza?- Bo nie zapamiętają trasy.
  • - Jaka jest gra wstępna blondynki?- Pół godziny żebrania.
  • - Jakie dwie rzeczy znajdujące się w powietrzu mogą spowodować ciażę u blondynki?- Jej nogi.
  • - Jak nazywa się choroba, która paraliżuje blondynki od pasa w dół?- Małżeństwo.
  • - Co ma wspólnego piecyk kuchenny z blondynką?- Jedno i drugie trzeba rozgrzać przed włożeniem kawałka mięsa.
  • - Jak zginęła blondynka pijąca mleko?- Krowa usiadła.
  • - Po czym poznać, że blondynka pisze fantastykę?- Ma ksiażeczkę czekową.
  • - Po czym poznać, że blondynka używała faxu?- Jest na nim znaczek pocztowy.
  • - Dlaczego blondynki nie potrafią podwoić proporcji w przepisie kuchennym?- Bo nie moga rozgrzać pieca do 500 stopni...
  • - Co mają wspólnego blondynka i Gorbaczow?- Oboje zostali wyruchani przez dziesięciu facetów będąc na wakacjach.- A jaka jest między nimi różnica?- Gorbaczow wie, kim byli ci faceci.
  • - Co jest długie i twarde dla blondynki?- Trzecia klasa podstawówki.
  • - Jakie sa najgorsze cztery lata w życiu blondynki?- Ósma klasa.
  • - Dlaczego mózg blondynki jest nad ranem wielko?ci groszku?- Bo puchnie w nocy.
  • - Blondynka idzie przez ulicę ze ?winią pod pachą. Przechodzień pyta - Skąd to masz??winia odpowiada:- Wygrałam na loterii.
  • - Co oznacza dla blondynki termin "bezpieczny seks"?- Dokładne zamknięcie drzwi samochodu.
  • - Czy słyszeli?cie o blondynce, która na plaży nudystówzaproponowała partię rozbieranego pokera?
  • - Dlaczego blondynki nie karmią piersią?- Bo nie lubia wygotowywania sutek przed karmieniem...
  • - Dlaczego blondynki nie lubia drażetek M&M?- Bo trudno się je obiera...
  • - Dlaczego blondynki nic nie mówią podczas stosunku?1: Bo mamy im mówiły, aby nie rozmawiać z nieznajomymi...2: Bo mamy zawsze im mówiły, że nie należy mówić z pełnymi ustami...
  • - Dlaczego blondynki są podobne do znaczków pocztowych?- Polizać, pocisnąć i wysłać do wszystkich diabłów.
  • - Jaka jest idealna blondynka?- Metr wzrostu, bez zębów i płaska głowa do postawienia kufla z piwem.
  • - Dlaczego sa blondynki chude i grube?- Dlatego, że jedne jedzą makaron wzdłuż, inne w poprzek.
  • - Gdzie blondynka ma watrobę?- Do końca i na lewo.
  • - Co ma wspólnego blondynka z przekładem literackim?- Tak, jak przekład - im piękniejsza, tym mniej wierna.
  • - Kiedy blondynka wie, że straciła pracę?- Kiedy widzi, że z pokoju szefa wynosza kanapę.
  • - Dlaczego mężczy?ni całują blondynki?- Żeby im choć na chwilę zamknąć usta.
  • - Z czego żyją blondynki?- Z okazji.
  • - Jaka jest różnica między blondynką atrakcyjną seksualnie, a nieatrakcyjną?- Mniej więcej kilka setek wódki.
  • - Jaka jest różnica między pomidorem, a blondynką?- Pomidora się soli, blondynkę pieprzy.
  • - Od czego blondynka ma spuchnięte wargi?- Od zdmuchiwania żarówki.
  • - Dlaczego blondynki nie jedzą bananów?- Bo nie moga znale?ć suwaka.
  • - Jak się nazywa blond te?ciowa?- Poduszka powietrzna.
  • - Dlaczego Bóg stworzył blondynkę?- Bo owca nie potrafi przynie?ć piwa z lodówki.- Dlaczego Bóg stworzył brunetkę?- Blondynka też tego nie potrafi.
  • - Jaka kartkę przysyła blondynka z wakacji?- Bawię się ?wietnie!... eee, gdzie ja jestem?
  • - Jaka jest najinteligentniejsza komórka w ciele blondynki?- Plemnik.
  • Blondynka jedzie Ferrari 250 km/h. Uderzyła w słup.- No, przecież trąbiłam.
  • - Dlaczego blondynka staje w kacie, gdy jest jej zimno?- Bo w kącie jest 90 stopni.
  • Przychodzi blondynka do lekarza:- Panie doktorze! Ja mam dwa kręgosłupy!!!- ???- Naprawdę!- Ależ proszę pani! To jest niemożliwe!- A jednak!- W takim razie proszę i?ć na przewietlenie i wrócić do mnie z wynikiem.Po pewnym czasie blondynka wraca z rentgena. Lekarz bierze od niej zdjęcie, patrzy i mówi:- Następnym razem, kiedy będzie pani wkładała nowy tampon to wcze?niej proszę wyjąć stary!!!
  • Blondynka zasuwa z zapałem w kajaku po POLU BURAKOWYM.Obok niej zatrzymuje się druga blondynka w merolu.Wysiada i mówi:- Ty k*.*o! Ty szmato! Ty p*.*o jedna! To przez ciebie sa takie głupie kawały o nas! Jakbym tylko umiała pływać, to bym ci pokazała!
  • Przesądna blondynka mówi do swojej przyjaciółki:- Wyobra? sobie, że rano spadł mi talerz! Boję się, że to może zaszkodzić dziecku,które w sobie noszę.- Eee, id? głupia! W zabobony wierzysz? Dwa miesiące przed moim urodzeniem, mamarozbiła płytę gramofonową i nic mi nie jest... nic mi nie jest... nic mi nie jest...
  • - Dlaczego blondynka nie może przedstawić przewodu doktorskiego?- Bo nie wie, ile metrów przewodu kupić.
  • - Stosunek z blondynką?- Rżnięcie głupa.
  • Idzie blondynka ulicą. Nagle obok zatrzymuje się samochód.- Podwie?ć cię?- Nie, po dwi?ecie pięćdziesiat!
  • - Dlaczego blondynka potłukła się grabiąc li?cie?- Bo spadła z drzewa...
  • Jadą 3 blondynki windą - nagle co? się zepsuło i winda stanęła między piętrami.Jedna z nich przerażona zaczęła tłuc w ?cianki, ale nic to nie dało.Druga zrezygnowana usiadła w kacie, wreszcie trzecia po półgodzinnym namy?le mówi:- To co dziewczyny, krzyczmy razem!!!A blondynki: - Razem, razem, razem!!!
  • - Czym różni się blondynka od czajnika?- Nie wszystko wejdzie do czajnika...
  • - Co to jest: 70 szarych komórek na plaży?- 70 blondynek.- A co to jest: 74 szare komórki na plaży?- 70 blondynek i pies.
  • Blondynka zamówiła pizzę.Sprzedawca pyta się czy pokroić na sze?ć czy na dwana?cie kawałków.Ona odpowiada:- Sze?ć, bo dwunastu to ja nie zjem.
  • Co jest długie na pięć kilometrów i ma iloraz inteligencji równy 10000?- Parada blondynek. (20000 blondynek, każda o IQ równym 0,5)
  • - Co może uderzyć blondynkę, a ta nawet nie będzie o tym wiedzieć?- My?l.
  • - Ilu blondynek potrzeba do zabawy w chowanego?- Jedna.
  • - Jak nazywa się blondynka, której ubyło 90% inteligencji?- Rozwódka.
  • Dlaczego blondynka oblała egzamin na prawo jazdy?- Nie była przyzwyczajona do przedniego siedzenia.
  • - Co robi blondynka, gdy nie jest w łóżku po dziesiątej?- Zabiera torebkę i idzie do domu.
  • - Jak zająć czym blondynkę na cały dzień?- Zaprowadzić ją do okrągłego pokoju i powiedzieć żeby usiadła w kącie.
  • - Dlaczego blondynki czują zakłopotanie w damskiej ubikacji?- Bo muszą same zdejmować własne majtki.
  • - Co jedzą blondynki dziewice?- Pokarm dla niemowląt.
  • - Co jest pierwszą rzeczą, jaką blondynki uczą się w czasie lekcji jazdy?- W samochodzie można także siedzieć prosto.
  • - Jaka jest różnica między potrąconą drodze blondynką a potrąconym psem?- Przed psem sa ?lady hamowania.
  • - Jaka jest różnica między mądrą blondynką a Elvisem?- Elvisa widziało wiele osób.
  • Jaka jest różnica między ogniskiem a blondynka? - Ognisko jest ja?niejsze, ale blondynkę łatwiej rozpalić.
  • - Co może uratować umierającą blondynkę?- Transplantacja włosów.
  • Co mają wspólnego UFO i inteligentna blondynka?- Ciagle o nich słyszysz, ale nigdy nie widziałe?.
  • - Co powiedziała blondynka ogladając film porno?- O! To ja!
  • - Dlaczego blondynka nie była zadowolona ze swej podróży do Londynu?- Dowiedziała się, że Big Ben to tylko zegar.
  • - Dlaczego blondynki nie potrafia zrobić kostek lodu?- Bo ciągle zapominają przepisu.
  • - Czy słyszałe? o blondynce, która powiedziała, że zrobi wszystko by mieć to futro?- Teraz nie może go zapiąć.
  • - Czy słyszałe? o blondynce, której chłopak powiedział, że ją kocha?- Uwierzyła mu.
  • - Słyszałe? o blondynce, która obrabowała bank?- Związała sejf i wysadziła strażnika.
  • - Słyszałe? o blondynce, która stała przed lustrem z zamkniętymi oczami?- Chciała zobaczyć jak wyglada, gdy ?pi.
  • - Dlaczego blondynki noszą obcisłe spódnice?- Aby utrzymać nogi razem.
  • - Co mają wspólnego blondynka i kula do kręgli?- Obie możesz podnie?ć, włożyć w nie palce, rzucić do rowu, a i tak wrócą.
  • Jaki jest najszybszy sposób dostania się do majtek blondynki?- Podnie?ć je z podłogi i ubrać.
  • Dwie blondynki w kinie:- Facet obok mnie obciąga sobie!- Zignoruj to.- Nie mogę. On używa mojej ręki!
  • Blondynka na ulicy mówi:- Przepraszam pana, która godzina?- Jest piętna?cie po trzeciej.- To dziwne, zadaję każdemu to samo pytanie przez cały dzień i za każdym razem dostaję inną odpowied?.
  • Szef do blondynki sekretarki:- Jak pani chce, proszę użyć mojego dyktafonu.- Dziękuję, ale użyję po prostu ręki, jak inni.
  • - Ilu blondynek potrzeba do wkręcenia żarówki?- Trzech: jedna przynosi żarówkę, druga krzesło, a trzecia załatwia faceta.
  • - Dlaczego blondynka poprzestała na trzecim dziecku?- Bo słyszała, że co czwarty urodzony człowiek to Chińczyk.
  • - Co ma iloraz inteligencji równy 7?- Czterna?cie blondynek.
  • - Słyszałe? o blondynce, która drugi raz zaszła w ciażę?- Pytała męża czy drugi raz muszą się pobierać.
  • - Jak z 10 blondynek wybrać najgłupszą?- Losowo.
  • - Czemu zmarznięta blondynka zawsze staje w kącie?- Bo tam jest 90 stopni...
  • - Czym się różni blondynka od papieru toaletowego?- Papier toaletowy wie, że aby żyć trzeba się rozwijać
  • Właciciel sex-shopu musiał wyj?ć na chwilę i zostawił za ladą młodego sprzedawcę. Po chwili wchodzi dziewczyna i pyta:- Ile kosztuje ten biały gumowy fiutek?Sprzedawca mówi:- 35$ za białego, 35$ za czarnego.- Hm, poproszę czarnego, jeszcze nigdy nie miałam czarnego - mówi dziewczyna, płaci i wychodzi.Po pewnym czasie wchodzi Murzynka i pyta:- Ile kosztuje ten czarny fiutek? - 35$ za czarnego i 35$ za białego - mówi sprzedawca. - Hm, poproszę o białego, jeszcze nigdy nie miałam białego - mówi Murzynka, płaci i wychodzi.Po chwili wchodzi blondynka i pyta:- Po ile są u pana gumowe fiutki?- 35$ za czarnego lub białego, proszę pani - mówi sprzedawca.- Hm, a ten w paski stojacy za ladą? - pyta blondynka.- Ten?... no... to jest bardzo specjalny model, kosztujący 180$ - odpowiada sprzedawca.- Poproszę! - mówi zdecydowanym głosem blondynka, płaci i wychodzi.Po chwili wraca wła?ciciel i pyta:- No i jak panu poszło?.- Wy?mienicie - odpowiada sprzedawca - sprzedałem jednego czarnego, jednego białego i pański termos za 180$!!!
  • Po czym poznać, że blondynka pracowała na komputerze?- Po szmince na joysticku.


Kawały o płci pięknej...

  • W parku na lawce siedzi młoda atrakcyjna dziewczyna i czyta książkę. Dosiada się do niej młody chłopak. Chce ją poderwać.- Jaka książkę pani czyta?- "Geografię seksu".- I jaka jest główna my?l tej książki?- Ze najlepszymi kochankami sa Żydzi i Indianie.- Pani pozwoli ze się przedstawię; Nazywam się Mojżesz Winnetou.
  • W sadzie odbywa się rozprawa o kradzież pieniędzy. Sędzia każe opowiedzieć, jak to się stało.- Proszę wysokiego sadu, jak usiadłam w kinie, to ten łajdak przysiadł się do mnie na wolne krzesło. Najpierw mówił ładne słówka, a jak się zrobiło ciemno, to mi podniósł sukienkę i sięgnął ręka za podwiązkę, a tam wła?nie miałam pieniądze.- To czemu pani nie krzyczała ?- Bo ja my?lałam, że on w uczciwych zamiarach !
  • Proboszcz egzaminuje z katechizmu parę, która wkrótce ma stanąć na ?lubnym kobiercu. Narzeczonej idzie ?wietnie, narzeczony mętnie duka odpowiedzi.- Pani zdała, a pan musi jeszcze raz przyj?ć za miesiąc.Para przychodzi po tygodniu.- Przecież mówiłem: za miesiąc!- Księże proboszczu, to nie tamten! Znalazłam takiego narzeczonego, co zna ten katechizm na pamięć!
  • - Mamusiu, jezdem w ciąży.- Bój się Boga! Dwa miesiące przed maturą, a ty mówisz "jezdem"?
  • - Panie doktorze, w jakiej pozycji będę rodzić?- W takiej samej w jakiej nastąpiło poczęcie.- Niech mnie pan nie straszy! Jak ja urodzę na tylnym siedzeniu samochodu z noga wysunięta przez okno?!
  • W trakcie filmu dziewczyna zwraca się do swojej koleżanki siedzącej obok:- Słuchaj ten facet obok mnie onanizuje się.- Co? ty! No to powiedz mu, żeby natychmiast przestał!- Nie mogę!- Dlaczego?!- Bo on używa mojej ręki.
  • - Na początek proponuje pani 10 milionów plus premia - mówi prezes do nowo przyjmowanej sekretarki, po czym dodaje, lustrując ja wzrokiem: - Choć, hmmm, z przyjemno?cią dałbym pani dwana?cie...Na to sekretarka:- Z przyjemno?cią, panie prezesie, to ja biorę dwadzie?cia!
  • - Kiedy zaczął się do mnie dobierać, powiedziałam, ze nie chcę go widzieć.- No i co ?- Zgasili?my lampę
  • - Ty już mnie nie kochasz! - wzdycha dziewczyna jadąca z chłopakiem przez las na motorze.- Ależ kocham cię! Dlaczego tak uważasz?- Bo zawsze w tym zagajniku psuł ci się motor...
  • Rozmawiają dwie koleżanki:- Czy udała ci się randka?- Nie!- Dlaczego?- Bo on ma mnie za co złapać, a ja jego nie!
  • Matka krzyczy na córkę:- Zabraniam ci wracać tak pó?no do domu. Masz dopiero 17 lat. Ja w twoim wieku...- Wiem, wiem. - przerywa córka - Siedziała? stale w domu... bo ja miałam pięć miesięcy...
  • Sprzeczka miedzy siostrą a bratem który wrócił z wojska. Dochodzi do ostrej wymiany zdań. W końcu dochodzi do ostatnich argumentów.on: Ty się będziesz mnie słuchała, ja byłem podporucznikiem!ona: A ja byłam pod generałem...!
  • - O czym marzysz kochanie ? - pyta się jej chłopak podczas stosunku.- Żeby ci słoń na tyłek nadepnął ! - ona na to.
  • - Je?li będziesz się dobrze sprawować - mówi ojciec do 17-letniej córki - to na urodziny kupię ci srebrna bransoletę!- Kiedy widzisz, ja wczoraj za złe sprawowanie dostałam złotą...
  • W ciemnym przedziale kolejowym:- Co za bezczelno?ć! Czyja to ręka?!- Psssst... Niechże pani tak nie krzyczy. Czy mam zabrać rękę?- Co się pan tak zaraz obraża? Nie wolno nawet zapytać czyja to ręka?
  • W parku siedzi młoda para.- Czy była by pani bardzo oburzona gdybym panią pocałował?- Oczywi?cie ! Broniłabym się z całych sil! Tylko, że jestem bardzo słaba...
  • Stoi na korytarzu szkoły podstawowej dziewczynka pierwszej klasy i pali papierosa. Podchodzi do nie wychowawczyni i mówi :- Aniu ! Ty palisz ?!?- Tak, - odpowiada rezolutna Anie - palę.- I może jeszcze pijesz ?- A tak, pewnie że pije.- A od kiedy to tak ??- A od pierwszego stosunku ...
  • Dwie dziewczyny stoją przed kinem. Jedna mówi:- Nie wpuszczą nas na ten film od 18 lat.- Nie szkodzi, i tak bym nie poszła - nie mam z kim zostawić dziecka.
  • Dziewczyna opala się na łące. Pasie się tam krowa. W pewnym momencie krowa podechodzi do leżącej dziewczyny i staje nad nią. Ta otwiera oczy i mówi:- No panowie, nie wszyscy na raz!
  • Dziewczyna skarży się koleżance:- Zostałam wczoraj strasznie oszukana.- Co się staąo?- Chłopak zaprosił mnie wieczorem na szachy.- No i co ?- Grali?my do rana.
  • Małolata zwierza się matce, ze zaszła w ciążę. Matka dostała histerii słysząc to wyznanie i krzyczy na córkę.- Ależ mamo - tłumaczy się córka - wszystkiemu winna ta cholerna mgła - nawet na 16 centymetrów nie było nic widać!
  • Na szlaku turystycznym w Puszczy ?więtokrzyskiej do podziwiającej piękno natury mlodej kobiety podchodzi jakala i się pyta:- Cz-czy pa-pani się pu-puszcza...Dostał z całej siły po twarzy, ale niezrażony kończy:- pu-puszcza ?więtokrzyska po-podoba?
  • List dziewczyek z kolonii:" Droga mamo! Bawimy się jak damy....A jak nie damy to się nie bawimy."
  • Małgosia przychodzi do mamy:- Mamo, jak będę duża i znajdę sobie mężczyznę to jak wyjdę za mąż, to będzie tak jak Ty z Tatą?- Tak, córeczko.- A jak bym nie wyszła za mąż, to będę taka stara panna jak Ciocia Ola?- Tak, córeczko.- No to kurna, fajne perspektywy...
  • Do apteki zgłasza się przygarbiona staruszka:- Poproszę 30 prezerwatyw!- A na co to pani, babciu? - pyta się farmaceutka.- Na ból głowy.- Kondomy na ból głowy pomagają?!- A tak. Jak zapakuje mojej wnuczce do tornistra 30 prezerwatyw, to potem chętnie biegnie do szkoły i przez cały miesiąc głowa jej nie boli.
  • W aptece młody mężczyzna prosi gło?no o piec prezerwatyw.- Niech pan tak gło?no nie mówi - strofuje go farmaceutka - przecież za panem stoją same kobiety.Mężczyzna odwraca się i mówi:- O cze?ć Ela! Dawno się nie widzieli?my!! A do farmaceutki: - Poproszę jeszcze jedną...
  • Przychodzi chłopak do szkoły i mówi do swoich kolegów:- Byłem u dziewczyny...- I co, i co???- Waliłem caaaaaałą noc!!- Łooo!!!!!!- ...i nikt nie otworzył :(
  • - Basiu, która jest godzina? - pyta nauczyciel pod koniec lekcji.- Nie wiem, panie profesorze, stanął mi!- Stanął ci?!? To niemożliwe!!!
  • Był konkurs na największą ladacznicę. Tłum ludzi na stadionie. Na centralnym miejscu, na ?rodku murawy stoi stół. Wchodzi kelner z tacą, na której leży pomarańcza i kładzie ją na stole.Wchodzi Niemka, siada na pomarańczy, co? cmoknęło i.......... nie ma pomarańczy. Tłum bije brawo. Wchodzi kelner z taca, na której leży arbuz i kładzie ją na stole.Wchodzi Rosjanka, siada na arbuzie, co? cmoknęło i........... nie ma arbuza. Tłum szaleje na trybunach. Wchodzi kelner z taca, na której lezy fistaszek i kładzie ją na stole. Tłum gwiżdże, wrzeszczy, że nie takie rzeczy się tu działy, precz z zawodniczką, itp.Wchodzi Polka, siada na fistaszku, co? cmoknęło i........... nie ma stołu.
  • - Mamusiu - mówi 14-letnia Basia - dzisiaj w szkole badał nas wszystkich pan doktor...- No i co?- Okazało się, ze tylko jedna z nas jest jeszcze dziewicą.- Oczywi?cie ty.- Nie, nasza pani profesor.
  • Synek mówi do tatusia:- Całowałem się z dziewczyną!- I co mówila?- Nie słyszałem bo uszy mi zatkała udami.
  • - Czy umiesz prowadzić jedną reką? - pyta dziewczyna podrywającego ją chłopaka podczas przejażdżki samochodem.- Oczywi?cie!- To masz jabłko.
  • Nastolatka wraca nad ranem do domu. Mama jej otwiera, a ona kręcąc majtkami na palcu mówi:- Mamo, nie wiem co to za sport, ale to będzie moje hobby.
  • Podczas seansu w kinie dziewczyna szepce do sąsiada:- Wspaniale całujesz, Karolu. Czy to dlatego, ze siedzimy dzi? w ostatnim rzędzie?- Nie, to dlatego, że nazywam się Andrzej.
  • W pewnej rodzince był taki zwyczaj, ze rodzice co dwa, trzy dni wyjeżdżali do znajomych na noc, więc jedyny syn miał całą chatę wolną przez cały wieczór i noc. Wiec skwapliwie z tego korzystał sprowadzając sobie swoją dziewczynę i razem "figlowali" korzystając z nieobecno?ci starszych. Aż pewnego pięknego dnia znajomych nie było w domu i rodzice z kwitkiem wrócili z powrotem i przyłapali młodych (jak kto? to ładnie ujął) "in figlanti".Chłopak przyłapany na "gorącym" uczynku pomy?lał sobie :- O, cholera, mam za niedługo maturę, miałem dostać samochód, uważali mnie za takiego porządnego, a tu co ? A trudno.Dziewczyna sobie mysli :- Aj, miało byc fajnie, miał mnie przedstawić rodzicom, miało być milo, kolacja itp., a tu mnie jak ostatnia k*.*ę poznali.Ojciec sobie my?li :- Moja krew ! Dobrze synku, dobrze, całkiem niezła d*.* !A serce matki :- Jak ta k*.* nogi trzyma ! Przecież mu niewygodnie !
  • Piętnastoletni chłopak był w lesie i widział, jak przyjechał samochód i wysiedli facet i dziewczyna. Facet mówi do dziewczyny:- No, złotko, teraz cnotka albo piechotka.Dziewczyna odpowiedziała:- Piechotka.Facet wsiadł do auta i odjechał. Dziewczyna poszła piechotą. Chłopak też przygadał sobie dziewczynę, ale nie miał auta. Wziął ja na ramę roweru, przywiózł do lasu i mówi:- No, złotko, teraz cnotka albo piechotka.- Cnotka - mówi dziewczyna.Chłopak zastanowił się chwilę i mówi:- No to we? rower, a ja pójdę piechotą.
  • - Wiesz Ada - mówi przez telefon Monika do koleżanki - ja i Jacek kochamy się ...- To nie mogła? zadzwonić jak już skończycie ...
  • Agnieszka zastanawiala się jak sklonic Roberta, zeby się z nia przespal. Nie to, zeby Robert się nia nie interesowal, ale byl bardzo niesmialy i w ogole chyba się seksem nazbyt nie interesował. Poprosiła o rade kilka koleżanek. Te jej odpowiedziały:- Pozbąd? się ojca!- Wygon gdzie? matke.- Spław brata.- Zasłoń okno!- Po?ciel łóżko.- Upij Roberta.- Zepsuj ?wiatło.- A wtedy już na pewno zrobi to o co ci chodzi!Następnego dnia Anna spotkała swoje koleżanki, a te zaczęły ją pytac:- No i co?- Przeleciał cię??- Jak bylo???Agnieszka powiedziała:- Zrobiłam tak jak mi powiedziały?cie: ojca poprosiłam, żeby pó?niej wrócił z pracy, matkę pognałam do sąsiadów, bratu dałam na kino, roz?cieliłam łóżko, zaserwowałam wino, wykręciłam korki, ale wszystko na nic! Ten drań zabrał się nie za mnie, a za naprawianie ?wiatła!!!
  • Jasiek przed ?lubem bardzo prosił swoja Hanusie, żeby mu się oddala przed ?lubem.- Jasiu, nie oddam ci się, bo chce być do ?lubu czysta jak lilia..., a poza tym to po rypaniu zawsze mnie głowa boli.
  • Matka zwraca się do córki:- Skończyła? 16 lat i musimy poważnie porozmawiać. Jak ci się podobają mężczy?ni?- No cóż mamusiu, to już nie to, co dawniej...
  • Córka do matki:- Wiesz mamusiu, wszyscy mężczy?ni są jednakowi.- Masz racje kochanie, ale to nie znaczy, ze musisz to codziennie sprawdzać.
  • Pie?ci chłopak - dziewczynę.On: - Kochanie, czy ty masz piersi ?Ona: - Głupie pytanie, oczywi?cie ze mam !!!On: - To czemu nie nosisz ???!!!!!!!
  • Siedzą na ławce dziewczyna i chłopak.W pewnej chwili ona mówi do niego zalotnie"Połóż rękę na mym łonie"On pyta cichutko "A co to jest mymłon?"
  • Wieczorem na ławce w parku siedzi chłopak z dziewczyną. Chłopak namiętnie obmacuje jej plecy. Wreszcie dziewczyna się pyta :- Co robisz ?- Szukam piersi.- Piersi są z przodu.- Tam już szukałem ....
  • Pó?nym wieczorem, leżąc w łóżkach, młode dziewczyny zwierzają się sobie z problemów miłosnych.- Postanowiłam zerwać za swoim chłopakiem - mówi jedna z nich. - Traktuje mnie jak psa!- Jest ci tak ?le? - dziwią się przyjaciółki - Bije cie? Trzyma cię ciągle przy sobie?- Gorzej! Wymaga ode mnie, abym mu była wierna.
  • Otóż pewien kole? poszedł na imprezę do swojej dziewczyny. Tam wypił sobie trochę i przy okazji z tą swoją dziewczyną nie?le się pokłócił. Go?cie powoli się rozeszli, zostali tylko oni we dwoje. Dziewczyna poszła wziąć prysznic, a on czekał (może chciał przeprosić). W pewnym momencie zachciało mu się... kupę. Niestety pech chciał, że w tym mieszkaniu WC i łazienka były w jednym pomieszczeniu. A jego coraz bardziej cisnęło...Siedział wiec sobie chłopak w fotelu, a w głowie nie?le mu już szumiało Ale - patrzy - na przeciw niego, pod ?cianą, siedzi pies i patrzy mu się prosto w oczy. Pomy?lał wiec sobie: zrobię tam pod ?cianą, i powiem, ze to pies. Jak pomy?lał, tak uczynił i z powrotem usiadł w fotelu. Dziewczyna wyszła z łazienki, popatrzyła na podłogę i pokazując palcem spytała się:- A co to jest?- To? To pies przed chwila zrobilł- Ale przecież ten pies jest pluszowy!!!...
  • Nad siedzącą w autobusie dziewczyna stoi młody chłopak i uporczywie wpatruje się w jej dekolt. W końcu ona nie wytrzymuje:- Chcesz w gębę??- Oj tak, a drugiego do ręki...
  • W parku ; na ławeczce ; chłopak z dziewczyną ...dziewczyna: zdejmij okulary - porozdzierasz mi rajstopy !... po chwili zrezygnowana : załóż - liżesz ławkę.
  • Idzie sobie ulica dziewczyna z lodem. Podchodzi do niej chłopak:- Nie chciałbym Cię urazić, ani nie chciałbym, żeby ? mnie ?le zrozumiała, ale chciałbym, żeby ? mi dala polizać.- ... ???!!! - ale wyciąga w kierunku chłopaka rękę z lodem.- Wiedziałem, że mnie ?le zrozumiesz.
  • Do ginekologa (w USA) przychodzi dziewczyna. Jak to zwykle bywa, ginekolog prosi ją żeby się rozebrała. Dziewczyna rozbiera się, a na jej klatce piersiowej widnieje duża litera 'Y'.Zaciekawiony doktor pyta skad ta litera na jej ciele?- "Mam chłopaka w Yale, który jest bardzo dumny ze swojej uczelni i caly czas nosi jej koszulkę, nawet wtedy gdy się kochamy".Po pewnym czasie do tego samego ginekologa znowu przychodzi, tym razem inna, dziewczyna, rozbiera się, a na jej ciele, widnieje duża litera 'H'.- "Co to za litera?" - pyta doktor.- "Mam chłopaka na Harwardzie, jest tak dumny ze swojej uczelni, że cały czas nosi jej koszulkę, nawet wtedy gdy się kochamy".Po pewnym czasie, do tegoż ginekologa przychodzi następna dziewczyna, z dużą literą 'W' na swej klatce piersiowej.- "Co, masz chłopaka w Wiskonsin?" - pyta doktor- "Nie, ale mam dziewczyne w Minnesocie. A dlaczego pytasz?"
  • Jadą dwie dziewczyny w autobusie, jest straszny tłok. Jedna mówi:- Wiesz, chyba zajdę w ciążę.- Tak! A z kim?- Nie wiem, nie chce mi się obrócić.
  • Przychodzi 18 letnia dziewczyna do apteki i mówi :- Poproszę dowcipne ?rodki antykoncepcyjne- Jakie ? - pyta się sprzedawczyni- No dowcipne - odpowiada dziewczyna - koleżanka mi mówiła, ze ?rodki antykoncepcyjne dzieli się na doustne i dowcipne
  • Dwie młode dziewczyny rozmawiają ze sobą:- Jaki piękny łańcuszek! Ile dała? za niego?- A, z pięć razy...
  • Pewien go?ciu chciał przyszpanowac przed dziewczyną, że zna angielski mimo, że znal ledwie kilka liczebnikow, zwroty typu i love you, good morning i te powszechnie uważane, za niekulturalne. tak wiec poszedł do dziewczyny do domu. Siedzą sobie. W końcu on zbiera się na odwagę i mówi jej :- I Love You.na to panna (ponieważ był całkiem całkiem ... )- I Love You tooA na to go?ciu :- I Love You three.
  • Pociąg gwałtownie zahamował i młoda dziewczyna z rozpędem wpada na księdza.- Przepraszam, tak szybko stanął ....- Ależ skąd moje dziecko, to jest klucz od plebanii...
  • W autobusie straszny ?cisk. Nagle hamowanie, pisk opon i młoda dziewczyna wpada na starszego pana.- Ale tłok - usprawiedliwia się- To mój - mówi chłopak obok.
  • W autobusie:Na jednym z przystanków wsiada dziewczyna i od razu podchodzi do kasownika z chęcią skasowania biletu.Autobus rusza a dziewczyna traci równowagę i siada na kolanach faceta, który siedział w pobliżu.Oczywi?cie zrywa się natychmiast i przeprasza go:- Przepraszam, my?lałam ze zdążę jak stał.
  • Mąż przyłapał żonę z kochankiem.- Ty tu? - patrzy na niego zdziwiona. - To z kim ja leżę w łóżku?!
  • Le?niczy napotyka na skraju lasu młodą dziewczynę.- Nie boi się pani tak sama chodzić po lesie? Jeszcze kto? panią zgwałci...- Gdyby pan był tak miły... to już bym dalej nie szła...
  • Na dworcowym peronie mężczyzna podchodzi do atrakcyjnej blondynki.- Za ile...?Dziewczyna niewiele my?ląc wymierza mu siarczysty policzek.Skonfundowany mężczyzna kończy szeptem:- ... minut odchodzi pociąg do Ełku?
  • - Zosiu, pan Nowak poprosił o twoją rękę, ale ze ?lubem będziecie musieli poczekać, aż twoja starsza siostra wyjdzie za mąż.- To niesprawiedliwe!! Przecież zawsze jako młodsza musiałam pierwsza i?ć do łóżka!!!
  • - Czym się różni kobieta od Boga?- Bóg jest nieograniczenie miłosierny, a kobieta niemiłosiernie ograniczona.
  • - Czym się różni kobieta od prostej?- Prosta nie jest ograniczona.
  • W sex-shopie klientka prosi o wibrator o napędzie elektrycznym. Stojący obok klient przedstawia się i mówi:- Ja mógłbym zaoferować pani znacznie lepszy model o napędzie jądrowym...
  • Piękna kobieta to:a) raj dla oczu,b) piekło dla duszy,c) czy?ciec dla portfela.
  • - Kiedy wy, dziewczyny mówicie "NIE", to czy naprawdę macie to słowo na my?li?- Nie!
  • - Czy można zgwałcić kobietę w biegu?- W zasadzie nie, bo kobieta z podniesiona spódnicą biegnie szybciej, niż facet ze spuszczonymi spodniami.
  • Panienka, pod wpływem "Czterech pancernych i psa", będąc samotną, napisała w ogłoszeniu matrymonialnym:- Poszukuję mężczyzny tak przystojnego jak Grigori, tak miłego jak Janek, silnego jak Gustlik, odważnego jak Tomek i wiernego jak Szarik.Po miesiącu dostała odpowied?:- Droga pani, co prawda nie jestem tak przystojny jak Grigori, miły jak Janek, silny jak Gustlik, odważny jak Tomek i wierny jak Szarik, ale za to... lufę mam jak RUDY!!!
  • Ona: O czym my?lisz?On: A o tym samym co i ty...Ona: Ty ?winio!!!
  • My?li kobiet patrzących w sufit:Kochanka: - Przyjdzie, czy nie przyjdzie?Kurtyzana: - Zapłaci, czy nie zapłaci?Żona: - Pomaluje wreszcie ten cholerny sufit, czy nie pomaluje?
  • W sex-shopie starsza, dystyngowana pani interesuje się sztucznymi członkami. Wszystkie prezentowane przez sprzedawcę wydają się jej za małe. Dama rozgląda się i dostrzega wreszcie co?, co zwraca jej uwagę.- A ten, tam na polce za panem? - pyta.Sprzedawca spoglada we wskazanym kierunku i odpowiada:- Niestety, to jest mój prywatny termos.
  • Dziewczyny są ambitne - nie poprzestają na małym.
  • Jak stworzono kobietę?Otóż pewnego pięknego poranka Bóg postanowił stworzyć człowieka.Wziął trochę gliny, pogniótł, dmuchnął i wyszedł penis.- To będzie mężczyzna! - powiedział i zaczął lepić dalej.Zza krzaków widział to wszystko Diabeł i pomy?lał, że nie będzie gorszy. Wziął kawałek gliny, pogniótł, dmuchnął i wyszły piersi.- O k*.*a! Jakie to wstrętne! Ale nic - robię dalej.Gniecie, dmucha i pękło na dole.- A p*.*a! Nie robię dalej bo zjebię to jeszcze bardziej!
  • Chodnikiem biegnie przerażona kobieta, a za nią gro?nie sapiąc wielki mężczyzna. W końcu ona nie ma już sił. Staje, odwraca się do niego i krzyczy:- Poddaje się, niech mnie pan gwałci, tylko nie zabija!- Gwałć się pani sama, ja się ?pieszę na pociąg!
  • Rozmawia dziewczyna z kolegą:- Jak doszło do tego, ze Basia zaszła w ciążę?- To wszystko przez jej ojca!- Jak to przez ojca?- No, wła?nie się wycofywałem kiedy on wszedł do pokoju i kopnął mnie w dupę!
  • Dwie gwiazdy filmowe spotykają się po wielu miesiącach w Cannes.- Och, droga, tak dawno nie widzieli?my się. Jak się masz? - pyta pierwsza.- Wła?nie wyszłam po raz siódmy za mąż i jestem zadowolona.- A jak nazywa się twój nowy małżonek?- Moment, zaraz ci powiem, w torebce mam jego wizytówkę...
  • - Czy twoi rodzice nie irytują się, że ze mną chodzisz? - pyta chłopiec swojej sympatii.- Nie! Oni my?lą, ze ty jeste? dziewczyną!
  • Rozmawiają dwie plotkarki:- O Krysi nie można powiedzieć złego słowa...- To porozmawiajmy o kim? innym!
  • - Kogo wolisz: Pawła, czy Karola?- A który przyszedł?
  • Rozmawiają dwie piętnastolatki na ulicy.I: Wiesz w kinie na rogu grają ?wietny film. Może by?my się wybrały np. jutro?II: Wiem, ale on jest od 18 lat. Wiec nas nie wpuszczą.I: Masz racje. Wiesz, wła?ciwie to i tak mi nie pasuje, bo nie mam z kim dziecka zostawić.
  • Rozmawiają crka i matka na Dzikim Zachodzie:- Mamo, Bill się na pewno ze mną ożeni!- O?wiadczył ci się?- Nie, ale już zastrzelił swoja żonę!
  • Chodzi sprzedawca po plaży i krzyczy:- Biustonosze dziewiętnastki, dwudziestki sprzedaję, biustonosze sprzedaję...- A piętnastki pan masz?!- Eee, pani! Na pryszcze to jest oxycort!...
  • - Mamo Czy łatwo jest dotrzymać tajemnicy??- Nie wiem córeczko, nigdy nie próbowałam!
  • - Wczoraj przespałam się ze sztangistą..- No i jak było?- Cały czas miałam wrażenie że przywala mnie ogromna czterodrzwiowa szafa z maleńkim kluczykiem!
  • Trzy q*.*y przyszły do zoo, patrzą: Słoń! Jedna mówi- Och, idę do niego.Za chwile wraca, zadowolona niezmiernie.. Druga na to- Ja też ide.Za chwile wychodzi rozpromieniona, uszczę?liwiona. Wtedy trzecia- No to ja teraz!Wychodzi po chwili zmordowana, ledwo powłóczy nogami.. Koleżanki pytają- Co się stało?- Cholera, nie stanął mu i zrobił mi palcówkę.


  • Jakie są rodzaje kobiet?1. Rusałki - ten mnie rusał, tamten rusał.2. Damy - temu damy, tamtemu damy.3. Kotki - ten mnie miał, tamten miał.4. Złote rybki - rypią się jak złoto.5. Słomiane - rżną się, jak sieczka.6. Pobożne - najchętniej leżą krzyżem.7. Dziecinne - co do rączki, to do buzi.8. Chemiczne - rozkładają sę w temperaturze pokojowej.9. Partyjne - przyjmują wszystkich członków.10. Domatorki - byle komu, aby w domu.


Kobieta: analiza fizyko-chemiczna
TematAnaliza Chemiczna
Przedmiot badańKobieta
SymbolKo
Odkryta przezAdama
Waga atomowa?rednia oczekiwana 59 a.j.m. (atomowych jednostek masy), ale znane są izotopy od 50 do 80 a.j.m.
WystępowanieNadwyżki ilo?ciowe w obszarach zurbanizowanych.
Wła?ciwoci chemiczne
a) Wykazuje duże powinowactwo ze złotem (Au), srebrem (Ag), platyną (Pt),szlachetnymi i półszlachetnymi kamieniami i minerałami
b) Zdolna do absorbowania wielkich ilo?ci drogich substancji.
c) Może samorzutnie eksplodować je?li pozostawić ja samą w obecno?ci mężczyzny.
d) Nierozpuszczalna w cieczach, ale jej aktywno?ć wzrasta po nasączeniu etanolem.
e) Ulega naciskowi tylko we wła?ciwej płaszczy?nie krystalograficznej.
Własno?ci fizyczne
a) Powierzchnia zwykle pokryta warstwą barwników.
b) Wrze i zamarza bez wyra?nej przyczyny.
c) Topi się po jej wła?ciwym potraktowaniu.
d) Gorzka, je?li używać jej niewła?ciwie.
e) Znajdowana pod różnymi postaciami - od czystego metalu do pospolitej rudy.
Zastosowanie
a) Wysoce dekoracyjny element, szczególnie w samochodach sportowych.
b) Przedstawicielka silnych reduktorów pieniędzy.
c) Pomocna przy wypoczynku.
Testy:
a) Czysty egzemplarz przybiera odcień różowy, je?li jest odkryty w naturalnej postaci.
b) Zielenieje je?li obok niej znajduje się lepszy izotop.
c) Wysoce niebezpieczna w niedo?wiadczonych rękach.
d) Niemożliwe posiadanie więcej niż jednego trwałego izotopu.


Czerwony Kapturek i Sierotka Marysia

  • Wilk spotkał w lesie Czerwonego Kapturka.- Zjem cię - mowi.- Wilku, zanim mnie zjesz, pokochaj mnie trochę - prosi Czerwony Kapturek.Tak też się stało. Wilk zabiera się do zjedzenia C.K.- Wilku, było tak dobrze! Pokochaj mnie jeszcze raz!Wilk ponownie spełnia jej pro?bę, jeszcze raz i kilka razy. Na drugi dzień nad grobem wilka nied?wied? wygłasza mowę pozegnalna:- Odszedł nasz drogi brat... A niech mi tu kto? jeszcze wpu?ci te q*.*ę do lasu!
  • Idzie Czerowny Kapturek przez las. Zobaczył ją wilk i woła zza krzaków:- O, idzie głupia dziwka!- Wilku nie mów tak na mnie. Ja jestem Czerwony Kapturek! Mam przecież czerwoną czapeczkę, czerwoną bluzeczkę, czerwoną spódniczkę, czerwone buciki... O, cholera!... Ja rzeczywi?cie wyglądam, jak głupia dziwka!
  • Idzie Czerwony Kapturek przez las do babci i my?li:- Oj, żeby tylko nie spotkać wilka, bo jak mówiła babcia pewnie mnie zgwałci...Nagle, z krzaków wyskakuje wilk. Czerwony Kapturek przerażony tym co się zaraz stanie (wg słów babci), powoli ?ciąga majtki, a wilk na to:- Co ty, co ty... srać tu przyszła????? Dawaj koszyczek!!!!
  • Idzie Czerwony Kapturek przez las aż tu nagle wyskakuje wilk i woła:- Stój głupia ku*.*!Na to Kapturek:- Ależ czemu ty mnie tak brzydko przezywasz, ja jestem grzecznym, Czerwonym Kapturkiem i idę do babci zanie?ć jej koszyczek z jedzeniem.- A gdzie koszyczek?- ???!! O ja głupia q*.*a, koszyczka zapomniałam.
  • Idzie sobie Czerwony Kapturek przez las, aż tu zza krzaków wyskakuje Wilk. Czerwony Kapturek zatrzymuje się i zaczyna się trzę?ć ze strachu.- Boisz się Czerwony Kapturku? - pyta się Wilk.- Oj, bardzo się boję...- Nie martw się, złap mnie za ogon, to wyprowadzę cię z lasu.Czerwony Kapturek złapał Wika za ogon, i tak, jak Wikl obiecał wyprowadza Czerwonego Kapturka z lasu. [...] Po pewnym czasie dochodzą na skraj lasu, gdzie przebija się słonce, w promieniach którego Wilk zamienia się w pięknego młodzieńca.- I jak Czerwony Kapturku, dalej się boisz? - pyta się Młodzieniec.- Nie, już się nie boje - odpowiada nadal trochę się trzesąc.- NO TO CZEMU MNIE TRZYMASZ ZA OGON???
  • Idzie sobie Czerwony Kapturek. Idzie, idzie. A tu wilka nie ma. Szuka, woła, wilka ni widu, ni słychu. Głupia sprawa - my?li - bez wilka bajka nieważna. W końcu dotarł Czerwony Kapturek. do babci, ale tu też nie ma wilka. Babcia zdenerwowana, wilk dawno powinien tu być i ją zje?ć - a tak to bajka może nie wyj?ć. Dzwonią po le?niczego Le?niczy przyjechał w te pędy. Radzą co robić, wilka nie ma, bajka nieważna a dzieci słuchają. Postanowili poszukać wilka w lesie. Chodzą, wołają, Wreszcie patrzą, a na polance leży wilk. Rozwalony, prawie się nie rusza. Cała trójka skoczyła do wilka:- Te, wilk, bajka zawalona, kapturka w lesie przegapiłe?, babci nie zjadłe?, co jest?Wilk na to:- Dajcie wy mi wszyscy spokój Jestem kompletnie zje*.*y. Cala noc tańczyłem z Costnerem.
  • Idzie Czarwony Kapturek ?cieżką, patrzy a z krzaków wystaje głowa Wilka.- Wilku czemu masz takie wielkie oczy?- Kurde, nawet się spokojnie wysrać nie można...
  • Krasnoludki idą przez las. W pewnej chwili widzą, jak wilk napada na Czerwonego Kapturka.- Pomóżmy tej dziewczynce! - mówi jeden z nich.- Dlaczego? Przecież nie jeste?my z tej bajki!
  • Sierotka Marysia idzie do łazienki wykąpać się. Krasnoludki chcą ją podglądać, jednak są za małe, aby dosięgnąć dziurki od klucza. Uradziły więc, że staną jeden na drugim, a ten na górze będzie ją podglądał i będzie mówił pozostałym co widzi. Gdy już dosiegnął dziurki od klucza, mówi:- Zdjęła stanik!- Zdjęła stanik, zdjęła stanik, zdjęła stanik - powtarzają szeptem jeden drugiemu, aż wie?ć doszła do stojącego na dole.- I co, i co, i co? - pytanie wraca do tego na górze.- Zdjęła majtki!- Zdjęła majtki, zdjęła majtki, zdjęła majtki...- I co, i co, i co?- Nic, stoi.- Mnie też, mnie też, mnie też...


Szedł facet...

Szedł facet koło d?wigu / i się uniósł.
Szedł facet koło koparki / i dał się nabrać.
Szedł facet koło betoniarki / i się zmieszał.
Szedł facet koło drutów / i go zelektryzowała wiadomoć.
Szedł facet koło pieca / i się zapalił.
Szedł facet koło piły / i się urżnał.
Szedł facet koło szczoty / i go przeczyciło.
Szedł facet koło polki z przyprawami / i go opie*.*yli.
Szedł facet koło bajora / i go przymuliło.
Szedł facet koło czołgu / i go oblazły gasięnice.
Szedł facet koło samochodu / i się przejechał.
Szedł facet koło spłuczki / i się spuscił.
Szedł facet koło prysznica / i się spłukał.
Szedł facet koło sznurka / i oberwał.
Szedł facet koło pomnika / i skamienial.
Szedł facet koło cukierni / i cos go wpierniczylo.
Szedł facet koło sklepu rybnego / i go wysledzili.
Szedł facet koło kosciola / i lupnelo go w krzyzu.
Szedł facet koło gilotyny / i stracil glowe.
Szedł facet koło topora katowskiego / i go z nog scielo.
Szedł facet koło sruby / i się gdzies wkrecil.
Szedł facet koło zlewu / i go zatkalo.
Szedł facet koło korka / i się zatkal.
Szedł facet koło mydła / i zaczał się pienić.
Szedł facet koło kranu / i go olali.
Szedł facet koło balaganu / i zaczał gadać bez sensu.
Szedł facet koło wodociagu / i się zmył.
Szedł facet koło młotka / i był trochę stuknięty.
Szedł facet koło cementu / i go zamurowało.
Szedł facet koło noża / i zarżnał kawał.
Szedł facet koło piasku / i go wsypali.
Szedł facet koło reflektora / i go olsnilo.
Szedł facet koło wiezienia / i się zamknał.
Szedł facet koło dołu / i się poniżył.
Szedł facet koło walca / i zaczał się płaszczyć.
Szedł facet koło punktu skupu opakowań szklanych / i nabili go w butelkę.
Szedł facet koło latarni / i go owieciło.
Szedł facet koło łopaty / i go wkopali.
Szedł facet koło brzegiem morza / i zrobili z niego bałwana.
Szedł facet koło lustra / i mu się odbiło.
Szedł facet koło saperki / i mu dokopali.
Szedł facet koło butelki / i mu wlali.
Szedł facet koło stadniny / i zrobili go w konia.
Szedł facet koło haka / i kto? się do niego przyczepił.
Szedł facet koło rzeki / i mu zmyli głowę.
Szedł facet podczas wichury / i gdzie? zwiał.
Szedł facet po lodzie / i się załamał.
Szedł facet po torach / i się wykoleił.
Szedł facet po zboczu / i się stoczył.
Brał facet udział w zawodach strzeleckich / i mu to nie wypaliło.
Był sobie ginekolog / i co? przeskrobał.
Dokładał facet do pieca / i się do tego zapalił.
Drogowiec chciał być dżentelmenem / i zaprosił żonę do walca.
Facet otworzył klatkę / i pu?cił pawia.
Facet spadł z konia / i poczuł się wysadzony z siodła.
Facet włączył odkurzacz / i był tym pochłonięty.
Facet zgubił zegarek / i odtąd nie miał czasu.
Facet znalazł korek / i go zatkało.
Fizyk włączył laser / i poczuł się urażony.
Grał facet w brydża / i znalazł się w impasie.
Kupił facet czajnik / i aż się w nim zagotowało.
Kupił facet długopis / i go spisali.
Kupił facet granat / i poszedł się rozerwać.
Kupił facet lodówkę / i mu krew w żyłach zmroziło.
Kupił facet maczetę / i gdzie? mu ja wcięło.
Kupił facet maczugę / i był rąbnięty.
Kupił facet nożyczki / i wyciął komu? kawał.
Kupił facet osełkę / i zaczął na niej ostrzyć język.
Kupił facet pałę / i kto? mu ją rąbnął.
Kupił facet pędzel / i co zmalował.
Kupił facet proszek do prania / i go to wpieniło.
Kupił facet rozpuszczalnik / i się całkiem rozkleił.
Kupił facet samochód / i się na tym przejechał.
Kupił facet scyzoryk / i uciął dyskusję.
Kupił facet sporo rzeczy / i zaczął zwracać.
Kupił facet sztuczną szczekę / i wziął co? na zab.
Kupił facet wiadro / i poszedł to oblać.
Kupił facet wiertarkę / i go pokręciło.
Kupił facet zabawki / i od razu pu?cił bąka.
Kupił facet żarówkę / i rozja?niło mu się w głowie.
Lecialy wiory z nieba / to ktos strugal wariata.
Leżał żołnierz w okopie / i co mu do głowy strzeliło.
Ogladał facet wyżymaczkę / i go to bardzo wciagnęło.
Parlamentarzysci grali w szachy / i byl pat konstytucyjny.
Pojechal Polak do Niemiec / i udawal Greka.
Poszlo dwu lodziarzy na wojne / jeden dostal kulke drugi z automatu.
Słyszałem stuki w szafie / to ubrania wychodziły z mody.
Szedł student koło pompy / i oblał egzamin.
Szedł turysta po górach / i szlag go trafił.
Szła baba koło dziury / i wpadła.
Szła baba koło lotniska / i ja przelecieli.
Szła baba koło tartaku / i ja przerżnęli.
Słyszałem huk na ulicy / to komu spadł kamień z serca.
Poszedł filatelista na wojnę / i dostał cała serie.
Siedział facet na krzele / i dobrze mu się złożyło.
Sokol wycial orla / na pawiu z golabkow.
Szpieg szukal kontaktu / ale natknal się na wtyczke.
Ukradl zlodziej kaczke / i mu się to upieklo.
Usłyszał facet ogromny huk / a to cisnienie spadlo.
Wchodzi facet do windy / patrzy - a tam schody.
Wle?li faceci na ciężarówkę / i się zrzucili.
Wpadl facet do komina / i zostal oczerniony.
Wrzucił facet bieg wsteczny / i mu się cofło.
Wstapił facet do chóru / i wszystko wypiewał.
Wszedł facet do kibla / i olał sprawę.
Wyrżnał astronom w słup głowa / i wszystkie gwiazdy zobaczył.
Wzial facet patelnie / i zaczał się smażyć na słońcu.
Wział facet prysznic / i wyniósł go do domu.
Wzial facet udzial w zawodach balonowych / i dobrze wypadl.
Zagladnał facet do studni / i zawołał "ale wpadłem!".
Zarznal facet koguta / i go krew zalala.
Złodziej ukradł kalendarz / i dostał parę miesięcy.
Znalazl facet telefon / i wykrecil numer.
Zobaczyl facet chmure / i się wzburzyl.

Głupie pytania i odpowiedzi

  • - Kiedy eskimos wie, że zima jest naprawdę siarczysta?- Jak mu się psy łamią na zakręcie.
  • Czego nie da się zrobić?1. przykryć kocem na suficie,2. parasola w d**** otworzyć :-)
  • - Czym sie roznie wegiel kamienny od kamienia wegielnego..?- Tym samym co picie w szczawnicy od szczania w piwnicy
  • Dlaczego kogut pieje przez cale zycie?- Bo ma wiele żon i ani jednej tesciowej.
  • Co to jest medycyna?- Jest to nauka, ktora pomaga choremu znalezc się na tamtym swiecie...
  • Co to jest: tanczy, spiewa, recytuje, daje d*.* i gotuje?- Kolo Gospodyn Wiejskich.
  • A wiecie jaki jest najlepszy srodek na lysienie?- ?rodek glowy...
  • Jaka choroba jest najbardziej niebezpieczna?- Milo?c, bo od razu kladzie do lozka...
  • Jak mozna stracic na wadze?- Kupic wage za sto tysiecy, a sprzedac za piecdziesiat...
  • Jak się nazywa rosol z wielu kur?- Rosol skurwielu!
  • Co robi homoseksualista w szpitalu dla wariatow?- Rznie glupa...
  • Wiecie jak się nazywa Ruski ksiadz?- Pop.A wiecie jak się nazywa Ruski organista?- Pop music...
  • Dlaczego nauczycielka jest najlepsza kochanka na swiecie?- Poniewaz na poczatku stawia pale, a potem pieprzy przez 45 minut.
  • Czym się rozni Syrenka od krowy?- Jak Syrenka nawali to stoi, a jak krowa nawali to pojdzie.
  • Jaki miesien najbardziej pracuje podczas stosunku plciowego?- Miesien odbytu - zeby nie zesrac się ze szczescia.
  • Wiecie dlaczego B.G. nazwal swoja firme microsoft?- To wie tylko jego zona.
  • Co mozna sciagnac z nagiej sekretarki?- Nagiego dyrektora.
  • Jak się nazywa najnowszy gaz szlachetny?- Dwupierdzian kapustny.
  • Co mowi kanapka do pijaka?- Zaraz wroce...
  • Co to jest dziewica?- "Satyra na leniwych chlopow".
  • Co to jest "nic"?- Pol litra na dwoch.
  • Ulubiony program dzieci?- Doomowe przedszkole.
  • Po czym poznac rosyjskiego sportowca?- Dlubie w nosie oszczepem...
  • Jak się nazywa Niemiec pod woda?- Peryszkop.
  • Jak zakonczy się ostatni odcinek powiesci radiowej "W Jezioranach"???- Popatrz, Marys, na niebo. Jaki wielki grzyb...
  • Jaka liczbe lesbijki lubia najbardziej?- 69...
  • Z czego sklada się wegiel?- Z samochodu do piwnicy.
  • A skad się bierze rtec?- Z rozbitych termometrow...
  • Jak się nazywa babcia klozetowa?- Pisuardessa.A jak dziadek klozetowy?- Kalboj.
  • - Dlaczego Kinga zostala swieta?Bo Boleslaw byl Wstydliwy!
  • - Co mozna z jednej strony lizac, a z drugiej przyklepywac?Znaczek!
  • Dlaczego dziewczyna spuszcza oczy, gdy chlopak mowi, ze ja kocha?- Bo chce zobaczyc, czy to prawda.
  • Jak się nazywa pol Niemca?- Szkopol.
  • Dlaczego kobiety lubia podpaski ze skrzydelkami?- Bo nawet w te trudne dni lubia miec namiastke jakiegos ptaka miedzy nogami....
  • Wiecie co dostaje gornik po smierci?- 3 dni urlopu, a potem z powrotem pod ziemie....
  • Dlaczego Robin Hood?- Bo malo jadl.
  • Co mowi kat ustawiajac skazanca pod szubienica?- Glowa do gory!
  • Co otrzymamy, gdy dodamy do wodki czystej plynu KOP ULTRA?- Wodke ULTRA CZYSTA.A co otrzymamy, gdy do wodki dodamy wody z ogorkow?- Wodke i zagryche w jednym!
  • Wiecie, jak zaczynaja się przepisy w szkockiej ksiazce kucharkiej?- Pozycz od sasiada pol kilo maki...
  • Po co slon ma trabe?- Zeby się tak GWALTOWNIE nie zaczynal...
  • Jak gorale mowia na mgle?- Gowno widac!
  • Co to jest bigos na winie?- Co się nawinie to do bigosu!
  • Co to jest lopata?- Reczny przenosnik materialow sypkich.
  • Co otrzymamy, gdy skrzyzujemy ze soba: krowe, konia, slonia, zyrafe, wilka, mrowke, wrone i bociana?- Kwadratowego zajaca z marchewka w reku.
  • Znacie dylemat zomowca w ubikacji?- Lac, walic, czy puszczac gazy?
  • Jak się nazywa trzech facetow pod prysznicem?- Wet Wet Wet.
  • Jak się nazywa katar z dwoch dziurek naraz?- Bismarck.
  • Jak wyglada pozycja 'na zabe'?- On lezy, jemu lezy, a ona rechocze...
  • Jak wyglada milosc w malzenstwie?- To proste: on kocha ja za-zarcie, a ona jego za-wziecie.
  • Czym się rozni L.O. od domu wariatow?- W domu wariatow przynajmniej personel jest normalny.
  • Ktora laska jest najbardziej aerodynamiczna?- Ta, kt˘ra nie stawia §adnego oporu.
  • Kto jest najlepszym matematykiem na swiecie?- Kobieta: dodaje sobie urody, odejmuje lat, mnozy dzieci, dzieli loze.
  • A jaki jest najniebezpieczniejszy pocisk na swiecie?- Tez kobieta: wpada w oko, rani serce, szarpie nerwy, dziurawi kieszen i wychodzi bokiem.
  • Wiecie czym się rozni sex od klockow Lego?- Nie? To bawcie się dalej klockami!
  • Co to jest gora i w jaki sposob?- Gora jest to uksztaltowanie terenu w sposob wypukly.
  • Co to jest: gdacze i swieci?- Kura po kijowsku.
  • Co powiedzial jez schodzac ze szczotki ryzowej???- Pozory myla...
  • Kto byl pierwszym stolarzem?- Adam, bo rznal Ewe.
  • Czym się rozni grzech od zalu?- Grzech wlozyc, a zal wyjac.
  • Na co umarl Stalin?- Na szczescie!
  • Co to za zagadka? Czterech w pokoju, a jeden pracuje?- Trzech urzednikow pije kawe, a wentylator pracuje.
  • Co nalezy zrobic, gdy golab napaskudzi na glowe???- Podziekowac Bogu, ze nie dal skrzydel krowom...
  • Kiedy kobieta jest podobna do elektrowni?- Kiedy ma kilo waty miedzy nogami.
  • Co to jest, wisi na scianie i placze?- Dupa, nie alpinista.
  • Co to jest: biale, pstryk, czerwone?- Pudelek sasiadki w sokowirowce.
  • Jak dlugo zyje mysz?- To zalezy od kota.
  • Wiecie, jak się nazywa wynalazca pisuarow?- Ley_na_mour!
  • A wiesz kto wymyslil spodnie?- Radziecki uczony I. Golodupcew.
  • Co maja wspolnego 364 prezerwatywy z opona?- A good year.
  • Jaki okrzyk potrafi obudzic rekina z poobiedniej drzemki???- Czlowiek za burta!!!!
  • Co powstanie z polaczenia dwoch stonog???- Zamek blyskawiczny.
  • Najlepszy srodek odchudzajacy dla kolorowych?- AJAX. Usuwa tluszcz, zachowuje kolory.
  • Jak najlatwiej zabic strusia?- Przestraszyc go na betonie.
  • Czym się rozni kobieta od slonca?- Gdy slonce zachodzi to widac, a jak kobieta zachodzi to nie.
  • Do czego podobny jest mezczyzna?- Do papieru toaletowego, bo się przykleja do kazdej dupy.
  • Dlaczego psy australijskie sa najszybszymi psami na swiecie?- Poniewaz w Australii odleglosci miedzy drzewami sa ogromne.
  • Dlaczego w Rzymie jest tak duzo kosciolow?- Zeby piesi mogli się pomodlic przed przejsciem na druga strone ulicy.
  • Co ma dziesiec tysiecy kalorii?- Piec tysiecy Tic-tacow.
  • Jak dzialaja najnowsze ruskie spadochrony?- Otwieraja się przy uderzeniu.
  • Czy wiecie dlaczego pies lize sobie jaja???- Bo moze.
  • Jak poznac, czy pasztet zajeczy jest rzeczywiscie z zajaca?- Dac komus do sprobowania. Jak zajeczy, to nie zajeczy, a jak nie zajeczy, to zajeczy.
  • Czy wiesz, ze niedawno w Polsce zginal chlop pijac mleko?- Krowa się na niego przewrocila.
  • Czy mozna miec stosunek plciowy z ptakiem?- Tak. Na przyklad mozna wyjebac orla na schodach...
  • Jaka jest najwieksza anomalia fizjologiczno-polityczna?- Czlonek z ramienia.
  • Czy kobieta po 60-tce moze miec prostopadly do ciala biust?- Tak, jak zmywa podloge.
  • Co zrobil Sobieski po objeciu tronu???- Usiadl na nim!
  • Co to jest lufa armatnia???- Pret powietrza oblany olowiem.
  • Dlaczego w maluchach nie montuja wyciszaczy?- Bo jak się wsiada to się kolanami uszy zatyka.
  • Jak jest po japonsku "sedes"?- Nasikujtu.
  • - Co robi szklarz, gdy nie ma szkla???- Pije z gwinta....
  • Z kim wchodzi kotek na plotek?- Z mruga...
  • Co oznacza skrot mgr.inz.??- Moza Gowno Robic I Niezle Zyc
  • Jak się mowi kibel po chinsku?- Srajpantu!
  • Czym się rozni slon od parawanu???- Parawanem mozna zaslonic, a sloniem nie mozna zaparawanic...
  • Jaka jest definicja "wymiany opinii"?- Kiedy idziesz do szefa ze swoja opinia, a wychodzisz z jego.
  • Ktore zwierze jest najpozyteczniejsze?- Baran - bo z niego uzywa się nawet nazwy...
  • Jak się nazywaja ludzie mieszkajacy ze zwierzatkami?- Gucwinscy.
  • Panstwo w europie na K?- Kowalscy.
  • Co wspolnego ze soba maja pijana kobieta i fiat 126P?- I jedno i drugie wstyd prowadzic.
  • Jaki znak symbolizuje obraczka?- Zakaz ruchu na cudzym brzuchu.
  • Ile jaj moze trzymac kobieta w jednej rece?- Caly wor!
  • Czy wiecie co to jest lozko?- Przedmiot do rozladowania energii jadrowej
  • Co to jest chodzi po scianie i gra?- Mucha z walkmanem na uszach.
  • - Co to jest? Najpierw bierze się do reki, a potem do buzi?- Papieros.
  • Co to jest autosugestia?- To jest sugerowanie sobie, ze się ma auto.
  • Jak się nazywa kobieta (slawna) tanczaca w balecie?- Prima balerina!!A facet??- Prima baleron!!!!
  • Jakie ciastka jedza hydraulicy??- Rurki
  • A gorale?- Karpatki
  • A stare dziadki?- Pierniki
  • Czym się rozni tesciowa od Coca-coli?- Niczym! Jedno i drugie dobre jak zimne.
  • A tesciowa od PF 126p?- Tez niczym. Jak nie trzasniesz, to się nie zamknie.
  • Co by bylo gdyby nie bylo kobiet?- Czlowiek udomowilby inne zwierzatko.
  • Czy wiecie czym się rozni komunizm od kolejki linowej w gorach???- Niczym. I tu i tu widoki sa piekne, rzygac się chce, a wysiasc nie mozna.
  • Co to jest: zielone, ogolone, lezy pod drzewem i chrapie?- Lesniczy po wyplacie
  • Do czego mozna porownac narzeczona?- Do butelki dobrego wina.A zone?- Do butelki po winie...
  • - Dlaczego orkiestra nie gra na moscie?- Bo most to nie instrument!
  • Czym jest pocalunek?- Pukaniem do drzwi na pietrze z pytaniem, czy parter jest do wynajecia.
  • Gdzie sa najtansze dziewczyny?- W Rosji. Co druga to Tania.
  • Jak się nazywa maly rosjanin?- Mikrusek.
  • Dlaczego Sw. Mikolaj nie ma dzieci?- Bo spuszcza się przez komin.
  • Co robi szklarz, gdy nie ma szkla???- Pije z gwinta.
  • Co maja wspolnego ze soba spalony chleb i kobieta w ciazy?- Za pozno wyjety...
  • Co to jest : zielone, ogolone i skacze?- zolnierz na dyskotece
  • Dlaczego dziewice nosza czarne majtki?- Zeby im się blona nie przeswietlila.
  • Kiedy zolnierz moze uzywac broni?- Kiedy bronia skonczy 16 lat.
  • Czym się rozni policjant od ksiedza?- Ksiadz mowi "Pan z wami", a policjant "Pan z nami"
  • A co to jest krzyzowka krowy z zolwiem?- Ciele w kasku!
  • A krzyzowka weza z jezem?- Drut kolczasty
  • Jak spia niemowleta w Sarajewie?- Jak zabite.
  • Co mowi dzem jak się go otwiera?- "Dzem dobry"
  • Czym się rozni saper od elekrtyka?- Wlasciwie to niczym, bo i saper i elektryk myli się tylko raz... ale elektryk jeszcze przed smiercia ZATANCZY!
  • Co by bylo, gdyby ziemia krecila się 28 razy szybciej?- Kobiety by krew zalala.
  • Co pozostaje wdowie po gorniku?- wyrabany przodek.
  • A czy akumulator moze zabic czlowieka? (przypominam, napiecie 12V)- zalezy z jakiej spadnie wysokosci hehe :)
  • Czy to prawda ze samiczki swietlika swieca?- Tak, bo samczyki robia to reka.
  • Czym się rozni ryba pila od czlowieka?- Tym, ze ryba pila a czlowiek pil, pije i pic bedzie!
  • Czym się roznie wegiel kamienny od kamienia wegielnego..?- Tym samym co picie w szczawnicy od szczania w piwnicy
  • Co to jest? Piecze, pierze i się kreci?- Kolo gospodyn wiejskich!!!!!
  • Kiedy kobieta jest podobna do slonecznika?- Wtedy, gdy ma nasienie na twarzy...
  • Z czego sklada się lyzka?- Z drazka prowadzacego i komory zupnej!
  • Kto byl pierwszym elektrykiem???- Byla to slawetna Ewa, pierwsza ciagnela druta (Adama).
  • Kto byl pierwszym lotnikiem???- Adam. Pierwszy przelecial Ewe.
  • Kto byl pierwszym UB-kiem???- Oczywiscie Ewa (tak, tak) : pierwsza chwycila pale.
  • Kto byl pierwszym odkrywca???- Tego nikt nie bedzie wiedzial - ich pierwsze doswiadczenia sa wspolne.
  • Co to jest : wisi u sufitu i grozi?- Zarowka firmy OSRAM!
  • Kiedy w Rumuni pies po raz ostatni widzial kosc?- Jak mial otwarte zlamanie!
  • Czy wiesz, dlaczego slonie trabia?- Bo maja traby!- A nie! Bo nie potrafia grac na fortepianie!
  • Wiecie dlaczego facet ma dwa jaja?- Bo z trzeciego wyklul się ptaszek.
  • Dlaczego plemniki maja witki?- Oczywiscie, zeby je bylo latwo wyciagac z miedzy zebow.
  • Co to jest : Male, zielone i stoi pod latarnia?- Kur* nie z tej ziemi!!!
  • Dlaczego niedzwiedz chodzi w futrze?- Bo jak by wygladal w plaszczu przeciwdeszczowym.
  • Co jest calkowita niewygoda?- Lezec na samym dole w zbiorowej mogile.
  • Co jest calkowita tragedia?- Jedzie sobie autobus pelen cyganow i spada w przepasc. - Acha, co bylo w tym ta tragedia : bylo jedno wolne miejsce.
  • Male, biale, okragle i pedzi?- tabletka przeczyszczajaca...
  • Z czego sklada się strzelec?Strzelec sklada się z :- strzelca wlasciwego, karabinu, okopu
  • Z czego sklada się pies wojskowy?pies wojskowy sklada się z :- psa wlasciwego, smyczy laczacej, prowadzacego
  • Dlaczego zycie na ziemi jest takie kosztowne?- Bo w koszty te wliczony jest bilet na podroz dookola slonca...
  • Co to sa mieszane uczucia?- Gdy tesciowa spada w przepasc twoim samochodem.
  • Czy Ewa zdradzala Adama?- Tego dokladnie nikt nie stwierdzil, ale niektorzy uczeni uwazaja, ze czlowiek pochodzi od malpy...
  • Co musi zrobic lysy, aby się podrapac po wlosach?- Dziure w kieszeni...
  • Jaka jest roznica pomiedzy wrzesniem a slipami?- Zadna. I tu koniec lata i tam koniec lata.
  • Jaka jest roznica miedzy koniem i koniakiem?- Taka sama jak miedzy rumem i rumakiem.
  • Kiedy pomidor traci cnote?- Kiedy się go pieprzy.
  • Czym się rozni pomidor od dziewczyny?- Pomidora się soli, a dziewczyne pieprzy.
  • Czym się rozni cytryna od dziewczyny?- Cytryne najpierw się rznie a potem wyciska, a dziewczyne na odwrot.
  • Wiecie co to jest komunizm warstwowy?- Warstwa piasku- warstwa komunistow- warstwa piasku- warstwa komunistow........
  • Co to jest kapitalizm?- wyzysk czlowieka przez czlowiekaA co to jest komunizm?- na odwrot
  • Co to jest apatia?- Stosunek do stosunku po stosunku!
  • Dlaczego na wsi kobiety szyja mezom kalesony z folii?- Bo pod folia szybciej rosnie.
  • Dlaczego Wedel nie mial dzieci?- Bo mial czekoladowy interes.
  • Kto to jest ginekolog?- To jest facet, ktory szuka problemow tam gdzie inni znajduja radosc.
  • Jaki jest najlepszy srodek antykoncepcyjny?- Szklanka zimnej wody.Przed czy po?- Zamiast.
  • Jakie jest lekarstwo na milosc od pierwszego wejrzenia?- Spojrzec drugi raz...
  • Co to jest dziewica?- Niemowle plci zenskiej.
  • Kto to jest maz?- Zastepca kochanka do spraw finansowo-gospodarczych.
  • Wiecie co to jest? Facet do gory nogami?- Syfon!A kobieta naga do gory nogami?- Skarbonka!
  • Jaka jest roznica pomiedzy gwiazdami a zakonnicami?- Zadna. I gwiazdy swieca i zakonnice swieca.
  • Jaka jest roznica miedzy dziewica a rencistka?- Zadna. Obie czekaja na pierwszego.
  • Jaka jest najwyzsza forma zycia zwierzecego?- Zyrafa.
  • Za co Kain zabil Abla?- Za stare dowcipy!!!.
  • Co ma zolnierz pod lozkiem?- zolnierz pod lozkiem ma sprzatac.
  • Po co ma zolnierz plaszcz?- po kolana
  • Jaka jest roznica miedzy demokracja a demokracja socjalistyczna?- taka jak miedzy krzeslem i krzeslem elektrycznym!
  • Czym się rozni czerwona roza od czerwonych majtek?- Zapachem.
  • Dlaczego bocian ma czerwony dziob?- Bo go krew zalewa jak mu się wymawia ze przynosi dzieci.
  • Czy biust kobiety jest ozdoba, czy ciezarem?- Ani ozdoba ani ciezarem. Gdyby byl ozdoba, toby go nosila na wierzchu, a gdyby byl ciezarem, toby go nosila na plecach.
  • co to jest? Malo drzewa, dozo miesa?- Drzazga w dupie.A co to jest? Duzo drzewa, malo miesa?- Dupa w lesie!
  • Gdzie kobieta ma watrobe?- do konca i na lewo.
  • Co to jest "nowa wersja programu"?- Program, w ktorym poprawiono stare bledy i zrobiono nowe....
  • Co to jest czasoprzestrzen?- Gdy kopiesz row od tego slupka do trzeciej po poludniu.
  • Jak brzmialo AUTENTYCZNE haslo reklamowe polskich prezerwatyw przed wojna?- Predzej peknie Ci serce!!!
  • Dlaczego w morzu jest woda?- Zeby statki nie kurzyly przy hamowaniu.
  • Jakie sa dwa zwierzeta, ktore istnieja, ale nie zyja? - Koza z nosa i bak z dupy.
  • Czy kogut znosi jajka? - Tak, gdy schodzi po drabienie.
  • Dlaczego Chinczycy sa zolci? - Bo sikaja pod wiatr!
  • Zielone i ma kolka?- ZABA - kolka byly dla zmyly
  • Male, czerwone i stoi na polce?- zielony samochodzik...
  • Wiecie jakie wino jest najmocniejsze?- Mszalne - a dlaczego?- Bo jak jeden wypije to wszyscy spiewaja.
  • Czym się rozni golab od zwlaszcza?- Golab siada na parapecie, a zwlaszcza na dachu!
  • Skad wyjezdza czolg?- Czolg wyjezdza z nienacka.
  • Ile zolnierz ma par butow i z czego?- Zolnierz na dwie pary butow, z czego jedna w magazynie.
  • Dlaczego slon ma pomaranczowe oczy?- Zeby go na jarzebinie nie bylo widac.- A widziales kiedy slonia na jarzebinie?- Nie.- A widzisz! Tak dobrze się schowal!
  • Co mowia jadra przy stosunku?- Szef zapierdala, a my się obijamy.
  • Czy krokodyl jest bardziej dlugi czy zielony?- Zielony, bo dlugi jest tylko od pyska do ogona a zielony jeszcze po bokach
  • Jak się mowi na to jak czarny robi TO z biala?- Wciska ciemnote.
  • A jak bialy z czarna?- Wali w ciemno.
  • Czym się rozni dziewczyna od talerza?- Talerz mozna wylizac do sucha...
  • Dlaczego prostytutka jak siada to zaklada noge na noge?- Zeby jej watroba nie wypadla...
  • Co mowi blondynka gdy budzi się rano pod krowa?- Co? Wy wszyscy czterej jeszcze tutaj?
  • Dlaczego ksiadz powinien zawsze brac prysznic w szortach?- By nie spogladac z gory na bezrobotnego!... (Kawal amerykanski, ale moze i w Polsce bedzie smieszny;oby tylko nie obrazili się bezrobotni. Amen!)
  • Wiecie jaka jest roznica miedzy kobieta majaca okres, a terrorysta?- Z terrorysta mozna negocjowac.
  • co powinien wiedziec student?- student powinien wiedziec wszystko
  • co powinien wiedziec magister?- magister powinien wiedziec wszystko ze swojej dziedziny
  • co powinien wiedziec doktor?- doktor powinien wiedziec wszystko ze swojej specjalizacji
  • co powinien wiedziec dr. hab?- dr. hab powinien wiedziec w ktorej ksiazce co się znajduje
  • co powinien wiedziec docent?- docent powinien wiedziec gdzie jest biblioteka
  • co powinien wiedziec profesor?- profesor powinien wiedziec gdzie sa docenci... ;-)
  • Co zolnierz je?- Zolnierz je obronca (bylo : socjalistycznej) ojczyzny...
  • Co ma zolnierz?- Zolnierz ma stac na strazy obrony....
  • Co ma zolnierz w plecaku?- Zolnierz w plecaku ma nosic swoje rzeczy...
  • Co ma zolnierz w spodniach?- Zolnierz w spodniach ma chodzic dlugo i oszczednie...
  • Jaki ma zolnierz plaszcz i po co?- Zolnierz ma plaszcz dlugi po kolana...
  • Do czego sluzy zolnierzowi chlebak?- Do noszenia granatow (zeby się nie chlebotaly).
  • Jak wyglada ges?- Ges wyglada oczami!
  • Od czego herbata jest slodka?- Wiadomo - od mieszania.
  • Po co w takim razie sypie się cukier?- Zeby bylo wiadomo jak dlugo mieszac.
  • A po co myje się szklanki?- Zeby się zmiescilo wiecej herbaty.
  • Z czego się sklada dzida krotka bojowa ogolnowojskowa?- z przeddzidzia, sroddzidzia, i zadzidzia.
  • Z czego się sklada przeddzidzie dzidy krotkiej bojowej ogolnowojskowej?- z przeddzidzia przeddzidzia, sroddzidzia przeddzidzia, i zadzidzia przeddzidzia.
  • Czym się rozni wrobelek?- Ze ma jedna nozke bardziej od drugiej.
  • Co to jest : zielone,czerwone,niebieski a jak podskoczy biale???- nie wiesz? ja tez nie ale fajnie zmienia kolory...
  • Co to jest : zielone..pstryk.. czerwone?- zaba w sokowirowce!
  • Co to jest : male, czarne, puka w okienko?- dziecko w piekarniku!
  • Co to jest : male, zielone i nie puka w okienko?- to samo dziecko 2 tygodnie pozniej!!
  • Czym się rozni baba od stodoly?- Do stodoly wjezdza się calym wozem, a do baby tylko dyszlem.
  • Co to jest - biale, oslizgle i pelza pod nogami?- Zboczony ryz Uncle Ben's
  • A co to jest - brazowe, oslizgle i pelza pod nogami?- Uncle Ben.
  • Co to jest : zarosniete, spocone i lata miedzy majtkami....?- bosman, hi hi
  • Co maja wspolnego smoki i siedemnastoletnie dziewice?- Oba gatunki wymarly...
  • Dlaczego dziewczyny jak się budza to się przeciagaja?- Bo się po jajach nie moga podrapac.
  • Czym się roznia damskie majtki od meskich?- W meskie wsuwa się nogi, a w damskie rece!Lub na odwrot, jesli ten kawal opowiada kobieta... :)
  • Wiecie ile rodzi się ludzi w Chinach?- Miliard w srode, miliard w sobote.
  • A wiesz, co to jest : lata po pokoju i robi yzb, yzb, yzb...- Mucha na wstecznym biegu.
  • Dlaczego Ala ma kota?- Bo Sierotka ma Rysia!
  • Dlaczego Mis Uszatek spi na podlodze?- Bo klapniete lozko ma!
  • Co Mis Uszatek je na kolacje?- Pora na dobranoc...
  • Male, czarne puka w szybke :- Dziecko w piekarniku.
  • Duze czarne puka w szybke- Ksiadz po koledzie
  • Wiesz dlaczego Hitler się zastrzelil?- Bo mu przyslali rachunek za gaz.
  • Jak się nazywa maly Niemiec?- mikroszkop
  • Jak się nazywa maly Turek?- miniaturek
  • Jak się nazywa syn optyka?- synoptyk
  • Wiecie co to jest spudnica?- Jest to kurtyna pewnego teatrzyku w ktorym raz w miesiacu rozgrywa się krwawy dramat ;-)
  • Co to jest : zolte i kopie?- Koparka
  • Co to jest : czarne i kopie?- Cien koparki
  • Czym się roznia szminki od inzynierow?- Szminki mamy do ust a inzynierow do d**y
  • Wiecie jaka jest roznica miedzy kaczka a kobieta?- Kaczka moze Ci zafajdac cale podworko, a kobieta cale zycie
  • Czym się rozni kura od studenta?- Kura znosi jaja, a student musi znosic wszystko
  • A wiesz co ma Klucz francuski do dzwigu?- Nic, bo i tym i tym nie mozna się uczesac!!! :))
  • Czy wiecie dlaczego Downy nie jezdza taxowkami??- Bo się zespol nie miesci!
  • Czym się rozni mezczyzna od kobiety?- Zasadniczo niczym. Z tylu to samo, a z przodu tez wszystko pasuje.
  • Jaka powinna byc idealna kobieta?- Jak szpital : czysta, ogolnodostepna, bezplatna i czynna 24 godziny na dobe...
  • Jak się nazywa emeryt pod prysznicem???- Wapno gaszone
  • Dlaczego mrowki tak szybko się rozmnazaja?- Bo jeszcze nikt nie wymyslil takich malych prezerwatyw!
  • Jak się robi male dziewczynki?- A jak się robi male deski? Bierze się duza deske i się rznie...
  • Co to jest : Male, biale, stoi na telewizorze?- Pchla w koszuli nocnej.
  • Wiesz dlaczego wrona leci do lasu?- Bo las nie przyleci do niej!
  • Co to jest Mlotek?- impulsownik pneumatyczny z naprowadzaniem trzonkowym.
  • Jak się po polsku nazywa Compact Disk?- plaskokrazek lustronumeryczny
  • Co to jest : lezy w trawie i nie dycha?- Dwie dychy.
  • Co to jest : wisi na scianie i smierdzi?- Zegar ze zdechla kukulka.
  • A co to jest : lezy pod sniegiem i nie dycha?- Kukuczka.
  • Nie jedza, nie pija a rosna?- Ceny.
  • Jak się nazywa zona popa?- Poparzona.
  • Dlaczego chirurg zawsze peruje w maseczce?- Zeby nie oblizywal skalpela.
  • Co robi blondyna jak wstaje rano?- Przedstawia się, myje zeby i idzie do domu.
  • Jak wyglada picie wodki po afrykansku?- Dwoch pije, trzecim zakaszaja.
  • Ilu potrzeba programistow do wkrecenia zarowki?- Ani jednego, bo to sprawa hardware'u...
  • Co to jest :Jak idzie to spiewa a jak stoi to smieci??- Pielgrzymka..
  • Dlaczego wygoniono garbatego z basenu?- Bo straszyl ludzi udajac rekina.
  • Jaki jest wzor chemiczny wody swieconej?- H2O+ZChN.
  • Do czego mozna porownac szescdziesiacioletnia kobiete?- Do cebuli, bo jak się rozbiera, to chce się plakac!
  • Jaki jest najlepszy srodek antykoncepcyjny?- Powiesic sobie nad lozkiem haslo : "I ty mozesz splodzic Urbana!".
  • Jaka jest roznica miedzy wiejskim pogrzebem a wiejskim weselem?- Na wiejskim pogrzebie jest o jednego pijanego mniej!
  • Dlaczego Rosjanie tak dobrze graja w hokeja?- Bo po zwyciestwie rewolucji pazdziernikowej Lenin zostawil ich na lodzie!
  • Ilu prawdziwych mezczyzn potrzeba do wkrecenia zarowki.- Ani jednego, prawdziwy mezczyzna nie boi się ciemnosci.
  • Czym się roznia miedzy soba : Zaba i Najbardzieja??- Zaba jest cala zielona a najbardziej na twarzy!
  • Do czego służy chlebak??- Chlebak (jak sama nazwa wskazuje) służy do noszenia granatów, gdyż jak żołnierz chodzi to granaty chlebocą!
  • Co w wojsku jest niemożliwe? - W wojsku niemożliwe są tylko dwie rzeczy:- Okopać się w wodzie i przewrócić hełm na lewa stronę!
  • Czym się rożni długopis od trumny?- Wkładem.
  • Czym rożni się paszport od penisa?- Tym, ze paszport można kilkakrotnie przedłużyć.
  • Co to jest zielone na motorze?- Trawa! Motor był tylko dla zmyłki!
  • - Czemu Robin Hood?...bo mało jadł...
  • - Jak się nazywa córka Pana Kupagi?- Kupagówna
  • - Jak się nazywa córka Pana Jajemgi?- Jajemgówna
  • - Jak będzie zdrobniale od słowa "szczęsliwy"?- Siusiam w sliweczki
  • - Co to jest różniczka?- Wyniczek odejmowanka
  • - Skad się wzięła nazwa mydełka "FA"?- Od skrótu "From Auschwitz"
  • - Jak brzmi najnowsza reklamówka proszku OMO dla lesbijek i gejów? - "Każdy homo pierze w OMO"
  • - Co to jest lufa?- Gwintowany słup powietrza otoczony stala!
  • Co jest najczestsza przyczyna smierci wsrod dzieciolow???- Wstrzas mozgu.
  • Co to jest?Male, czerwone i siedzi w kacie???Dziecko z brzytwa.Co to jest?Male, zielone i siedzi w kacie???To samo dziecko po dwoch tygodniach.
  • Cos dla sadystow- Co to jest: zielone, pstryk, czerwone?- Zaba w sokowirowce...
  • Czy wiecie dlaczego nie mozna spal na suficie?- Bo się kocyk zsuwa!!!
  • Czy wiecie jaki jest najlepszy szampon dla lysych?- CIF, bo nie rysuje powierzchni...
  • Czy wiecie dlaczego srodek na odchudzanie SLIM-FAST jest taki skuteczny?- Bo jesli Ktos go kupi, nie stac go juz na jedzenie...
  • Czy wiecie jakie sa trzy etapy w zyciu kobiety?- Pampers- Always- Corega Tabs.
  • - Jaka jest roznica pomiedzy wrozka a czarownica?- Co najmniej 30 lat.
  • Czy wiecie dlaczego nie spotyka się juz czarownic na miotlach?- Poniewaz zaczely uzywac podpasek że skrzydelkami.
  • Wiecie dlaczego kogut gwalci kury?Dla jaj.
  • Kto byl pierwszym stolarzem?Adam, bo rznal Ewe.
  • Co powstanie z polaczenia dwoch stonog???- Zamek blyskawiczny...
  • - Jak się najskuteczniej poluje na kangury???- Pytasz się kangura czy ma zmienic sto tysięcy, i kiedy on obiema lapkami szpera w torbie, mozesz go latwo obezwladnic...
  • - Komu pieniadze nie daja szczescia???- Tym co ich nie maja!!!
  • - Czy mozna miec stosunek plciowy z ptakiem???- Tak. Można na przyklad wyj*.*ac orla na schodach...
  • Co to jest: idzie 10 Żydow z maskami przeciwgazowymi na twarzach i butlami tlenowymi na plecach przez las?- Oboz wedrowny!
  • Co to jest:- Czarne i wisi na szyi Żyda?- Doberman.
  • - Jaka jest roznica miedzy "ACH!" a "OCH!"?- Jakie? dwa cale... :)
  • - Ile ruchow trzeba wykonac, żeby wsadzic slonia do lodowki?- Trzy:
  • otworzyc lodowke, wsadzic slonia, zamknac lodowke.
  • - Ile ruchow trzeba wykonac, żeby wsadzic zyrafe do lodowki?- Cztery:
  • otworzyc lodowke, wyjac slonia, wsadzic zyrafe, zamknac lodowke.
  • - Kto pierwszy dosięgnie banana, ktory jest na drzewie - slon, czy zyrafa?- Oczywiscie ze slon. Przeciez zyrafa sie dzi w lodowce.
  • Co to jest lezy pod drzewem i mowi 'Szszszszssz'?- Pijany gajowy probuje zaspiewac 'Szla dzieweczka do laseczka'.
  • Kiedy kogut znosi jajka?Gdy schodzi po drabinie.
  • Co to jest: jak idzie to spiewa a jak stoi to smieci??- Pielgrzymka.
  • - Jeżeli niewidomy na jedno oko mija na drodze gówno, to ile gówien widzi?- Dwa! Jednym okiem widzi jedno gówno, no a drugim gówno widzi!!!
  • Pytanie do radia Erewan:- Czy mozna odbyc stosunek w biegu?- Mozna, nalezy jednak wziac pod uwage, ze kobieta z podniesiona spodnica biega szybciej niz mezczyzna z opuszczonymi spodniami.
  • - Czym się rozni pani doktor, od pani doktorowej?- Ta pierwsza zdobyla swoj tytul glowa.
  • Czy wiecie dlaczego jest tak malo homoseksualistow wsrod ludzi z wyksztalceniem technicznym???Poniewaz oni wiedza że tlok powinien poruszac się w cylindrze a nie w rurze wydechowej.
  • Jaka jest roznica pomiedzy kobiecymi piersiami a kolejkami-zabawkami?Zadna. Obie rzeczy sa dla dzieci, a bawia się nimi tatusiowie...
  • Czym rozni się krowa od byka?Byk się usmiecha jak go doisz.
  • Pytanie do Radia Erewań:- Podobno karoten dobrze wplywa na potencje?- Tak, ale sa klopoty z przywiazaniem marchewki.
  • - Czy mozna zlapac syfa na desce w szalecie miejskim?- Mozna, ale znamy przyjemniejsze sposoby
  • Pytanie do Radia Erewan:- Czy ruskie zegarki chodza tak samo jak szwajcarskie?- Tak, a nawet i szybciej.
  • Pytanie do Radia Erewan:- Jaka jest roznica miedzy rakietami typu SCUD a samolotami aeroflotu?- To proste. Samolot aeroflotu jest w stanie zabic wiecej ludzi.
  • Co to jest noworodek?Dziewieciomiesięczne oprocentowanie jednorazowego wkladu.
  • Co to jest ciaza przenoszona?Jak się dzieciak rodzi w rok po smierci meza.
  • Co to jest milosc?Milosc to jest swiatlo zycia.A co to jest malzeństwo?Rachunek za swiatlo.
  • - Ilu zawodnikow liczy druzyna pilkarska?- Przed meczem, czy po?
  • - Czy prawdziwy Irlandczyk moze się cieszyc, jesli ma krople Angielskiej Krwi?- TAK. Jesli ta kropla jest na szybie jego samochodu...
  • - Kto wynalazl elektryczna maszynke do golenia?- Iwan Iwanowicz Sidorow, kiedy grzebal w smietniku ambasady amerykanskiej w Moskwie.
  • - Co to jest pomidor?- Jest to ziemniak, ktorego w drodze do socjalizmu krew zalala!
  • - Czy cienki arkusz papieru może być skuteczniejszym ?rodkiem antykoncepcyjnymniż okrzyczana zachodnia pigułka?- W zasadzie nie, chyba że kobieta mocno ?ci?nie go kolanami.
  • - Czy to prawda, że w Moskwie na Placu Czerwonym rozdaja samochody?- Oczywicie, prawda. Tylko nie w Moskwie, a w Leningradzie, nie na Placu Czerwonymtylko na ulicy Rewolucji, nie samochody tylko rowery i nie rozdaja tylko kradna.
  • - Jak robi się małe dziewczynki?- Tak jak małe deseczki - rznie się duże.
  • - Jaka jest roznica miedzy bogatym a biednym mieszkancem Florydy?- Biedny sam myje swojego Cadillaka.
  • Czy dogadalbys się z Japonczykiem?Jakby mowil po polsku!


O encyklopedii i paradoksie

Nie do każdego dociera tłumaczenie haseł proponowane przez encyklopedię, czasami aby było łatwiej trzeba przykładu. Pewnego dnia do Maliniaka przyszła córka z pro?bą, żeby wyja?nił jej znaczenie słowa paradoks, bo encyklopedia wyja?nia zbyt sucho i niezrozumiale. My?lał, my?lał i wpadł na pomysł, żeby wyja?nienie hasła poprzeć przykładem. Kazał córce poprosić do pokoju całą rodzinę z te?ciami włącznie. Panie usadowił na wersalce i zadał im pytanie (w obecno?ci te?cia): "Czy za 10000 dolarów poszłyby do łóżka z obcymi facetami?". Ogólne oburzenie babci, te?ciowej, żony ale po wytłumaczeniu zasadno?ci pytania i przeanalizowaniu przez ładniejszą czę?ć rodziny wszystkiego, za i przeciw, panie przyznały, że za taką sumę zdradziłyby mężów (bo przecież to nie mydło), a w dzisiejszych czasach pieniądze się bardzo przydadzą.Po wysłuchaniu odpowiedzi pań, Maliniak wyja?nił córce znaczenie słowa paradoks.- Widzisz córko, paradoks to jest wtedy, kiedy masz w domu same kurwy i ani dolara.

Teksty debilne

Uwaga:Podane tu teksty zawierają dużą porcję wyrazów ogólnie uznanych za wulgarne. Osoby, które mogą się czuć tym dotknięte proszone są o naci?nięcie "Back" :)
Oto kolekcja napisów wystepujących na murach, w toaletach, pociągach i różnych innych dziwnych miejscach:
Bez serc ta młodzież, bez ducha, a jednak się rucha.- Kobiety są jak kurczaki: najlepsze piersi i uda.- Zocha, Franek cię kocha!- Za wódkę zjem kłódkę!- Oddam banana za strój Batmana.- Tu byłem. Tubylec.- ?ruba i okręt to ?rubokręt.- I hipisi będą lysi.- Ale mam pociąg! Kolejarz.- Stój, poczekaj moja miła, co tak pędzisz jak kobyła?- Tu się robi ser dla ZSRR.- Żytnia i woda to super ochłoda.- Życie jest piękne, lecz moczopędne.- Pij mleko! Nie wysyłaj krów na bezrobocie.- Cnota hamulcem rozwoju.- Nie rob takiej miny, bo cię dopadną skiny.- Gdy kierownik co? ci pieprzy - beknij, będzie klimat lepszy.- Życie jest jak taksówka, drogie, wygodne i kiedy? trzeba wysią?ć.- Po pierwsze - gospodarka. Po siódme - nie kradnij.- Oby na msze...dobrze żyło.- Dycha do dychy i dzwonią kielichy.- Kocham życie, bo mocno daje w dupę.- Kroić Cybulę- Prosimy nie regulować obornika.- Kubel wody, jedna mrówka i wychodzi kuroniówka.- Skup żywno?ci używanej.- Lej powoli, sraj dokładnie - może lekcja ci przepadnie.- Owsiki, trzymajcie się kupy.- Szkoła - ludzie ludziom zgotowali ten los.- Beavis i Butthead to zuchy.- Każdy się może pomylić - powiedział jeż schodząc ze szczotki ryżowej.- Zjedz swój mózg.- August II Mocny prowadził sklep nocny.- Fucktycznie.- Mądry głupiemu ustepuje... i dlatego ten ?wiat tak wygląda.- Rodzice są jak nietoperze - niedowidzą, niedosłyszą, a wszystkiego się czepiają.- Na początku Bóg stworzył niebo i ziemię oraz drut żebrowany °16.- Ażeby was tak ten sedes pochłonął. (na ubikacji profesorskiej)- Kot to ma pieskie zycie.- Ludzie powoduja wypadki, wypadki powoduja ludzi.- Zaden kutas nie jest tak twardy jak zycie.- Jak kazdy o sobie pomysli, to bedzie o wszystkich pomyslane.- Przyszlosc twojej rodziny jest w twoich rekach. (w toalecie meskiej)- Nie szukaj dowcipow na scianie, najwiekszy trzymasz w reku. (w toalecie meskiej)- Lepszy kutas w reku niz pershing na dachu.- Malzenstwo jest glowna przyczyna rozwodow.- Hipochondria jest jedyna choroba, ktorej nie mam.- Odwiedzcie Rosje, zanim Rosja was odwiedzi.- Genitalia to nie sa wloskie linie lotnicze.- Jezeli juz zamieniles siekierke na kijek, udawaj, ze to czarodziejska rozdzka.- Sa rzeczy wazniejsze od pieniedzy, tylko trzeba miec pieniadze, zeby je kupic.- Spiewac kazdy moze, ale nie kazdy moze tego sluchac.- Winda popsuta! Najblizsza winda w nastepnym bloku.- Ziarnko do ziarnka i mamy dwa ziarnka.- Zycie zacina sie po czterdziestce.- Radio Maryja 666 MHz- Tylko dla pieszych. (w windzie)- Bierzcie i jedzcie z tego wszyscy. (na kuble od smieci)- Rozladuj sie! (na stacji transformatorowej)- Zeus tez byl elektrykiem.- Thenatoorat.- Wypralem sie w OMO i ani sladu po jajkach!- Uzywaj prezerwatywy! Codziennie rodzi sie nauczyciel. (w budzie)- Czterech pancernych i kapelan.- Dajac na tace - placisz ksiedzu AC.- Zytnia - 40-procentowy roztwor chleba naszego powszedniego.- Ognisko domowe czasem dopieka do zywego.- Zeby nie wiem co, to ja i tak nic nie wiem.- Im wiecej sie ucze, tym wiecej wiem, im wiecej wiem, tym wiecej zapomne.- Hej dziewczyny w gore biusty, bo nadchodzi czas rozpusty.- O curwa, ale kyrk.- Discopulacja. (na dyskotece)- Nie cudzomysl.- Kutas nie paszport, nie da sie kilkakrotnie przedluzyc.- Zadam mini - zakonnica.- Grzebien w kieszeni lysego swiadczy o jego silnej woli.- Jadles rosol z kur wielu?- Czy to glaz jest narzutowy, nie, to worek jest mosznowy.- Przemyt szminek do Helsinek.- Chleba swiatu, tortu mnie.- Chcesz sikac w kolorach teczy? - Lej pod slonce.- Swinie pomscimy! (na murze masarni)- Skup sie! (na punkcie skupu)- Raz sie zyje, potem sie tylko straszy.- Wesola ferajna Saddama Husejna.- Skinie ogol dupe!- Szczesliwi lysi. Nic im nie stoi, nic im nie wisi.- Dupa ushata.- Wez sie w garsc. I zacisnij.- Jak sobie pozrodlisz tak se wodogrzmotniesz.- Ciezko jest lekko zyc.- Seks to nie wszystko, jest jeszcze piwsko.- Ducha wyzione, a wypoczne. Urlopowicz.- Nie pozadaj zony blizniego swego... nadaremnie.- Siala baba mak, bo lubila kompot.- Bog dal, rodak wzial.- Ziemia kreci sie naszym kosztem.- Polakom zagraza nie wodka, tylko woda sodowa.- Zadna wada innej wadzie nie zawadzi.- Izba Wytrzezwien zaprasza.- Pukanie zepsute - prosze dzwonic.- Dotykanie towaru i personelu wzbronione.- Zycie nie piesci, piescmy sie sami.- Bog zaplac..., bo ja nie mam.- Jak sie sciemni to ci wyjasnie.- Morze - tak! Moze - nie!- Sprzedam Kumbajn - Rulnik- Quo vadis koles- O obrocie cial zielonych- Kwas dla mas- Pieniadz jest bezwonny i szybko sie ulatnia- Poszedlem szukac pracy, znalazlem zawod- Zarowki OSRAM (dopisek do reklamy) Ja tez!- Szukam latajacej dziwki. Batman.- Kto nie moze dopiac celu, ten chodzi z rozpietym.- Idzie, idzie lato z dala / slonce z gory napierdala /Zaba pizdę w wodzie moczy / Kurwa, jaki swiat uroczy!- Ruch to zdrowie - wiec sie ruchajmy- Niedaleko pada Polak od jabola!- Konam z glodu - kanapka- Kwach - prezydentem jabolowych ofiar- Niech zyja szalone tampaxy- Byla plama, nie ma bluzki, bo ten proszek byl od ruskich- Telefucks- Malosc ludzka jest wielka- Prosze o kontakt - wtyczka- Leze na lozku i sufituje- Jestem dno wklesle- Boze spraw by Mi sie chcialo, tak jak Mi sie nie chce- Jesli masz ochote na czysty SEX - TO SIE UMYJ!- Lepiej siedem razy z Krolewna Sniezka niz raz z Siedmioma Krasnoludkami- Wszyscy mysla o sobie, tylko ja mysle o mnie- Seks oralny jest sprawa smaku- Brawo! Wygral pan wczasy w Groznym- Chcialbym isc do nieba ze wzgledu na klimat, ale wole do piekla ze wzgledu na towarzystwo- Everybody kombinerki- Gdy jedno cialo drugie gniecie, to powstaje trzecie.- HIV HIV hurra!- Jak sie nie ma co sie lubi, to sie lubi co sie nie ma.- Jestem wstawiony - zab- Nic tak zycia nie upiekszy jak dziewczyna, jeden glebszy.- Nim rzucisz na tace - puknij sie w glace- PUNX are dead, we are the NEXT.- Pan Bog stworzyl Pana Czlowieka.- Strzelimy se po malym - powiedzieli zolnierze celujac sobie w jaja.- Tylko margaryna mleczna przeciw ciazy jest skuteczna.- Wszystkie drogi prowadzą do skrzyżowania- Wachajcie klej, bedzie was mniej!- Z przyczyn technicznych koniec swiata chwilowo odwolany.- Ziemia jest plaska, Kopernik to pedal.- Swinie tez lubia poswintuszyc.- Zycie jest dowcipem kosmosu.- Zycie to kamera - usmiechnij sie.- Zatrudnie mlode, ladne ekspedientki na mieso i wedliny.- Nie ma brzydkich kobiet, tylko czasem wodki brak.- Jezyk polski? Po co mi to? I tak mnie wszyscy rozumiejom!- A tera rzondzimy MY!- Mowa jest srebrem, a milczenie jest owiec.- Wszyscy chca wrocic do natury, ale nie na piechote.- Kuron ty chamie gdzie jest drugie danie.- Masz klopoty z metalami rzucaj w chuji magnesami.- Kwach w piach!!! (w tramwaju)- Don Pedro Makutas Posampas.- Zdechl kanarek, zdechl - rzucili go w mech, przysypali piaskiem do gory kutaskiem.- NO GUN JUST FUN- Przed wejsciem sprawdz czy jest KOMORA. (napis na drzwiach windy)- Mam dwie rece, a tak chcialem miec kota. - Jerzy Dupcyngiel na prezydenta.- Kobiety, wasz porod jest niczym w porownaniu z moim zatwardzeniem.- Przebiles mur glowa? Swietnie! Jestes w nastepnej celi.- Dorosli to przeterminowane dzieci.- Lap okazje za wlosy zanim wylysieje.- Nam myslec nie kazano.- Zielone, zolte, czerwone... Naprzod!- Spale was wszystkich - dziewczynka z zapalkami.- Tu nie wojsko, tu trzeba myslec.- Strajki glodowe tanie i zdrowe.- Rozstrzelac wszystkie strachy. Wrobel.- Ida skini, ida w glanach i rysuja cos po scianach.- Caly ryj skina oblega slina.- Skini w grupie, rowni kupie.

- Ulubionym zajęciem Polaków jest walka z przeważającymi siłami wroga- Z wódką nie wygrasz, ty ją w mordę a ona cię na ziemię- Kupiem musk - Lech W.- Żadna praca nie hańbi, ale każda męczy- Prognoza pogody: będzie lało albo wiało- Kupię kradziony radioodtwarzacz - tel. 997- Prawdziwy turysta z mydła nie korzysta- Tylko w dżemie siła drzemie- Wypu?cić bąki z d...!- Autobus - to brzmi tłumnie- Najpierw kolacja, potem kopulacja- Częste mycie skraca życie, skóra się ?ciera i człowiek umiera- Polska Alkoholska- Autovidol to mój idol- U kobiety nie są ważne nogi, tylko serce które bije między nimi- I love kaszanka & wątrobianka- Kto pije - ten ma surowce wtórne- Człowiek nie kaktus - pić musi- Nawet papier toaletowy wie, że aby żyć trzeba się rozwijać- Nie pomoga doktoraty kiedy człowiek chamowaty- Rower Power- Zając Poziomka szuka przyjaciół- Chcesz mieć dzieci silne, zdrowe - kup im wino owocowe- Lepiej mieć stosunek z trupem niż lodziarę pieprzyć w d...- Ala ma kota. Kot ma AIDS- Sprzedam zestaw noży do zabijania czasu- Zamienię poloneza na walca- Lubię psy, ale za długo się gotują- Nie wychod? z siebie - możesz nie wrócić- Nie trać głowy - gilotyna- Ziemniaki pozdrawiają buraki- Prawo Ohma - nie chod? z jedną tylko z dwoma- Kupię buta dla mamuta- Pół prawdy to całe kłamstwo- W marcu jak w komorze gazowej- Na nic skrzydła, kiedy ptasi móżdżek- Zbrodnia to niesłychana - pies mi naszczał na glana- Najwięcej witaminy mają czyste dziewczyny- Piwo jest bogiem, a sex nałogiem- Stalin też mówił o Europie bez granic- Na pochyłe drzewo i Salomon nie naleje- Jak fajnie że jutro koniec ?wiata- Pszczółka Maja zwalczy faszyzm- Wyszłam za mąż - zaraz wracam- Nauka nie wódka, nie musi i?ć do głowy- Byłem tu - UFO- Zamienię syna z ZOMO na córkę, może być k...- Wszyscy chca i?ć do nieba, ale nikt nie chce umierać- Palenie albo picie - wybór należy do ciebie- MPO - Młodzież Po Ogólniaku- Wszystkie drogi prowadzą przed siebie- Popieramy głodujących w Etiopii- Pro?cie, a będziecie pro?ci- Życie jest zbyt ciężkie, aby przykładać do niego wagę- Poszerzaj swoje horyzonty - wyburz dom z naprzeciwka- Miło?ć jest jak sraczka - przychodzi znienacka- Komunizm - Tak! W Polsce - Nie!- Życie nie kończy się na szkole, tylko na cmentarzu- Miej serce i patrz w telewizor- Najlepszy na ?wiecie - skin w galarecie- Czas to pieniądz, pieniądz to piwo, więc wypijmy to piwo bo szkoda czasu- Piwo to moje paliwo- Nie kradnij - władza nie znosi konkurencji- ?wiat jest piękny - tylko ludzie są do d..- Tylko kanibal nie gardzi człowiekiem- PKO - Poco? K...a Oszczędzał ?!- Pomóż złodziejowi - okradnij się sam- Pracując dla kraju, pracujesz dla kraju- Nie bierz życia na serio - i tak nie wyjdziesz z niego żywy- Dobry Jezu, a nasz Panie, napraw moją pralkę Franię- My?my tu byli i flaszkę wypili- Kto pod kim dołki kopie, ten jest grabarzem- 1939 - początek tournee Hitlera po Europie- Bąd? sobą - wybierz piwo!- Jestem czystej krwi mulatem- Kocham ?mierć, bo tylko ona na mnie czeka- Moja te?ciowa ma zawsze mokro - codziennie podlewam jej grób- Mniej przemocy więcej gwałtu- Najlepsza dla glana jest pasta z dyskomana- Nic mi tak w życiu nie wyszło jak włosy- P...l Barbie, aż się zgarbi - Ken- Uwolnić mrożone truskawki- Nie jedz na czczo!- Polska dla pijaków!- Każdy ma prawo do orgazmu!- Niech żyje nowy złoty!- Amiga rulez!!!- Barbie to k.... - Cindy- Batman na prezydenta- Bąd? biseksualista, w ten sposób podwajasz swoje szanse- Bąd? soba - p...l pepsi- Bendem prezydentem- Byłem tu. Tony Halik- Co masz zrobić dzisiaj, zrób pojutrze. Będziesz miał dwa dni wolnego- Dopadnie was ta Ameryka- Id? na studia, będziesz wykształconym bezrobotnym- Małżeństwo jest jak loteria, ale trudniej zrezygnować z wygranej- Nie wal konia, tylko sraj. To jest kibel, a nie raj (w publicznym WC)- Je?li jeszcze nie zwariowałe?, to znaczy, że jeste? niedoinformowany- Je?li nie masz po co żyć, żyj na zło?ć innym- Każde zboczenie jest oryginalno?cią- Młodzież w stanie nietrze?wym może spowodować potomstwo- My?lę, więc jestem- Palenie skraca papierosa- Pijany żyje dwa razy krócej, ale widzi dwa razy więcej- Rambo, pomóż policji- Sen wzmacnia, wódka usypia. Wniosek: wódka wzmacnia- Tylko w trumnie będziesz wyglądał jak żywy- Welcome to bronx- Więcej sexu i wolno?ci, ale bez solidarno?ci- Wprowadzić stan ko?cielny i godzinę elektryczną- Wszystko jest do dupy, tylko pasta jest do zębów- Zwalczaj przeludnienie. Zastrzel bociana- 997 - telefon zaufania- Czekam na autobus. Zawiadomcie rodzinę- Każdy ma takiego jabola, na jakiego sobie zasłużył. - Kto nie ma spraju, nie idzie do raju- Kto ma spraj, ten ma władzę- LSD - i tylko 2 kalorie!- Przyłaczyć Rwandę do Polski!- Sikajac z wiatrem idziesz na łatwiznę.- Sosnowiec żada dostępu do morza!- Szkoła to nie budka z piwem, nie musisz tam chodzić codziennie.- ?pij spokojnie - ZOMO już nie czuwa.- Twój żołądek grobem zwierzat.- Yabol O.K.- Zabrania się pisać po murach. (to było na nowo pomalowanej ?cianie)- Zabrania się zabraniać.- Ziemia JEST PŁASKA- Żądamy jedenastego piętra!- Tanie wino jest dobre, bo jest dobre i tanie.- Piję by pa?ć, padam by wstać, wstaję by pić, piję by żyć- Dykta rzondzi!- Nazi won.- Nazi suxx!- ...95,96,97,98,99 zmiana ręki- Szkoła óczy i wyhowóje!- Kubek wódki, albo dwa, by nauka lepiej szła.- Klasztor Szaolin (napis na murze szkoły).- My tu byli i lali.- Żyj krótko, umrzyj młodo, będziesz pięknym trupem.- Nie da ci ojciec i matka, tego co da ci sąsiadka- Komu w drogę temu szkło w nogę.- Dziewice na szubienice.- Kopernik wstrzymaj ziemię, ja wysiadam.- Lepiej mieć stosunek z jeżem, niż 2 lata być żołnierzem.- Ludzie my?lcie, to nie boli.- Boże prowad?. (napis na kierownicy w autobusie).- Żebrak to kandydat na złodzieja.- Szkoła to wybryk natury.- Róbcie dzieci zamiast ?miecić- Lepiej z p... nie wychodzić, niż [???] się urodzić.- Żadna dziewczyna nie da ci tego, co dadzą ci klocki Lego.- Hej ułani, konie w dłoń.- Bendem pić Żywiec, aż się Okocim.- Lutek kupił se słonia.- Muzyka przeszkadza w nauce - zrezygnuj z nauki.- Elvis żyje.- Tu mieszkają pedały.- Rambo pomóż milicji.- Kocham orgazm.- Jestem w ciąży, zaraz wracam.- Nie ufaj rodzicom - zrób się sam.- Napis ćwiczebny.- Tu wolno walić konia.- ?wiat jest piękny - powiedział prosiaczek i rzucił się w przepa?ć.- Wyrosłem już z pisania po murach.- Tylko szmata bije brata.- ?mierć to zdrowie.- Podmywajcie się dziewczyny, bo nie znacie dnia, ani godziny.- Wspólnymi siłami Koszalin zaoramy.- Co się tak q... patrzysz?! Nas tu nie ma...- Hitler do gazu!- Pierwsza krajowa wojna spray'owa.- Już nie wiem co pisać, a mam jeszcze spraj.- Analfabeci muszom umżed?.- Napisy na murach kłamią.- :-( + Piv0 = :-)- You'll be free (napis na murze więziennym).- Żadna głupia Coca-Cola nie zastapi nam jabola.- Najlepsza baba to własna graba.- Gdzie kucharek sze?ć... tam jest co poklepać / ...tam cycków dwana?cie.- Qqryq !!! Qqłki 4ever.- Polska dla Polaków... ziemia dla ziemniaków... dupy dla nas.- Życie jest jak papier toaletowy: szare, długie i do dupy.- Funzine (na białej ?cianie).- Norby wysiadaj (na przystanku czarnym sprajem).- Fuck is good fuck is funny everybody fuck for money !- Kto nie ma Markera ten kopy zbiera.- Sex shop dżymały.- Faceci sa jak kible: albo zasrani, albo zajęci.- Przechodniu, beknij sobie.- Chcesz mieć zęby bursztynowe pij jabole owocowe.- Aborcjuj katolicki terror.- Wódka lepsza od chleba, bo gry?ć nie trzeba.- Żołnierz celującym celem.- Telewizja to trumna mózgów.- Kto se z rana piwko machnie temu z ryja ładnie pachnie.- Nie ma limitu dla mego odbytu.- Jak sobie po?cielisz to... mnie zawołaj- Nie mam nic przeciwko ruchom kobiet, byle by były rytmiczne.- Szczę?ć w barze.- Ala ma hifa- Zakonnica - ksiądz samica.- Pili - więc jestem.- Wycie to liryka psa.- Nie głód? wójka.- 3maj się.- Łajkę pom?cimy.- Koszary na browary.- Mam kota na punkcie Ali.- Dzisiaj obudziłem się martwy.- Wino z siarą naszą wiarą.- Siara, szpara i gitara.- Wtedy nie uważała? co robisz, więc teraz rób co uważasz.- Lewa noga, bój się Boga.- Krety przejrzyjcie.- Człowiek nie wielbłąd, pić musi.- Beeee... lweder.- Szczaj kolorowo.- Kto rano wstaje ten... daleko sika.- Dupta co chceta.- Cnota jest jak zapałka - służy tylko raz.- Każdy Polak oczywista - dba by w domu była czysta.- Człowiek rodzi się mądry - potem idzie do szkoły.- Najgorsze z upokorzeń gdy nawala korzeń- W ciemno?ci ciało traci na oporno?ci- Gdyby Bóg nie wymy?lił orgazmu zajebaliby?my się na ?mierć- Mam 16 lat, w dupie cały ?wiat- Ciało rzucone na łoże traci na oporze- Odpisz cnotę na straty gdy wejdziesz do mej chaty.- Nie wiesz czym się rożni sperma od budyniu? Spróbuj budyniu.- Jezus przyjdzie !... w glanach.- Nie idę do nieba - mam lęk wysoko?ci.- Bóg też zaczynał od zera- Sprzedam biblię z autografem.- RP - RZECZPOSPOLITA PAPIEROWA.- Będę księdzem. Jak mój ojciec.- Ludzie, na Boga, po co wam ko?cioły?- Mój bóg pije piwo.- Ziemia jest piekłem innej planety.- Mietka zbiła katechetka za stwierdzony brak napletka.- Liczy się tylko liczydło- Sznurowadła prowadzą do rozwiazania.- Nie licz na rodziców - zrób się sam.- Po co wam wolno?ć? Macie TV !!!- Bulesa z balceronem.- Prochy bierzesz - w proch się obrócisz- Dawka większa niż życie- Tylko mury mówią prawdę- Two beer or not two beer - Seks Beer.- Kreml pomidorowy.- Szukamy żarówek i wzmacniacza - Cicho Ciemni.- Łyk Coli cię zadowoli.- Nie ma tego dobrego, co by na złe nie wyszło- Życie to przewlekła choroba rozprzestrzeniajaca się metoda stosunków sexualnych,a kończaca się ?miercia- Diabeł stworzył Armię, a Bóg Dezertera.- Chodzenie po bagnach wciaga- Dzieci to kupa szczę?cia, z przewaga kupy.- Małżeństwo - dożywocie za miło?ć.- Mamy prawo do szczę?cia, ale nie mamy szczę?cia do prawa.- Olevaj system.- Okocim się żywcem- Zawsze i wszędzie Policja j... będzie- Kto rano wstaje ten się gówno wy?pi- Public Enemy.no.1.- Kowalska bierze za darmo do bani.- Trzy kolory - niebieski - napis koło komisariatu- My ze spalonych wsi - chłopi bezdomni.- Chcesz mnieć cnotę na życzenie zrób se kapiel w butaprenie.- Down Power.- Strajk analny.- MO - gestapo.- Sok from krok.- Adin, dwa, tri, cityry, piat, nacinajem techno grat - 2 Unlimited.- Metalowcy to jechowcy.- Urban zaklaskaj uszami.- Nazi come back.- Klej + worek = film.- Dzielnicowy to k...a męska - Terminator.- 3mać E2rda!- Pomóż POLICJI - pobij się sam.- DOŻYŁKI '97 - ?więto narkomanów.- Życie grozi ?miercia.- No Papieros!- Nie wolno Smoking!- Uwolnić Piwo z puszek.- X-MAN!- Heroina to twuj wróg więc lej ja w kanał.- Oko za oko! Zab za zab! Dupa za pieniadze?- Coca - Cola bez wódki ci nie wchodzi nie?!?- Pomożecie? Pomożemy - powiedzieli robotnicy i poszli spać!- Mars dla Marsjan! Ziemia dla Ziemian! Księżyc dla Księży!- Boże zatrzymaj Ziemię , ja wysiadam!- Módlmy się za dzieci , które wsiąkły w prze?cieradła!- P...ć wszystko co z betonu , za wyjątkiem tych desek.- Posadzić prezydenta na tronie elektrycznym !- Ruskie czołgi do Wołgi !- Rosjanie Nie - Rosjanki Tak !- Wprowadzić stan ko?cielny i godzinę elektryczna.- Czytałe? Biblię ? Dopisek: Nie, poczekam jak sfilmuja.- W piatek koniec ?wiata Dopisek: Nie szkodzi, nie mam planów na weekend.- TAK dla elektrowni atomowych! Dopisek: Zobaczysz jakie będziesz miał ?mieszne dzieci.- Je?li za długa - obetnij koniec. (Na automacie sprzedajacym prezerwatywy).- Górnicy do kopalń / rolnicy do pługów / pasta do zębów- Wole ch... orać pole niż się uczyć w takiej szkole.- Wole ch... walić mury niż uczęszczać do tej dziury.- Lepiej ch... wsadzić w ciasto niż z dziewica wyj?ć na miasto.- Z prochu powstałe?... to się otrzep.- Onanizm niszczy twój organizm.- Coca coli łyczek mały wzmocni miesień twojej pały- Zaskocz przeciwnika ucieczka.- Piwo z rana jak ?mietana- Nie sraj ogniem.- Wszystko jest gównem oprócz moczu.- Jedzmy gówno! 300 miliardów much nie może się mylić!- Komu w drogę temu trampka zaje...- Kto pod kim dołki kopie ten ma brudna łopatę .- Kto rano wstaje ten leje jak z cebra.- Kto rano wstaje ten Panasonic.- Gdzie Chłop uderzy tam baba leży- P...a jest jak rewolucja - krwawa i nienasycona.- Gdy widzę kota koło płota, zawsze mu paszczę butem rozpłaszczę- Gdy cię rano pipko boli, To se strzel butelkę Koli.- Armia radziecka z toba od dziecka.- Koziołek Matołek walczy!- Zabiłem terminatora - Donald Duck.- Uwaga! Nisko łatajace anioły (napis na ko?ciele).- Nic tak zębów nie wybiela, jak mineta co niedziela.- Matko Boska! Poczęła? bez grzechu - pozwól grzeszyć bez poczęcia- Nie krepuj się. Szkoda sznurka.- Życie to choroba przenoszona droga płciowa.- Życie jest jak jajo. Trzeba je znie?ć- W następnym wcieleniu będę soba.- P...a nie traktor, a ciagnie.- Najlepsza dziewica to własna prawica.- Uczyć się - Lenin. Lenić się - uczeń- Kapłana z glana.- Chcesz mięć dzieci jak brylanty - stosuj polskie ?rodki anty.- ?mierć samobójcom- Dziewiczo?ć lasów ?wiadczy o impotencji wiatru.- Diabeł nie ?pi z byle kim.- W tym kraju trzyma mnie tylko grawitacja.- Zima wasza, wiosna nasza, a lato muminków.- Tramwajem się nie ogolisz.- Choćby? strzasał dwa tygodnie i tak kropla spadnie w spodnie.- Gdy kto? ma w życiu pecha i zmartwień kupę, może złamać rękę podcierajac dupę- Gdy jest ci strasznie smutno i nudno ci troszeczkę, wsad? granat miedzy nogii wyrzuć zawleczkę- A ja wole jabole niż coca-colę.- Nie kcem ale muszem - idem na mszem.- Wykształcenie nie piwo - nie musi być pełne- Nie pij gdy prowadzisz. Dopisek: Za dużo się rozlewa.- Zręczno?ć małpy, sile słonia daje ranne bicie konia.- Nie dostaniesz ani kropelki!!!! Podpis: ANIA KROPELKA.- Kto rano wstaje ten leje jak z cebra .- Piwa i pacierza nie odmawiam.- Depeche na pocztę !!!- Gosposia na gwałt potrzebna- Życie jest jak koszulka dziecka: krótkie i zasrane.- Chcesz mieć wytrysk dwumetrowy - pij jogurcik owocowy.- Miło?ć to uczucie głupie , zaczyna się na ustach kończy na dupie.- Dziewczyny dawajcie na krechę- Cukierki sa słodkie, ale sex nie popsuje ci zębów- Lepiej z p... nie wychodzić niż lodziarzem się urodzić.- Lepsza fifa trawy, niż z rana dwie kawy.- Przykazanie 7B - "Nie kradnij czasu".- Sztuka jest jak gówno - najpierw trzeba je poczuć- Bad? sadysta - bij się w piersi.- Tik-Tak walczy.- Latajace talerze - przyszło?cia stołówek- Umarli żyja krócej- Nie płacz kiedy odjadę - tramwaj.- Nie ma seksu bez pumeksu.- Nawet rozwolnienie daje natchnienie.- Tam gdzie kończy się logika - zaczyna się wojsko.- Impotencja gwarancja uniknięcia grzechu- Wszystko jest do dupy, tylko pasta jest do zębów- Jedz mniej - bramy raju sa waskie- Żyrafa najwyższa forma życia- Kuroń do zupy - Lechu do technikum.- Szkoła - naszym wspólnym więzieniem.- Żyj szybko, kochaj mocno, umieraj młodo- Nie męcz owsików- Ziemia jest plaska - Mikołaj Kopernik.- Słonce ?wieci, ptaszek ?piewa - a mnie w szkole krew zalewa.- 1 noc + 9 miesięcy = jeden Polak więcej- Nie ma balu bez metalu.- Nie umrę, bo nie mam czasu.- Chodzenie po bagnach wciaga- Uwolnić ryby z puszek- Nasze pokolenie już wybrało : Autovidol.- Tato nie pij - zostaw dla syna.- Palenie albo zdrowie - wybór należy do ciebie.- Po odej?ciu do ołtarza reklamacji nie uznajemy.- Polski punk nie przeżyje, póki pryty nie wypije.- Choćby cię smażono w smole, nie mów co się dzieje w szkole.- Szkoła - imperium zła!- Nie pal papierosów - pal licho.- Alkohol to twój wróg - wiec lej go w mordę- ?wiecac przykładem poprawiasz bilans energetyczny kraju.- If you want to have a brother, put your father on your mother.- Picie to życie - robota to głupota- Szkoła jest jak kibel, chodzisz bo musisz.- Prawda jest jak dupa, każdy ma swoja.- Life is brutal and full of zasadzkas. Dopisek: and sometimes kopas w dupas.- Nic tak nie cieszy jak seria z pepeszy.- Gdzie dwóch się bije, tam dentysta korzysta.- Papieros to twój największy wróg, wiec go spal.- Przepraszam, że się urodziłem. Więcej się to nie powtórzy- Kobieta bez mężczyzny jest jak ryba bez roweru.- Ziemia dla ziemian.- :-( + Beer = :-)- Parzysto?ć jest domena spodni.- Piję, wiec jestem.- Miło?ć jest jak żmija - meczy, dusi, zabija.- Siała baba mak, i dostała 10 lat.- Rusz głowa - zatkaj dziurę ozonowa.- Kochaj i szalej, nie my?l co dalej.- Ludzie nie gry?cie się. Szkoda zębów- Żądamy nowej drogi do Indii.- Wychodzac z siebie, nie trzaskaj drzwiami.- Nie podgryzaj bli?niego w dzień bezmięsny- Precz z preczem.- Żyć jest niezdrowo, kto żyje ten umiera.- Brzechwa kłamie!- Sprayem albo nie sprayem, oto jest pytanie.- Wstań Stalinie, Rosja ginie.- Janosik jest w?ród nas.- Polska wasza, bieda nasza.- Nie jestem wie?niakiem, wiec nic nie napiszę na tej ?cianie.- I ty możesz zostać Rumunem.- Co by tu napisać ???- Chcesz być żywym faszysta, nie wchod? w drogę anarchistom.- Cały nasz huligański trud, tobie kochana ojczyzno.- One Kozie death.- Nie odkładaj do jutra, tego co możesz wypić dzi?- Stop dla podwyżek cen sprayu!- sie ma, albo się nie ma.- Buty chodza jak zegarek- Wole być łysy niż nie mieć włosów- Każdy kij ma dwa końce, ale proca ma trzy.- Z powodu kwa?nych deszczy, wyrosły mi ogórki kiszone.- Papieros to smoczek dla dorosłych- Poszukuje babci - urwała się z łańcucha- Jola, zdejmuj gacie, bo kontrola.- Sprayowcy wszystkich krajów - łaczcie się.- A na drzewach zamiast li?ci będa wisieć komuni?ci.- Palisz HB, Pijesz EB, Wkładasz OB, Jeste? OK.- Nauka to przyjemno?ć, ale ja nie mam czasu na przyjemno?ci- Matura to bzdura.- Jeszcze Polska nie skineła, punki my żyjemy- Gdzie kucharek sze?c., tam cycków dwana?cie- Rzuciłem: piwo, palenie i sex, no i było to najgorsze 15 minut w moim życiu.- Jak to mawiał ?w. Łukasz - konia ręka nie oszukasz.- Impotencja gwarancja uniknięcia grzechu.- Wycie to liryka psa.- Za dwa jabole odstapię ci Jolę.- Dziewiczo?ć lasu ?wiadczy o impotencji wiatru.- I ty możesz wyskrobać Adolfa Hitlera- Czapka nie Witka... No to czyja?- Nie deptać chodników!- Jestem wstawiony - ząb.- Komar jest ssakiem, bo ssie krew.- Mech jest peruką kamienia.- Nie cudzomy?l!- Otwórz szafę i gadaj do rzeczy.- Nokia - fucking people.- Centertel - największy zajeb w kraju.- Gazeta Wybiórcza & Koszerna.- Unia Wolno?ci policzy nam ko?ci.- Radio Maryja da ci w ryja!- Jezus Maryja Radio Maryja!- Jeden Kuroń żre, drugi pije...- Mam haczyka na ojca Rydzyka.- Każdy ma swojego, księdza Jankowskiego.- Internet to przereklamowany proszek do prania...- Ze szkoły pamiętam tyle, że nic nie pamiętam.- Szkoła tak naprawdę nigdy się nie kończy...- Mateusz Chrze?cijański Serdel.- ?więty Mikołaj tak się zchlał, że przyszedł w lipcu.- Moc prezentów pod choinką - skarpetki, chustka i kapcie...- O wyższo?ci niższego nad wyższym.- Don't walk on grass, smoke it!- Feministki to męskie, szowinistyczne ?winie!- Boże, pobłogosław Afrykę.- Za pełnego jabola oddam głos na Ola.- Jola, Olo, disco Polo!- Chcesz mieć gładką cerę? Załóż sobie prezerwatywę na głowę.- Dziewczyny! Mocno trzymajcie się koni.- Kobieta to zawiłe stworzenie, szczególnie je?li chodzi o włosy.- Jak przyjdą wakacje, powiększymy nację!- Nie łam prawa, łam lewo.- W pokoju nauczycielskim co chwilę kto? rzyga albo pierdzi.- Nauczycielom wstęp wzbroniony! (napis na szkole).- Kible publiczne są higieniczne!- Kobiety mówią "nie" wtedy gdy mówią "tak".- Kawały o blondynkach są o brunetkach.- Blondynki nie są głupsze od brunetek.- Nie sciskajcie pracia w kacie, dzialajcie w narodowym froncie!- Jezeli alkohol przeszkadza ci w szkole, rzuc szkole.- Papieros twoj wrog, wiec go spal.- Chcesz miec cnote jak marzenie maczaj d*.*ę w budaprenie.- Choroba nie wybiera, wybierz Propera.- Zadna glupia COCA-COLA nie zastepi Ci jabola.- Wszystko jest do dupy tylko pasta jest do zebow.- Kto rano wstaje ten jest nie wyspany.- Cialo zanurzone w wodzie zaczyna mowic prawde.- Cialo zanurzone w ciele traci na cieczy!- Cialo zanurzone w cieczy traci na odwadze.- Cialo w ciemnosci traci na oporze...- Szkola nie knajpa - nie musisz być codziennie.- Nie pozadaj zony blizniego, po co masz tyral za niego.

Hackerzy, lamerzy, looserzy

  • Większo?ć użytkowników komputerów można podzielić na trzy kategorie: hacker, lamer, luser. Nie każdy zdaje sobie sprawę, do której kategorii sam się zalicza, pojawiają się więc takie paradoksy:1. Każdy my?li, że jest hackerem2. Lamer my?li, że tylko on jest hackerem3. Luser my?li, że hacker jest lamerem.Na kilku przykładach można pokazać, że różnice nie ograniczają się do tego. Wystarczy spojrzeć, jak zachowają się przedstawiciele tych trzech grup w realnych sytuacjach:
  • Jakie ma hasło:La: Skomplikowane, np. "#3;2Gu=0", co tydzień starannie zmieniaHa: Łatwe, np. "zuzanna", i tak jak komu? będzie zależało, to złamieLu: Łatwe, np. "zuzanna", skąd kto? miałby wiedzieć, że tak ma na imię jego żona
  • Kiedy go telekomuna gnębi rachunkami za telefon:Ha: Zhackuje billing na centrali, złapią go za trzy lataLa: Zhackuje linię sąsiada, złapią go za dwa tygodnieLu: Sprzeda modem i/lub we?mie nadgodziny
  • Zauważył, że zgubił klucze do domu:Ha: Otworzy cicho wytrychemLa: Otworzy na rympał albo z kopa, wtedy zauważy, że pomylił piętroLu: Zapuka
  • Klasówka / kolokwium z matematyki:Lu: Kuje 2 tygodnie, umie wzory nawet wspak i po rumuńsku, trójaHa: Raz przeczyta, całą noc gra w Quake'a, szóstkaLa: Gra cały wieczór, ?ciągnie od hackera, czwórka
  • Znajdzie w Sieci Jolly Roger's Cookbook:Lu: Poleci na policję i do gazet, żeby to zaraz zlikwidowaliLa: Zrobi pół kilo dynamitu, pochwali się kolesiom, będą ich szufelką zbieraćHa: Zdziwi się, jak szybko jego pomysły rozchodzą się po Sieci
  • Stanie mu samochód na szosie:Ha: Co? pokombinuje przy silniku, sklei co trzeba gumą do żucia, pojedzie z piskiem oponLa: Wymieni koło, pasek klinowy, ?wiece i co tam jeszcze ma pod ręką, w końcu i tak zadzwoni po pomoc drogowąLu: Z płaczem zamówi holowanie do serwisu
  • Kiedy trzeba i?ć do opery:Ha: Siądzie, za?nie przed uwerturą, a na koniec będzie bił brawoLu: Siedzi z zamkniętymi oczami, przytupuje do rytmuLa: Siedzi w bufecie albo z balkonu pluje ludziom na głowy
  • Stanął mu zegarek:Lu: Zdrapie brud i rdzę, zaniesie do zegarmistrzaHa: Rozbierze, naprawi i jeszcze mu zostaną na pó?niej czę?ciLa: Rozbierze, idealnie złoży - pochodzi wstecz przez chwilę, znowu stanie
  • Zwierzę domowe:La: Pitbull, wabi się Warez (czytać po polsku :-))Ha: Mysz od komputera (karmić nie trzeba), kanarek w klatce zdechł w zeszłym rokuLu: Rybki w akwarium
  • Ostatnie słowa przed ?miercią:Lu: (pisze testament)La: Dobry Warez, dobry piesek, nie odgryzaj panu nogi...Ha: logout
  • Ulubiony film:Ha: Apollo 13, System, Tron, Gry wojenneLa: Emanuelle (cała seria)Lu: Beverly Hills, Baywatch, Dallas
  • Ulubione do czytania:Ha: man, ?ródła systemu, wydruki bugtraqLa: Seria "dla (t)opornych"Lu: Ludlum, Deighton, McLean
  • Cel życiowy:Lu: Natłuc taaaaką kupę kasyHa: Zhackować ich wszystkichLa: Zostać hackerem
  • Czyta w gazecie:Ha: Włamuje się do redakcji i czyta jutrzejsze wydanieLa: Program TVLu: Horoskopy: swój, żony, kumpli, szefa, motorniczego...
  • Pytanie testowe: która godzina?Lu: 15 po drugiejHa: 98/03/05 14:15:19 ThuLa: 888848119 (sekundy od 1.01.1970)


Hrabia i Jan...

  • - Janie, drzwi do windy otwiera się w prawo czy w lewo? - W prawo, panie hrabio. - O cholera, znowu zjechałem na dół zsypem.
  • Hrabia do Jana: - Janie, id? podlej kwiaty w ogrodzie. - Ale przecież pada deszcz. - To we? parasol.
  • - Janie! Wytrzyj kurze! - Tak jest, ja?nie panie. Której?
  • Wchodzi hrabia do pokoju. Patrzy, a tam wielka kupa. Woła: - Janie! - Ja też nie!
  • Hrabia: - Janie, czy u nas w ubikacji sa dwa sznurki, czy jeden? - Jeden. - W takim razie znowu załatwiłem się pod zegarem.
  • Hrabia wraca wcze?niej z polowania. Jan staje na drodze do sypialni: - Panie hrabio, nie wolno! Pani hrabina przyjmuje kochanka. - Szabli!!! Porwał szablę ze ?ciany i wbiegł do sypialni. Słychać okrzyk. Po chwili hrabia się wychyla: - Janie, dla pana wacik, a dla pani korkociąg.
  • Przyjechała Hrabina, no i Hrabia postanowił zrobić małe BARA-BARA. Przygotował kolację, zrobił nastrój i dzięki udanym zagrywkom taktycznym wyladowali w łóżku. Jan stanał za kandelabrem (dla takich co nie wiedza to taki ?wiecznik na patyku :-)), a Hrabia pracuje. Pracuje, pracuje, ale Hrabina kręci nosem, że robi to nie tak jak trzeba. Roze?lił się Hrabia i kombinuje inaczej. Ale Hrabinie to też nie w smak. W końcu Hrabia się w?ciekł. Wstaje i bierze kandelabr od Jana i każe Janowi zadowolić Hrabine. Jan wskakuje i już po chwili Hrabina jęczy z rozkoszy. Na co Hrabia: - Widzisz, durniu, jak trzeba trzymać kandelabr?! Widzisz?!
  • - Janie! - Słucham Pana. - Czy możesz przysunąć tu fortepian? - Tak, Panie. Będzie Pan grał? - Nie, ale zostawiłem tam cygaro.
  • Rankiem, po hucznej zabawie: - Janie! - Tak? - Czy u mnie w samochodzie drzwi otwierają się do góry? - Nie... - Cholera, znów przywie?li mnie w bagażniku...
  • - Janie! - Tak, Panie? - Kto wysiusiał na ?niegu: Wesołego Alleluja Panu Hrabiemu? - Ja, Panie. - Przecież nie umiesz pisać! - Ale Pani Hrabina mnie prowadziła...
  • Podczas gry hrabiego na fortepianie wchodzi lokaj i mówi: - Jak pan hrabia ?licznie gra! (z entuzjazmem) - Eee, tak se tylko popier*.*lam . - Jak pan hrabia się brzydko wyraża! (z oburzeniem) - Ale za to ?licznie gram!!!
  • Hrabia, słynny gawędziarz opowiada w?ród grona przyjaciół jedna ze swoich licznych przygód. - Sarna, którą upolowałem była wielka i ciężka, wokół nikogo nie było, więc musiałem sam sobie z nią poradzić. Zarzuciłem jedna nogę sarny na lewe ramię, druga na prawe... W tym momencie hrabia został odwołany przez służącego do pilnego telefonu. Po chwili wraca i pyta: - Na czym to ja skończyłem? - Jedna noga na prawe ramię, druga noga na lewe ramię... - podpowiada chór przyjaciół. - A, już wiem - przypomina sobie hrabia - ach te Rosjanki, cóż to były za kobiety!!!
  • - Janie... czy cytryna ma nóżki? - Nie, Panie... - O cholera, znowu wycisnąłem kanarka do herbaty...
  • Leży hrabia z hrabiną w łóżku. Nagle dzwoni na Jana: - Janie, podaj mi prezerwatywę! Jan przynosi prezerwatywę na złotej tacy i podaje hrabiemu. Ten: - Nie te, durrrniu! Tę z herbem!
  • Hrabia ma jechać na wojnę. - Janie, masz tu klucz do pasa cnoty hrabiny. Pilnuj klucza i hrabiny! - Dobrze hrabio. Hrabia pojechał. Po dziesięciu minutach dogania go Jan: - Hrabio, nie pasuje!
  • Hrabia z Janem pojechali na polowanie. Po drodze na rozgrzewkę wypili strzemiennego. Widza jelenia. Hrabia wypalił i nie trafił. No to wypili jeszcze raz. Znów widza jelenia. Hrabia znów wypalił i nie trafił. Znowu wypili. Jada dalej i widza jelenia. - Hrabio, może teraz ja spróbuję? - Dobrze Janie. Jan strzelił i jeleń padł. - Jak to zrobiłe?? - Trzeba celować w ?rodek stada...
  • Tym razem inny, młody, przystojny hrabia tańczy na balu. Wszystkie arystokratki niemal mdleją na jego widok, każda chciałaby choć raz z nim zatańczyć. Tańczą więc i tańczą, a hrabia cały czas milczy. W końcu jedna tancerka pyta się hrabiego: - Czemu hrabia taki milczący? A on na to: - Ch*.*, ale fajnie tańczę! :))
  • - Janie - mówi hrabina do lokaja - hrabiego boli gardło. Proszę mu ukręcić ze dwa jajka... - AAAAuuuuaaaa!
  • Hrabia czyta gazetę. - Janie, czy tramwaje jeżdżą po dachach? - No nie, panie hrabio, tramwaje jeżdżą po szynach na ziemi. - No to dlaczego tutaj napisali, że tramwaj zabił kominiarza?
  • - Janie, w nocy miałem przypadkowy wytrysk nasienia! - Już zmieniam prze?cieradło... - Baldachim, idioto!!!
  • Hrabia po dłuższym pobycie za granica wraca do swoich posiadlo?ci. Na dworcu czeka na niego zaprzęg koni i wierny sługa Jan. - No i cóż tam zdarzyło się nowego we dworze podczas mojej nieobecno?ci, Janie? - Nic nowego, Ja?nie Panie... No może tylko to, że Azorek zdechł. - Azorek?! Moj ulubiony pies? Jak to się stalo? - Ano nazarł się końskiej padliny, to i zdechł. - A skąd we dworze końska padlina? - Konie się poparzyły, to zdechły. - Jak to konie się poparzyły???... Od czego? - Od ognia, Panie, jak się stajnia paliła. - A kto podpalił stajnię? - Nikt, od płonącego dworu się zajęła. - Na miło?ć boska, to i dwór spłonał? Jakim sposobem? - Ano po prostu. ?wieczka przy trumnie te?cia Pana hrabiego się przewróciła i firany się zajęły. - Och! A czemu mój te?ć umarł? - Bo Ja?nie Pani uciekła z tym oficerem, co się z nim od trzech lat spotykała. - Spotykała się od trzech lat?! To przecież nic nowego! - Wła?nie mowiłem, Ja?nie Panie, że nie zdarzyło się nic nowego.
  • Hrabina do spotkanego na ulicy żebraka:- Biedny człowieku, masz tu pół funta. Mój Boże, to musi być straszne być bezdomnym nędzarzem! Ale chyba jeszcze gorzej być ?lepcem!- Ma pani rację. Kiedy byłem ?lepcem, ludzie zawsze rzucali mi fałszywe monety.
  • Hrabia został ambasadorem Polski w Londynie. Dwa lata pó?niej baronowa pyta go:- Czy dużo trudno?ci sprawia panu hrabiemu język angielski?- Mnie - nie. Anglikom - tak.


Ja?, Małgosia i inni

  • Jest lekcja. Pani bawi się z dziećmi w zgadywanki. Dzieci zadają Pani zagadki, a Pani stara się odpowiedzieć, w miarę swych (skromnych) możliwo?ci. Przychodzi kolej na Jasia. Ja? wstaje i pyta:- Co to jest: długi, czerwony i często staje?Pani zaczerwieniona na buzi woła:- Jasiu, jak ty możesz takie ?winstwa...A Jas na to rado?nie:- To autobus, proszę Pani, ale podziwiam Pani tok my?lenia!Z tej samej beczki:
  • Znowu jest lekcja i zagadki, jak wyżej. Tym razem Ja? pyta:- Co to jest: długi, giętki i pręży się?Pani znowu się zaczerwieniła i gani Jasia, a Ja? na to:- To jest łuk!I dalej:
  • Ta Pani to chyba nie ma zbyt wielu pomysłów na lekcje, bo znów są zagadki. Tym razem Ja? mówi:- Idą trzy kobiety i jedzą lody. Pierwsza ssie, druga liże, trzecia gryzie (loda, oczywi?cie). Która z nich jest mężatką?Pani na to:- Ja?, ty ?wintuchu!Ja? z kamiennym spokojem odpowiada:- Niech się pani nie denerwuje, niech pani pomy?li.Pani my?li, widać że przychodzi jej to z trudem. Wreszcie mówi:- Ta, która gryzie?A Ja? na to z wielką rado?cią:- Ta która ma obrączkę na palcu!
  • Przybiega dzieciak na stację benzynową z kanistrem:- Dziesięć litrów benzyny, szybko!- Co jest? Pali się?- Tak, moja szkoła. Ale trochę jakby przygasa.
  • - Powtórzmy tabliczkę mnożenia - mówi ojciec do syna - na pewno wiesz, że dwa razy dwa jest cztery, a ile to będzie sze?ć razy siedem?- Tato, dlaczego ty zawsze rezerwujesz dla siebie łatwiejsze przykłady?!
  • - Mamo, choinka sie pali! - wola Jasio z pokoju do matki zajętej w kuchni.- Choinka się ?wieci, a nie pali - poprawia matka.Za chwile chłopiec krzyczy:- Mamo, mamo, firanki się ?wiecą!
  • Pani w szkole pyta Jasia:- Powiedz mi kto to był: Mickiewicz, Słowacki, Norwid?- Nie wiem. A czy pani, wie kto to był Zyga, Chudy i Kazek?- Nie wiem - odpowiada zdziwiona nauczycielka.- To co mnie pani swoja banda straszy?
  • - Jasiu, masz dzi? bardzo dobrze odrobione zadanie - mówi nauczycielka - Czy jeste? pewien, ze twojemu tacie nikt nie pomagał?
  • - Mamo! Mamo! - krzyczy synek na podwórku.Matka wychyla sie z okna:- Czego chcesz pieroński mozolu?!- Tomek nie chciał uwierzyć ze masz zeza...
  • Mama pyta sie swego synka:- Kaziu, jak się czujesz w szkole?- Jak na komisariacie: ciągle mnie wypytują, a ja o niczym nie wiem.
  • - Tato dlaczego pies sąsiadów już nie szczeka?- Nie pyskuj smarkaczu, tylko jedz kotlety!
  • Rozmowa w przedszkolu:- Skąd się wziąłe? na ?wiecie?- Mama mówi, ze bocian mnie rzucił w kapustę.- Aaa, to pewnie dlatego jeste? głąbem...
  • Wnuczek poszedł z babcią do ko?cioła w Zaduszki. Słucha jak ksiądz czyta wypominki:"Za duszę Jana, Marcina, Henryka, za duszę Adama, Andrzeja, Teofila..."Chłopiec słucha, słucha, w końcu zaniepokojony ciągnie babcie za rekaw:"Babciu, chod?my stad, bo on nas wszystkich zadusi!"
  • Przychodzi Jasiu do domu ze szkoły i krzyczy:- Mamo, mamo dzisiaj zrobiłem dobry uczynek.- No to mów.- Koledzy podłożyli pineskę szpicem do góry na krze?le nauczyciela. Już miał siadać kiedy ja odsunąłem krzesło...
  • Syn kończy osiemna?cie lat. Ojciec daje mu w prezencie cygarniczkę stwierdzając, że od tego momentu pozwala mu palić.- Dziękuję tato, ale ja rzuciłem palenie dwa lata temu...
  • - Jasiu, powiedz nam - pyta ksiądz na lekcji religii - Co musimy zrobić, aby otrzymać rozgrzeszenie?- Musimy grzeszyć, proszę księdza - pada odpowiedz.
  • Pani pyta dzieci:- Powiedzcie mi dzieci jakie? zwierzątko na A.Jasio wstaje i mówi:- A może to karp???- Nie Jasiu, siadaj. No dobrze powiedzcie mi teraz zwierzątko na B.Jasio na to:- Być może to karp???- Jasiu za drzwi!!!Jasio wychodzi.- Powiedzcie mi teraz zwierzątko na C.Nagle drzwi się otwierają i Jasio mówi:- Czyżby to był karp???
  • Jasio przychodzi do domu. Mama krzyczy:- Dlaczego masz takie brudne ręce???- Bo bawiłem się w piaskownicy!!!- Ale dlaczego masz czyste palce???- Bo gwizdałem na psa!!!
  • Jasio krzyczy do ojca:- Tato barometr spadl!!!- O ile?- O jakie? dwa metry...
  • Pani na lekcji biologii pyta:- Jasiu, powiedz mi ile pies ma zębów.- Pies - odpowiada Ja? - ma cały pysk zębów
  • - Nasza nauczycielka mówi sama do siebie, czy wasza też?- Nie, nasza my?li, że jej słuchamy!
  • - Tato daj mi tysiąc złotych!- Na co?- Idę na mszę i potrzebuję na napiwek dla księdza!
  • Zdenerwowana mama do córeczki:- Wiesz co się dzieje z małymi dziewczynkami, które nie zjadają wszystkiego z talerza?!- Wiem, pozostają szczupłe, zostają modelkami i zarabiają kupę forsy...
  • - Zabraniam ci używania brzydkich słów - strofuje ojciec syna.- Ależ tato, tych słów używał Mikołaj Rej!- No więc już więcej się z nim nie baw!
  • - Kaziu, dlaczego wnosisz to wiadro z wodą do sypialni?- Bo tata prosił, żeby go o piątej po cichu obudzić...
  • - Od dzi? będziemy liczyli na komputerach! - oznajmiła nauczycielka- Wspaniale! Znakomicie!! - cieszą się uczniowie.- No to kto mi powie, ile będzie pięć komputerów dodać dwadzie?cia jeden komputerów?...
  • - Kaziu, je?li powiem: "Jestem piękna", to jaki to czas?- Czas przeszły, proszę pani!
  • - Mamo, ile jest pasty do zębów w tubie?- Nie mam pojęcia, syneczku.- A ja wiem! Od telewizora do kanapy!
  • Pani w szkole do Jasia:- Jasiu, twoje zachowanie jest skandaliczne!!! Jutro przyprowadzisz ojca do szkoły!! Jasio na to (spokojnie):- Ja nie mam ojca.- A co mu się stało? - pyta zdziwiona nauczycielka.- Walec go przejechał.- No to niech przyjdzie matka.- Matkę też przejechał walec.- A dziadka masz? - powiedziała z odrobiną zwątpienia.- Nie.- Jego też przejechał walec?! - pytanie wykazywało nieomal zdumienie.- Tak.- A babcię?!? - tu głos nauczycielki zaczął objawiać brak nadziei na uzyskanie pomy?lnej odpowiedzi.- Też. - odpowiedział (po raz trzeci monosylabą) Jasiu.- Ale chyba masz jakiego? wujka czy jaką? ciocię którzy uniknęli tej strasznej ?mierci!??! - zapytała pełna zwątpienia, już prawie nie wierząc, że Jasio jej ulży.- Nie. - głos Jasia był tak samo spokojny jak na początku - Wszystkich przejechał walec.- Biedny Jasiu! Co ty teraz zrobisz??? - zaczęła się użalać nad nim nauczycielka.- Nic - odparł rezolutny Jasio. - Będę dalej je?dził walcem.
  • - Jasiu kim jest twój ojciec?- On jest chory.- Ale co on robi?- Kaszle.
  • Na wycieczce szkolnej w lesie Jasio pokazując palcem na czarne jagody i pyta nauczyciela:- Co to jest proszę pana?- Czarne jagody Jasiu.- A dlaczego one sa czerwone?- Bo są jeszcze zielone!
  • Mała Kasia bawi się z dziećmi na plaży. Przybiega do matki z płaczem:- Mamo, jakie? dziecko uderzyło mnie w głowę!- A kto to był, chłopiec czy dziewczynka?- Nie wiem, bo było gołe!
  • Jasio dostał od cioci z zagranicy niezwykły upominek - aparat do wykrywania kłamstw. Nazajutrz wraca ze szkoły i od progu woła:- Dostałem piątkę z matmy!Aparat:- Piiip!Mama strofuje synka:- Nie kłam! Bierz przykład że mnie. Gdy chodziłam do szkoły, miałam same piątki!Aparat:- Piiip!Ojciec dodaje:- Bo wy macie teraz za dobrze i nie chce się wam uczyć. Gdy ja chodziłem do szkoły...Aparat:- Piiip!
  • Pani poleciła dzieciom napisać wypracowanie na temat "Matka jest tylko jedna". Następnego dnia pani pyta dzieci:- Aniu??- Najbardziej kochamy nasza mamę, bo Matka jest tylko jedna..- Bardzo ładnie..W końcu przyszła kolej na Jasia, więc czyta:"Wieczorem, gdy ojciec z matką do stołu zasiedli, krzyknęli na Małgosię by z lodówki przyniosła trzy flaszki wyborowej. Małgosia poszła do lodówki i krzyknęła:'Matka! Jest tylko jedna!'"
  • Przychodzi ucieszony Jasiu do domu, i mówi:- Mamu?, dostałem piątkę z polskiego!- Co się tak cieszysz, i tak masz raka.
  • - Mamusiu, dzieci w szkole mówią, że dużo jem.- Nie, nie Jasiu. Nie przejmuj się to nie prawda, tylko zjedz zupkę bo mi wanna potrzebna.
  • - Mamusiu, dzieci w szkole mówią, że mam długie zęby!- Nie, nie Jasiu. Nie przejmuj się, to nie prawda, tylko nic już nie mów bo mi podłogę rysujesz.
  • - Mamusiu, dzieci w szkole mówią, że mam duże okulary!!- Jasiu, nie przejmuj się, zdejmij je w przedpokoju, umyj ręce i chod? na obiad.Po jakim? czasie do domu wraca naprany ojciec i od progu woła:- Cholera jasna, kto tu kolarzówkę w przedpokoju postawił!!!
  • Skarzy się Jasiu mamie:- Mamo, dzieci mówią, ze jestem wampirem.- Nie przejmuj się i jedz szybciej ten barszczyk bo ci skrzepnie!
  • - Tato, daleko jest ta Ameryka?- Nie godoj tiela, ino wiosłuj!
  • - Tato, znalazłem babcię!!!- Tyle razy Ci mówiłem durniu, żeby? nie kopał dołków w ogródku!
  • - Jasiu, nie obgryzaj paznokci - krzyczy mama.- Jasiu, powtarzam nie obgryzaj paznokci.- Jasiu, do cholery, nie obgryzaj babci paznokci bo zamknę trumne!!!
  • - Jasiu dlaczego spó?niłe? się do szkoły?- Bo pewnej pani zginęło 100 000 zł.- I co? Pomagałe? szukać?- Nie!!! Stałem na banknocie i czekałem aż odjedzie!!!
  • Nauczyciel polecił uczniom napisać wypracowanie na temat: "Jak trzeba się uczyć?". Jasio napisał:"Im więcej się człowiek uczy, tym więcej umie. Im więcej umie, tym więcej zapomina. Im więcej zapomina, tym mniej umie. Im mniej umie, tym mniej zapomina. Wiec po co się do jasnej cholery uczyć?!".
  • Jasiu - pyta sie pani - biorąc pod uwagę twoje lenistwo, jakim zwierzęciem chciałby? być?- Wężem.- A dlaczego?- Bo leże i idę...
  • Powiedz mi, Jasiu - pytają małego chłopca - czy twoja matka jest chora, że leży w łóżku?A Ja? na to:- Nie, tylko się boi, żeby ojciec łóżka na wódkę nie sprzedał.
  • Lekcja biologii.- Jak się nazywa największy zwierz mieszkający w naszych lasach?- Pyta sie pani Jasia.- D?wied?.- Chyba nied?wied??- Je?li nie d?wied?, to ja nie wiem.
  • - Mamusiu, dzieci w szkole mówią, ze mam duże uszy!- Nie, nie Jasiu. Nie przejmuj się, to nie prawda, tylko nie kręć tak głowa, bo znowu będzie przeciąg.
  • Przychodzi mały Ja? do szkoły. Ma całą opuchnięta i czerwoną twarz, pani się pyta:- Co się stało Jasiu?- Ooossss- No co się stało....- Ooooosssssaaaaa- Co osa?? Ugryzła cię??- Nie, tato łopatą zabił!
  • Dzieci miały przynie?ć do szkoły rożne przedmioty związane z medycyna. Małgosia przyniosła strzykawkę, Kasia bandaż, a Basia słuchawki.- A ty co przyniosles? - Pyta nauczycielka Jasia.- Aparat tlenowy!- Tak...? A skąd go wziąłe??- Od dziadka.- A co na to dziadek?- Eeeech... cheeee.... :-)
  • - Dlaczego ciągle spó?niasz się do szkoły? - pyta nauczycielka Jasia.- Bo nie mogę się obudzić na czas...- Nie masz budzika?- Mam, ale on dzwoni wtedy gdy ?pię. :-)))
  • Jasio pisze wypracowanie. W pewnym momencie zwraca sie do ojca:- Tatusiu, czy mógłby? mi podpowiedzieć jakie? zdanie o katastrofie?- W domu nie ma ani kropli wódki.
  • W szkole na lekcji geografii pani pyta dzieci, w którym kraju jest najcieplejszy klimat.- W Rosji - odpowiada Ja?.- Z czego to wnioskujesz? - pyta zdziwiona pani.- Bo, proszę pani, do nas w styczniu znad Wołgi ciocia przyjechała w trampkach.
  • - Dzieci, co to jest? - pyta się nauczycielka biologii trzymając w ręku wypchanego ptaka.- To jest ptok - odpowiada Ja?.- Ależ Jasiu, nie mówi się ptok, tylko ptak. A może wiesz, jak ten ptak sie nazywa?- Sraka - odpowiada pojętny uczeń.
  • Rodzina je spokojnie obiad, aż tu nagle wpada Jasiu i drze się:- Mamo, babciu, siostro, Tatu? się powiesił na poddaszu.Wszyscy rzucają łyżki i talerze i pędza po schodach na górę, a Jasiu spokojnie:- Prima aprilis...No to wszyscy wielkie "UFFFFF"...A Jasiu kończy:- ... w piwnicy...
  • Wpada chłopiec do sklepu i mówi:- Ble blebubu woao bleble PEPSI.A sprzedawca do niego:- Dwie butelki czego?
  • Tatusiu, dlaczego babcia się trzęsie?Nie gadaj tyle, tylko zwiększaj napięcie!
  • Córka do matki:- Mamo dzieci przeżywają mnie żyrafa. Czy to prawda ze mam długą szyję?- Ależ skąd. Ale zobacz przez tamten komin czy tata już nie wraca...
  • - Tatusiu, dlaczego my tak pó?no przyszli?my do tego sklepu na zakupy?- Nie gadaj tyle, piłuj kłódkę......
  • - Tatusiu, czy mama na pewno wraca tym pociagiem?- Nie gadaj tyle, tylko rozkręcaj szybciej szyny.
  • - Jasiu, gdzie twój tatu??- Wyjechał w ważnej sprawie służbowej na 6 miesięcy, ale jak będzie się dobrze sprawował, to wróci wcze?niej. :-)))
  • Mały Kazio podaje sprzedawczyni na targu słoiczek i prosi o nalanie ?mietany.- Płacisz złotówkę - mówi sprzedawczyni, podając pełny słoik.- Mamusia położyła pieniążki na dnie słoika...
  • - Mamusiu, czy to tatu? kupił to nowe futro?- Syneczku, gdybym ja liczyła tylko na tatusia, to i ciebie by na ?wiecie nie było...
  • - Wiesz, mamo, Kazio wczoraj przyszedł brudny do szkoły i pani go za karę wysłała do domu!- I co pomogło?- Tak, dzisiaj cala klasa przyszła brudna.
  • - Karolinko, czemu płaczesz?- Aaaa, bo wujek spadł z drabiny i połamał szafkę i stłukł lustro....- I co, żal Ci wujka? Stało się mu co??- Nieeee, ale mój brat to widział, a ja nieeeeeee.....
  • - Mamo, dzi? na lekcji pan od matematyki pochwalił mnie!- To bardzo ładnie, a co powiedział?- Że wszyscy jeste?my idiotami, a ja - największym!
  • - Babciu, jak ci smakował cukierek?- Bardzo dobry.- Dziwne! Ania go wypluła, pies go wypluł, a tobie smakował...
  • Nauczyciel na lekcji polskiego pyta się Stasia:- Jaki to czas? Ja się kąpię, ty się kąpiesz, on się kąpie...- Sobota wieczór, panie profesorze.
  • Maly chłopiec płacze na ulicy.- Co się stało, synku? - pyta starsza pani.- Mama dala mi pieniądze na chleb i mleko, a ja je zgubiłem Teraz na pewno dostane lanie...- Masz tu pieniądze na chleb i mleko i już nie płacz - starsza pani głaszcze chłopca po głowie i odchodzi.Chłopiec biegnie na róg ulicy do dwóch koleżków i woła:- Jeszcze trzy takie i możemy i?ć do kina!
  • U dentysty mama prosi synka:- A teraz bąd? grzeczny i powiedz ładnie "aaa", żeby pan doktor mógł wyjąc palce z twojej buzi.
  • Mała Ania mówi:- Mamusiu, pójdę do sklepu kupić zeszyt...- Ani mi się waż! Taki deszcz leje, że żal psa wypędzić. Tata zaraz pójdzie i kupi ci ten zeszyt.
  • Dzieci chwalą się w przedszkolu:- Mój dziadek jest taki stary, że jest cały siwy.- Mój dziadek jest łysy i nie ma zębów.Jasio mówi:- A mój dziadek był taki stary, że tata musiał go zastrzelić.
  • Nauczycielka w klasie kichnęła i Jasiu krzyknał:- Na szczę?cie!- Dziękuję Jasiu, ale nie mówi się 'na szczę?cie' tylko 'na zdrowie'.Na to Jasiu:- Na szczę?cie się pani ryło nie rozerwało...:-)
  • Jas i Małgosia spotykali się w pralni w niecnych celach.Dzwoni Jas:- Małgocha, może zrobimy pranie?- Nie mam czasu.Pó?niej...- Małgosia może by?my co? uprali?- Musze i?ć po zakupy, odrobić lekcje...Po czasie dzwoni Małgosia:- Jasiu, może masz cos brudnego???- Nie, zrobiłem pranie ręczne.
  • Podczas rodzinnej wycieczki do parku tata mówi do Jasia:- Jasiu chod? zobacz, pająk je biedronkę- Tatusiu, a co to jest dronka?
  • Siedzą trzy dzieciaki i odpowiadają po kolei:- Czy wszyscy doro?li pracują?- Tak.- Tak.- Tak.- A czy są tacy, co nie pracują?- Tak.- Tak.- Tak.
  • - Ale nudny program leci dzi? w TV! - skarży się dziadek Maxowi.- Dziadku, ty znów ?le postawiłe? fotel i oglądasz akwarium...
  • Dzieci podchodzą do hrabiego spacerującego po parku i wskazując na zamek, pytają:- Czy pan mieszka w tym zamku?- Tak.- A czy tam nie ma żadnego straszydła?- Nie ma. Jestem jeszcze kawalerem. :-)))
  • Małgosia mówi do Jasia:- Wczoraj widziałam w lesie krasnoludka, który stał na głowie i pił kozie mleko. Nie wydaje ci się to dziwne?- To rzeczywi?cie dziwne, bo niby skąd w lesie wzięło się kozie mleko?...
  • Jasio przewrócił się, stłukł kolano i zaczął gło?no przeklinać. Przystaje przy nim jaki? mężczyzna i mówi:- To nieładnie! Jeste? za mały, żeby tak przeklinać!- Wszyscy mi tłumaczą, że jestem już za duży, żeby płakać! To co ja mam w końcu robić, kiedy sobie stłukę kolano?!
  • Mama tłumaczy Jasiowi:- Trzeba być grzecznym, żeby pój?ć do nieba!- A co trzeba zrobić, żeby pój?ć do kina?
  • Na lekcji przyrody nauczycielka pyta:- Jasiu, co wiesz o jaskółkach?- To bardzo mądre ptaki. Odlatują, gdy tylko rozpoczyna się rok szkolny!
  • Po długim niewidzeniu się, ciotka spotyka Marysię.- Co słychać, Marysiu?- Mamusia urodziła siostrzyczkę.- Ale przecież wasz tatu? jest już od trzech lat za granicą!- Tak, ale często pisze...
  • - Bolku, jak nazywał się Chrobry?- Nie wiem.- No, przecież tak jak ty!- Nowak?!
  • Nauczycielka pyta się dzieci, jakie zwierzęta maja w domu. Uczniowie kolejno odpowiadają:- Ja mam psa...- Ja kota...- U nas są rybki w akwarium...Wreszcie zgłasza się Kazio:- A my mamy kurczaka w zamrażarce...
  • Na przystanku autobusowym mały chłopiec trąca w nogę starszego pana.- Czy pan lubi lizaki?- Nie.- To proszę go na chwile potrzymać, bo muszę zawiązać sznurowadło.
  • Mala Zosia przedstawia sie go?ciom:- Jestem panna Zosia.Po przyjęciu mama zwraca jej uwagę, że sze?cioletnia dziewczynka przedstawiając się mówi tylko: "Jestem Zosia". Zosia zapamiętała to sobie i następnym razem przedstawia się:- Jestem Zosia... ale już nie panna.
  • Mama pyta sie Jasia:- Jasiu, jaki przedmiot w szkole najbardziej lubisz?- Dzwonek, mamo.
  • W szkole pani pyta sie dzieci:- Jasiu, co wiesz o Powstaniu Styczniowym?- Jedni mówią że było, inni że dopiero będzie...- A ty Małgosiu?- Ja tam nie wiem, ale tata się szykuje.
  • - Kaziu, dlaczego nie byłe? wczoraj w szkole?- Bo wczoraj umarł mój dziadek...- Nie kłam, wczoraj widziałam twojego dziadka w oknie...- Tatu? wystawił go przy oknie, bo listonosz szedł z rentą...
  • Lekcja polskiego. Pani pyta się dzieci kto był największym polskim wieszczem. Nikt nie wie. Pani podpowiada:- Ad...Jasiu:- Adam!!!- Dobrze, a jak miął na nazwisko?Cisza. Pani znowu podpowiada:- Mi...- Michnik!!!
  • - Mamo, chłopcy zaczynają mnie podrywać!- W jaki sposób, córeczko?- Rzucają we mnie kamieniami....
  • Nauczyciel kazał Jasiowi napisać 100 razy: "Nie będę mówił TY do nauczyciela". Na drugi dzień Jasio przyniósł zeszyt, w którym to zdanie było napisane 200 razy.- Dlaczego napisałe? 200 razy? Kazałem tylko 100...- Żeby ci zrobić przyjemno?ć, bo cię lubię stary!...
  • - Tatusiu widziałem jak nasz sąsiad gonił ruszający z przystanku autobus...- I co?- Poszczułem go naszym Burkiem i zdążył...
  • Pani zadała dzieciom temat wypracowania - 'Jak wyobrażam sobie pracę dyrektora?'. Wszystkie dzieci piszą tylko Ja? siedzi bezczynnie założywszy ręce.- Czemu Jasiu nie piszesz? - pyta się nauczycielka.- Czekam na sekretarkę...
  • Jasiu po powrocie do domu, z przedszkola, mówi do mamy:- Piotrek powiedział, ze jeste? bardzo fajna i chętnie by cię zarżnął.- Zerżnął Jasiu, zerżnął
  • - Czy lubisz recytować wierszyki? - pyta jeden z go?ci małej córeczki państwa domu.- Nie, ale mama zawsze mnie do tego zmusza, kiedy chce, żeby go?cie wreszcie poszli do domu...
  • Rozmawia dwóch kolegów ze szkolnej ławy:- Wiesz, wstyd mi za mojego ojca. To prawdziwy tchórz. Ile razy mama wyjeżdża, on się boi i idzie spać do sąsiadki...
  • - Synku, dlaczego płaczesz? Chciałe? okręcik? Dostałe? okręcik. Czego jeszcze chcesz?- Morza!!!
  • Rodzice leża w łóżku a Ja? podsłuchuje co mówią:- Kochany - chciałabym aby to była dziewczynka...- Tak kochanie - dostaniesz dziewczynkę...Ja? wbiega do pokoju rodziców:- A ja chce żołnierzyki, klocki i rower!
  • Kaziu, czy umyłe? już uszy?- Nie, ale jeszcze słysze!
  • Mamo, to jest Kazio! Przyjrzyj mu się uważnie!- Dlaczego?- Bo on się uczy jeszcze gorzej niż ja!
  • - Kaziu, dlaczego rzuciłe? w tego chłopca jeszcze drugim kamieniem?- Bo pierwszym nie trafiłem.
  • Najmłodsza Mądralówna i najmłodszy Iksiński spostrzegają na spacerze w parku całującą się parę.- Dlaczego oni to robia? - pyta mala.- Nie rozumiesz? On jej chce ukra?ć gumę do żucia!
  • Mama do Jasia:- Usiąd? synku i opowiedz nam jaką? ?mieszną historyjkę.- Problem w tym, że nie mogę usią?ć. Przed chwila opowiedziałem ?mieszną historyjkę o tatusiu...
  • Lekcja (biologii):Nauczyciel: A czy wiecie dzieci jaki ptak nie buduje w ogóle gniazd?Uczeń się zgłasza: Tak! To kukułka!Nauczyciel: A czemu nie?Uczeń: No bo mieszka w zegarach.
  • -Jasiu, czy twój ojciec nie pomaga ci jeszcze w odrabianiu lekcji?-Nie, ta ostatnia dwója z matematyki zupełnie go załamała.
  • -Krzysiu dlaczego masz w dyktandzie te same błędy co twój kolega z ławki?-Bo mamy tego samego nauczyciela od języka polskiego...
  • Chłopczyk siusia pod ?cianą. Podchodzi dziewczynka, zagląda i mówi:- Oooooo, jakie praktyczne!
  • - Mamusiu, czy ty mnie kochasz?- Tak, bardzo.- To rozwied? się z tatą i wyjd? za tego lodziarza, co mieszka naprzeciwko.
  • - Mamusiu spójrz tamten pies wygląda zupełnie jak wujek Marian.- Synku, nie wypada robić takich uwag.- My?lisz, mamo, że ten pies zna wujka Mariana i mógłby to usłyszeć?
  • - Kaziu czy chronisz ?rodowisko???- Tak, wczoraj schowałem Tacie packę na muchy...
  • Po sprawdzeniu pracy domowej w szkole podstawowej...- Ani jedno działanie na dodawanie nie jest wykonane prawidłowo!!!- Ale to nie ja odrabiałem lekcje, to mój tata!!!- A kim on jest???- Kelnerem...
  • - Kaziu jaka to czę?ć mowy "małpa"?- Jest to czas przeszły od rzeczownika człowiek
  • Pani w szkole żądała dzieciom pytanko:- Kochane dzieci na jutro proszę przygotować co? ciekawego o swojej rodzinie.Na drugi dzień pani pyta dzieci z zadanego tematu:Małgosia: Mój tatu? ma niesamowity zawód - jest kosmonautą.Czesio: A ja mam trzech tatusiow.Na to Jasio wyciąga z teczki sporej wielko?ci ogórek, pokazuje go całej klasie i dumą mówi:- SZWAGIER.
  • Nauczyciel kazał Jasiowi napisał 100 razy:"Nie będę mówił ty do nauczyciela."Na drugi dzień Jasio przyniósł zeszyt,w którym to zdanie bylo napisane 200 razy.- Dlaczego napisałe? 200 razy? Kazałem tylko 100...- Żeby ci zrobił przyjemno?ć!
  • - Tatusiu, dlaczego ty w moim dzienniczku podpisujesz oceny niedostateczne trzema krzyżykami?- Bo nie chce aby nauczyciel pomy?lał, że normalny człowiek może być ojcem takiego cymbała.
  • Małgosia ma pierwsza miesiączkę, nie wie biedna co się stało i pokazuje Jasiowi swój problem. Jasiu ogląda z wielkim zainteresowaniem, i rzecze:- Nie wiem, Małgo?ka, na mój gust, to Ci jaja urwało.
  • Siedzi berbeć w piaskownicy, podchodzi do niego drugi.- Ile mas lat?- Nie wiem.- A palis?- Palę.- A pijes?- Piję.- A chodzis na dziewcynki?- Nie.- To mas ctery!
  • - Mamo, jak nie lubię tej mojej siostrzyczki.- Jedz, jedz co ci dają.
  • - Jasiu dlaczego spó?niłe? się do szkoły?- Bo pewnej pani zginęło 100 000 zł.- I co? Pomagałe? szukać?- Nie! Stałem na banknocie i czekałem aż odjedzie!!
  • - Czy są rajstopki na cztery lata - pyta mama, a córka szepce:- Mamo, spytaj jeszcze czy są parasolki na pięćdziesiąt lat bo babcia prosiła żeby jej kupić.
  • Pewnego razu mały Jasio wszedł do pokoju rodziców i przyłapał ich na uprawianiu seksu.- Tatusiu, co robisz? - pyta Jasio.- Ehm... Nooo... Mamusia chciała mieć bobaska... - mowi tatu?.Na to Ja? kładzie się obok mamusi i mówi:- No to ja chcę rowerek!
  • - Powiedz, czy dalej od nas są położone Chiny czy Księżyc? - pyta nauczyciel.- Panie psorze, my?lę, że jednak Chiny.- A na jakiej podstawie tak twierdzisz?- Bo Księżyc już widziałem nieraz, a Chin jeszcze nigdy.
  • - Tatusiu, czy Ocean Spokojny zawsze jest spokojny?- Co za głupie pytanie! Czy nie możesz dowiadywać się o cos mądrzejszego?- Mogę. Chciałbym wiedzieć, kiedy umarło Morze Martwe.
  • Nauczycielka zadała dzieciom wypracowanie pt. "Co mój tata robi po pracy?". Pisze Ja?, syn policjanta."Tato po pracy zawsze bierze gazetę i idzie do ubikacji. Chyba będzie srać, bo czytać przecież nie umie..."
  • Przychodzi synek do domu ze ?wiadectwem. Ojciec ogląda i widzi same 2. Syn stoi u?miechnięty i czeka.- Czego się gówniarzu ?miejesz, przecież tu są SAME dwójki?! - i wyjmuje pasek ze spodni.- Spoko, ojciec, jeszcze tylko wp*.*dol i już wakacje!...
  • Do apteki wpada blady, drżący chłopiec:- Czy ma pani jakie? ?rodki przeciwbólowe?- A co cię boli chłopcze?- Jeszcze nic, ale ojciec wła?nie ogląda moje ?wiadectwo.
  • - Jaki jest czas przyszły od słowa pije?- Pijany - odpowiada uczeń.
  • Powiedz mi, Jasiu - pytają małego chłopca - czy twoja matka jest chora, że leży w lóżku?A Ja? na to:Nie, tylko się boi, żeby ojciec łóżka na wódkę nie sprzedał
  • - Proszę pani, ja się w pani chyba zakochałem - mówi dziesięcioletni Jasiu.- Przykro mi Jasiu, ale ja nie lubię dzieci.- A kto lubi, będziemy uważali.
  • Ja? do Magdy.- Magda, chod?, cię bzyknę!- Nie mogę, mam okres.- Ej Magda, ty ciągle z tą szkołą...!
  • Pani mówi do dzieci.- Proszę ułożyć zdanie, aby występował w nim dwa razy wyraz 'pięknie' wszystkie dzieci ułożyły podobne zdania w stylu:"Dzisiaj jest piękny dzień bo pięknie ?wieci słońce."W końcu pani dochodzi do Jasia.- No to może teraz Jasiu przeczyta nam swoje zdanie.Na to Jasiu.- Moja siostra wróciła do domu i mówi "tato, jestem w ciąży", na co mój stary odrzekł, "pięknie, q*.*a, pięknie".
  • Wali się Jasiu z Małgosią. Małgosia mówi:- Jasiu ale ty to bajer robisz, lepiej od tatusia.- Wiem, mama mi mówiła...
  • - Mój tatu? ma piękny, nowy samochód - chwali się chłopiec kolegom.- A gdzie go trzyma? - dowiadują się koledzy.- Schnie w garażu. Całą noc malował go i zmieniał numery.
  • - Malgosiu rozkracz się.- Kraaa!
  • Dzieci wybierają zawody aktorek, piosenkarzy, strażaków, policjantów, itp. Tylko Ja? mówi, że chciałby zostać ?w. Mikołajem.- Czy dlatego Jasiu, że roznosi prezenty? - pyta nauczycielka.- Nie. Dlatego, że pracuje raz w roku.
  • Nauczycielka pyta małego Jasia:- Gdzie pracuje twój ojciec?- W kawiarni.- Jest kelnerem?- Nie! Literatem!
  • - Mam do?ć misiów i resoraków - powiedział Ja? zabijając ?w. Mikołaja
  • Znudzony onanizmem siedmioletni FranioZobaczył gołą siostrę i poleciał na nią.Mile złego początki, lecz koniec żałosny,Dostal wp*.*ol od ojca, a syfa od siostry...
  • - Jasiu - pyta nauczyciel. - Jaki to będzie przypadek jak powiesz "lubię nauczycieli"?- Bardzo rzadki, panie profesorze.
  • Jasio pyta tatę:- Czy potrafisz podpisał się z zamkniętymi oczami?- Potrafię.- To ?wietnie. Trzeba podpisać się kilka razy w moim dzienniczku.
  • Jas wraca do domu cały zmoczony.- Co się stało? - pyta się matka.- Bawili?my się w psy.- No i co?- Ja byłem latarnią...
  • Kto to jest hipokryta? - pyta pani na lekcji.- Ja wiem - zgłasza się Ja? - to jest uczeń, który twierdzi, że lubi chodzić do szkoły.
  • - Synku, kiedy poprawisz dwójkę z matematyki?- Nie wiem, mamusiu, nauczyciel nie wypuszcza dziennika z rąk.
  • Na przystanku autobusowym pewna pani widzi małego chłopca strasznie umorusanego i zasmarkanego.- Chłopcze, czy ty nie masz chusteczki?!- Mam, ale obcym babom nie pożyczam.
  • W szkole pani kazała narysować dzieciom swoich rodziców. Po chwili podchodzi do małego Jasia i pyta:- Dlaczego twój tata ma niebieskie włosy?- Bo nie było łysej kredki.
  • Lekcja religii w szkole:- Kto był pierwszym człowiekiem na Ziemi?- Blake! - odpowiada Grze?.- Co ty opowiadasz! Pierwszym człowiekiem był Adam!- No wła?nie! Pamiętałem, że to kto? z 'Dynastii'!...
  • - Tato, dlaczego ten pociąg zakręcowywuje?- Nie mówi się "zakręcowywuje", tylko "zakręca"!- No dobrze, to dlaczego on zakręca?- Bo mu się tory wygły...
  • O potworach:Dziewczynka potwór:- Mamusiu dzieci w szkole mówią, że jestem wilkołakiem. Zmy?lają, prawda?Mama potwór:- Oczywi?cie, że zmy?lają. Ale teraz zamknij się i wyczesz sobie twarz.
  • Na budowie, podczas szkolnej wycieczki:- Bardzo ważne jest noszenia kasków. Znałam chłopca, który nie nosił kasku. Pewnego dnia spadla mu cegła na głowę i zabiła go na miejscu. Znałam też dziewczynkę, która chodziła w kasku i gdy spadła jej cegła na głowę, u?miechnęła się i poszła dalej.- Ja ją znam. Mieszka w naszym bloku. Do tej pory chodzi w kasku i się u?miecha.
  • - Co się stanie, je?li naruszysz jedno z dziesięciu przykazań? - pyta katechetka ucznia.- Pozostanie dziewięć!
  • Lekcja religii... Dzieci siedzą cicho... siostra jest ostra... Siostra zakonna się pyta:- Kochane dzieci co to jest: skacze po drzewach, zbiera orzechy, i ma rude futerko?Dzieci my?lą, my?lą... Jasiu się zgłasza:- Proszę siostry, na 99% jest to wiewiórka, ale zaraz nam siostra powie, że to Pan Jezus...


Komputery, Windows i spółka

Pamiętnik Użytkownika AOL-u
Lipiec 18Wlasnie probowalem polaczyc sie z America Online. Slyszalem ze jest to najlepsza usluga sieciowa. Nawet daja darmowa dykietke! Lepiej ja zatrzymam gdyby juz mi nie przyslali nastepnej. Nie moge sie polaczyc. Cos jest nie tak.Lipiec 19Jakis facet z obslugi technicznej powiedzial ze moj komputer potrzebuje modemu. Nie rozumiem dlaczego. On chyba usilowal mnie nabrac ale nie jestem taki glupi!Lipiec 22Kupilem modem. Nie moglem sie zorientowac gdzie go podpiac. Nie pasowal do monitora ani do drukarki. Jestem w kropce.Lipiec 23Nareszcie podlaczylem modem. Pomogl mi troche dziewieciolatek z naprzeciwka, ale modem nadal nie dziala. Nie moge sie polaczyc.Lipiec 25Znowu pomogl mi ten chlopak. Nareszcie polaczyl mnie z AOL. Jest taki madry. Powiedzialem mu ze jest cudownym dzieckiem, ale on odparl ze kazdy glupi to potrafi. Jaki on jest skromny. W kazdym razie jest madrzejszy od palantow ktorzy sprzedali mi modem. Nie powiedzieli nic o oprogramowaniu. Zaloze sie ze nie wiedzieli. I wlasciwie po co daja dwa gniazda telefoniczne z tylu modemu skoro masz tylko jedna wtyczke? I czemu przy jednym pisze phone skoro nie ma jak podlaxzyc go do telefonu wiszacego na scianie, chyba musial bym wyjac modem. Na dodatek jeszcze takie smieszne tony wydawane przez modem, ale ci producenci modemow sa glupi!Lipiec 26Co to jest Internet? Myslalem ze jestem na AOL-u a nie na jakims internecie. Znowu jestem w kropce.Lipiec 27Chlopak pokazal mi jak korzystac z AOL. Powiedzialem mu ze jest chyba geniuszem, na co odparl ze jest powownywalny ze mna. Chyba niejest taki skromny.Lipiec 28Prowbowalem IRC. Podobno fajnie sie gada. Mowilem do komputera ale nikt nie odpowiedal. Moze musze kupic mikrofon?Lipiec 29Znalazlem usluge zwana usnet. Jednak nie moglem z niej skorzystac bo bylem podlaczony do AOL-u a nie do usenetu.Lipiec 30Ci ludzie na usenecie przewaznie uzuwaja wielkich liter. Jeszcze nigdy nie udalo mi sie napisac wielkiej litery. Moze maja inny typ klawiatury?LIPIEC 31ZADZWONILEM DO PRODUCENTA KOMPUTERA ZE SKARGA NA BRAK WIELKICH LITER. FACET POWIEDZIAL ZE DO TEGO UZYWA SIE CAPS LOCK-A. POWIEDZIALEM ZE MA TANIA KLAWIATURE I CHCE LEPSZA. JEDEN Z MOICH SHIFTOW NIE JEST TAKIEJ SAMEJ WILKOSCI JAK DRUGI! ONI MOWIA ZE TO STANDARD. JA MU NA TO ZE NIE CHCE STANDARDOWEJ TYLKO MARKOWA. WIDOCZNIE MOJ PROBLEM BYL TRUDNY DO ROZWIAZANIA BO SLYSZALEM JAK MOWIL DO KOLEGOW ABY PRZYSLUCHIWALI SIE NASZEJ ROZMOWIE.


Co by było, gdyby ludzie używali samochodów tak jak komputerów.

Serwis:
General Motors HelpLine, jak moge pomoc?
Klient:
Wsiadlem do samochodu i nic sie nie stalo.
Serwis:
Wlozyl pan kluczyk do stacyjki i przekrecil aby uruchomic zaplon?
Klient:
Co to jest zaplon?
Serwis:
To cos co pobiera energie z akumulatora aby uruchomic silnik.
Klient:
Zaplon, stacyjka, silnik, akumulator. Naprawde musze znac wszystkie te techniczne terminy zeby sobie pojezdzic?

Serwis:
General Motors HelpLine, jak moge pomoc?
Klient:
Jezdzilem samochodem przez tydzien i nagle przestal.
Serwis:
Czy zbiornik na paliwo jest pusty?
Klient:
Heh? Skad mam to wiedziec?
Serwis:
Jest taka wskazowka w samochodzie ktora pokazuje od F do E. Gdzie wskazuje teraz?
Klient:
Na E. Co to znaczy?
Serwis:
Musi pan odwiedzic stacje benzynowa i kupic benzyne. Moze pan ja sam zainstalowac lub zaplacic sprzedawcy aby zainstalowal ja dla pana.
Klient:
Coooo? Zaplacilem za ten samochod 120000 zl. a pan mi mowi ze musze jeszcze doplacac? Kupilem samochod ktory ma wszystko wbudowane zeby juz nie placic!!!

Serwis:
General Motors HelpLine, jak moge pomoc?
Klient:
Wasze samochody sa do chrzanu.
Serwis:
Co sie stalo.
Klient:
Rozbil sie (crash). To sie stalo!
Serwis:
Co pan wtedy robil?
Klient:
Chcialem jechac szybciej wiec wcisnalem gaz do samego dolu. Jechal przez chwile a potem uderzyl w cos i nie chce ruszyc.
Serwis:
Nie uzywal pan produktu zgodnie z przeznaczeniem. Czego pan od nas oczekuje?
Klient:
Przyslijcie mi najnowsza wersje ktora sie nie rozbija (don't crash).

Serwis:
General Motors HelpLine, jak moge pomoc?
Klient:
Dziendobry. Kupilem swoj pierwszy samochod. Wybralem wasza firme poniewaz samochody sa prawie calkiem zautomatyzowane.
Serwis:
Dziekuje za kupno naszego samochodu. W czym moge pomoc?
Klient:
Jak go uruchomic?
Serwis:
Wie pan jak prowadzic?
Klient:
Jak co?
Serwis:
Czy wie pan jak prowadzic
Klient:
Nie jestem technikiem i sie na tym nie znam. Chcialem tylko poruszac sie samochodem w rozne miejsca.


Komputerowe stworzenie ?wiata (inaczej)

1. Na poczatku bylo slowo i w slowie byly dwa bajty, i wiecej nic nie bylo.
2. I oddzielil Bog jedynke od zera, i zobaczyl, ze to bylo dobre.
3. I Bog powiedzial: "Niech beda dane." I stalo sie.
4. I Bog powiedzial: "Niech uloza sie dane na swoje wlasciwe miejsca. I stworzyl dyskietki i twarde dyski, i kompaktowe dyski.
5. I Bog powiedzial: "Niech beda komputery, zeby bylo gdzie wlozyc dyskietki, i twarde dyski, i kompakty." I stworzyl komputery i nazwal je hardwarem, i oddzielil software od hardware'u.
6. Software'u jeszcze nie bylo, lecz Bog szybko stworzyl programy - duze i male. I powiedzial im: "idzcie i rozradzajcie sie, i wypelniajcie cala pamiec."
7. Ale sprzykrzylo sie Bogu tworzyc programy samemu i rzekl:"Stworze Programiste wedlug swego podobienstwa i niech on panuje nad komputerami, programami i danymi." I stworzyl Bog Programiste, i umiescil go w Centrum Obliczeniowym, zeby w nim pracowal. I przyprowadzil on Programiste do drzewa katalogowego i powiedzial:"W kazdym katalogu mozesz uruchamiac programy, tylko z 'Windows' nie korzystaj bo na pewno umrzesz.
8. I Bog rzekl:"Nie dobrze Programiscie byc samotnym, stworzymy mu tego, ktory bedzie sie zachwycal dzielem Programisty."I wzial On od Programisty kosc, w ktorej nie bylo mozgu i stworzyl To, co bedzie zachwycalo sie dzielem Progamisty, i przywiodl To do niego. I nazwal To Uzytkownikiem.I siedzieli oni razem pod nagim DOS-em i nie wstydzili sie tego.
9. A Bill byl chytrzejszy niz wszystkie dzikie zwierzeta, ktore uczynil Pan Bog. I rzekl Bill do Uzytkownika: "Czy na prawde Bog powiedzial, zebyscie nie uruchamiali zadnych programow?"I rzekl Uzytkownik: "W kazdym katalogu mozemy uruchamiac programy, tylko z drzewa 'Windows' nie mozemy, abysmy nie pomarli"I rzekl Bill Uzytkownikowi: "Jak mozesz mowic o czyms, czego nie sprobowales !"Tego dnia, kiedy uruchomicie program z drzewa katalogowego 'Windows' bedziecie rowni Bogu, bo jednym przyciskiem myszki stworzycie to, czego zapragniecie."I zobaczyl Uzytkownik, ze owoce Windows byly mile dla oczu i godne pozadania, bo jakakolwiek wiedzastala sie od tej chwili juz niepotrzebna, i zainstalowal Windows na swoim komputerze. I powiedzial programiscie, ze to jest dobre, i on tez go zainstalowal.
0a. I zaraz wyruszyl programista szukac nowych drajwerow. A Bog rzekl:"Gdzie idziesz?"A on odpowiedzial: "Ide szukac nowych drajwerow, bo nie ma ich w DOS-ie."I wtedy rzekl Bog: "Kto ci powiedzial, ze potrzebujesz drajwerow?. Czy czasem nie uruchomiles programow z drzewa katalogowego 'Windows'?"Na to rzekl programista: "Uzytkownik, ktorego mi dales aby byl ze mna, zamowil programy pod Windows i dlatego zainstalowalem Windows."I rzekl Bog do Uzytkownika: "Dlaczego to uczyniles?"I odpowiedzial Uzytkownik: "Bill mnie zwiodl."
0b. Wtedy rzekl Pan Bog do Billa: "Poniewaz to uczyniles, bedziesz przeklety wsrod wszelkiego bydla i wszelkiego dzikiego zwierza. I ustanowie nieprzyjazn miedzy toba a Uzytkownikiem, on bedzie cie zawsze przeklinal a ty bedziesz mu sprzedawal Windows."
0c. Do Uzytkownika zas Bog rzekl: "Windows" bardzo rozczaruje cie i spustoszy twoje zasoby, i bedziesz musial uzywac marnych programow, i nie bedziesz mogl sie obejsc stale bez serwisu programisty."
0d. Programiscie zas rzekl: "Poniewaz usluchales glosu Uzytkownika, przeklete niech beda twoje komputery, gdyz powstanie w nich mnostwo bledow i wirusow, w pocie oblicza twego bedziesz stale poprawial swoja prace."
0e. I odprawil ich Pan Bog ze swego Centrum Obliczeniowego, i zabezpieczyl haslem wejscie do niego.
0f. General protection fault.

Komputer a kobieta

  • Przez długi czas huragany, które uderzały w południowo-wschodnie wybrzeże USA, były nazywane żeńskimi imionami. Również do statków bardzo często odnoszono się w formie żeńskiej. Tak było do momentu gdy różne kobiece ugrupowania zaczęły się temu sprzeciwiać i kiedy to zdecydowano aby nazywać je alternatywnie: żeńskimi lub męskimi imionami.Niedawno, męska grupa naukowców ogłosiła że do komputerów, również powinno odnosić się w formie żeńskiej. Swoje powody przedstawili nastepująco :) :
  • 1. Nikt poza Kreatorem nie potrafi zrozumieć ich wewnętrznej logiki.
  • 2. Wrodzony język jakim się posługują do porozumiewania z innymi komputerami jest niezrozumiały dla nikogo poza nimi samymi.
  • 3. Wiadomo?ć: ?Bad command or file name? jest tak informacyjna jak: ?Je?li nie wiesz dlaczego jestem na ciebie zła, to i tak na pewno ci nie powiem?.
  • 4. Nawet najmniejsze błędy są przechowywane w długotrwalej pamięci, do pó?niejszego "użytku".
  • 5. Jak tylko przywiążesz się do jednego (jednej), okazuje się że połowę swojej wypłaty wydajesz na akcesoria...


  • Jako ripostę do tych propozycji, żeńska grupa naukowców wyraziła swoje powody, dlaczego powinno odnosic się do komputerów w formie męskiej:
  • 1. Posiadają dużo informacji ale i tak nie maja o niczym zielonego pojęcia.
  • 2. Powinny służyć pomocą w rozwiązywaniu problemów ale w większo?ci czasu to one (oni) są problemem.
  • 3. Jak tylko przywiążesz się do jednego, to okazuje się że gdyby? poczekała troszkę dłużej, mogłaby? "nabyć" lepszy model.
  • 4. Aby zdobyć ich uwagę, ?you have to turn them on?.
  • 5. Duze ?przeciążenia mocy? nokautują je (ich) na całą noc.


  • Ale moim zdaniem do komputerów powinno odnosić się tak jak do dzieci:
  • 1. Nowe, docierają praktycznie gołe, ale szybko nabierają mnóstwa drogich peryferii.
  • 2. Wymagają ciągłej opieki i obserwacji aby utrzymać je w dobrym stanie zdrowia.
  • 3. Zaraz po tym jak kupisz nowe oprogramowanie, natychmiast okazuje się że nowsze i większe jest potrzebne.
  • 4. Potrafią eksplodować bez żadnego ostrzeżenia.


Gdyby systemy operacyjne były piwem

  • Piwo VMSWymaga minimalnego wkładu użytkownika, z wyjątkiem otworzenia i przełykania. Jednakże puszki czasem mogą eksplodować lub zawarto?ć może być jedynie piwo-podobna. Najlepiej pije się je gdy jest pod dużym ci?nieniem. Kiedy pytasz się wytwórcy o jego zawarto?ci dowiadujesz się, że jest zgodna i odnosi się do nieznanej listy publikowanej przez FDA.
  • Piwo AmigaOSFirma wypadła już z interesu, jednak ich przepis został zapożyczony przez jedno z pokrewnych niemieckich przedsiębiorstw, tak więc piwo to też będzie importowane. Piwo to nigdy rzeczywi?cie nie kosztowało na odpowiednim poziomie, albowiem wytwórca nie rozumiał marketingu. Tak jak piwo Unix, AmigaOS ma grupę ekstremalnie lojalnych i gło?nych zwolenników. Oryginalnie pojawia się w puszkach 16-jednostkowych, jednak teraz są też puszki o pojemno?ci 32 jednostek. Kiedy pierwszy raz wchodziło na rynek opakowanie było błyszczące i kolorowe, jednakże wzór nie zmienił się specjalnie przez te wszystkie lata, tak więc teraz wygląda staro. Krytycy tego piwa skarżą się, że jest pomy?lane jedynie do oglądania telewizji.
  • Piwo UnixPojawia się w wielu rożnych odmianach, w puszkach od 8 do 64 jednostek. Amatorzy tego piwa są bardzo przywiązani do konkretnego rodzaju, mimo zapewnień, że wszystkie rodzaje smakują identycznie. Czasami otwieracz łamie się, tak więc należy mieć swój własny przy sobie, na takie wła?nie okazje, w których dodatkowo potrzebujesz zarówno pełnego zestawu instrukcji jak i przyjaciela, który piwo Unix pije już od wielu lat.
  • Piwo Windows NTPojawia się w puszkach 32-jednostkowych ale możesz jedynie kupić je w większych kartonach. To powoduje, że większo?ć osób musi kupić sobie większe lodówki. Puszki wyglądają tak jak te od piwa Windows 3.1, ale producent obiecuje zmienić ich wygląd na podobny do piwa Windows 95 - po tym jak to piwo zaczęło się sprzedawać. Uważane jest za piwo "mocne w swoim rodzaju" i sugeruje się picie go w barach.
  • Piwo Windows 95Puszka jest bardzo podobna do puszki piwa Mac, jednak smakuje bardziej jak piwo Windows 3.1. Pojawia się w puszkach 32-jednostkowych, lecz gdy zajrzysz do ?rodka, w rzeczywisto?ci ma jedynie 16 jednostek. Większo?ć ludzi prawdopodobnie nadal będzie pić piwo Windows 3.1 zanim kto? z ich przyjaciół nie spróbuje piwa Windows 95 i powie, że mu smakuje. Spis zawarto?ci, kiedy spojrzysz na mały wydruk z nim, ma niektóre te same produkty co piwo DOS, nawet pomimo tego, że producent zapewnia, iż jest to całkowicie nowy wyrób.
  • Piwo OS/2Pojawia się w opakowaniach 32-jednostkowych. Rzeczywi?cie daje ci możliwo?ć równoczesnego picia kilku piw DOS. Pozwala ci też pić piwo Windows 3.1 oddzielnie, lecz trochę wolniej. Głosi, że jego puszki nie eksplodują kiedy je otwierasz, nawet je?li wcze?niej wstrzą?niesz nimi. W rzeczywisto?ci nigdy nie widziałe? kogokolwiek pijącego piwo OS/2, jednak jego wytwórca (International Beer Manufacturing) zapewnia, że sprzedał już 9 milionów sze?cio-paków.
  • Piwo Windows 3.1Do niedawna najpopularniejsze na ?wiecie. Pojawia się w opakowaniach 16-jednostkowych, które w dużej mierze wyglądają jak Piwo Mac. Musisz jednak posiadać już Piwo DOS. Wydaje się, że masz możliwo?ć wypicia wiele poszczególnych Piw DOS, ale w rzeczywisto?ci możesz wypić tylko kilka z nich, bardzo powoli, szczególnie wolno je?li w tym samym czasie pijesz Piwo Windows. Czasami, bez specjalnej przyczyny, opakowanie Piwa Windows eksploduje kiedy je otwierasz.
  • Piwo MacNajpierw pokazało się w puszkach 16-jednostkowych, ale teraz można dostać też o pojemno?ci 32 jednostek. Uważane przez wielu jako piwo "jasne". Wszystkie puszki wyglądają jednakowo. Kiedy bierzesz jedna z lodówki otwiera się sama. Spis zawarto?ci jednak nie znajduje się na opakowaniu, a kiedy chcesz zapytać się o nią, to otrzymujesz odpowied1/4, że "nie musisz jej znać". Informacja na etykiecie przypomina ci by? zużyte wyrzucił do ?mietnika.
  • Piwo DOSKonieczne jest by? użył własnego otwieracza, a także zmusza cię do dokładnego przeczytania instrukcji przed otworzeniem. Oryginalnie pojawia się tylko w puszkach o pojemno?ci 8 jednostek, ale teraz dostępne jest też w 16-jednostkowych puszkach. Jakkolwiek puszka podzielona jest na 8 segmentów po 2 jednostki każdy, a do każdej z nich jest oddzielny dostęp. Niedługo odstąpi się od tego albowiem wiele osób chce dalej pić, mimo tego, że już jest niedostępne.


Gdyby systemy operacyjne były liniami lotniczymi

  • Linie Lotnicze AMIGATerminal lotniskowy jest ładny i kolorowy, z przyjacielskimi i miłymi stewardesami, z łatwym dostępem do samolotów i bezproblemowym startem. Dla bardziej wymagających podróżników : mogą oni podróżować na wielu samolotach i odwiedzić wiele miejsc w tym samym czasie. Podczas tych wielokrotnych podroży pasażer może skorzystać z lotów na liniach MACa, DOSu, UNIXa, czy też WINDOWSów.
  • Linie Lotnicze DOSSytuacja wygląda tak: Wszyscy pchają samolot, aż ten wzbije się w powietrze i zacznie szybować. Następnie wskakują do niego i przez moment szybują wraz z nim dopóty ten nie uderzy w ziemie. Potem od początku pchają i szybują itd...
  • Linie Lotnicze DOS z QEMMSytuacja jak wyżej, z tym ze z większą ilo?cią miejsca na nogi.
  • Linie Lotnicze MACWszyscy na lotnisku, a wiec stewardesy, kapitanowie samolotów, bagażowi i urzędnicy wyglądają tak samo, zachowują się tak samo i mówią w ten sam sposób. Zawsze, gdy o co? zapytasz, otrzymujesz odpowied1/4, że nie musisz tego wiedzieć, nie chcesz tego wiedzieć i ze wszystko będzie zrobione bez twojej wiedzy - więc jednym słowem zamknij się
  • Linie Lotnicze OS/2Aby dostac sie na poklad samolotu musisz podstemplować bilet 10 razy w dziesięciu rożnych okienkach. Następnie musisz wypełnić ankietę i cztery kwestionariusze, w których wyja?nisz gdzie chcesz siedzieć i czy powinno to wyglądać jak na statku pasażerskim, w pociągu osobowym, czy też w autobusie. Jeżeli powiedzie Ci się, dostaniesz się na pokład i samolot szczę?liwie wystartuje... będziesz mieć wspaniałą podroż ... z wyjątkiem sytuacji, w których zamarznie ster i klapy w pozycji, w której będziesz miał czas tylko na odmówienie modlitw zanim samolot spadnie na ziemię.
  • Linie Lotnicze WINDOWS (ogólnie)Lotniskowy terminal jest ładny i kolorowy, z miłymi i pomocnymi stewardesami, z łatwym dostępem do samolotu oraz bezproblemowym startem... potem samolot wybucha bez żadnego ostrzeżenia...
  • Linie Lotnicze WINDOWS 95Lotniskowy terminal jest znacznie ładniejszy niż w liniach WINDOWS, z jeszcze milszymi stewardessami. Po wyj?ciu na lotnisko czekamy aż jego obsługa zmontuje nam samolot którym będziemy lecieć. Dzięki Systemowi Wykrywania Nowego Sprzętu może się zdarzyć że kabina pilotów zostanie zamontowana zamiast podwozia lub że silnik znajdzie się na dziobie, zwrócony wylotem w kierunku lotu.Kabina pasażerów jest niezwykle starannie wykończona, jednakże nadmiar ozdób utrudnia swobodne poruszanie się i ogranicza pole widzenia. Do kabiny dostajemy się w sposób intuicyjny za pomocą lotniskowej sieci komunikacji nazywanej "START". Po długim błądzeniu w labiryncie tuneli znajdujemy wlew paliwa, przez który całkiem intuicyjnie dostajemy się do kabiny. Po szczę?liwym starcie prędko?ć lotu silnie zależy od ilo?ci pasażerów - najlepiej podróżowac samotnie. Wylądować możemy na kilka sposobów:
  • normalnie, podwoziem do góry, na lewym skrzydle, na prawym skrzydle, w kawałkach.
  • Linie Lotnicze Windows NTSytuacja wygląda tak: wszyscy wychodzą na pas startowy, po drodze podają hasło i kre?lą zbliżony kształt samolotu. Następnie siadają i robią hałas jakby wła?nie nim lecieli.
  • Linie Lotnicze UnixKażdy przynosi jedną cze?ć samolotu ze sobą na lotnisko. Potem wszyscy wynoszą to na pas startowy i składają do kupy kłócąc się ciągle o rodzaj samolotu, który budują.
  • Linie lotnicze LinuxTo bezpłatne czartery należące do korporacji UNIX. Chcąc dostać się na pokład trzeba wykupić bilety w tak zwanej dystrybucji. Po przybyciu na opustoszałe lotnisko, bez jakiejkolwiek obsługi i po wyładowaniu czę?ci z ciężarówki, Komplikator - je?li masz trochę szczę?cia - zmontuje Twój samolot już za pierwszym razem.Po wej?ciu na pokład rzuca się w oczy spartańskie wyposażenie kabiny: gołe, blaszane ?ciany i niezwykle twarde siedzenia. Co ciekawe, każdy pasażer musi mieć własne klucze, osobne wej?cie do samolotu i siedzi sam w okratowanej celi, chyba że pilot go wypu?ci aby mógł się przewietrzyć.Pilotowanie samolotu, według zapewnień stałych bywalców linii "Linux" jest niezwykle proste! Chcemy lecieć w lewo - ustawiamy drążek sterowniczy w pozycji:ls /home | grep w_lewo | morea w prawo:mount -t w_prawo /dev/hda1 /mnt/dosProste i intuicyjne.Poprzez lotniskowy terminal, połączony z InterneLotem, możemy także ?ciągnąć GUI (General Useless Interface), taki jak np. fvwm, olwm, dzięki któremu wewnątrz staje się bardziej kolorowo (ale nie przesadnie).Podczas korzystania z InterneLotu należy uważać na tylne drzwi z tabliczką "Exploit", nigdy nie wiadomo kto i kiedy tamtędy wlezie.Użytkownicy linii lotniczych Linux starają się nigdy nie lądować.


O Xiężach...

  • Ksiądz i siostra zakonna grają w golfa. Ksiądz bierze kija i uderza w piłkę która toczy się w bok i nie wpada do dziury.- A niech to wszyscy diabli!!!! Nie trafiłem!!! - krzyczy w?ciekły ksiądz.- Jak ksiądz tak może? - pyta się zawstydzona siostra - tak nie można... co na to Pan powie?Ksiądz patrzy się na zakonnicę spod oka i przeprasza... już tak nie powie więcej.Idą do następnej dziury i podobnie jak wcze?niej ksiądz nie trafia:- A niech to wszyscy diabli!!! Nie trafiłem!!! - znowu rzecze ze zło?cią.- Bracie, jaki to wstyd pobożnemu tak mówić - upomina go nieco zdenerwowana już siostra.- Ok... już nie będę, je?li jeszcze raz tak powiem niech piorun z nieba zleci i w łeb mnie trza?nie.Poszli do następnej dziury, ksiądz znowu nie trafił:- A niech to wszyscy diabli!!! Nie trafiłem!!! - krzyczy ze zło?cią.Wtem ciemno się zrobiło na ?wiecie, co? zahuczało, zamruczało i piorun z nieba zleciał i walnął siostrę w łeb. A z nieba słychać jęk:- A niech to wszyscy diabli! Nie trafiłem!!!...
  • Ksiądz odprawia drogę krzyżową. Przy piątej stacji podbiega do księdza gosposia i szepce:- Proszę księdza, przyjechali z wydziału finansowego! To bardzo pilna sprawa! Niech ksiądz przeprosi wszystkich i przerwie drogę krzyżową!Ksiądz szepce do ko?cielnego:- Poprowad? za mnie dalej drogę krzyżową. I tak wszystko przeciągaj, żebym zdążył wrócić na zakończenie!Księdzu spotkanie z urzędnikami zajęło więcej czasu niż przypuszczał. Po jakim? czasie wbiega do ko?cioła w nadziei, że zdąży na ostatnią, czternastą stację drogi krzyżowej. Nastawia uszu i słyszy głos ko?cielnego:- Staaacjaaa dwuuudziieestaaa piąątaa! Szymon Cyrenejczyk po?lubia ?więtą Weronikę!
  • Idzie ksiądz przez las, patrzy, a tam na gałęzi siedzi łaska. Łaska mówi:- Co ksiądz?A ksiądz:- Co łaska.
  • Księdzu ginęła mąka. Podejrzewał organistę, więc postanowił dobrać się do niego podczas spowiedzi. Podchodzi organista Antek do konfesjonału, a ksiądz bez wstępów pyta:- Nie wiesz, kto mi mąkę kradnie?- Co ksiądz mówi?- Kto mi mąkę kradnie?- Tu nic nie słychać - odpowiada sprytny organista.- Co ty opowiadasz!- Zamieńmy się miejscami, to zobaczymy.Zamienili się miejscami.- A nie wie ksiądz, kto zaleca się do mojej żony? - pyta Antek.- Rzeczywi?cie, tu nic nie słychać.
  • Jedzie sobie ksiądz samochodem. Zatrzymują go dwaj policjanci:- Dokumenty, proszę!Ksiądz im daje dokumenty.- Proszę otworzyć bagażnik!Ksiądz otwiera.- Co ksiądz wozi?- Boiler do zakrystii.- Hmm.. Niech Ksiądz jedzie.Po chwili, policjant pyta się kolegę: - Ty! co to jest boiler do zakrystii?A drugi: - Nie wiem, to ty chodziłe? 2 lata na religię.
  • Powód? w prowincjonalnym miasteczku. Ewakuacja ludno?ci. Wojsko puka do kaplicy:- Proszę księdza, niech ksiądz ucieka! Ksiądz się utopi!- Nigdzie nie idę, wierzę w Opatrzno?ć Boską.Po trzech godzinach ksiądz siedzi na ostatnim piętrze parafii. Podpływają motorówką:- Proszę księdza, niech ksiądz ucieka! Ksiądz się utopi!- Nigdzie nie idę, wierzę w Opatrzno?ć Boska.Minęły kolejne godziny, ksiądz na szczycie dzwonnicy. Podpływają znowu.- Proszę księdza, niech ksiądz ucieka! Ksiądz się utopi!- Nigdzie nie idę, wierzę w Opatrzno?ć Boska.Piętna?cie minut i ksiądz już z wyrzutami u Pana Boga.- Panie Boże, no jak tak można? Swojego wiernego sługę zawie?ć? A tak wierzyłem w Opatrzno?ć...- Głupcze!!! Trzy razy po ciebie ludzi wysyłałem!!!
  • W małej wsi ksiądz rozmawia z parafianką:- Doszły mnie słuchy, córko, że wczoraj wieczorem kto? u was straszliwie przeklinał. Tak nie można, dzieci się gorsza, a jaki zły przykład dla sasiadów.- Bardzo przepraszam, ale wła?nie wybierali?my się do ko?ciola i mój stary nie mógł znale?ć książeczki do nabożeństwa.
  • Koło Gospodyń Wiejskich zorganizowało wycieczkę do Warszawy. Po powrocie kobiety poszły do spowiedzi. Każda po kolei opowiada o wycieczce i każda mówi, ze zdradziła męża. W pewnym momencie ksiądz się zdenerwował, walnął ręką w konfesjonał i zawołał:- Cholera, jak jest dobra wycieczka to księdza nie zabiorą!
  • Na budowie słychać okrzyk:- Franek, podaj kur* tą cegłę!Przechodzący ksiądz zwraca uwagę:- Może tak delikatniej...- Dobra - Franek, podaj kur* cegiełkę!
  • Do przedziału wagonu kolejowego wchodzą trzy osoby: kobieta, młody mężczyzna i ksiądz. Zaczyna się długa podroż, wiec aby skrócić czas wszyscy wyjmują gazety, traf chciał, ze takie same i zaczynają rozwiązywać krzyżówkę W pewnej chwili odzywa się kobieta:- Czy który? z panów może wie, co to może być: 7 pionowo, cze?ć ciała kobiety, na piec liter, pierwsza "p", ostatnia "a".- Pięta - odpowiada chłopak.- Eeee... czy kto? z państwa ma gumkę? - pyta ksiądz.
  • Dziadek spowiada się w ko?ciele. Ksiądz udzielił mu już rozgrzeszenia i puka w konfesjonal:- O, q*.*a, ale mnie ksiądz przestraszył!
  • Przed bramą nieba staje ksiądz i kierowca autobusu. ?więty Piotr mówi:- Ty kierowco do nieba, a ty księże do czy?ća.- Ale czemu tak? - pyta ksiądz.- Bo widzisz, jak ty prawiłe? kazania to wszyscy spali, a gdy on prowadził autobus to wszyscy się modlili.
  • Ksiądz i siostra zakonna wracają z konwencji kiedy nagle nawala im samochód. Ponieważ awaria jest poważna, zdani oni są na nocowanie w przydrożnym hotelu. Jedyny hotel w okolicy ma wolny tylko jeden pokój, wiec powstaje mały problem.KSIĄDZ: Siostro, wydaje mi się ze w obecnym przypadku Pan nie będzie miał nam za złe je?li spędzimy noc w tym samym pokoju. Ja prze?pię się na podłodze, siostra we?mie łóżko...SIOSTRA: my?lę że to będzie w porządku...Wiec jak ustalili tak i zrobili. Po 10 minutach....SIOSTRA: Ojcze jest mi strasznie zimno....KSIĄDZ: Dobrze, podam Siostrze koc z szafy...10 minut pó?niej...SIOSTRA: Ojcze, nadal mi strasznie zimno....KSIĄDZ: No dobrze, podam Siostrze następny koc...po kolejnych 10 minutach...SIOSTRA: Ojcze, nadal mi strasznie zimno. Nie sądzę aby w tym wypadku Pan miał nam za złe aby?my zachowali się jak mąż i żona w tą jedyną noc...KSIĄDZ: masz rację..... wstawaj i sama we? sobie ten cholerny koc.
  • Jan Paweł II umarł, poszedł do nieba i przyjmuje go ?w. Piotr:- Ty, Janie Pawle II, za twoje zasługi dla ludzko?ci i Ko?cioła dostaniesz Ferrari i najlepsza chatę w niebiosach!J.P.II zadowolony jedzie sobie po Niebieskiej Autostradzie, wyprzedza wszystkich zadowolony z siebie, a tu nagle wyprzedza go jadące wiele szybciej piękne, czerwone Lamborghini, w którym siedział za kierownicą młody, straszliwie zapuszczony facet z długimi włosami. J.P.II zawraca z piskiem opon, wraca do ?w. Piotra i mowi:- Ja tu ?w. Piotrze poczyniłem takie zasługi dla ludzko?ci i naszej matki Ko?cioła, a tu mnie jaki? punk w cholernym Lamborghini na Niebieskiej Autostradzie wyprzedza!!! Zrób z tym co?!!!?w. Piotr z zadumą w głosie:- Ciężka sprawa, syn Szefa.
  • - Kto? mi ukradł rower - skarży się pastorowi xiądz.- Wiem jak go możesz odzyskać. Jutro w czasie mszy wymień dziesięć przykazań, kiedy dojdziesz do 'nie kradnij' jeden z parafian na pewno się zaczerwieni.Kiedy w poniedziałek pastor spotkał się z xiędzem i spytał:- Czy wyja?niła się sprawa z rowerem?- Tak, zrobiłem jak mi poradziłe?, a kiedy doszedłem do 'nie cudzołóż', przypomniałem sobie, gdzie go postawiłem...
  • Młody ksiądz przekonuje Einsteina o wszechmocy Boga. Einstein zadaje pytania:- Czy Bóg może stworzyć ooolbrzymi kamień?- Oczywi?cie!- Czy może go podnie?c?- Bóg jest wszechmnocny!!- A czy może stworzyć kamień, którego nie podniesie?
  • Wchodzi do fryzjera ksiądz. Ten go przystrzygł i mówi:- Od duchownych nie biorę zapłaty!Na drugi dzień ksiądz przysłał mu paczkę kubańskich cygar. Następnego dnia do fryzjera przyszedł pastor. Fryzjer zrobił swoje i mówi:- U mnie duchowni nie płacą.Wieczorem pastor przysłał mu wspaniały koniak. Trzeciego dnia zjawił się u fryzjera rabin. Fryzjer przystrzygł to co u rabina przystrzyc można (pejsy i broda nie mogą byl przycinane) po czym powiedział o panującej w jego zakładzie zasadzie. Na drugi dzień rabin przysłał do niego swojego kolegę - innego rabina.
  • Spotyka się wieczorem dwóch księży, z których jeden narzeka:- Dzi? przy konfesjonale był taki galimatias, że naznaczając pokuty zapomniałem o udzielaniu rozgrzeszeń.
  • Xiądz przed kazaniem polecił w pierwszym rzędzie usią?ć dziewicom, w drugim rzędzie kobietom, które nie zdradziły swojego męża, w trzecim tym, które zdradziły raz, w czwartym dwa razy, w piątym...- Słyszała? ten dowcip??- Nie..- Musiała? stać za daleko!!
  • Polska, rok 1999:Siedzi facet przed TV i strasznie zdenerwowany przełącza programy:Pierwszy kanał: msza ?więta...Drugi kanał: transmisja na żywo pasterki z Watykanu...Trzeci kanał: transmisja z chrztu 35 dziecka Wałęsy...Go?ć denerwuje się coraz bardziej bo chciałby obejrzeć cos normalnego.Czwarty kanał: film pt. "Jak to Maryja została dziewicą"Piąty kanał: siedzi ksiądz i mówi: "I czego palancie przełączasz kanały?!!!"
  • Rabbi Izaak z Berdyczowa mawiał:- Nie ma człowieka bez grzechu. Istnieje jednak zasadnicza różnica miedzy cadykiem a grzesznikiem. Cadyk, dopóki żyje, wie, że grzeszy. Grzesznik, dopóki grzeszy, wie, że żyje.


Dowcip szpitalny

  • Psychoanalityk wraca nocą przez most. Nagle widzi człowieka stojącego na poręczy i szykującego się do skoczenia w nurt rzeki celem popełnienia samobójstwa. Krzyczy więc:- Stop! Niech Pan tego nie robi - porozmawiajamy!Mężczy?ni siadają więc na przę?le mostu i długo rozmawiają.Po godzinie obaj wstają z miejsca, wchodzą na poręcz i rzucają się w dół...
  • - Jaka jest podstawowa i jedyna zasada przy leczeniu shizofrenika?- Nie wkurwiać...
  • - Jaka jest różnica między psychologiem a psychoanalitkiem?- Taka sama jak między astronomem a astrologiem.
  • Pewien człowiek cierpiał strasznie każdej nocy - ?niło mu się że goni go straszliwy smok. Z kwitkiem odsylali go najlepsi psychoanalitycy, aż wreszcie trafił na takiego ktory obiecał podjąć się tego ale:- Pana choroba jest straszna. Moge się podjąć jej wyleczenia ale potrwa to rok, będzie kosztowało 2 tys $ i nie mogę dać panu 100% gwarancji wyleczenia...Chory odpowiedzial:- 2 tys $ ???! Wracam do domu - spróbuję się z tym smokiem zaprzyja?nić...
  • Pewien znany dziennikarz dostał niebywałą szansę - zrobienia wywiadu z Matką Boską. Przeżył szok już przy pierwszym pytaniu...Dziennikarz: "Na pewno jest Pani bardzo dumna z syna..."Maryja: "No... tak naprawde, to... razem z jego ojcem zawsze mieli?my nadzieję że zostanie lekarzem..."
  • - Co potrafi zrobić mechanik z uprawnieniami ginekologa?- ???- Naprawić silnik przez rurę wydechową...
  • Przychodzi facet do lekarza:- Panie doktorze, ja nie mogę pić wody mineralnej, bo mi się odbija po niej jajami.- A to dziwne. Powinno ustami ...
  • - Co zrobić jak się zobaczy epileptyka w wannie?- Wrzucić pranie i proszek
  • Psychiatra zadaje pacjentowi pytania:- Ile nóg ma pies?- Cztery.- A ile ma uszu?- Dwoje!- A oczu?- Przepraszam, panie doktorze, czy pan nigdy nie widział psa?
  • W szpitalu dla psychicznie chorych lekarz robiący obchód spostrzega jednego z pacjentów z wędką zanurzoną w balii.- No i co - pyta - dużo pan już rybek złowił?- Zwariował pan, panie doktorze, w balii?
  • - Szanowny panie, pańska dolegliwo?ć będzie bardzo trudna w leczeniu - powiada medyk - Szkoda, że nie zgłosil się pan do mnie przed dwudziestoma laty.- Nie pamięta mnie pan, panie doktorze, ale byłem u pana przed dwudziestoma laty.- Niemożliwe!- Obaj jeszcze byli?my w wojsku. Powiedział mi pan wtedy: "Zmiatajcie wy symulancie, bo to się ?le dla was skończy!".- Mówiłem o smutnym końcu, wiec jak pan pamieta, nie lekceważyłem choroby...
  • - Panie doktorze, każdej nocy ?nią mi się nagie dziewczęta, jak wbiegają i wybiegają z pokoju...- I chce pan, żeby ten sen się nie pojawiał?- Nie, tylko chcialem spytać, co zrobić, żeby one tak nie trzaskały drzwiami...
  • - W poczekalni oczekuje pacjent, który twierdzi, ze odwiedził już wszystkich lekarzy w mie?cie - informuje siostra.- A na co on się uskarża?- Na tych lekarzy!
  • - Pani Nowakowa - mówi ginekolog do swojej pacjentki - mam dla pani dobrą wiadomo?ć.- Ja nie nazywam się Nowakowa tylko Nowakówna.- W takim razie mam dla pani złą wiadomo?ć.
  • Do gabinetu psychiatry wchodzi mężczyzna z żoną, skarżąc się na jej apatie. Lekarz porozmawiał z pacjentką, potem ją objął, pogłaskał i kilka razy pocałowal. Wreszcie zwraca się do obecnego przy tej scenie męża:- Oto zabiegi, które są potrzebne pańskiej żonie. Powinny byc stosowane przynajmniej co drugi dzień. No, powiedzmy we wtorki, czwartki i soboty.- Dobrze, we wtorki i czwartki mogę żonę do pana przyprowadzać, ale sobota wykluczona - gram z kolegami w karty!
  • Przychodzi go?ć do lekarza:- Panie doktorze, ugryzł mnie pies.- A był wsciekły?- No, zadowolony to on nie był.
  • Do lekarza psychiatry przychodzi facetka i mówi:- Panie doktorze, z moim mężem dzieje się co? dziwnego. Jak wypije kawę, wpada w szał i zjada całą filiżankę. Zostawia tylko uszko.- A to faktycznie dziwne. Uszko jest przecież najlepsze...
  • - Panie doktorze, pięć lat temu poradził mi pan znakomity sposób na reumatyzm - unikać wilgoci. Jestem wyleczony!!!- Znakomicie! A co panu teraz dolega?- Nic. Chciałbym zapytać, czy moge się już wykąpać?...
  • Dwaj znajomi spotykają się na ulicy.- Cze?ć, skąd idziesz?- Od dentysty.- Ile ci wyrwali?- Pół miliona.
  • Dentysta do pacjenta:- A teraz lojalnie uprzedzam pana, ze będzie bolało. Proszę mocno zacisnąć zęby i szeroko otworzyć usta...
  • Przychodzi go?ciu do lekarza:- Panie doktorze, jestem impotentem.Lekarz na to:- A skąd Pan to wie?- Ojciec byl impotentem, dziadek, pradziadek... no to i ja na pewno jestem impotentem.- To skądze? się Pan wziął?- Spod Rzeszowa.
  • Zaraz po narodzinach lekarz wychodzi z zawinietym bobasem na rękach do szczę?liwego ojca. Już ma mu przekazać bobaska, gdy nagle spuszcza niemowlaka na podłoge. Podnoszac zawadził jego glowka o parapet, a następnie huknął nóżką o drzwi. Ojciec w szoku. A na to lekarz:- Żaaartowaaałem, dziecko zmarło przy porodzie!
  • - Panie doktorze, zupełnie nie trawię.- Jak to?- No tak, zjem chleb, sr*.* chlebem, zjem jajecznicę, sr*.* jajecznicą...- A czym by? pan chciał sr*.*?- No, jak wszyscy, g*.*.- To jedz pan g*.*! Następny proszę!
  • Stary do?wiadczony lekarz pyta się swojego młodego, dopiero rozpoczynającego karierę kolegi, jak mu idzie praktyka.- Jako? nieszczególnie. Wczoraj odbierałem pierwszy poród. Matka i dziecko umarli, a w dodatku z ręki wy?liznęły mi się szczypce, uderzyły w głowę i zabiły ojca...- To rzeczywi?cie nieszczególny przypadek. Proszę to jest adres, proszę i?ć odebrać tam poród i wieczorem poinformować mnie o wyniku.Wieczorem młody medyk dzwoni do profesora:- No i jak panu poszło? - pyta się profesor.- Zdecydowanie lepiej. Ojciec żyje.
  • Przed operacją.....- Panie ordynatorze, czy będzie mnie pan osobi?cie operował???- Tak, lubie przynajmniej raz na rok sprawdzić, czy jeszcze co? pamiętam....
  • Profesor do początkującego lekarza:- Przeciez pana pierwszy pacjent wyzdrowiał, nie rozumiem więc, dlaczego jest pan zdenerwowany?- Bo nie mam pojęcia, panie profesorze, co mu pomogło....
  • Po zbadaniu i wypytaniu pacjenta lekarz o?wiadcza:- Mój panie, skoro zjadł pan dwa talerze zupy pomidorowej, pół gęsi z kartoflami i kapustą, talerz grzybów duszonych, dwa sznycle, trzy filiżanki czarnej kawy z pięcioma kawałkami tortu, to nic dziwnego, że pan pó?niej nie miał apetytu.- Kiedy ja, panie doktorze, i przed jedzeniem też nie miałem apetytu...
  • - Panie doktorze! Czy taka operacja jest niebezpieczna?- O tak! Na pięć udaje się tylko jedna.- Ojej!- Niech się pan nie boi. Czterej pańscy poprzednicy są już w grobie.
  • Lekarz do lekarza:- Mam dziwny przypadek. Pacjent powinien już dawno zej?ć a on zdrowieje.Kolega:- Tak... czasem medycyna jest bezsilna.
  • - Mam ?wietnego pacjenta, cierpi na rozdwojenie ja?ni...- I cóż w tym ?wietnego? Banalny przypadek!- "Obydwaj" mi płacą!
  • Anestezjolog mówi do pacjenta przed operacją:- Dzis usypiamy za darmo... ale budzimy za pieniądze.
  • Maz wybrał się z żoną do dentysty. W gabinecie pyta:- A ile pan doktor bierze za usunięcie zęba?- Ze znieczuleniem, czy bez?- Bez!- - I co pan na to? - Bez znieczulenia poproszę! - Gratuluję jest pan bardzo dzielny!A mężczyzna zwraca się do żony:- No kochanie, siadaj na fotelu!
  • Facet skarży się lekarzowi:- Panie doktorze, jak tylko zaczynam pracę, to zaraz zasypiam.- A gdzie pan pracuje?- W punkcie skupu.- A co pan tam robi?- Liczę barany.
  • Pacjent wchodzi do skórnego, zdejmuje spodnie i pokazuje przyrodzenie w fatalnym stanie.Lekarz:- Niestety to syfilis i nic nie da się tu zrobić. Trzeba amputowac. Ale mamy bardzo nowoczesne protezy.Pacjent wybiera najtańszą - drewnianą.Po przeszczepie wizyta kontrolna. Lekarz ogląda protezę i mowi:- Oj nie ma pan szczę?cia, jak nie syfilis to korniki...
  • Pyta się facet swojego kolegę o dobrego stomatologa. Tamten mu odpowiada:- Znam ?wietnego, ale on jest Anglikiem.- Spoko, spoko, poradzę sobie.Przychodzi więc na wizyte, siada na fotelu i pokazując lekarzowi szczeke mówi:- Tu!Dentysta wyrwal mu dwa zeby. Na drugi dzien znow spotykaja się obaj faceci i pierwszy mowi:- Kurcze, jakis głupi ten dentysta. Ja mu pokazuję bolący ząb, mowie tu, o on wyrywa mi dwa...- Ale ty głupi jeste?... "Two" po angielsku znaczy dwa...- Aaa, było tak od razu, następnym razem co? wymy?lę.Przychodzi więc na wizytę, siada na fotelu, wskazuje ząb i mówi:- Ten!
  • - Czy był dzisiaj stolec? - pyta lekarz pacjentki w czasie obchodu.- A krecił się tu jaki? facet, ale się nie przedstawił.
  • Przychodzi facet do lekarza. Lekarz mówi:- Przykro mi to mówić, ale pozostało panu 3 miesiące życia...- Boże drogi!!... wie pan, bez urazy ale chcę zasiegnąc jeszcze jednej opinii...- Chce pan jeszcze jednej opinii? Dobra, jest pan też brzydki...
  • Siedzi facet u dentysty. Tamten co? dlubie, wierci i nagle pyta:- I co, przerwa na papierosa?- EeheeeeNo i wybil mu jedynkę.
  • Przychodzi (G)ostek do (D)entysty, ale się boi. Dentysta go posadził na foteliku, ustawił, ale za cholerę nie może go?ciowi otworzyć gęby.D: Pan jest zestresowany - niech pan idzie na przeciwko do baru i golnie sobie setkę na odwagę.Po 5 minutach go?ciu wraca do gabinetu, siada na fotelu i mówi ze zdecydowaniem:G: Noooo! Rusz mnie teraz, ty pieronie!
  • - Będzie pan żył 80 lat - mówi lekarz do pacjenta.- Ależ panie doktorze - ja mam 80 lat!- A nie mówiłem?
  • - Panie doktorze, mam już osiemdziesiąt lat i wciąż uganiam się za spódniczkami!- No to gratuluję panu!- Ale ja nie pamiętam po co ja to robię...
  • Przychodzi facet do urologa i mówi:- Panie doktorze, spuchło mi jadro.- Prosze pokazac.- Ale niech pan doktor mi obieca że nie bedzie się ?miał.- Ależ etyka lekarska mi nie pozwala, oczywi?cie że nie będę.Pacjet wyjmuje jedno jądro, wielko?ci dużego jabłka, a doktor ryczy ze ?miechu. Pacjent:- A widzi pan, za to nie pokażę panu tego spuchniętego.
  • Facet przyszedł do szpitala:- Prosze mnie wykastrować.- Jest pan zupełnie pewien???- Tak.Po operacji budzi się i widzi zgromadzonych wokół lekarzy. Pyta się ich:- I jak, operacja się udała?- Udała się. Ale czemu pan tak postąpił???- Niedawno ożeniłem się z ortodoksyjną Żydówką i wiecie,...- To może chciał się pan obrzezać???- A co ja powiedziałem?!
  • Lekarz przegląda rentgenowskie zdjęcie i ogromnie się dziwi.- Panie, masz pan zegarek w żołądku. To nie sprawia panu żadnych problemow?- Jasne, że tak. Zwłaszcza przy nakręcaniu...
  • Przychodzi facet do seksuologa i mowi:- Panie doktorze, nie wiem co się dzieje. Gdy się tak kocham ze swoją żoną, to widzę przed oczami takie czerwone ?wiatelko. Co to jest?- Panie, jedziesz już pan na rezerwie!
  • Przychodzi facet do lekarza, a lekarz, jak to lekarz bada go przez godzinę, poczym rzuca jakis fachowy termin. Go?ciu niepewnie pyta:- Panie doktorze to przejdzie?- Tak, na żonę i dzieci.
  • Faceta bolał łokieć. Poszedł do lekarza ale lekarz kazał mu tylko przynie?ć mocz do analizy. Go?ć się wnerwił i do butelki wlał mocz żony, córki, swój i dodał jeszcze oleju silnikowego. Zaniósł lekarzowi i po dwoch dniach przyszedł po diagnozę. A brzmiała ona następująco:- Córka jest w ciąży, żona ma kochanka, olej w pańskim samochodzie nadaje się tylko do wymiany a pan niech przestanie walić konia w wannie to nie będzie pana bolał łokieć...
  • - Dzień dobry, panie doktorze, jestem Napoleon Bonaparte..- I uważa pan, że co? jest z panem nie w porządku?- Ależ ze mną jest wszystko w porządku, gorzej z moją żoną. Ona twierdzi, że nazywa się Kowalska...
  • Przychodzi facet do lekarza i chce dostać zwolnienie z pracy. Lekarz mu na to, że nie może mu dać zwolnienia, bo nie ma ku temu żadnego powodu. Pacjent jest zdrowy i koniec. No wiec facet wyszedł z gabinetu i jak się w poczekalni zatoczył, tak runął na podlage i umarł na miejscu. Lekarz wychodzi, patrzy co się stało i mówi do pacjentów:- No widzicie?! Miałem rację... tak mu się pracować nie chciało, ze wolał umrzeć niż i?ć do roboty!
  • - Panie doktorze, codzienie rano oddaje mocz o 5 rano.- W pana wieku to bardzo dobrze.- Ale ja się budze o 7!
  • - Panie doktorze! Stoje u wrot smierci!- Spokojnie. Zaraz pana przeprowadze.
  • - Dostaniesz, jak bedziesz grzeczny - mowi chirurg przed operacja.- Do kogo pan to mowi, doktorze? - pyta się pacjent.- Do tego kota, ktory siedzi pod krzeslem.
  • Przychodzi facet do lekarza i mówi:- Ugryzły mnie dwa psy.- A szczepione były?- Tak, dupami...
  • Urodziło się facetowi dziecko.. rozentuzjazmowany facet w poczekalni wypada na lekarza który odbierał poród:Facet: - panie doktorze jak tam dziecko chłopczyk czy dziewczynka?!!Doktor: - no wie pan w zasadzie wszystko jest w porzadku jest tylko maly problem.. dziecko nie ma ršczek i nóżek..F: - to nic, ważne że jest! ale poza tym jak tam..niech pan opowiada!!D: - no dobrze tylko jest jeszcze mały problem..dziecko nie ma tułowia..F: - ale to nic, to nic, ale poza tym jak przebiegał poród jak było..!!D: - w porzadku ale mamy mały problemik...ono nie ma głowy..TO JEST UCHO..F: - to nic, to nic, ale poza tym jak się czuje..jak się odbył poród niechże pan opowiada..D: - wie pan, wszystko dobrze, ale mamy jeszcze jeden problem..To ucho nie słyszy!
  • Przychodzi facet do lekarza z sinym jednym jadrem.- Panie doktorze co mi jest?Lekarz zbadal go i wydal diagnoze:- To rak, trzeba jak najszybciej amputowac.Operacja odbyla się, jednak po niedlugim czasia ten sam facet przychodzi do lekarza.- Panie doktorze ja się boje mam sine drugie jadro i czlonka...- No tak zlosliwa odmiana trzeba natychmiast amputowac.Podobnie jakis czas po wyjsciu ze szpitala ten sam facet zglasza się do lekarza:- Panie doktorze, ja mam sine całe podbrzuszeLekarz zbadal go dokladnie po czym powiedzial:- Mam dla pana dobra wiadomosc, to nie rak to jeansy panu farbuja...
  • Przychodzi facet do lekarza i mowi:- Panie doktorze jadra mnie bolom.- Jak mowicie?- Nie, jak uzywam babe.
  • Lekarz do pacjenta:- Jesli idzie o panski czerwony nos, to jedyna rada jest rzucenie picia wodki. Niech pan sprobuje przez rok pic tylko mleko.- Probowalem panie doktorze, to nie pomaga.- A kiedy pan probowal?- No, zaraz po urodzeniu.
  • Przychodzi polityk do lekarza i mowi:- Panie doktorze, mam straszny problem, od trzech tygodni mam migrene.A na to lekarz:- Niech pan nie przesadza. Migrene to moze miec profesor, nauczyciel, artysta. Slowem - czlowiek myslacy. A panu to po prostu leb napier..la.
  • Przychodzi facet do lekarza. Wyjmuje swoj "interes" caly poobijany, spuchniety, zakrwawiony. Lekarz się pyta:- Jezus maria, kto pana tak urzadzil?- Ja sam.- Czemu? i jak?- Bo jestem masochista. normalnie, klade interes na kowadle i wale ile sil mlotkiem.- A kiedy ma pan w tym przyjemnosc?- Jak nie trafie.
  • Przychodzi dyrektor duzego przedsiebiorstwa do tego samego lekarza:- Panie doktorze posinialo mi podbrzusze.- Pokazac... Hmmm...Niech pan powie sekretarce zeby przestala się podcierac kalka.
  • U lekarza:- Panie doktorze, podejrzewam, ze jestem lesbijka - zwierza się pacjent.- Pan... lesbijka?! - dziwi się seksuolog. - A jak to się objawia?- Dookola mnie tylu wspanialych mezczyzn, a mnie nie wiadomo dlaczego ciagnie do kobiet.
  • Przychodzi facet do lekarza.- Panie doktorze, ostatnio dzieje się ze mna cos niedobrago. Mam czerwone genitalia i bardzo mnie one swedza.- Czy ma pan zone?- Tak.- Czy pan z nia wspolzyje?- Tak.- Jak czesto?- Po kazdym posilku, w soboty i niedziele czesciej.- A kontakty z innymi kobietami?- Tez. Po kilka razy dziennie z sasiadka i kolezanka z pracy.- Pana klopoty wynikaja ze zbyt intensywnego zycia seksualnego oraz czestych zmian partnerek...- Dzieki Bogu, bo juz myslalem, ze to od onanizowania się...
  • Przychodzi starszy goscio do lekarza i mowi:- Panie doktorze. Jestem wprawdzie troche podstarzaly, ale chcialbym jeszcze miec dziecko.Lekarz na to:- To nic dziwnego, zdarzaly się juz takie przypadki, ale zeby byc pewnym musimy zbadac pana nasienie. Prosze tu jest sloiczek (podaje mu malego Twist-off'a), pojdzie pan za ten parawan i zrobi co trzeba.Dziadek wybral się za parawan. Po chili slychac ciche pojekiwania, z czasem zmieniajace się w w jakies niesamowite odglosy wysilku, parawan zaczyna się niebezpiecznie chwiac. Nagle wszystko cichnie. Goscio wychodzi z za parawanu. Wyglada jak obraz nedzy i rozpaczy. Mowi:- Panie doktorze. Probowalem prawa reka, probowalem lewa reka i za cholere nie moge odkrecic tego sloika.
  • Przychodzi facet do lekarza.- Panie doktorze, moja baba wpadla do szamba.- Niech się pan uspokoi - pociesza go lekarz. Na pewno się z tego wylize!
  • Przychodzi facet do lekarza.- Panie doktorze, sikam alkoholem.- Dziwne - mowi lekarz biorac do reki szklaneczke. - Prosze tu nasikac.Po chwili lekarz wacha napelniona szklaneczke i stwierdziwszy, ze pachnie alkoholem wypija jej zawartosc.- Nieprawdopodobne! Prawdziwy alkohol! Sprobujmy jeszcze raz!Po raz drugi szklaneczka napelnia się, a lekarz wypija jej zawartosc.- Wie pan co? No to na trzecia nozke!Facet:- O, nie! Tym razem, to juz z gwinta!
  • Z drzwi gabinetu lekarskiego wypada facet kopniety przez zdenerwowanego lekarza.- Nastepny prosze!- Pan doktor chyba dzis nie w humorze. Moze przyjde jutro...- Och, nie! Po prostu tamten facet, ktorego od dziesieciu lat lecze na zoltaczke dopiero dzis powiedzial, ze jest Chinczykiem.
  • Pacjent radzi się lekarza co zrobic, aby pozbyc się tasiemca.- Prosze przez tydzien jesc ciastka i popijac je mlekiem.Po tygodniu pacjent wraca.- Panie doktorze, nie pomoglo.- Niech pan pije samo mleko!Chory zrobil, jak mu radzil lekarz, a tu na drugi dzien tasiemiec wychodzi i pyta:- A ciacho gdzie?
  • Zgryzliwy lekarz slepy na jedno oko, pytal chorego:- Jak się masz?Chory odpowiedzial:-Jak widzisz!A lekarz:- Jesli tak się masz, jak ja widze, to juz do polowy umarles!
  • Lekarz rysuje pacjentowi trojkat i pyta się pacjenta, czym mu się to kojarzy:- Z gola baba - odpowiada pacjent.Lekarz rysuje kwadrat:- Z gola babaDalej nastepuje okrag, szesciokat, itp. - odpowiedz nieodmiennie brzmi:- Z gola baba- Panie pan jest zboczony!!! - wola lekarz.- Tak?? A kto mi te wszystkie swinstwa rysowal?
  • Przychodzi facet do lekarza:- Panie doktorze, brzuch mnie boli...- Dam panu 3 czopki, na rano, poludnie i wieczor...Wrocil goscio do domu i mysli:"Wezme od razu 3, to szybciej bede zdrowy", po czym lyknal wszystkie.Nastepnego dnia facet z ciezkim bolem brzucha przychodzi do lekarza:- Panie doktorze, boli mnie jeszcze bardziej...- Dam panu 2 silniejsze czopki, jeden na rano, drugi na wieczor...Wrocil gostek do domu i znowu lyknal oba...Nastepnego dnia faceta w stanie ciezkim przywiozlo do lekarza pogotowie.- Tym razem dam panu supersilny czopek do uzycia po poludniu.Gostek nie mogl juz wytrzymac, wiec lyknal czopek zaraz po powrocie do domu.Nastepnego dnia faceta w szpitalu odwiedza wkurzony lekarz:- Panie, lykales pan te czopki czy co?- Nie! W dupe se wsadzalem!
  • Przychodzi komputer do lekarza.-Co z panem?-A miga mi tu cos.
  • U lekarza:- Panie doktorze, czy wyleczy mnie pan z bezsennosci?- Tak, ale najpierw trzeba ustalic i zlikwidowac przyczyne.- Lepiej nie. Zona jest bardzo przywiazana do naszego dziecka.
  • Przychodzi facet do lekarza i mowi:- Panie doktorze urwalo mi jadra, niech pan mi przeszczepi inne.- No wie pan, moge to zrobic, ale jest pewien problem bo mamy w magazynie tylko dwa, jedno drewniane a drugie metalowe. Jezeli panu tak bardzo zalerzy to mozemy, na pana odpowiedzialnosc, je wszczepic.- Dobrze lepsze takie niz zadne.Lekarz zrobil operacje i kazal przyjsc facetowi za 5 lat do kontroli.Po pieciu latach:- Zadowolony jest pan?- Owszem mam nawet dwoch synow, jeden Pinokio a drugi Terminator.
  • List zrozpaczonej kobiety do seksuologa:Panie doktorze, zupelnie nie wiem juz, co robic. Moj maz jest nadpobudliwy seksualnie, a przy tym niezmordowany. Bierze mnie bez przerwy, kiedy tylko się odwroce. Nawet gdy gotuje obiad czy zmywam, nie mam chwili spokoju. Panie doktorze prosze mi pomoc, jestem juz u kresu sil.P.S. Przepraszam, ze tak niewyraznie pisze.
  • Fredek lezy ciezko chory. W odwiedziny przychodzi kolega Hipek i zastaje zone zalamana, zalana lzami.- Ach, panie Hipolicie, Fredek lezy w agonii, doktorzy nie robia zadnej nadziei.- Czy bardzo cierpi?- Fizycznie nie, ale moralnie cierpi jak skazaniec.Wie, ze jest ciezko chory i boi się panicznie smierci. Pan moglby podniesc go nieco na duchu.- Dobrze sprobuje.Hipek otwiera drzwi do pokoju chorego i tubalnie wola:- Serwus, Fredek! Umrzemy sobie, co?
  • Mlody lekarz przechwala się przed kolega inzynierem:- Lekarz to wspanialy zawod! Moge sobie rozebrac mloda dziewczyne, ogladac ja, obmacywac, i jeszcze za to wystawiam rachunek jej mezowi...
  • U dentysty w fotelu siedzi przerazony mezczyzna:- Panie doktorze, jeszcze jedno pytanie. Czy na pewno potrafi pan bezbolesnie wyrwac zeba?- No, nie zawsze. Tydzien temu, na przyklad, podczas wyrywania zwichnalem sobie reke.
  • Pacjent w szpitalu do pielegniarki:- Ale to lekarstwo nidobre. Obrzydliwosc!- To nie lekarstwo. To obiad.
  • Szpital psychiatryczny. Ordynator oprowadza mlodego psychiatre po oddziale:- Tutaj jest sala Napoleonow, a tutaj - mechanikow samochodowych...- A gdzie oni sa? Nikogo nie widze.- Leza pod lozkami i naprawiaja...
  • Do wychodzacego z sali operacyjnej lekarza podbiega zdenerwowana żona pacjenta.- I jak, panie doktorze, udała się operacja?- Operacja? My?lałem, że to była sekcja zwłok.
  • W sali operacyjnej pielęgniarka zwraca się do lekarza:- Panie doktorze, to już trzeci stół operacyjny, który pan zniszczył w tym miesiacu. Proszę nie ciać tak głęboko.
  • Lekarz wchodzi na oddział anemików.- Cze?ć orły, sokoły!- Dlaaaczegoooo pan doktor taaak dooo nas móóówi?- A kto wczoraj latał pod sufitem, jak siostra przełożona właczyła wentylator?
  • - Panie doktorze, mam już 85 lat, a ciagle uganiam się za młodymi dziewczynami...- No cóż, gratuluję panu.- Tylko po jaka cholerę ja to robię?
  • - Co można zdjać z pięlęgniarki pracujacej na nocnym dyżurze?- Lekarza pracujacego na nocnym dyżurze.
  • Orkiestra symfoniczna gra V symfonię Beethovena. Nagle rozlega się dono?ny głos:- Czy na sali jest doktor?-.....- Pytam się, czy na sali jest doktor?-.....- Ludzie, czy nie słyszycie, pytam się czy na sali jest doktor?Orkiestra umilkła. W pierwszym rzędzie podnosi się mężczyzna i mówi:- Ja jestem lekarzem o co chodzi?- Fajnie graja, doktorku, nieprawdaż?
  • Po jakiejs powaznej operacji zoladka przywiezli faceta do sali pooperacyjnej. Kiedy się ocknal, uslyszal, jak dwaj wspollezacy dziela się swoimi doswiadczeniami z poprzednich operacji:"Kiedy mnie kroili po raz pierwszy, pielegniarka zapomnia?a przed zaszyciem wyjac mi z brzucha z pol kilo narzedzi. Kiedy się zorientowali, bylo za pozno. Kiedy mnie znow pokroili, tym razem, zeby mnie uwolni od tego z?omu, lekarz, niechcacy, zostawil w srodku zapalniczke."Drugi na to: "To jeszcze nic, kiedy mnie ostatnio operowali, instrumentariuszce zginely gdzies okulary. Jak się okazalo - byly zaszyte we mnie."I tak sobie opowiadaja, a swiezo przywieziony delikwent bledniecoraz bardziej. W pewnej chwili otwieraja się drzwi i wchodzi chirurg, ktory przed chwila robil mu operacje: "Przepraszam Panow, czy ktorys z Panow nie widzial przypadkiem mojego parasola?"
  • W pogotowiu ratunkowym dzwoni telefon:- Panie doktorze, prosze przyjechac, nasz 3-letni synek polknal korkociag...- Zaraz bede. A co panstwo zrobili do tej pory?- Flache otworzylismy srubokretem...
  • Przez park przynalezacy do domu wariatow idzie ordynator i spostrzega pacjenta siedzacego na lawce i walacego się kamieniem w glowe...- Co robisz???- Narkotyzuje się!!!Idzie wiec dalej, a tam kolejny wariat siedzi i tlucze w swoja glowe dwoma kamieniami...- Co robisz???- biore podwojna dawke dzisiejszej dzialki...Poszedl ordynator dalej wzruszajac ramionami, a tu patrzy, a na kupie kamieni siedzi trzeci wariat i rozglada się wokol...- A Ty co robisz????- Sprzedaje narkotyki....
  • Facet ze wsi dowiaduje się od lekarza, ze jest nieuleczalnie chory i wkrotce umrze:- Panie doktorze, ale mam jedno zyczenie: aby pan napisal, ze umarlem na AIDS.- Dlaczego, przeciez pan ma raka?- Sa trzy powody: pierwszy to taki, ze nikt we wsi jeszcze nie umarl na ta chorobe. Drugi, ze ten, ktory obrabial moja zone, bedzie się teraz bal. Trzeci, ze nikt jej już do konca zycia nie ruszy.
  • - Panie doktorze, prosze mi powiedziec, ile bede zyl?- Ile ma pan lat?- Trzydziesci piec.- Pije pan?- Nie.- Pali pan?- Nie.- A kobitki pan uzywa?- Nie.- Panie, to po diabla chcesz pan jeszcze dluzej zyc?!
  • Lekarz w szpitalu psychiatrycznym bada trzech swoich pacjentow.- Ile jest dwa razy dwa? - pyta pierwszego.- Piec tysiecy - pada odpowiedz.- Ile jest dwa razy dwa? - pyta drugiego.- Piatek - odpowiada chory.- Ile jest dwa razy dwa? - pyta zupelnie zrezygnowany trzeciego pacjenta.- Cztery.- Swietnie! - wykrzykuje uradowany lekarz. - Prosze powiedziec, w jaki sposob uzyskal pan ten wynik?- To proste - odpowiada chory. - Podzielilem piec tysiecy przez piatek.
  • - Dlaczego wypisujesz do domu tego pacjenta spod osemki - pyta psychiatra psychiatry.- Bo on juz jest wyleczony! Wczoraj wyciagnal z basenu innego pacjenta ktory się topil!- Tak, ale potem go powiesil zeby wysechl!
  • Pacjenta u?piono do operacji. Gdy obudził się, spostrzegł zdziwiony, że chirurg bardzo się postarzał i ma długą siwą brodę.- Co? nie w porzadku, panie doktorze? Czy ja tak długo byłem nieprzytomny?- Ja nie jestem doktorem - odpowiada starzec - ja jestem ?więtym Piotrem...
  • W wiejskim o?rodku zdrowia:- Panie doktorze, niech pan co poradzi. Mam już siedmioro dzieci, a maż to się w ogóle nie zastanowi...- Niech pani kupi meżowi prezerwatywy.Po kilku miesiacach ta sama kobieta jest u lekarza.- le mi pan doradził. Znów jestem w ciaży!- A kupiła pani te prezerwatywy?- Mnie tam nie stać na takie wydatki. Sama mu zrobiłam. Na drutach...
  • W pewnym szpitalu pracowaly dwie siostry: stara i wyschnieta i mloda seksbomba. Razu pewnego do szpitala przywieziono marynarza w stanie ciezkim, ale przytomnego. Stara poszla go zbadal. Jak wrocila, mowi do mlodej:- Wiesz, on jest okropnie wytatuowany. Ma nawet na fiucie.- Taak? A co ma na fiucie?.- ADAM.- CO? Ide sprawdzil sama!.Poszla. Jak wrocila, to mowi:- Wcale nie ADAM, tylko AMSTERDAM!
  • Przychodzi do lekarza matka z synkiem, ktory ma wysypke alergiczna. Lekarz usiluje dociec przyczyny tego uczulenia:- Moze ta wysypka jest po winogronach?- Nie!- A moze po bananach?- Nie!- A moze po jajkach?- Nie, tylko po rekach i po nogach!
  • Do lekarza przychodzi facet z trzesacymi się rekami. Lekarz pyta:- Czy pan duzo pije?- Nie bardzo. Wiekszosc mi się wylewa.
  • - Panie doktorze! Czy taka operacja jest niebezpieczna?- O tak! Na piec udaje się tylko jedna.- Ojej!- Niech się pan nie boi. Czterej panscy poprzednicy sa juz w grobie.
  • W czasie stosunku siostra dyzurna mowi do lekarza dyzurnego:- Panie doktorze, pan to chyba jest anestezjolog!- Zgadza się, skad pani to wie? - odparl lekarz.Na to siostra:- Bo nic nie czuje!
  • Do seksuologa przychodzi pacjent.- Panie doktorze, mam interes jak niemowle.- To chyba niemożliwe, niech pan zdejmie spodnie.Facet mał racje. 3 kilogramy, 45 cm dlugosci.
  • - Czy macie jakies zyczenie?- pyta lekarz chorego szeregowca w szpitalu podczas obchodu.- Tak, chcialbym zamienic się na lozko z tamtym pacjentem.- A to niby z jakiego powodu?- Bo on lezy blizej drzwi i pielegniarka najpierw jemu smaruje hemoroidy, a potem mnie tym samym pedzlem gardlo!
  • Zaniepokojona pielegniarka pyta się lekarza:- Panie doktorze, zauwazylam że co dziesiatego noworodka bije pan mocno po glowie. Przeciez to moze zaszkodzic im na rozum...- Robie to, bo ciagle slysze, że w policji brakuje ludzi...
  • Lezy Rusek w szpitalu, i wola do siostry:- Siestra, siestra pamieszajtie mnie jajca!- Rusek zboczeniec!!!Na drugi dzien:- Siestra, siestra, pamieszajtie mnie jajca!- Rusek zboczeniec!!!Na trzeci dzien:- Siestra, siestra, pamieszajtie mnie jajca.Siostra sciagnela Ruskowi spodnie, i zrobila co chcial.- Siestra swintuch, toz ja chcial kogiel-mogiel.......
  • Przychodzi kaszlący facet do lekarza.- Dużo pan pali, prawda? - pyta lekarz.- I co z tego?- Palenie skraca życie!- Bzdura. Starożytni Grecy nie znali tytoniu i wymarli co do jednego!
  • - Nie rozumiem, dlaczego mam panu zapisac srodki nasenne, skoro pol nocy przesiaduje pan w barze...- To nie dla mnie, to dla mojej zony!
  • - Panie doktorze, kiedy wyzdrowieje?- Nie wiem... Za miesiac, moze dwa - jak pan Bog pozwoli.- A Jak nie pozwoli??
  • Psychiatra do swojego asystenta:- Jak czuje się chory, ktory podawal się za Ludwika XV?- Juz lepiej. Teraz twierdzi, że jest Ludwikiem XIV.
  • - Halo, mowi Kowalski. Panie doktorze, prosze natychmiast przyjechal, poniewaz moja zona ma ostry atak wyrostka robaczkowego!- Spokojnie panie Kowalski. Dwa lata temu osobiscie wycialem pańskiej zonie wyrostek robaczkowy. Czy slyszal pan kiedys, aby czlowiekowi po raz drugi pojawil się wyrostek?- A czy pan slyszal doktorze, że u czlowieka moze się pojawil druga zona?
  • - Dlaczego chirurg zawsze peruje w maseczce?- Żeby nie oblizywac skalpela.
  • Do gabinetu ginekologicznego wchodzi mloda kobieta, w srodku zastala dwoch mezczyzn w bialych fartuchach.- Ja na badania!- Niech się pani rozbierze.Najpierw jeden z mezczyzn ja przebadal, a potem drugi.- I co? W porzadku? - pyta pacjentka.- Nic zlego nie zauwazylismy, ale niech pani lepiej poczeka na lekarza, bo my tu tylko okna malujemy!
  • Dermatolog wyjasnia przyczyny lysienia...- Jesli pacjent lysieje od czola to od myslenia- Jesli od czubka glowy to od sexu- Jesli i tu i tu to od myslenia o seksię...
  • - Panie doktorze, moj pies bardzo lubi biegal za samochodami...- Alez prosze pana, wiele psow lubi gonil samochody. To chyba nie jest zaden problem.- Tak, ale moj pies dogania samochody, a potem je zakopuje w ogrodku.
  • Urodzilo się dziecko geniusz, ledwo wyszlo na swiat i juz podaje definicje matematyczne. Pytaja go o pierwiastek z 4. Odpowiada, ze 2. Pytaja ile jest 45 * 23. Odpowiada że 1035. Lekarze stwierdzaja że trzeba wycial lewa polkule mozgu. Wycieli. Budzi się niemowle i znowu: ile jest pierwiastek z 81. Odpowiada, że 9. Pytaja ile jest 5 do kwadratu. Odpowiada że 25. Lekarze wycinaja mu prawa polkule mozgu. Niemowlak budzi się po operacji. Sypie tepymi oczkami na wszystkich i mowi po pewnym czasie:- Dokumenciki do kontroli!


Mąż & (niewierna) żona

  • Zaczyna się noc po?lubna. Mąż kładzie dłoń na brzuchu żony, pie?ci ją i mówi:- Kocham cię.- Proszę trochę niżej.Mąż powtarza basem:- KOCHAM CIĘ.
  • - Cze?ć stary, słyszałem, że się ożeniłe?.- Ożeniłem się...- Musisz być szczę?liwy?- Muszę.
  • Przez pustynię jedzie na wielbłądzie Arab, a obok, ledwie żywa, biegnie jego żona. Spotykają jadącą naprzeciwko karawanę.- Dokąd się tak ?pieszysz? - pyta przewodnik karawany.- Żona mi zachorowała, wiozę ją do szpitala.
  • Żona mówi do Rewińskiego:- Musisz wreszcie wybrać: albo ja albo piwo.- A ile byłoby tego piwa?...
  • Na polowaniu.- Uważaj!- Co się stało?!- Przed chwilą wpakowałe? mojej żonie cały ładunek ?rutu w d*.*ę!- Och, przepraszam... Ale, o tam, proszę, stoi moja żona!
  • Południe, czyli czas gdy wszyscy porządni mężowie są w pracy... Dziesiąte pietro, czyli bardzo niebezpieczny balkon... W łóżku panienka korzystając z nieobecno?ci małżonka flirtuje z Szybkim Lopezem. Wtem kto? puka do drzwi! Szybki Lopez ubiera kurtkę, spodnie, czapkę i sruuuuuuu... przez okno. Kobitka szybko wstaje z łóżka, narzuca szlafrok, podbiega do drzwi i wprawnym ruchem ręki je otwiera:- To ja, Szybki Lopez. Zapomniałem butów...
  • Spotykają się dwaj kumple:- Cze?ć, co słychać?- A, no wiesz, różnie bywa.- Słyszałem, że się ożeniłe??- Zgadza się...- Ładna ta twoja żona?- Wszyscy mówią, że jest podobna do Matki Boskiej.- Pokaż zdjęcie... O Matko Boska!
  • Panstwo Malinowscy byli ze soba juz szesnascie lat i jako malzenstwo zaczeli się juz mocno nudzic. Po przeczytaniu kilku pozycji Wislockiej i Lwa Starowicza postanowili przeciwstawic się monotonii wspolzycia i zaprosili do siebie na noc inna pare malzenska. Najpierw puscili sobie film porno, potem... no i tak dalej! Na drugi dzien panowie spotykaja się w kuchni przy robieniu jajecznicy na szynce. Malinowski zwierza się przyjacielowi:- Och stary! Jestem zachwycony jak kroliczek w salacie. Ciesze się, ze wpadlismy na ten pomysl! Juz od lat nie bylo mi tak dobrze!!!- Ja tez jestem zachwycony! Ciekawe czy nasze panie tez przypadly sobie do gustu?!
  • Sedzia do oskarzonej:- A wiec nie zaprzecza pani, ze zastrzelila meza podczas transmisji z meczu pilkarskiego?- Nie, nie zaprzeczam.- A jakie byly jego ostatnie slowa?- Oj strzelaj, predzej, strzelaj....
  • Marynarz po powrocie z dalekiego rejsu pyta zone:- Co powiesz o tej malpce, ktora przyslalem Ci z Afryki?- Jezeli mam byc szczera, to wole cielecine...
  • Ecik jest w lozku z zona Masztalskiego. A tu nagle slycha klucz w zamku.- O cholera, to moj maz! - krzyczy Masztalska.Ecik wyskakuje goly z lozka i rzuca się po ubrania. Nie zdazyl się ubrac, bo nagle do pokoju wszedl Masztalski. Widzac golego Ecika mowi:- Ecik, ja ciebie uwazalem za kumpla. A ty z moja zona... Teraz to cie k..a zabije!!!Masztalski siega po siekiere. Ecik ucieka na balkon. Ecik patrzy w dol, a tam 10 pieter do ziemi! Co robic?!Nagle jakis tajemniczy glos z nieba mowi:- Ecik! Pierdnij najmocniej jak potrafisz. Blok się zawali a ty spadniesz na dol bez szwanku!!!Ecik naprezyl się i pierdnal na maxa. Faktycznie blok się zaczal rozlatywac. Ecik spada w dol... Nagle Ecik czuje, ze ktos go za ramie szarpie.- Ecik! Ecik! Nie dosc, ze spicie na zebraniu to jeszcze mi tu pierdzicie!!!
  • Trzech facetow jest w szpitalu i opowiadaja jak się tam znalezli. Mowi pierwszy:- Przychodze z pracy, patrze a zona gola lezy w lozku - to ja cap lodowke i za okno. Ale byla tak ciezka, ze naderwalem sobie sciegna.Mowi drugi:- Opalam się spokojnie na balkonie a tu jakis duren rzuca na mnie lodowke.Mowi trzeci:- Siedze sobie spokojnie w lodowce...
  • W poczekalni w szpitalu trzech gosci czeka na wiesci od lekarza. Nagle wychodzi lekarz i mowi do jednego:- Urodzily się panu trojaczki.- O... To dlatego, ze moja zona czytala Trzech Muszkieterow...Za chwile wychodzi ponownie i mowi do druriego:- Urodzile się panu siedmioraczki...- A to dlatego, ze moja zona czytala siedmiu wspanialych...Na to trzeci mowi:- Aha... Moja zona czytala Dywizjon 303...
  • Z kosciola wychodzi mloda para, ktorej ksiadz wlasnie udzielil slubu i w tym momencie zaczyna padac deszcz.- Masz ci los - wola pan mlody - nastepna przyjemnosc!
  • Facet u kochanki (maż na delegacji), a tu nagle klucz w zamku grzebie...Babka, niewiele mylac, mówi mu:- Stań na rodku, tak jak jeste - goły, a ja powiem staremu, że taka statuę kupiłam.Maż wchodzi, rozglada się, zauważa:- A to co?!- No... kupiłam taka statuę, znajomi też maja, teraz taka moda...Maż machnał ręka i poszedł spać. Żona też. W rodku nocy maż wstaje, idziedo kuchni, wyciaga chleb, smaruje masełkiem, kładzie szyneczkę, serek,ogóreczka... podchodzi do statui i wręcza ze słowami:- Masz, ja tak trzy dni stałem, żeby choć q*.*a nakarmiła...
  • Moryc się ożenił. Podczas nocy polubnej nagle dało się słyszeć z sypialni:- Maamaaa!! Julcia tak szeroko rozkłada nogi, że ja nie mam gdzie się położyć!
  • Maż wraca od innej o czwartej nad ranem. Zapala swiatło i widzi żonę z wałkiem w ręce.- Zwariowałas! O czwartej rano kluski robisz?!
  • Przychodzi maz do domu z pracy, a glodny byl jak diabli, wiec mowi do zony:- Daj mi obiad!Zona na to:- Czy otworzyć ci puszke?A maz:- Cipuszkę pózniej, teraz daj mi jesć.
  • - Moja żona smierdzi potem...- A moja to smierdzi i przedtem i potem...
  • - Jestes głupia, podstępna, fałszywa, kłamiesz, zdradzasz mnie...- Mój drogi, przecież każdy człowiek ma jakies drobne wady...
  • Fąfara spotyka na ulicy kolegę z pracy idącego pod rękę z jaką? kobietą.- Czy możesz mi przedstawić tę damę?- To Kinga, moja druga żona!- A co się stało z pierwszą?- Została w domu!
  • - Co słychać u twojej żony?- Uczę ją chodzić.- A cóż jej się stało?- Odkąd sprzedałem samochód stwierdziłem, że zapomniała, biedaczka, jak się chodzi...
  • Mąż rozmawia z żoną:- Trzy lata temu lekarz powiedział mi, że je?li nie przestanę pić, to będę kompletnym idiotą.- No widzisz? Dlaczego nie przestałe? pić?
  • Fąfarowa szyje sukienkę na maszynie, a mąż stoi nad nią i krzyczy:- Teraz w lewo! Jeszcze bardziej! Prosto! Uważaj, nie za szybko! Przecież ty nie umiesz szyć!- Po co te twoje głupie komentarze?- Chciałem ci tylko pokazać jak się czuję, gdy jedziemy razem samochodem...
  • Fąfara wpada do księgarni i sapiąc, pyta sprzedawcę:- Czy to pan sprzedawał wczoraj mojej żonie książkę kucharską?- Ja, a co się stało?- Zaraz pan się dowie! Idziemy do mnie na obiad!
  • Żona na darmo czekała na Fąfarę, który nie wrócił do domu na noc. Nazajutrz rano zniecierpliwiony Jasio wygląda przez okno. Nagle woła:- Mamooo! Wraca tato! I ciągnie jeszcze pod rękę dwóch facetów!
  • W czasie nocy poslubnej maz pyta swoja nowo poslubiona zone:- Czy nie chciala bys byl mezczyzna?- A ty?
  • Maz przyniosl wyplate i polozyl ja przed lustrem. Mowi do zony:- To co przed lustrem moje, a co w lustrze twoje.Zona rozebrala się do naga, stanela przed lustrem i oznajmia mezowi:- Ta co w lustrze twoja, a co przed lustrem sasiada z dolu...
  • - Kochanie, jak ci smakowal obiad, ktory dzis ugotowalam?- Dlaczego ty stale dazysz do klotni?!
  • Wpada facet do domu i wola rozradowany do zony:- Kochanie, patrz mam szostke w totku!!!- Niemozliwe, pokaz.- No, patrz. Bedzie z kilka miliardow. Pakuj się!- Juz. Jedziemy gdzies?- Nie. Sp...aj.
  • Wraca kobita do domu po urlopie, patrzy... A w domu ani mebelka, zostaly gole sciany. Wnerwiona leci do meza i od razu krzyczy:- Lobuzie. Gdzie meble, telewizor, lodowka i cala reszta?- Sprzedalem.- A gdzie pieniadze?- W worach.- A gdzie wory?- A tu... Pod oczami.
  • Maz wraca z pracy, zastaje swoja zone w lozku z kochankiem. Staje jak wryty.- Jurek - mowi zona - ty się nie gap, ty się ucz!
  • Maz przychodzi do domu i siada na kibelku. Tymczasem zona krzata się po mieszkaniu i slyszy, że z kibla dochodza jakies postekiwania. Mysli sobie: "Zrobie mezowi kawal i zgasze swiatlo". Gdy to juz zrobila z kibla slychac krzyk:- O Boze! Ratunku!!!.Przerazona otwiera drzwi i zapala swiatlo. A maz mowi: - Uff!!! Myslalem juz, że mi oczy pekly.
  • Maz wraca do domu i zastaje w lozku zone z kochankiem. Bez zbednych ceregieliWyrzuca kochanka przez okno z pierwszego pietra. Nastepnego dnia to samo.Kochanek zabandazowany, ale w lozku. Takze wyrzuca go przez okno.Trzeciego dnia wraca i widzi w lozku kochanka że zlamana reka. Zbliza się doNiego aby go wyrzucic, a tu kochanek pyta się:- Czego pan ode mnie chce?- Przestan pan przychodzic do mojej zony!- Tak trzeba bylo od razu powiedziec, a nie rzucac aluzjami.
  • - Na korytarzu czeka ojciec pani dziecka z olbrzymim bukietem kwiatow- mowiSalowa w szpitalu do szczesliwej matki- Czy mam go wprowadzil?- A bron Boze. Tutaj w kazdej chwili moze pojawil się moj maz...
  • Zona z kochankiem lezy w lozku. Przychodzi maz:- Co wy tu robicie?Zona do kochanka:- Mowilam Ci że to glupek.
  • Do sypialni wpada maz i wola do lezacej w lozku zony:- Ubieraj się szybko! Pozar!!!Z szafy przerazony meski glos:- Meble! Ratujcie meble!
  • Malzonkowie w lozku, w pozycji na jezdzca, mezczyzna się odzywa:- Daj, al ja pobrusze a ty poczywaj...
  • Mlodzi malzonkowie zasiadaja do pierwszego obiadu ktory jest debiutem kulinarnym zony.- A czym kochanie nadziewalas tego pieczonego kurczaka?- Jak to nadziewalam. Przeciez nie byl w srodku pusty...
  • - Franek, dzisiaj mija 30 lat od naszego slubu. Moze zarznal kure?- A co ona winna???
  • Mloda mezatka kupila sobie skladana szafe, ale jej radosc nie trwala dlugo, wOkolicy przejechal tramwaj i szafa się rozleciala. Zadzwonila wiec do sklepu iPoinformowala o tym sprzedawce, sprzedawca zareagowal natychmiast i przyslalPracownika aby sprawdzil co jest z ta szafa. Gosc przyszedl zlozyl szafe iPowiedzial, że on wejdzie do szafy i sprawdzi co się stanie gdy nadjedzieTramwaj. W tym czasię wrocil maz:- Co pan tu robi???- Jak powiem, że czekam na tramwaj to i tak mi pan nie uwierzy.
  • Maz wraca nad ranem do domu.Zona pyta:-Gdzie byles? Cala noc czekalam i nie zmruzylam nawet oka.Maz zmeczonym glosem:-A myslisz, że ja spalem?
  • - Kochanie, przeciez cie prosilem, zebys mi ugotowala jajka na miekko, a te sa twarde.- To ja juz nie wiem, gotowalam prawie pol godziny i ciagle twarde?
  • Maz przyniosl upolowanego zajaca. Nastepnego dnia wraca z pracy i widzi zonePlaczaca nad zajacem.- zebys mi wiecej tego swinstwa nie przynosil- wola że lzami w oczach.- PolDnia go juz skubie i jeszcze nawet polowy nie oskubalam!
  • Maz za wczesnie wrocil z delegacji...- No tak... Moja zona, moj przyjaciel, moje prezerwatywy...
  • Mlode malzenstwo spaceruje po parku. Patrza na dwa plywajace i czulace się do siebie labedzie.- Zosiu, a moze bysmy zrobili to samo co one..?- Wladek ty chyba oszalales! Dla twojej przyjemnosci nie bede tylka w wodzie moczyc.
  • W sypialni malzenskiej maz staje nago przed lustrem i mowi do zony:- Wiesz, jakbym byl dwa centymetry wyzszy, to bylbym Apollo...- Taak... A jakbys mial dwa centymetry krotszy, to bylbys Wenus.
  • - Uwazasz mnie za sluzaca, czy co?- krzyczy zona.- Alez skad, kochanie, sluzaca moglbym zmienil.
  • Przychodzi facet do domu, patrzy a tu zona kocha się z innym. Podchodzi i zaczyna zonie wypominać:- Jaka ty jestes. Chcialas futro - kupilem Ci, chcialas bizuterie - kupilem Ci, chcialas samochod- kupilem Ci, chcialas... Czy moglby pan przestać kiedy ja mówię?
  • A to co mowi maz do zony w kolejnych latach malzenstwa, przechodzac przez ulice...Rok 1. poczekaj kochanie az samochod przejedzie.Rok 2. [tu imie] poczekaj bo samochod!3. Czekaj, samochod4. Nie widzisz samochodu???5. Cholera slepa jestes???6. (To juz tylko do siębie) Jak jestes slepa to leć pod koła!
  • Przychodzi facet do domu i widzi zone z cyganem w lozku:Facet: Nnnnoooo... CO TY TU ROBISZ?Zona: Ten pan mnie prosil zebym mu dala cos uzywanego po mezu
  • -Wiesz, twoja zona to straszna smieszka!-???-Jak opowiedzialem jej kawal, to tak się smiala, że o malo coOboje nie spadlismy z lozka!
  • Przychodzi zona do domu i widzi meza lezacego w kuchni na stole, zupelnie nagiego, obsypanego maka...- Co się stalo??? Pyta mocno zaniepokojona- Przeciez kazalas mi ukrecil ciasto na jajach...
  • Przychodzi maz do domu po pracy i chlast zone w twarz- za co?- gdybym wiedzial za co to bym cie zabil!
  • Rozmowa w pracy:- Moja zona jest cudowna. Wieczorem, gdy wracam z pracy, ona caluje mnie, pomaga się rozebral, zdejmuje mi buty, zaklada kapcie i gumowe rekawiczki.- A po co gumowe rekawiczki.- Żeby wygodniej się mylo naczynia.
  • W szpitalu:- Dlaczego do tej pory nie odwiedzila pana zona?- Bo ona też lezy w szpitalu.- Tragedia rodzinna?- Tak, ale ona pierwsza zaczela.
  • Rozmawia dwoch kolegow:- Czy znasz moja zone?- Znam.- A ile bys mi za nia zaplacil?- Ani grosza.- Dobra. Umowa stoi.
  • Maz dlugo nie wraca do domu. Żona się bardzo niepokoi:- Gdziez on moze byc? Moze sobie jakas babe zanalazl? - mowi do sasiadki.- Ty zaraz myslisz o najgorszym - uspokaja ja sasiadka - moze po prostu wpadl pod samochod.
  • Maz pojechal na wczasy. Zona w domu, on się bawi. Mijaja trzy dni, az tu telegram:- Sprzedaj radio, przyslij mi dwa miliony.OK - żona zrobila co jej kazal, mijaja dwa dni, a tu telegram:- Sprzedaj TV, przyslij mi 10 milionow.Coz bylo robic - sprzedala, wyslala... Tydzien pozniej telegram:- Sprzedaj meble, przyslij mi 15 milionow.Sprzedala i to, wyslala, i mysli - jak on się ma dobrze bawic, to ja też.Maz wraca, a ona jedzie na swoje wczasy. Po paru dniach telegram:- Przesylam 3 miliony, kup radio...
  • Żona: Nie kłóćmy się, juz dobrze? Zlosc pieknosci szkodzi...Maz: A, to ty nie musisz się martwic...
  • - O co tak się wczoraj twoja zona awanturowala?- To z powodu listu.- Zapomniales wyslac?- Nie, zapomnialem zniszczyc.
  • Maz i zona leza w lozku i kochaja się...Maz: Kochanie masz piersi jak rodzynki...Żona: Takie slodkie???Maz: NIE! Takie pomarszczone...
  • U Goligerow dochodzi do sceny malzeńskiej. Żona, wyczerpawszy zasob uwlaczajacych godnosci meza, epitetow i grozb, wykrzykuje:- Jak tylko umrzesz, wyjde za maz za innego!Goliger spokojnie:- Moja droga! Coz mnie moze obchodzic nieszczescie czlowieka, ktorego nie znam...
  • Rozmowa dwoch komiwojazerow:- Ty, Jozek, tej nocy snila mi się twoja zona.- No, co ona mowila?- Co miala mowic? Ona nic nie mowila.- Ty wiesz co? To nie byla moja zona.
  • W czasie rozprawy rozwodowej sedzia zwraca się do meza:- A wiec zawsze wieczorami, kiedy wracal pan do domu, zastawal pan w szafie ukrytego jakiegos mezczyzne?- Tak jest.- I to bylo powodem nieporozumień?- Tak, bo nigdy nie mialem gdzie powiesic ubrania.
  • - Pani maz wyglada w tym nowym ubraniu wysmienicie!- To nie jest nowe ubranie, to jest nowy maz.
  • Sedzia do pani Nowakowej:- Ile pani ma lat?- Chwileczke panie sedzio, kiedy wychodzilam za Nowaka, on mial 30 lat, ja 20. Teraz on ma dwa razy wiecej - 60 lat, wiec ja mam 40.
  • Maz do zony:- Co to ma znaczyc? Znalazlem w twojej torebce list z biura matrymonialnego, ze beda mieli propozycje na twoja oferte?- Och nie gniewaj się, to stare dzieje.- ???- No, wtedy kiedy byles tak ciezko chory...
  • Ozenila się kobita z liliputem. Goscie weselni podsluchuja kochankow w noc poslubna i slysza:- Sluchaj, albo chod wyzej i mow cos, albo idz nizej i rob cos!
  • Pewne malzeństwo ma "ciche dni".Wieczorem maz pisze do zony: "Stara, obudz mnie o piatej".Nazajutrz maz budzi się o siodmej i spostrzega na stole kartke: "Stary wstawaj, juz piata!".
  • Przychodzi facet do komisariatu i stwierdza, że zaginela mu zona.- Prosze o rysopis - mowi policjant.- Ma rzadkie, przetluszczone, siwiejace wlosy, duzy, siny nos, zezuje, ciagnie za soba nogi, cuchnie... Tfu!!! Nie szukajcie jej!
  • Fafara wraca z pracy i biegnie do telewizora.- Jaki wynik - pyta zone.- 6:0.- A kto wygrywa?- Jakto kto? Ci co strzelili wiecej bramek.
  • - Chcialem zamowil dla zony tort urodzinowy.- Ile swieczek?- 26 - jak zwykle.
  • Malzonka Mietka wraca z wczasow z Bulgarii.. Maz pyta jadowicie:- Ile tym razem zarobilas??Ta odpowiada rezolutnie:- Tysiac dolarow!!- Ja za ciebie nie dalbym nawet dolara..- A ja i wiecej nie bralam!!
  • - Jak mogles calowac moja zone?!- Wiesz, jak wytrzezwialem to też się dziwilem...
  • - Chodz! - wola namietnie zona z sypialni.Maz wstaje i zaczyna krecic się po pokoju.- Chodz szybciej!- No przeciez chodze...- denerwuje się maz.
  • Podczas nocy poslubnej mlody malzonek po wejsciu do lozka odwrocil się tylem do zony i ulozyl do snu.- Wiesz - mowi zona - a moja mama to mnie zawsze przed snem troche popiescila...- No, przeciez nie bede w srodku nocy po twoja mame lecial...
  • Żona do swojego kochanka w lozku:- Pamietaj, jak wejdzie moj maz to udajemy, że się nie znamy..
  • - Wysylam zone na wczasy...- Taaak?? A ja swoja sam zaspokajam.
  • - Co się tak wczoraj zona darla na ciebie?- Nie na mnie, na psa.- Biedny zwierzak, zabrala mu klucze do domu.
  • Maz niespodziewanie wraca do domu. Pona otwiera okno i mowi do kochanka:- Skacz!- Cos ty, przeciez to trzynaste pietro!- Skacz, nie czas na przesady..
  • Pewna kobieta, spowiadajac się mowi do księdza:- Prosze księdza, siędem razy zdradzilam swego meza..- Oj, pieklo, corko, pieklo!- odpowiada ksiadz.- Nie pieklo, ino swedzialo..
  • - Panie sabed, czy pan wie, jaka jest roznica pomiedzy moja zona a pańska?- Nie, nie wiem.- A ja wiem.
  • - Ty wiesz, moja droga - oznajmia bakteriolog zonie - że jestem na tropie bardzo niebezpiecznego wirusa! Kiedy go odkryje i opisze, mozesz byc pewna, że nazwe go twoim imieniem.
  • W drodze do nieba spotykaja się dusze dwoch facetow i zaczynaja rozmowe:- Ja zmarlem przez zimno. No wiesz niska temperatura, organizm nie wytrzymal..- Ja zmarlem że zdziwienia..- Jak to że zdziwienia?- Wracam wczesniej z pracy, widze gola zone w lozku, no to szukam faceta. Sprawdzam pod lozkiem, za szafa, w szafie, na balkonie, w lazience, w kuchni, jednym slowem wszedzie i nie moge go znalezc. I z tego zdziwienia umarlem.- Oj, zebys ty wtedy zajrzal do lodowki, to obaj bysmy zyli.
  • - Wyobraz sobie: wracam wczoraj niespodziewanie do domu i zastaje moja zone w lozku z jakims Francuzem..- I co powiedziales??- A co mialem powiedziex?? Przeciez wiesz, że nie znam francuskiego.
  • Kolega zwierza się koledze:- Wracam ostatnio z pracy, zagladam do sypialni, a obok mojej zony lezy nieznajomy mezczyzna. Od razu mi się to mocno nie spodobalo. Zajrzalem do kuchni i rzeczywiscie: cala faszerowana rybe zjedli!
  • Maz do zony:- Mozesz dal mi pieniadze na bilet autobusowy?- Niestety, mam tylko pol miliona w jednym banknocie.- Daj, pojade taksowka.
  • Spotyka się dwoch facetow:- Ten twoj kolega to ma szczescie! Dwie zony juz pochowal, bo struly się grzybami, a teraz trzeci raz owdowial.- No, ale tym razem to byl uraz czaszki.- Tak slyszalem. Ponoc nie chciala jesc grzybow.
  • - Idziesz z psem na spacer i bierzesz ze soba tyle pieniedzy! Po co ci one? - pyta żona.- Na wszelki wypadek! - odpowiada maz.- "Na wszelki wypadek" to ksiadz ma! - mruczy zona.
  • Kowalski przychodzi do domu w rocznice swojego slubu. Od progu wita go zona informujac, ze ma dla niego niespodzianke. Zawiazala mu oczy i zaprowadzila do pokoju, po czym sama poszla do kuchni.W pewnym momencie Kowalski puscil baka. Korzystajac z nieobecnosci zony zaczal rozpedzac smierdzace powietrze trzymanym w reku bukietem kwiatow. Po chwili wraca zona i zdejmuje Kowalskiemu opaske z oczu. Rzeczywiscie czekala na niego niespodzianka - caly pokoj gosci, ktorzy przyszli z okazji rocznicy...
  • Zyd mowi do zony:- Ide na wystawe obrazow.Zona:- Dlaczego mnie nie wezmiesz że soba? Ty nigdy nie zabierasz mnie na wystawy obrazow.- Nie moge cie zabrac, bo jeszcze bys pomylila Picassa z Matejka i bylby wstyd.- Co ty?! Ja nigdy cie z nikim nie pomylilam, a co dopiero dwoch obcych facetow i to przy ludziach! znajomych spiera się kto kupił swojej żonie lepszy prezent na Dzień Kobiet.Pierwszy:- Ja kupiłem dwie wycieczki. Jedna nad morze a druga w góry. Jak nie będzie chciała jechać w góry to pojedzie nad morze.Drugi:- Ja kupiłem mojej dwa auta. Jeepa i BMW. Jak nie będzie chciała BMW to będzie je?dzić Jeepem.Trzeci:- A ja kupiłem skarpetki i wibrator.- ???- Jak nie będzie chciała skarpet to niech się wypie*.*li!
  • - Panie sierzancie, przed pieciu dniami żona zniknela mi z mieszkania.- Dlaczego dopiero dzis pan to zglasza?- Nie wierzylem szczesciu!
  • Pan Iksinski oszczedzal wiele lat i wreszcie kupil sobie samochod. Woz stoi już trzy dni w garazu i wreszcie pani Iksinska mowi do meza:- Wiesz co, zawie? dzieci do piaskownicy...
  • W obozie koncentracyjnym Hans w swoje urodziny urzadzil zawody: Kto skoczy z komina i nic mu się nie stanie, dostaje natychmiast obywatelstwo niemieckie i wychodzi na wolnosc. Skacza ochotnicy ale kazdy lamie sobie a to rece, a to nogi. Nagle jedna z wiezniarek mowi do swojego meza:- Idz, sprobuj a moze się uda.Wiezien wchodzi na komin skacze i... widac tluman kurzu ktory opada i wylania się z niego skoczek, otrzepuje ubranie i idzie w strone baraku, w ktorym Hans nadaje obywatelstwa. Podbiega do niego zona i mowi:- A nie mowilam Jó?wik jestesmy wolni!!!Na to Jó?wik:- Odejd? Żydówo.
  • Po kilkumiesięcznej namietnej znajomosci dziewczyna pyta swego wybranka:- Znamy się juz tak dlugo. Czy nie powinienes przedstawil mnie swojej rodzinie?- Jak sobie zyczysz. Ale w tym tygodniu to jest niemozliwe. Żona z dziecmi wyjechala do tesciow.
  • - W czasie wakacji jade poszalec do Paryza.- Swintuch.- Dlaczego, przeciez jade z zona?- Swintuch i idiota!
  • - Jestem zdumiony, po kim nasz syn odziedziczyl taki wspanialy rozum? - zachwyca się Kowalski swoim potomkiem.- Z pewnoscia po tobie - odpowiada Kowalska - ja mam swoj na miejscu.
  • Poczatkujaca spiewaczka operowa pyta meza:- Dlaczego ty zawsze wychodzisz na balkon, kiedy spiewam?- Bo nie chce, żeby sasiedzi mysleli że cie bije.
  • Wnuczek ze swiezo poslubiona malzonka przyjechal do dziadka na wies. Po dwoch dniach dziadek niechcacy nakryl ich in flagranti. Pod wieczor pyta wnuczka:- A co wy tak dziwnie, tak wiesz...?- A bo to dziadku wtedy wchodzi dwa centymetry glebiej!- Uuu - zafrasowal się dziadek.Przez dwa dni dziadka nie ma - siedzi u siebie w pokoju, oblozyl się jakimis starymi kalendarzami, papierem, olowkami... W końcu trzeciego dnia nad ranem wchodzi do kuchni.- Stara! - mowi do babci. - Jestes niedo*.*na na dwadziescia kilometrow!


Z notatnika milicjanta

  • Zatrzymanie tych mężczyzn polegało na szarpaniu i kopaniu nas po nogach.
  • Mężczyzna ten włożył rękę pod kołdrę i usiłował pocałować pokrzywdzoną.
  • A.B. zachowywał się arogancko plując na dowódcę radiowozu. Jak wyja?niłem szwagrowi obrzucany przez niego obelgami, że sygnet nie jest stracony i najdalej następnego dnia wydalę go.
  • Wobec powyższego, że żaden z nich nie był w stanie nietrze?wym nie było podstawy żeby kogo? zatrzymać.
  • W miejscu zamieszkania posiada dobrą opinię ponieważ nie utrzymuje kontaktów z miejscową ludno?cią i jest mało znany.
  • H.W. od dawna nigdzie nie pracuje, ale prowadzi pasożytniczy tryb życia.
  • Zatrzymanego wraz z łupem i notatką służbową przekazałem oficerowi dyżurnemu.
  • W trakcie doprowadzania do radiowozu wyjął członka i na oczach licznie zgromadzonych pracowników i interesantów w pomieszczeniach służbowych ZUS oddał mocz.
  • Ustalono, że J.N. była w 9 miesiącu ciąży, która dla zgody przesuwała lodówkę babci po remoncie przeprowadzonym dla zgody. Na zaistniałe zdarzenie wszedł mąż R.N. Widząc awanturę, jak też żonę której to zaczęła odchodzić woda, w obawie przed porodem odepchnął od drzwi ob. K.A. jak też jej córkę W.U. które to upadły w swoim pokoju.
  • Widziałam jak leżała na podłodze nago t.j. bez odzieży.
  • W/wym. stwierdziła, że została pobita przez 3 n/n meżczyzn, z których jeden nazywa się Gulka Andrzej.
  • W okolicy zwłok nie znaleziono żadnych przedmiotów, które mogły posłużyć do nagłej ?mierci.
  • Oskarżony rżnął na mnie ubranie. Sukienki nie porżnął gdyż zdążyłam się rozebrać.
  • Uprzejmie proszę Pana Prokuratora o zmianę trybu postępowania z aresztu ?ledczego na wolną stopę.
  • Zauważyłem dwóch mężczyzn w wieku różnym.
  • ...ponieważ nikogo nie było w pobliżu poza dwoma funkcjonariuszami MO zabrałem ten sweter.
  • Ostatnio, tj. 8 br. miesiąca było włamanie w nocy do mieszkania szkodząc szyby i wyłączając co chwila ?wiatło. (..) Napastnik wlazł oknem i zaczynając gwałt, zamaskował się i nie było widać kto to mogł być. Domy?lam się, że to było napuszczenie C. Stefanii co nosi mój płaszcz i między innymi inne ubranie.
  • ...gdy sie zwracałem do współlokatorki Janiny K. to mi powiedziała, że kartofle wsadziła w dupę, lecz na skutek interwencji MO kartofle zwróciła.
  • Uderzył mnie w prawy barek.
  • Łapówki w postaci pieniędzy przyjmował do prawej kieszeni spodni mundurowych.
  • ...i wspólnie z psem służbowym zaraz podjeli?my po?cig za uciekającym osobnikiem.
  • Na tylnym siedzeniu samochodu nr... siedział n/n mężczyzna. Miał spodnie opuszczone do kolan i juwenalia na wierzchu.
  • W czasie jazdy patrolowej zauważyłem dwóch mężczyzn bijących się na jezdni i trzeciego leżącego obok. Ta sprawa wydała się więc mi podejrzana.
  • Ob. K. został przez nas zatrzymany w łazience, gdzie wpadł rozpędem wrzucając dowód rzeczowy bezpo?rednio w rurę kanalizacyjną.
  • ...chęć wypicia wódki wynikała z choroby mojego kolegi po wcze?niejszym pijaństwie.
  • Te?ciowa zakradała pensję miesięczną i rozłączyła nas dając kochankowi nasze przyrządy kuchenne, a mężowi dawała zatruty alkohol chcąc go pozbawić życia.
  • Na osiedlu Nied?wiadek powinna być stała i częsta kontrola MO, bo dzieją się tam niestworzone rzeczy a chuligaństwo się sądzi i dalej rozwydrza.
  • ...a swe dziecko obywatel O. chce wychować na postrach Wwa Rakowiec na co ja jako dzielnicowy nie mogę się zgodzić.
  • ...utrzymuję kontakt wyłącznie z elementem zarażonym wenerycznie.
  • Powiadomiony przez sklepową o włamaniu udałem się od razu na miejsce. Przed sklepem na rozsypanym popiele stwierdziłem ?lady. Nie można było rozpoznać czy są to ?lady człowieka czy kota. Musiały to jednak być ?lady kota, gdyż po wej?ciu do sklepu zauważyłem wewnątrz siedzącego kota, który się różnie bawił, a na moje wej?cie nie zareagował. W sklepie pełno było wydzielin od kota. Nic z towaru nie brakowało tylko były na podłodze rozsypane papierosy. Na pewno papierosy te kot wziął sobie do bawienia. Dlatego stwierdziłem, że włamanie nie miało miejsca, a tylko kot w sklepie rozrabiał i sklepowa niepotrzebnie złożyła doniesienie.
  • ...nie mogła się uczyć, bo bez przerwy odbywały się hulanki, pijaństwo i swawole.
  • Żona wykonywała pracę w domu składanie długopisów, klejenie puderniczek, to ja żonie pomagałem bo ja jestem bardzo zdolny i nie chwaląc się mam doskonałą pamięć.
  • On dotykał ją na wersalce w połowie odcinka pomiędzy kolanami a brzuchem.
  • W domu opieki społecznej są ludzie potrzebujący. Ja wiem jak sie sprawa przedstawia na tym odcinku bo lubię czytać "Zdrowie", "Służbę Zdrowia", "Nową Wie?" i wiele innych pism.
  • Po przybyciu na miejsce zastałem cudzoziemców: Palestyńczyk, Irak i ob. Niemiec.
  • Miał członka wyjętego, którego emitował za kioskiem w dłoni.
  • ...a na ciele były widoczne ?lady ukąszeń przez czarnego psa.
  • Awanturnik siedział spokojnie na łóżku. Kiedy zażądałem okazania dowodu osobistego zaczął wymachiwać do mnie rękami i jednocze?nie rękami zapierał się o meble.
  • ...ma opinię negatywną z powodu skłonno?ci do nadużywania alkoholu i nocowania obywateli WNP.
  • Podczas zatrzymywania zachowywał się ?rednio.
  • U Roberta zabawiali?my się piciem wódki i dwoma Rosjankami zapoznanymi pod stadionem.
  • Uprzejmie proszę o zrobienie kontroli celem przywrócenia do porządku życia codziennego Edwarda K.
  • Według rozeznania jest zdrowy i całymi dniami wałęsa się z elementem przestępczym i nie pracuje. Ostatnio kombinuje z chorobami na nogi, wrzody i płuca.
  • W. nie było, bo pojechał na zebranie ?wiadków jechowych, nie wiadomo w jakim celu.
  • Oskarżony ze ?wiadkiem J. uzgadniał zakres wykonania robót hydraulicznych, co w efekcie doprowadziło do długotrwałego pijaństwa trwającego co najmniej przez cały dzień.
  • Ja to jakbym i chciał bić żonę to nie miałem kiedy. Ona ciągle w rozjazdach uprawiała turystykę europejską Włochy, Turcja, skóry, sukienki.
  • Taki wyrok, mogę założyć, był normalny w czasie komunistycznym, ale na dzień dzisiejszy obraża Majestat Prawa Rzeczpospolitej Polski.
  • Zrobił ze mnie białą niewolnicę zmuszoną w pokorze usługiwać panu mężowi, a niejednokrotnie pić z nim alkohol bez pożywienia, co zawsze na drugi dzień odchoruje.
  • Pan docent powiedział, że żona pana doktora to laboratoryjna kurwa. Wobec tego pan doktor uderzył pana docenta i powiedział, żeby pan docent w pracy zajmował się czym? innym.
  • W rozmowie z w/wym. dowiedzieli?my się, że wynikła wspólna awantura między tymi osobnikami, którzy byli w stanie nietrze?wym. Powody awantury trudno było ustalić, bo obie strony miały rację.
  • ...mam 4 letnie dziecko i reumatyzm, a wszystko na skutek tej wilgoci.
  • W miejscu swojego zatrudnienia ma opinię negatywną, ponieważ ma narzeczonego Murzyna, z którym się codziennie spotyka.
  • Razem ze mną dowódca warty prowadził obserwacje z ukrycia. Do przej?cia na posterunku nr 2 ob. S.O. zbliżała się w podejrzanym rozkroku. Po zatrzymaniu w czasie transportu na wartownie główną ob. S.O. dobrowolnie wyjęła ukrytą w reformach pompę paliwową.
  • Po wej?ciu do magazynu zobaczyłam leżącą obok biurka na podłodze nogę naszej pracownicy fizycznej G.T., a obok na podłodze leżącego ubranego tylko w spodnie niezapięte naszego pracownika fizycznego J.L.
  • Wynikiem kontaktu władzy z obywatelem było 17 dni zwolnienia lekarskiego.
  • ...cichaczem popsuł mi opinię w miejscu pracy.
  • ...a co do szczęki to jak zaczęła się wydzierać, a buzię ma od ucha do ucha to szczęka jej wypadła i sama pękła.
  • Od gotowania i obowiązków mieszkaniowych żona się uchyla.
  • Ona my?li, że jej jako emerytce politycznej wszystko wolno.
  • Mam dziecko w wieku wychowawczym.
  • Osobnik mimo mojego upomnienia zachowywał się agresywnie. Wodec powyższego uderzyłem go kilka razy pałką służbową, więc do radiowozu wsiadł chętnie.
  • W tym czasie rozpoczęła się ingerencja te?ciowej w nasze pożycie.
  • Sasiąd G. urządza sceny bandyckie pod moimi oknami wrzeszcząc zwierzecym głosem pozoruje napad. Nadmieniam, że G. chodzi po mieszkaniu w cieżkich drewniakach, co jest sprzeczne z wszelkimi zasadami. Dzielnicowy polecił mu chodzić w bamboszach, ale on nie podporządkował się i nadal zakłóca spokój o różnych porach.
  • Wymieniony cieszy się na tutejszym terenie dobrą opinią i chuliganem nie jest, bo choć czasami się upija ale cudzych kobiet nie zaczepia i zanadto jak na swój wiek nie chuligani.
  • W połowie drogi do Warszawy usiadłam na muszli w ubikacji. Po chwili dosiadła się do mnie młoda osoba, tak że siedziały?my we dwie osoby na jednej muszli.
  • Przybyłem do ?mietnika, aby sprzątnąć zanieczysto?ci.
  • W dniu 15 lipca żona do mieszkania na noc sprowadziła osobnika o imieniu Józef w stanie nietrze?wym, który tej nocy spał z moją żoną. Kiedy po przyj?ciu do mieszkania zauważyłem Józefa i zapytałem żony co to za człowiek, powiedziała, że to nasz krewny i od tej pory Józef zamieszkał z nami na stałe.
  • W miejscu zamieszkania opinię posiada negatywną bo lubi wesołe życie i często wałęsa sie bez celu.
  • Zostałem w dniu 26 stycznia napadnięty z kratą w szyję i wciągnięty w bramę oraz przydeptany przez sasiąda, których było dwóch.
  • W rozmowie z zatrzymanym stwierdziłem jedynie starganie materiału w kroczu, które według o?wiadczenia było wynikiem bójki.
  • Potrafiła mi bezczelnie powiedzieć, że ja się dobieram do córki w celu seksualnym. Jak trzeba być wyrafinowanym i mieć gest żeby tak bezczelnie mnie oczerniać.
  • Dane personalne ustaliłem na podstawie ustnej.
  • Uprzejmie proszę prokuraturę o pomoc i wskazanie mi drogi ratunku przed awanturnictwem w zachowaniu się mojej żony Jadwigi G. z domu C. która z dnia na dzień staje się ordynarniejsza w buzi i prędka w rekoczynach. Pracowałem jako murarz i dodatkowo jako malarz, żeby więcej zarobić. Ale i tym wiele łask od żony nie zdobyłem. Miałem żonę przy wypłacie dalej żyłem w celibacie, bo żona chorą udawała i ciągle z dziećmi spała. Dzieci bardzo kochałem, więc rozwodu nie żądałem, choć życie u żony za parobka miałem. Skłóciła mnie z rodziną, by gorszą być gadziną. Po pracy sprzątałem, gotowałem bo w domu puste garnki miałem. Żona nie gotowała bo odchudzać się chciała, dzieci od gotowanego odzwyczajała, tylko by im szynkę dawała. Odstawiła mnie od siebie całkowicie przez co ciężkie miałem życie, ale pieniędzy ode mnie ciągle wolała, choć mi je?ć nie dawała.
  • Według mojej obserwacji nie był pijany tylko napity.
  • Wierzę w wysoki organ Generalnej Prokuratury, który sprawi, że karząca ręka sprawiedliwo?ci dosięgnie tę bandę złodziei.
  • ?wiadek jako długoletni funkcjonariusz w czasie wykonywania obowiązków służbowych ma szczególnie wyostrzone postrzeganie wzrokowe i słuchowe.
  • Kiedy mąż w swym widzie pijackim chce mnie bić to tulę to dziecię 4-letnie do swego łona niczym tarczą osłaniając się od zadawania razów ręką zabestwionego pijaka, a czasem i czym? cięższym.
  • Zaj?cie w piwialni było dla żartu i nie czuję się winnym. Kolega dla ?miechu podstawił nogę Darkowi i on upadł z tym piwem. On się obraził niepotrzebnie i doprowadził do małej bójki, w której nic złego nikomu się nie stało.
  • ?wiadek nie mógł widzieć żebym kradł kury z kurnika jak siedział na strychu, bo okno od strychu zasłaniają mu drzewa. Te drzewa wyciął przed sprawą w sądzie, żeby nie dać mnie się złapać na strasznym swoim kłamstwie.
  • Współoskarżony przekonywał mnie, że sprawa zostanie umorzona, bo z Kowalskim się pogodził, a proces odbędzie się tylko dla formalno?ci. Przyznaję ze wstydem, że i mi się udzielił ten optymizm, czego dzi? po wyroku bardzo serdecznie żałuję.
  • Mój syn 11-letni powiedział, że tata kopnął go tak, że aż go uderzył w żołądek gdyż wcze?niej w czasie tej akcji ten sam syn hu?tał się na hu?tawce, a mój mąż powiedział, że go na tej hu?tawce powiesi i wyrażał się i bluzgał przy dziecku.
  • Żona jak ją mocniej podpytałem wypierała się Kowalskiego, a już najbardziej wycieczki z nim do lasu koło Nieporętu.
  • W związku z posądzeniem mnie przez oskarżonego o utrzymywanie intymnych, kontaktów z jego żoną składam wyłącznie do wiedzy Sądu o?wiadczenie w swerze czysto biologicznej dotyczącej mojego zdrowia. Otóż jest to akt zło?liwo?ci ze strony oskarżonego, gdyż w spu?ci?nie genetycznej po moich przodkach otrzymałem przerost gruczołu krokowego (t.j. prostata) chorobę powodującą niemoc płciową, co dotknęła rownież i mnie przed ponad dwoma laty.
  • Ob. S. na naszym terenie powozi koniem obesranym jak krowa.
  • Protokół oględzin kurnika: jedna kura biała, łeb urwany - nie żyje, druga kura pstra, łeb urwany - nie żyje, trzecia kura chodzi - sprawna.
  • Mąż przy ludziach powiedział że jestem głupia jak Albin z KC.
  • Z rozpytania sąsiadów wynika, że podejrzany zakopał poszlakę w ogródku.
  • W mieszkaniu urządził melinę pijacko-złodziejsko-pasersko-prostytucką.
  • Lokatorzy składali skargi, że W. wypija mleko z butelek przed drzwiami, które napełnia swoim moczem.
  • ...zniszczyła mnie ?wiadomie stylowy tapczan-wersalkę, łamiąc w nim ramę przez skakanie po nim sama i we dwie osoby, a tapicer tapczan ten sprzedał wiedząc, że Julia S. ma zaburzenia psychiczne.
  • Stwierdzam, że w wyniku znajomo?ci z nią zauważalne jest w jej życiu partnerskim zboczenie seksualne przeważnie w sobotę.
  • Na postoju taxi zauważyłem 2 mężczyzn. Prawdopododnie oczekiwali na taksówkę.
  • Do domu sprowadza element z którym wyprawia gieorgie.
  • Dziecko w/wym. ma cechy orientalne, gdyż jest dzieckiem prostytutki i Araba.
  • Zniknęła perspektywa napicia się wódki, bo nie było za co jej kupić.
  • Byłem wczoraj u lekarza na kręgosłup a ona zapisała mi biseptol i calcypirynę.
  • Oskarżony do wybitej szyby sklepowej podszedł wyłącznie z własnej ciekawo?ci, towar z wystawy zabrał bezwiednie, gdyż się zdenerwował. Ucieczka oskarżonego na widok funkcjonariuszy policji wynikła stąd, że będąc w przeszło?ci czterokrotnie karany bał się bezpodstawnego posądzenia o dokonanie włamania. Z tych względów działanie oskarżonego nie nosi cech przestępstwa, a jest jedynie nader dla niego nieprzyjemnym zbiegiem okoliczno?ci.
  • Mąż nie chciał żeby wynikła jaka? awantura i zwrocił się do Grzegorza z pro?bą żeby się odpier...
  • Wysoki sądzie, nie twierdzę, że jestem bez winy bo nie powinienem tam i?ć do tego sklepu, ale co ja mogłem poradzić mając 3,17 promila alkoholu we krwi. A jeżeli policja znalazła jakie? łomy to ja jestem przekonany, że w takim stanie w jakim się znajdowałem (3,17/w) to nawet jeżeli ten łom ważyłby choć tylko 2 kg to by mnie przewrócił nie mowiąc o rozrywaniu kłódek.
  • Awantury z żoną były podyktowane na tle dokładnie nie mam pojęcia, bo nie jestem awanturny ani alkoholik.
  • Powiedział do mnie, że mogę go pocałować w chuja, w jaja i w tym podobne.
  • ...lubił wypić, ale żeby chodził i pił to nie, tylko przy okazji.
  • W/wym. stwierdził, że w dniu dzisiejszym ok. 13 wrócił na Pragę do swojego domu. Przed blokiem spotkał swojego psa. Wziął psa ze sobą i poszli na Bazar Różyckiego na piwo.
  • W.M. zło?liwie stuka do muszli klozetowej w jej najgło?niejszym miejscu.
  • Oskarżony wyraził skruchę na przewodzie, ale po sprawie zaczął od nowa robić to samo.
  • Odwołuje swoje przyznanie się, bo na komendzie ?ledczy mnie sugesterował.
  • W czasie gdy tu jeszcze mieszkała leżała pijana na podwórzu z ob. K. nieżyjącym już od 2 lat.
  • Ob. S. jest zagrożona rozcięciem nożem.
  • ...i jeszcze szarpał furtkę zapraszając męża do bicia.
  • W rodzinie ogłosił mnie jako czerwonego pająka i partyjną kurwę.
  • Obywatel wyzywał pokrzywdzonego wulgarnie słowami "co? ty zrobił".
  • Pokrzywdzony, natarczywie dobierał się w okolice mojego członka.
  • Zatrzymani szli i gło?no ?piewali "Padają deszcze, biją grady, a za nami idą skur....draby". A za w/wym. szli?my my t.j. ja i plut. K.
  • Matka opiniowanego pracuje w przedsiębiorstwie państwowym, ojciec jest alkoholikiem. Innych danych o nagannej postawie w drodze wywiadu nie dokonałem.
  • Dlaczego Ob. dzielnicowy stosuje do mnie krzyk jako do interesanta.
  • Zchodzi się do jej mieszkania różny element pijacki i przestępczy płci męskiej, z którym utrzymuje szerokie stosunki.
  • Ja z nerwów nabawiłem się alergii rąk i pracować nie mogę.
  • Alkoholu nadużywał umiarkowanie. Nie stwierdza się żeby wałęsał się w stanie nietrze?wym.


Prawa Murphy'ego

  • Je?li masz słabe nerwy, lub nie jeste? optymistą - nie czytaj!.... możesz się zastrzelić :)
  • Złota zasada Murphy'ego - zasady okre?la ten kto ma złoto.
  • Jeżeli co? może się nie udać - nie uda się na pewno.
  • Nigdy nie kłóć się z głupcem, ludzie mogą nie dostrzec różnicy.
  • Trudne problemy pozostawione same sobie, staną się jeszcze trudniejsze.
  • Jeżeli udoskonalasz co? dostatecznie długo, na pewno to zepsujesz.
  • Druga kolejka jest zawsze szybsza.
  • Wszystko co dobre jest nielegalne, niemoralne, albo powoduje tycie.
  • Doskonały i nieomylny inżynier to taki, który unika drobnych błędów na drodze do wielkiej katastrofy.
  • Niemożliwe jest zbudowanie niezawodnego urządzenia - głupcy są zbyt pomysłowi.
  • ?wiatełko w tunelu? - To reflektory nadjeżdżającego pociągu.
  • Natura zawsze stoi po stronie Zła.
  • Nie wierz w cuda - polegaj na nich!
  • Każdy może ustalać nową regułę.
  • Prowizorka zawsze okazuje się najtrwalsza.
  • Nieważne jak dobrze wykonasz robotę, twój szef i tak będzie chciał by? ją poprawił.
  • U?miechnij się, jutro będzie gorzej.
  • Do?wiadczenie to co?, co zdobywasz tuż po chwili w której go potrzebowałe?.
  • Najlepszą metodą do zainspirowania odkrywczych my?li, jest zaklejenie koperty.
  • Wszystko zabiera znacznie więcej czasu, niż by się wydawało.
  • Zawsze kiedy masz wła?nie co? zrobić, okazuje się, że najpierw musisz zrobić co? innego.
  • Każde rozwiązanie rodzi nowe problemy.
  • Głupcy są tak pomysłowi, że niemożliwe jest stworzenie czego?, z czym każdy głupi sobie poradzi.
  • Matka Natura jest suką.
  • Rzeczy ulegają zniszczeniu, wprost proporcjonalnie do swej warto?ci.
  • Wszystkie sprawy szlag trafia jednocze?nie.
  • Jeżeli wydaje ci się, że już gorzej być nie może - na pewno będzie.
  • Zawsze, kiedy wydaje ci się, że będzie dobrze - kompletnie się mylisz.
  • Zawsze, kiedy wydaje ci się, że będzie ?le też się mylisz - będzie jeszcze gorzej.
  • Bardzo dużo można zauważyć, gdy się patrzy.
  • Je?li co? się wydarza to znaczy, że jest to możliwe. Zatem w walce między tobą, a ?wiatem, stań po stronie ?wiata.
  • W poszukiwaniu rozwiązania problemu, najbardziej pomocna jest znajomo?ć odpowiedzi.
  • Każdy przedmiot niezależnie od położenia, może w dowolnej chwili zadziałać w zupełnie nieoczekiwany sposób z przyczyn, które są albo całkowicie niejasne, albo zupełnie tajemnicze.
  • Wymiary będą zawsze podane w najmniej użytecznych jednostkach.
  • Każdy przewód przycięty na długo?ć, okaże się za krótki.
  • Układ zabezpieczający zniszczy układ zabezpieczany.
  • Cokolwiek zostanie upuszczone na układ elektroniczny, spadnie zawsze tam gdzie wyrządzi najwięcej szkody.
  • Stopień głupoty twojego postępowania, jest wprost proporcjonalny do liczby przyglądających ci się osób.
  • Prawdopodobieństwo wyczerpania się baterii, jest wprost-proporcjonalne do zapotrzebowania na kalkulator.
  • Tranzystor zabezpieczony przez szybko działający bezpiecznik, zabezpieczy go - paląc się w pierwszej kolejno?ci.
  • Element wybrany losowo z grupy o 99-procentowej wiarygodno?ci, będzie należał do pozostałego procenta.
  • Ciężar upuszczonej czę?ci jest wprost proporcjonalny do ceny obszaru uderzonego.
  • To czego szukasz, znajdziesz w ostatnim spo?ród możliwych miejsc.
  • Wniosek to punkt, w którym nie masz już siły dalej my?leć.
  • To co może się nie udać, nie uda się na pewno.
  • Nie uda się nawet wtedy, gdy wła?ciwie nie powinno się nie udać.
  • Sztuczna inteligencja jest lepsza od naturalnej głupoty.
  • Jeżeli uczynisz komu? przysługę, to jeste? od zaraz trwale za to odpowiedzialny.
  • Niejasno?ć jest wielko?cią niezmienną.
  • Człowiek postępuje rozsądnie wtedy i tylko wtedy, gdy wszelkie inne możliwo?ci zostały już wyczerpane.
  • Wszystko ulega rozkładowi w najmniej odpowiednim momencie.
  • Skrót to najdłuższa droga pomiędzy dwoma punktami.
  • Cztery zjawiska blokują postęp ludzko?ci - ignorancja, głupota, komitety normalizacyjne, oraz ludzie sprzedający komputery.
  • Istnieją trzy rodzaje kłamstw - kłamstwa odruchowe, powszechne oraz testy komputerowe.
  • Systemy złożone wykazują skłonno?ć do zakłócania realizacji własnych funkcji.
  • Systemy złożone wykazują skłonno?ć do popełniania kompleksowych błędów.
  • Za? systemy proste wykazują skłonno?ć do popełniania kompleksowych błędów.
  • Nowe systemy produkują nowe błędy.
  • Stare systemy produkują tak nowe, jak i stare błędy.
  • Człowiek pracujący z komputerem, nie postępuje zgodnie z wymaganiami komputera.
  • Systemy odporne na idiotów, obsługiwane są wła?nie przez nich.
  • Rozłożenie dowolnego urządzenia na czę?ci jest proste, ponowne jego złożenie, tak żeby działało, jest niemożliwe.
  • Wszystko co zostało złożone, ulegnie wcze?niej czy pó?niej rozkładowi.
  • Każdy skomplikowany montaż wymaga trzech rąk.
  • Każdy prosty montaż wymaga czterech rąk.
  • Sprawy pozostawione same sobie, zmieniają się ze złych na jeszcze gorsze.
  • Wszystkie komputery PC są kompatybilne, ale niektóre są kompatybilniejsze od innych.
  • Twój jest zawsze mniej kompatybilny.
  • Pustą dyskietkę możesz przeszukiwać długo i bezskutecznie.
  • Długo i bezskutecznie możesz przeszukiwać także pełną dyskietkę.
  • Wniosek - każdą dyskietkę możesz przeszukiwać długo i bezskutecznie.
  • Komputer służy do tego aby ułatwić ci pracę, której bez niego w ogóle by? nie miał.
  • Dla komputera nie ma rzeczy niemożliwych z wyjątkiem tych, których od niego wymagamy.
  • W ?wiecie komputerów żadna awaria się nie kończy, ponieważ przechodzi zawsze w następną.
  • Awaria komputera wyczekuje cierpliwie na najbardziej niedogodny moment, aby bezlito?nie zaatakować.
  • W pracy z komputerem, opieranie się na jakichkolwiek zasadach jest błędem.
  • Drobne awarie nie isnieją, jeżeli miała jednak miejsce drobna awaria, oznacza to, że nie poznałe? jeszcze jej rzeczywistych rozmiarów.
  • Im doskonalej program wykonuje swoje funkcje, tym dotkliwiej cię zawiedzie.
  • Każdy inny program zawodzi tak samo dotkliwie.
  • Tylko niepotrzebny nikomu program, działa bez zakłóceń.
  • Masz zawsze o jeden wirus więcej niż sądzisz.
  • Program kalkulacyjny, który daje wła?ciwy i przyjazny wynik - kłamie.
  • Wyjątki są liczniejsze od reguł.
  • Od wszystkich uznanych wyjątków isnieją wyjątki.
  • Jeżeli opanowałe? już wszystkie wyjątki, to nie pamiętasz jakich reguł dotyczyły.
  • Prawidłowo napisany tekst pojawi się tylko wtedy, kiedy napiszesz go ręcznie.
  • Jeżeli co? może się popsuć, to z pewno?cią się popsuje.
  • Jeżeli co? może się popsuć w wielu miejscach, to pierwsze uszkodzenie wystąpi tam, gdzie wyrządzi największe szkody.
  • Jeżeli przewidziałe? cztery możliwe awarie i zabezpieczyłe? się przed nimi, to natychmiast wydarzy się piąta, na którą kompletnie nie byłe? przygotowany.
  • Jeżeli wydaje ci się, że wszystko działa dobrze, na pewno co? przeoczyłe?.
  • Klientowi nigdy nie przyjdzie na my?l ile kosztuje projekt, tylko ile można na tym projekcie zaoszczędzić.
  • Jeżeli udało ci się wprowadzić w programie wymagane przez klienta poprawki, wtedy on z nich zrezygnuje.
  • Żaden klient nie wie czego wła?ciwie chce.
  • Każdy klient wie dokładnie czego nie chce.
  • Żaden klient nie chce tego co masz już gotowe.
  • Nie wie także co chciałby mieć zamiast tego.
  • Klient, który najmniej płaci, marudzi najwięcej.
  • Klient żąda największych zmian dokładnie wtedy, kiedy produkt jest już gotowy.
  • Na polecenie "napisz tak lub nie" użytkownik wpisuje "tak lub nie".
  • Na polecenie "wci?nij Enter" użytkownik wpisuje "Enter".
  • Na polecenie "naci?nij dowolny klawisz", użytkownik naciska na klawisz "reset".
  • Nie ma programów całkowicie idiotoodpornych.
  • Jeżeli nie wiesz co czynisz, rób to w sposób elegancki.
  • W zespole programistów każdy ma genialny plan rozwiązania problemu. Wszystkie plany się wzajemnie wykluczają i żaden nie prowadzi do poprawnego rozwiązania.
  • Liczba osób w zespole programistycznym ma tendencje wzrastające, niezależnie od ilo?ci pracy.
  • W każdym programie błędy wykazują skłonno?ć do występowania w tym miejscu, które sprawdzasz jako ostatnie.
  • Każdy program, który się dobrze zaczyna - kończy się ?le.
  • Program który zaczyna się ?le, kończy się przerażająco.
  • To co wygląda łatwo - jest trudne.
  • To co wygląda trudno - jest niemożliwe.
  • To co wygląda na niemożliwe - potrafi rozwiązać moja te?ciowa i to bez pomocy komputera.
  • Każdy programista przybywający z innego miasta jest fachowcem.
  • Idealny fachowiec wie absolutnie wszystko o niczym.
  • Każda formuła i każda stała muszą być traktowane jako zmienne.
  • Prawdopodobieństwo wydarzenia jest odwrotnie proporcjonalne do życzenia.
  • Masochistyczne skłonno?ci nie są wprawdzie warunkiem koniecznym do pracy w systemie Windows 95, są jednak bardzo pomocne.
  • Każdy program w systemie Windows pracuje poprawnie do momentu niczym nieuzasadnionej utraty danych.
  • Interaktywne, multimedialne aplikacje DOSa zwieszają się same, podczas gdy interaktywne, multimedialne aplikacje Windows, zawieszają się natychmiast po dowolnej ingerencji użytkownika.
  • Po rozłożeniu i złożeniu skomplikowanego mechanizmu zawsze pozostanie trochę czę?ci, a mechanizm prawdopodobnie i tak zadziała.
  • Rozmiary skaleczenia żyletką podczas golenia, są wprostproporcjonalne do doniosło?ci wydarzenia, które jest tego powodem.
  • Druga kolejka posuwa się szybciej.
  • Wy?cigi nie zawsze wygrywają najszybsi, a bitwy najsilniejsi - ale tak należy obstawiać.
  • W większo?ci przypadków łatwiej jest się w co? wplątać, niż potem z tego wyplątać.
  • Nie istnieje taki problem - bez względu na to jak by był skomplikowany - który po bliższym zapoznaniu nie okazałby się jeszcze bardziej skomplikowany.
  • Postulat Troutmana - złorzeczenia to jedyny język rozumiany przez wszystkich programistów.
  • Prawa Makarijewa - pisanie programu komputerowego jest rozkoszą, uruchamianie jest zmorą.
  • Prawo Pierce'a - jeżeli program został skompilowany bezbłędnie za pierwszym razem, to na pewno nie będzie dawał dobrych wyników.
  • Prawo Weinberga - gdyby budowlani budowali domy w taki sam sposób w jaki programi?ci piszą programy, to jeden dzięcioł zniszczyłby całą cywilizację.
  • Prawa Weilera - każdy działający program jest przestarzały - każdy program po każdym uruchomieniu drożej kosztuje i zabiera więcej czasu - jeżeli program jest użyteczny, to będzie musiał być zmieniany - pełną dokumentacje mają tylko programy bezużyteczne - każdy program rozszerzy się tak, aby zająć całą dostępną pamięć - warto?ć programu jest odwrotnie-proporcjonalna do jako?ci wyników jego pracy - duży, monolityczny program jest jak talerz makaronu, pociągnij za jedną nitkę, a z drugiej strony będzie się sypać - autor programu nigdy nie przetestuje go wiarygodnie - nie ma programów bezbłędnie działających, są najwyżej niedostatecznie przetestowane - dodanie urządzenia przyspieszającego do starego oprogramowania, spowolni działanie tego oprogramowania.
  • Prawo Cheopa - nic nigdy nie zostało zbudowane w zaplanowanym czasie, lub zgodnie z kosztorysem.
  • Prawo Sodda - wcze?niej czy pó?niej ujawni się najgorsza możliwo?ć.
  • Zasada Hornera - do?wiadczenie jest wprost-proporcjonalne do stopnia zniszczenia sprzętu.
  • Prawo Rudina - w sytuacji kryzysowej, kiedy trzeba będzie wybierać między różnymi alternatywami, większo?ć ludzi wybierze rozwiązanie najgorsze.
  • Prawo Finaglesa - je?li jaka? praca została od początku ?le zrobiona, wszelkie usiłowania jej poprawienia jeszcze ją pogorszą.
  • Prawo Webstera - każda sprawa ma dwie strony, z wyjątkiem sytuacji, gdy rozważający jest osobi?cie zaangażowany, w takim przypadku istnieje tylko jedna strona.
  • Zasada Merhina - jeżeli masz wątpliwo?ci to tak już pozostanie.
  • Prawo Glyme'a - podstawą sukcesu jest szczero?ć, jeżeli dasz radę ją podrobić, uda ci się!
  • Prawo Liebermana - wszyscy kłamią, ale to nie ważne ponieważ nikt ich nie słucha.
  • Prawo Rogersa - jeżeli co? jest warte zrobienia, na pewno zostanie przedobrzone.
  • Prawo Bella - jeżeli ciało jest zanurzone w cieczy, telefon dzwoni.
  • Zasada Rockefellera - nie rób rzeczy, na których możesz zostać złapany.
  • Prawo Evansa i Bjorna - jeżeli co? poszło ?le, to na pewno był kto?, kto mówił, że tak będzie.
  • Prawo Cerhora - jeżeli co? jest tajne, to zostanie zostawione w kopiarce.
  • Zasada Sturgeona - 90% czegokolwiek nie nadaje się do użytku.
  • Prawo Anthony'ego - nie rób nic na siłę, we? większy młotek.
  • Prawo Conway'a - w każdej organizacji jest jedna osoba, która wie o co chodzi, należy ją natychmiast wyrzucić.
  • Prawo Menckena - ci co potrafią, robią to. Ci co nie potrafią, uczą innych.
  • Prawo Martina - ci co nie potrafią uczyć, zarządzają.
  • Prawo Scotta - je?li znajdziesz błąd i poprawisz go, to okaże się, że pierwsza wersja była poprawna.
  • Prawo Parkinsona - wydatki rosną tak, by dorównać dochodom.
  • Prawo Segala - człowiek z jednym zegarkiem zawsze wie, która jest godzina. Człowiek z dwoma nigdy nie jest pewien.
  • Reguła Harrisona - każda akcja wywołuje równy i skierowany przeciw niej krytycyzm.
  • Prawo Vique'a - człowiek bez religii jest jak ryba bez roweru.
  • Prawo Edwarsa - nigdy nie jeste? tym, kim chciałby? być.
  • Prawo Scotta - wszystko co idzie ?le, sprawia wrażenie, że idzie dobrze.
  • Zasady Finagle'a - zawsze rób notatki, to dowód, że pracujesz - w przypadku jakichkolwiek wątpliwo?ci, staraj się wyglądać przekonywująco.
  • Prawo Sodda - wcze?niej czy pó?niej i tak musi nastąpić najgorszy z możliwych splotów okoliczno?ci.
  • Prawo Corpsa - ilo?ć wykonanej pracy jest odwrotnie-proporcjonalna do czasu spędzonego w biurze.
  • Prawo Careya - każda organizacja (je?li temu nie przeciwdziałać) dąży do pogrążenia się w chaosie.
  • Prawo Robinsona - w biurokracji awansuje się za działalno?ć, a nie za wyniki.
  • Prawo Matthewsa - ci którzy już mają, dostaną jeszcze więcej.
  • Reguła Mimara - im bliżej jeste? ukończenia długiej przygodówki, tym większe jest prawdopodobieństwo, że kto? niepowołany wyłączy zasilanie.
  • Zasada Robertsona - dyplomata to kto?, kto mówi ci aby? poszedł do diabła, a ty cieszysz się na pódróż.
  • Prawo Gumpersona - prawdopodobieństwo każdego zdarzenia jest odwrotnie proporcjonalne do stopnia, w jakim jest ono pożądane.
  • Prawo Wylera - nie ma rzeczy niemożliwych dla kogo?, kto nie musi ich zrobić sam.
  • Prawo Balaniego - jak długo trwa minuta, zależy od tego po której stronie drzwi toalety się znajdujesz.
  • Prawo Liebermana - aby oszacować czas potrzebny na wykonanie jakiego? zadania, należy przewidywany czas pomnożyć przez dwa i przyjąć jednostkę o rząd wyższą.
  • Prawo Greena - wszytko jest możliwe pod warunkiem, że nie wiesz o czym mówisz.
  • Maksyma Manly'ego - logika jest absolutnie pewną metodą dochodzenia do niepewnych wniosków.
  • Prawo Sattingera - każde urządzenie będzie działać lepiej, kiedy włożysz wtyczkę do gniazdka.
  • Prawo Fetta - nigdy nie powtarzaj udanego do?wiadczenia.
  • Zasada Tsara - przy dziesięciu priorytetowych sprawach, która? na pewno będzie wykonana jako pierwsza.
  • Prawo Jonesa - człowiek, który u?miecha się gdy sprawy idą ?le, my?li o człowieku, na którego można zwalić winę.
  • Prawo Lipmana - pracownicy specjalizują się w obszarach swojej najmniejszej wiedzy.
  • Obserwajca Jone'a - przyjaciele przychodzą i odchodzą, wrogowie się akumulują.
  • Zasada Mara - ekspertem jest każdy spoza regionu.
  • Prawo Farnsdicka - wydarzenia przechodzą ze złych w tragiczne, po czym proces ten cyklicznie powtarza się.
  • Prawo Ruby'ego - prawdopodobieństwo spotkania osoby znajomej wzrasta, kiedy znajdujemy się w towarzystwie osoby z którą nie chcemy by nas widziano.
  • Hipoteza Petersa - jeżeli spędzimy wystarczająco dużo czasu na uzasadnianiu potrzeby, to potrzeba ta zniknie.
  • Zasada Wingera - jeżeli co? znajduje się na twoim biurku przez 15 minut, stałe? się ekspertem w tej dziedzinie.
  • Prawo Bolingsa - jeżeli czujesz się ?wietnie, nie martw się, to minie.
  • Dylemat Główny - optymista wierzy, że żyjemy w najlepszym ze ?wiatów, pesymista obawia się, że może to być prawdą.
  • Komentarz Hilla - je?li nie masz nic do stracenia odpręż się.
  • Prawo Chisholma - wszystko co powiesz, zostanie przez innych ocenione zupełnie sprzecznie z twoimi intencjami.
  • Prawo Finagle'a - każdy, do kogo zwrócisz się o pomoc, nie zauważy tego - każdy nieproszony o radę, zauważy to natychmiast.
  • Zasada Finagle'a - eksperymenty powinny się powtarzać, wszystkie powinny zawodzić w ten sam sposób.
  • Prawo Wingo'a - wszystkie prawa Finagle'a można obej?ć, posiadłszy prostą sztukę działania bez my?lenia.
  • Prawo Issawiego - społeczeństwo nie jest samochodem, lecz mułem, za mocno naciskane wierzgnie i zrzuci je?dzca.
  • Prawa Ginsberga - nie możesz wygrać - nie możesz zremisować - nie możesz nawet wycofać się z gry.
  • Prawa Ehrmana - zanim nastąpi poprawa będzie jeszcze gorzej - kto powiedział, że w ogóle nastąpi poprawa?
  • Prawo Howe'a - każdy ma jaki? plan, który jest całkowicie niewykonalny.
  • Prawo Wynne'a - stagnacja ma tendencję wzrostową.
  • Prawo Niewypowiadania - je?li wypowiesz co? dobrego, na tym się skończy. Je?li wypowiesz co? złego, na pewno się spełni.
  • Prawo Oczekiwań - negatywne oczekiwania rodzą negatywne wyniki. Pozytywne oczekiwania rodzą negatywne wyniki.
  • Prawo Bookera - odrobina działania warta jest tony abstrakcji.
  • Prawa Klipsteina - jeżeli zgłosisz jaki? patent zawsze okaże się, że kto? już złożył podobny tydzień temu - stało?ć dat dostawy jest odwrotnie proporcjonalna do napęto?ci planu - silnik zawsze obraca się w złym kierunku - defekt przechodzi niezauważony przez wszystkie kontrole i ujawnia się dopiero w praktyce - po usunięciu ostatniej z 16 ?rubek przytrzymujących pokrywę, okaże się, że usunąłe? niewła?ciwą pokrywę - po przykręceniu ostatniej z 16 ?rubek przytrzymujących pokrywę, okaże się, że zapomniałe? o uszczelce.
  • Prawo Atwooda - pożyczając książki tracisz tylko te, które szczególnie chciałby? zachować.
  • Prawo Johnsona - jeżeli przegapisz tylko jedno wydanie jakiego? magazynu, na pewno będzie to wła?nie to wydanie, które zawierało najbardziej interesujące cię rzeczy. Uzupełnienie: wszyscy twoi znajomi też je przegapili, zgubili lub wyrzucili.
  • Prawo Harpera - poszukiwaną rzecz znajdziesz dopiero wtedy, gdy już zastąpisz ją inną.
  • Prawa Richarda - je?li posiadasz co? dostatecznie długo, możesz to wyrzucić - je?li cokolwiek wyrzucisz, odrazu będziesz tego potrzebować.
  • Prawo Lewisa - niezależnie od tego jak długo chcesz co? kupić, kiedy wreszcie dokonasz zakupu okaże się, że gdzie indziej mogłe? zapłacić o wiele mniej.
  • Prawo Ogrodnictwa - narzędzia innych ludzi pracują tylko w ogrodach innych ludzi - najwięcej dostajesz zawsze tego, czego najmniej potrzebujesz.
  • Prawo Brydża - wina jest zawsze po stronie partnera.
  • Zasada Kota - je?li kot za?nie na twoich kolanach i sprawia wrażenie bezgranicznie zadowolonego, nagle musisz wstać i i?ć do łazienki.
  • Prawo Johnsona - ból zęba lubi zaczynać się w sobotę wieczorem.
  • Prawa Chaosu - dostawa handlowa, która normalnie trwa jeden dzień, będzie trwać pięć dni, je?li na nią pilnie czekasz - po dodaniu dwóch tygodni do harmonogramu nieoczekiwanych opó?nień, dodaj jeszcze dwa na nieoczekiwane spó?nienia - ta czę?ć wysyłki, którą fabryka zapomniała wysłać, jest wła?nie tą, która stanowi 75% warto?ci całej ekspedycji. Uzupełnienie: fabryka nie tylko zapomniała wysłać brakującej czę?ci, ale w 50% przypadków nawet jej nie wykonała.
  • Prawo Brooka - dołączenie dodatkowego zespołu programistów do spó?nionego projektu oprogramowania, jeszcze bardziej go opó?ni.
  • Prawo Anthony'ego - każde narzędzie gdy upadnie, potoczy się w najtrudniej dostępne miejsce. Uzupełnienie: po drodze do owego miejsca upadające narzędzie najpierw uderzy cię w nogę.
  • Prawo Paula - nie można spa?ć z podłogi.
  • Aksjomat Cahna - kiedy wszystko inne zawiedzie, przeczytaj instrukcję.
  • Prawo Rewizji - po ukończeniu pracochłonnej i starannej analizy jakiej? próbki, zawsze dowiesz się, że to nie ta próbka i nie ma nic wspólnego z problemem.
  • Prawo Parkinsona - udane badanie przyciąga większe dotacje, które uniemożliwiają dalsze badania.
  • Prawo Campbella - natura czuje odrazę do bezmy?lnych eksperymentów.
  • Prawo Hellera - pierwszym mitem zarządzania jest to, że w ogóle istnieje. Uzupełnienie: nikt naprawdę nie wie co się dzieje na jakimkolwiek szczeblu organizacji.
  • Prawo Cornuelle'a - władza ma tendencję do przydzielania pracy tym, którzy najmniej się do niej nadają.
  • Prawo Zymurgyego - ludzie są zawsze chętni do pracy w czasie przeszłym.
  • Prawo Dowa - dla każdej hierarchii prawdziwe jest twierdzenie, że im wyższy szczebel tym większy chaos.
  • Prawo Pracownika - to czego nie zrobisz, jest zawsze ważniejsze od tego co zrobiłe?.
  • Aksjomat Wojskowy - każdy rozkaz, który może zostać ?le zrozumiany, zostanie ?le zrozumiany.
  • Prawo Harrisa - wszyscy dobrzy są już zajęci.
  • Prawo Putta - technika zdominowana jest przez dwa typy ludzi, tych którzy rozumiej czym się kierują, oraz tych, którzy kierują się tym, czego nie rozumieją.
  • Prawo Shanahana - czas trwania posiedzenia wzrasta do kwadratu liczby osób na nim obecnych.
  • Prawo Hendricksona - je?li jaki? problem jest przyczyną wielu posiedzeń, to w końcu posiedzenia te stają się ważniejsze od samego problemu.
  • Zasada Falklanda - kiedy nie ma potrzeby podejmowania decyzji, jest potrzeba nie podejmowania decyzji.
  • Prawo Trumana - je?li nie możesz kogo? przekonać, wpraw go w zakłopotanie.
  • Zasada Swipple'a - ten kto krzyczy, ma głos.
  • Prawo Crane'a - nie ma czego? takiego jak bezpłatny obiad.
  • Prawo Parkinsona - zwłoka jest najgorszą formą odmowy.
  • Prawo Greshama - z nieważnymi sprawami czasem dajemy sobie radę, ważne sprawy nigdy nie są rozwiązywane.
  • Zasada Porządku - artykuły potrzebne do wczorajszego eksperymentu, trzeba zamówić nie pó?niej niż jutro w południe.
  • Wniosek Johna - aby otrzymać pożyczkę najpierw musisz udowodnić, że jej nie potrzebujesz.
  • Prawo Instytucji - bogactwo wystroju drzwi frontowych biura, zmienia się odwrotnie proporcjonalnie do wypłacalno?ci firmy.
  • Prawo Paulga - w Ameryce nie chodzi o to co ile kosztuje, ale o to, ile można zaoszczędzić.
  • Prawo Maleka - najprostrze my?li formułowane są w najbardziej skomplikowany sposób.
  • Prawo Clarke'a - każdą rewolucyjną ideę można podsumować trzema fazami - to niemożliwe, nie będę marnować czasu - to możliwe ale nie warte zachodu - mówiłem przez cały czas, że to był dobry pomysł.
  • Zasada Wielko?ci - gdy kto? kogo wielce podziwiasz i szanujesz, zdaje się być pogrążony w głębokich my?lach, prawdopodobnie my?li o obiedzie.
  • Zasada Clarke'a - każda dostatecznie zaawansowana technologia niczym nie różni się od magii.
  • Prawo Fitza - im więcej kucharzy tym gorszy obiad.
  • Prawo Runamoka - są cztery gatunki ludzi: tacy którzy siedzą cicho i nic nie robią, tacy którzy mówią żeby siedzieć cicho i nic nie robią, tacy którzy co? robią i tacy którzy wiele mówią o robieniu.
  • Prawo Millera - nie stwierdzisz jak głęboka jest kałuża, dopóki w nią nie wdepniesz.
  • Prawo Socjogenetyki - celibat nie jest dziedziczny.
  • Reguła Beifelda - prawodopodobieństwo, że młody mężczyzna spotka pociągającą dziewczynę wzrasta gwałtownie gdy jest on w towarzystwie, swojej dziewczyny, żony, przystojniejszego i bogatszego kolegi.
  • Prawo Farbera - potrzeba matką dziwnych towarzyszy w łóżku.
  • Prawo Hartleya - nigdy nie ?pij z większym od siebie wariatem.
  • Postulaty Pardo - w życiu są tylko trzy wierne rzeczy, wrzody, pies i stara kobieta - nie ważne czy jeste? bogaty czy nie, o ile możesz żyć wygodnie i mieć wszystko czego chcesz.
  • Prawo Parkera - piękno jest powierzchowne, ale brzydota przenika aż do ko?ci.
  • Prawo Katza - ludzie i narody będą działać racjonalnie wtedy i tylko wtedy, gdy wyczerpią już wszystkie inne możliwo?ci.
  • Prawo Polityczne - prawdziwo?ć jakiegokolwiek o?wiadczenia nie ma nic wspólnego z jego wiarygodno?cią i odwrotnie.
  • Prawo Kelly'ego - fajni faceci niefajnie kończą.
  • Stała Kennedy'ego - nie w?ciekaj się, tylko się zrewanżuj.
  • Prawo Persiga - liczba racjonalnych hipotez, które mogą wyja?nić jakie? zjawisko jest nieskończona.
  • Aksjomat Aquinasa - co uchodzi Bogom, nie uchodzi krowom.
  • Prawo Newtona - bezpieczniej jest mieć ptaka w ręku niż nad głową.
  • Prawo Bucy'ego - rozsądny człowiek nigdy niczego nie realizuje.
  • Prawo Matscha - lepiej mieć koszmarny koniec, niż koszmary bez końca.
  • Obserwacja Wallace'a - wszystko jest w stanie całkowitego rozczochrania.
  • Prawo Coopera - zwiększenie ilo?ci nowych praw, powoduje zwiększenie możliwo?ci ich ominięcia.
  • Twierdzenie White'a - im szybciej przekażesz złe wiadomo?ci, tym lepiej.
  • Prawo Johnsona - je?li w ciągu kilku miesięcy odbywają się tylko trzy ważne towarzyskie wydarzenia, wszystkie przypadną na jeden wieczór.
  • Aksjomat Cole'a - suma inteligencji na planecie jest stała, liczba ludno?ci ro?nie.
  • Je?li wróg jest w zasięgu strzału, ty również.
  • Nadlatująca salwa zawsze ma pierwszeństwo przejazdu.
  • Staraj się nie wyglądać podejrzanie - to przyciąga ogień.
  • Zawsze jest jakie? wyj?cie.
  • Najlepsze wyj?cie jest zawsze zaminowane.
  • Staraj się wyglądać niepozornie - może przeciwnik ma mało amunicji?
  • Zawodowcy są przewidywalni - strzeż się amatorów.
  • Ataku należy oczekiwać w następujących sytuacjach: - kiedy jeste? ugotowany - kiedy jeste? nie przygotowany.
  • Otaczaj się towarzyszami broni - przeciwnik będzie miał wybór celów.
  • Pozorowany atak, który tak mądrze zignorowałe?, okaże się głównym uderzeniem.
  • "Postrzał w pier? z perforacją płuca" - twój organizm mówi ci aby? zwolnił.
  • Je?li natarcie posuwa się bez przeszkód - wła?nie wchodzisz w pułapkę.
  • Nie zciągaj na siebie ognia, to denerwuje sąsiadów w okopie.
  • Wszystkie zamówienia wojskowe powierza się najtańszym oferentom.
  • Największe zagrożenie na polu walki stanowi oficer z mapą.
  • Od ostrzału nieprzyjaciela celniejszy jest tylko ostrzał własnej artylerii.
  • Im głupszy dowódca, tym trudniejsze zadania mu powierzają.
  • Pociski smugowe - metoda sygnalizowania nieprzyjacielowi własnej pozycji.
  • W razie wątpliow?ci opróżnij magazynek.
  • Nigdy nie chowaj się w leju z odważniejszym od ciebie.
  • Je?li brakuje ci wszystkiego z wyjątkiem wrogów, to znaczy, że bitwa trwa.
  • Po opanowaniu obszaru nie zapomnij powiadomić o tym przeciwnika.
  • Po wyciągnięciu zawleczki granat przestaje być twoim przyjacielem.
  • Czę?ci składowe wysyła się osobno do losowych pododdziałów.
  • Cokolwiek robisz, zawsze możesz dostać kulkę. Nawet gdy nie robisz nic.
  • Zasada tworczej niekompetencji Petera: Zawsze sprawiaj wrazenie, że osiagnales juz swoj poziom niekompetencji.
  • Maksyma Macha: Glupiec na wysokim jest jak czlowiek na szczycie wysokiej gory; wszystko wydaje mu się male i on wszystkim wydaje się maly.
  • Prawo Beckhapa: Uroda x rozum = constans
  • Prawo Greena: Wszystko jest możliwe pod warunkiem, że nie wiesz, o czym mówisz.
  • Wszystkie prawa Murphy'ego są optymistyczne.


O alkoholikach :)

  • Pijak złowil złotą rybkę. Rybka prosi pijaka:- Pu?ć mnie a spełnię twoje trzy życzenia.- No to postaw mi pół litra!Bach! Jest flaszka! Pijak wypił, pomy?lał i mówi:- Dobra, postaw mi jeszcze raz pół litra.Bach! Druga flaszka. Pijak wypił i mówi:- No to teraz postaw mi pół litra i będziemy kwita.Bach! Jest trzecia flaszka. Pijak wypil, potem takim troche zaćmionym wzrokiem patrzy na pustą flaszkę, potem na rybkę i mówi:-O, jest nawet zagrycha!
  • Pijak wraca do domu o czwartej nad ranem...- Gdzie byłe? - pyta żona.- Na... czynie.- Na jakim czynie?- Naczynie, będę rzygał.
  • Bylo sobie takie rednio dobrane małżeństwo: żona dewotka, a mąż pijak. Pewnego razu zona zdenerwowana na męża mówi:- Słuchaj, nawróciłby się, poszedł do kocioła...- Nie, stara mowy nie ma, umówiłem się z kolesiami.- A za sto tysięcy? - pyta małżonka.- A, za 100 to spoko.Przyszła niedziela, mąż poszedł do kocioła, a żona sobie myli: "Pójdę, zobaczę co on tam robi". Przyszła do kocioła, patrzy a mąż chodzi po całym kociele, wchodzi do zakrystii, podchodzi do ołtarza itp. Zdziwiona podchodzi i pyta, co on najlepszego wyprawia. A mąż na to:- Zrzuta była i nie wiem gdzie piją...
  • Idzie pijak ulicą i co chwila się mieje, to znowu macha ręką. Podchodzi do niego jaki goć i pyta:- Z czego pan się mieje?- Opowiadam sobie kawały.- To dlaczego macha pan ręką?- Bo niektóre już znam.
  • Mocno podpity Nowak wraca o trzeciej nad ranem do domu. W małżeńskiej sypialni zegar włanie zaczyna wybijać godzinę.- Tak, tak, wiem, że jest już pierwsza. Nie musisz mi tego trzy razy powtarzać...
  • Pijak jedzie tramwajem, i ledwo trzyma się na nogach. Obok stoi elegancka kobieta i caly czas patrzy na niego z obrzydzeniem. W pewnym momencie pijak nie wytrzymuje i wymiotuje na kobiete.- Pan jest swinia!- Ja swinia? To niech pani zobaczy, jak pani wyglada...
  • Pijak zlapal nad morzem zlota rybke i ona obiecala mu spelnic jego 3 zyczenia w zamian za wolnosc. Pierwsze zyczenie:- Niech woda w rzekach zmieni się w wino!Pijak podbiega do wplywajlcej do morza rzeczki, probuje i rzeczywiscie, swietne wino.- To to niech cala woda w morzach zmieni się w wodke!Probuje wody z morza, swietna wodka. Facet ma jeszcze trzecie zyczenie, mysli, mysli, mysli, nic mu nie przychodzi do glowy, w koncu mowi:- No, zlota rybko jeszcze pol litra i jestesmy kwita!
  • Pijany Kowalski idzie przez park. Nagle zatacza się i wpada na drzewo.- Przepraszam pana bardzo...Idzie dalej i po chwili znowu zderza się z drzewem.- Najmocniej pana przepraszam...Zdarza się to jeszcze kilka razy. Wkoncu zirytowany i porzadnie poobijany siada na lawce i mowi:- Poczekam, az ta cholota przejdzie...
  • Siedzi dwoch pijaczkow w knajpie. Pija ostro. Okolo polnocy:- Wiesz stary, musze juz isc.- A daleko masz?- Nie, na Matejki, tu zaraz obok.- Tak? Ja tez mieszkam na Matejki. Dwanascie.- Co ty!? To jestesmy sasiadami. Ja pod dwojka na parterze.- Zaraz... To JA mieszkam pod dwojka!- Chwila....... JACUS!?- TATA???????
  • Kowalski postanowil zrobic w domu porzadek. Wraca podpity i od progu wola:- Za trzy minuty widze na stolu obiad i pol litra!- Jak to?! - protestuje zona.- Co takiego?! - wtoruje tesciowa.- A tak to! - replikuje Kowalski - Jestem panem tego domu, czy nie?Zjadl, wypil i mowi:- A teraz przespie się z tesciowa!- Jak to?! - krzyczy zona.- Tak to! On jest panem tego domu - zgadza się tesciowa.
  • Kolo kobiety stoi w autobusie pijany mężczyzna. Ona patrzac na niego z pogarda mowi:- Ales się pan uchlal!- A pani jest strasznie brzydka!I dodaje z triumfem:- A ja jutro bede trzezwy!
  • Przychodzi alkoholik do sklepu: - Czy jest denaturat?- Nie ma.- To poprosze jakies inne wino.
  • W restauracji zawiany klient przeglada karte dan. W koncu przywoluje kelnerke:- Poprosze tego inwalide.- Jakiego inwalide? - pyta zdziwiona kelnerka.- No, tu przeciez pisze - tatar z jednym jajem.
  • - Tyle się zlego naczytalem na temat alkoholu - mowi Antek do kolegi - ze wreszcie sobie powiedzialem, czas raz na zawsze z tym skonczyc!- Z piciem?- Nie, z czytaniem.
  • Do samochodu wsiada dwoch podpitych osobnikow. Samochod ostro rusza z miejsca. Kawalerska jazda trwa juz dobry kwadrans. Woz zarzuca.- Te, jak jedziesz? - mowi jeden z pijanych.- Ja? Przez caly czas bylem przekonany, ze to ty prowadzisz...
  • Trzezwiejacy gosciu po spedzonej nocy z panienka, ktora wlasnie cierpiala na 3 dniowa kobieca przypadlosc, oglada się w lustrze mysli:- Kurde, zabilem kobiete!... I do tego jeszcze ja zjadlem!!!
  • Na ulicy zepsul się hydrant i leje się z niego woda. Przyszedl fachowiec, ktory kluczem francuskim zakreca zepsuty zawor. W tym samym czasie z przeciwnej strony ulicy nadchodzi pijaczek mocno zataczajac się na boki. Wreszcie podchodzi do fachowca i mowi:- Pppanie, przestan pan krecic ta ulica bo nie moge utrzymac rownowagi!
  • Przychodzi do restauracji w Sosnowcu facet i zamawia kure, ale zastrzega, ze musi to byc kura z Czeladzi. Kelner przynosi mu kure, a ten wpycha jej reke do dupy i mowi:- To jest kura z Sosnowca.Kelner przychodzi z nowa, a ten robi to samo i mowi:- To tez jest kura z Sosnowca.Po kilku rundkach podchodzi do stolika przygladajacy się wszystkiemu pijaczek, obraca się tylem i mowi:- Sprawdz pan, q*.*a, skąd ja jestem, bo od tygodnia nie umie do domu trafic.
  • Idzie dwoch zalanych gosci przez most. Jeden potezny silacz a drugi taki chuderlak. Ten chudy mowi:- Ja to podnioslem 200 kilo...A ten gruby:- A ja 300 ...Chudy:- To ja 500!Nagle ni stad ni z owad pojawia się przed nimi dwoch gliniarzy. I mowia:- Dowody!Na to gruby plum i skacze do rzeki... Po chwili slychac z dolu wolanie:- Tooooneeeee!...Na to chudy, ktory zostal na moscie:- A ja dwie tony....
  • Przyjechal zapasnik do znajomego na wies i jak to znajomi poszli sobie do baru na kielicha. Gdy juz wracali po paru w drodze zaatakowal ich byk. Jak przystalo na silnego faceta (a zapasnik byl mistrzem) nie ulekl się. Zlapal byka za rogi i zaczal z nim walczyc. W koncu byk zrezygnowal i udalo mu się uciec..Zapasnik na to:- Kurcze, gdyby nie ten ostatni drink to bym go zciagnal z tego roweru.
  • - Tu wieza, tu wieza, 747 odezwij się!- ...- Tu wieza, 747, do cholery! Kapitan!!!- hik... epf... ka..kapitan nie hik nie moze... teraz podejsc!- A co mu się stalo?- hik... hik... jest... kompletnie... zalany!- To dajcie drugiego pilota!- efp... bleeee... uh... drugi piiiiilot... hik, nie moze podejsc... eee, jest kompletnie... fffff... wciety!- Do cholery! To dajcie stewardese!- Ste... hep... buuu stewar... desa nie moze podejsc bo ... uf..ep... jest kompletnie... pffff pijana...- A z kim ja w ogole rozmawiam?- Epf, jak to, hik, z kim? Hik, tu hep, automatyczny pilot!
  • Podchodzi pijany facet do taksówki, patrzy na bagażnik i pyta się taksówkarza:- Panie, zmieszcza się tam dwie flaszki żytniej?- Zmieszcza się.- A talerz bigosu?- Pewnie.- 5 piw?- No jasne.- A torcik czekoladowy?- Torcik się zmieci.- Słoik ledzi?- Wejdzie.- A butelka szampana?- Zmieci się.- 15 kanapek?- Też się zmieci.- Otwieraj pan!Taksówkarz otworzył bagażnik, a facet:- BUUUUEEEEEEEE.....
  • Dzwoni telefon wczesnym rankiem. Obudzony facet odbiera i słyszy pytanie:- Klinika?- Pomyłka, prywatne mieszkanie.Za krótka chwilunię ponownie telefon:- Klinika?- Nie, do cholery! Prywatne mieszkanie!- Ziutek, no co ty kumpla nie poznajesz, tu Mietek. Pytam czy strzelimy sobie klinika z rana.
  • Jedzie sobie w autobusie kompletnie pijany facet. Nagle spadlo mu cos na glowe, ocknal się i rzuca haslo do goscia obok:- Przepraszam gdzie my jestesmy?- W Lodzi - odpowieda facet.- To wiem, ale dokad plyniemy?
  • Fąfara wraca do domu pijany. Żona wrzeszczy:- Codziennie wieczorem wracasz pijany!- Jeste? niesprawiedliwa! Ciągle ganisz mnie za to, że przychodzę do domu pijany, a jeszcze nigdy nie pochwaliła? mnie za to, że wychodzę trze?wy!
  • Podpity mąż wraca do mieszkania w ?rodku nocy - otwiera cicho drzwi, zdejmuje buty i na palcach wkrada się do sypialni. W tej wła?nie chwili słyszy głos żony:- To ty? O tej porze?!- A co, kochanie, spodziewała? się kogo? innego?
  • - Kto cię tak pogryzł?- Mój pies.- Jak to się stało?- Wróciłem do domu trze?wy i mnie nie poznał.
  • W swiateczny wieczor zona bezskutecznie oczekuje na meza, ktory najwidoczniej zasiedzial się z kolegami na tradycyjnym "sledziku". Wreszcie slyszy znajomy zgrzyt klucza w drzwiach:- O moj Boze! - zalamuje rece malzonka.- Ty znowu wracasz z knajpy! O tej porze?!...- Wybacz, moja droga - odburkuje maz. - Ale juz zamykali i dluzej nie moglem zostac.
  • Stoi sobie pijaczyna pod sciana kasy biletowej PKP. Podchodzi do kasy student i mowi:- Polowke do RadomiaA pijaczek na to:- A ja cwiartke na miejscu.
  • Kowalski postanowil zrobil w domu porzadek. Wraca podpity i od progu wola:- Za trzy minuty widze na stole obiad i pol litra!- Jak to?! - protestuje zona.- Co takiego?! - wtoruje tesciowa.- A tak to! - replikuje Kowalski - Jestem panem tego domu, czy nie?Zjadl, wypil i mowi:- A teraz przespie się z tesciowa!- Jak to?! - krzyczy zona.- Tak to! On jest panem tego domu - zgadza się tesciowa.
  • Maz wraca do domu, caluje zone i mowi:- Mozesz mi pogratulowal, dzis wieczorem zalozylismy klub abstynentow!!!- A to dopiero musięliscie byl porzadnie urznieci! - zdumiewa się zona.
  • Mąż wraca pó?no w nocy do domu. Aby nie budzić żony - rozbiera się w przedpokoju i nagi wchodzi do sypialni. Budzi się żona.- To dzisiaj nawet ubranie przepiles???!!!
  • Podchodzi pijak do policjanta- Panie, gdzie tu jest druga strona ulicy.- No, tam.- Q*.*a! Jak bylem tam to mi powiedzieli, że tu.
  • Maz rano patrzy w lustro i mowi do zony- Co sobie pomyslalas wczoraj jak przyszedlem pijany do domu z tym sincem?- Jak przyszedles to go wcale nie miales!
  • Notoryczny przestepca, alkoholik zostal skazany na kare smierci. Sad pyta się go jaki sobie wybiera rodzaj egzekucji. Alkoholik na to:- Prosze o powolne zatruwanie organizmu alkoholem.
  • Najbardziej ponury sen pijaka:- Wylanie pol litra wodki na pieluszke Pampers.
  • Kiedys jednego pijaczka zapytano, ile razy w zyciu się upil. A on:- Tylko raz. Alem dotad jeszcze porzadnie nie wytrzezwial.
  • - A dokad to obywatelu? - pyta policjant pijanego.- Ide wysluchac kazania!- A kto wyglasza kazania o trzeciej w nocy?!- Moja zona.
  • Pan Wladek wraca po alkoholowym przyjeciu do domu. Puka do drzwi.- To ty Wladek? - pyta się przez drzwi zona.Odpowiada jej milczenie, wiec wraca do lozka. Po chwili znowu slyszy pukanie.- Wladek, czy to ty pukasz?Cisza, wiec zona na dobre udaje się na spoczynek. Rano otwiera drzwi i widzi swojego meza siedzacego na wycieraczce i trzesacego się z zimna.- Wladziu, to ty pukales w nocy?- Ja...- To dlaczego nie odpowiadales na moje pytania?- Jak to nie odpowiadalem, kiwalem glowa...
  • Pijany facet wtacza się do baru i mowi:- Wy tam co siedzicie po lewej stronie - jestescie idioci, a wy co siedzicie po prawej jestescie rogacze...Na sali zalegla cisza. Nagle jedna z pan odzywa się do meza:- Wladek, nie pozwolisz się chyba obrazac?Pan Wladek wstaje i zwraca się do pijanego:- Panie, ja nie jestem rogaczem...- W porzadku, mozesz pan przejsc na lewa strone...
  • Zona strofuje meza:- Czy naprawde musiales znowu wypic cala butelke wodki?- Kochanie, tym razem zostalem zmuszony...- Przez kogo?- Przez przypadek. Zgubilem nakretke od butelki.
  • - Co wy tam robicie, na tych probach choru?- Pijemy wodke i gramy w karty.- To kiedy spiewacie?- Jak wracamy do domu...
  • - Panie doktorze. Alkohol zle wplywa na moj wzrok!- A czym to się objawia?- Na drugi dzien po popijawie nie moge znalezc pieniedzy!
  • Patrol policyjny zatrzymal kierowce, ktory prowadzil woz w sposob dosc ekscentryczny.- Czy pan przypadkiem nie wypil paru kieliszkow?- Skad znowu!- Wiec prosze przejsc pare krokow po linii wyznaczajacej os jezdni.- Po lewej czy po prawej?
  • Dwaj koledzy po pracy wybrali się do knajpy na wodke. Pozno w nocy wracaja do domu przez park. Staneli pod drzewem aby się odlac. Jeden z nich patrzy ze zdumieniem, ze ten drugi sciagnal spodnie, podniosl jedna noge do gory i sika jak pies.- Wladek, czy ty oszalales?!- Wcale nie, po prostu on mnie ostatnio zawiodl gdy bylem w lozku z kapitalna babka i od tego czasu nie podaje mu reki...
  • Wsiada pijak do taksówki i mówi:- Proszę do domu.- Mógłby pan to sprecyzować?- Do dużego pokoju.


39 + 29 powodów, dlaczego Piwo jest lepsze od Kobiety

Piwem możesz się rozkoszować każdego dnia w miesiacu,
Piwa nie trzeba zapraszać na kolację,
Piwo zawsze będzie cierpliwie czekać w samochodzie, aż skończysz grać w piłkę,
Piwo nigdy się nie spó?nia,
Piwo nigdy nie jest zazdrosne, gdy we?miesz inne,
Po piwie kac zawsze przechodzi,
Naklejki z piwa zdejmie się bez walki,
Gdy idziesz do baru, masz zawsze gwarancje dostania piwa,
Piwo nigdy nie ma bólu głowy,
Gdy już wypijesz piwo, masz zawsze butelkę wartą co najmniej 20 gr,
Piwo się nie zmartwi, gdy przyjdziesz do domu z innym piwem,
Piwo zawsze wchodzi gładko,
Możesz wypić więcej niż jedno piwo w cišgu nocy i nie czuć się winnym,
Piwem możesz się podzielić z przyjaciółmi,
Zawsze wiesz czy jeste? pierwszym, który otwiera butelkę,
Piwo jest zawsze wilgotne,
Piwo nie żąda równo?ci,
Piwo możesz pić przy ludziach,
Piwa nie obchodzi pora, o której wracasz,
Za zmianę piwa nie trzeba płacić alimentów,
Chłodne piwo to dobre piwo,
Piwa nie trzeba myć, żeby dobrze smakowało,
Od piwa nie można się niczym zarazić,
Piwo zawsze cię zadowoli,
Piwo nie mówi dla żartów, że jest w cišży,
Piwo nie ma krewnych,
Niezależnie od opakowania, piwo zawsze dobrze wyglada,
Piwo nie narzeka na chrapanie,
Jedyna rzeczš o jakiej mówi Ci piwo jest pora, kiedy musisz i?c do WC,
Nie musisz wstydzić się piwa, z którym przyszedłe? na imprezę,
Z imprezy można wyj?ć z innym piwem niż to, z którym się przyszło,
Piwo nie ma włosów tam, gdzie nie trzeba,
Nie trzeba mieć zezwolenia, żeby mieszkać z piwem,
Piwa nie obchodzi, ile zarabiasz,
Piwo nie narzeka na wakacje, które wybrałe?,
Piwo nie będzie ci miało za złe, je?li za?niesz zaraz po jego wypiciu,
Piwo lubi je?dzić w bagażniku,
Piwo nie narzeka na plamy od potu,
Możesz trzymać wszystkie swoje piwa w jednym pokoju i nie będa się bić.
Piwo nie jest nieletnie,
Piwo możesz wykorzystać do końca, pobić je i nie będziesz miał sprawy,
Piwo nigdy nie gdera,
Piwo nie spotyka się potajemnie z innym piwem,
Piwo nie stawia warunków,
Piwo nigdy cię nie obgaduje,
Piwo nie wymaga od ciebie rzeczy niemożliwych,
Piwo nie podrywa obcych,
Piwo da sobie rade także bez ciebie,
Nie musisz pamiętać piwa, z którym spędzałe? wakacje 9 miesięcy temu,
Piwo nie musi robić sobie makijażu,
Piwo nie wytyka ci błędów,
Piwo nie tyje,
Piwo zawsze czeka na swoją kolejkę,
Piwo jest tańsze,
To ze piwo jest wredne poznasz już po pierwszym łyku,
Po piwie nie musisz ?cielić łóżka,
Piwo nie interesuje się modą,
Piwo nie stanie ci o?cią w gardle,
Piwo nie boi się myszy,
Piwo nie plotkuje i nie donosi,
Piwo nie protestuje, gdy wkładasz je do lodówki,
Piwo nie prosi o jeszcze,
Aby wypić piwo nie musisz się rozbierać,
Piwo możesz sprowadzić do pokoju hotelowego na noc,
Piwo jest łatwiejsze i lżejsze w noszeniu,
Piwo nie ma mamusi,
Piwo nie da ci w twarz,
Piwo nie puszcza się po katach.


O policjantach...

  • Policjant wybral sie na dalekomorska wycieczke statkiem, ale na jego nieszczescie statek sie rozbil.Policjantowi udalo sie zlapac kawalka deski i tak dryfuje, ale w pewnym momencie zauwaza, ze plywa naokolo niego rekin, ktory to zatacza coraz to mniejsze kregi wokol niego.W pewnym momencie policjamt wyciaga scyzoryk z kieszeni. Na to rekin:- Eej, panie wladzo, rybe nozem !?
  • - Dlaczego nie byliscie w pracy?- Mialem zapalenie ucha srodkowego...- Nie bujajcie, kapralu, przeciez ucho jest lewe i prawe.
  • Policjant do kolegi:- Nie wiesz przypadkiem co to jest kurtyzana ?- Nie, ale tam stoi facet wygladajacy na profesora, spytaj się go.Policjant, podchodzi i pyta:- Przepraszam, czy nie wie pan co to jest kurtyzana?- To taka rokokowa kokota.Drugi policjant pyta:- I co ci powiedzal ?- Eee tam, to jakis jakala.
  • - Niektorzy z was uzywaja slow ktorych nie rozumieja i potem ludzie się z nas smieja, a o policji wciaz kraza dowcipy - mowi komisarz na odprawie.- Czy to alibi do mnie? - pyta jeden z podwladnych.
  • Policjant w ksiegarni:- Prosze o cos gleboko intelektualnego, pobudzajacego do myslenia.- Moze Kafke ?- Dziekuje, juz pilem.
  • Na balu milicjanotw:- Czemu pan tak się szybko kreci? Przeciez to wolny taniec!- Oj nie taki wolny! Na plycie jest wyraznie napisane "33 obroty na minute"!
  • Akcja MO.- Jak mogliscie do tego dopuscic, zeby ten przestepca wam się wymknal!!! Przeciez wyraznie mowilem, zebyscie obstawili wszystkie wyjscia!!!- Ale on widocznie wymknal się wejsciem!
  • Wchodzi policjant do biblioteki, a zdziwiona bibliotekarka pyta się:- Co, deszcz pada ?
  • Dlaczego policjanci nosza szpilke w klapie?- Co dwie glowy to nie jedna !
  • Zona wysyla meza-policjanta do sklepu po zapalki:- Tylko kup dobre zapalki, zeby się dobrze palily -- dodaje.Po kwadransie policjant wraca, kladzie pudelko na stole i mowi zadowolony:- Bardzo dobre zapalki. Wyprobowalem w sklepie. Wszystkie się pala.
  • W czasach, gdy mielismy jeszcze milicje, a nie policje, pewien milicjant przyniosl do domu wykrywacz klamstw, ktory na wypowiedziane klamstwo reagowal dzwiekiem "Piiii!". W pewnym momencie do domu wbiega synek i mowi:- Dostalem dzisiaj piatke z matematyki!- Piiii! - reaguje wykrywacz.- No i czego klamiesz szczeniaku! - krzyczy oburzona matka - Ja dostawalam w szkole same piatki.- Piiii!- No niech bedzie - czworki.- Piiii!- No dobra - trojki.- Piiii!- No cicho juz, przynosilam same dwoje - odpowiada zrezygnowna matka.A na to wyrywa się ojciec:- A jak ja chodzilem do szkoly....- Piiii!
  • Idzie policjant się odlac. Po jakims czasie wychodzi z krzakow caly osikany.- Co się stalo? - pyta się kumpel.- Wyjalem nie ta pale.
  • Dwaj policjanci spotykaja lezacego na chodniku pijaka. Pijak:- Tu Radio Wolna Europa, tu Radio Wolna Europa ...Blyskawicznie sprawdzaja w instrukcji, co nalezy zrobic w takiej sytuacji. Po chwili klada się obok niego i mowia:- Bzzzzzzzzzzzz Zagluszamy.
  • Idzi sobie policjant i spotyka swojego kolege, ktory kopie dol.- Co robisz ?- Kopie dolek, bo potrzebne mi zdjecie od pasa.Po pewnym czasie wraca i widzi, ze tamten wykopal 5 dolkow.- Po co ci az piec dolkow ?- Bo potrzebuje 5 zdjec.
  • Egzamin w Wyzszej szkole policyjnej w Warszawie:- Jakiego koloru jest bialy maluch ?Policjant (kandydat) nie wie.- No niech pan pomysli, jakiego koloru jest bialy maluch.Po kilku minutach policjant się usmiecha i mowi :- Bialy !!!!- Bardzo dobrze, widac ze się Pan duzo uczyl!, a teraz drugie pytanie: Ile drzwi ma dwudrzwiowy samochod ?Policjan mysli, mysli, mysli, i wola uradowany :- Bialy !!!
  • Policjant rozklada metr krawiecki na jezdni. Kolega pyta się co robi:- Niektorzy przyjezdzaja do pracy metrem, ale jak do cholery to robia?
  • Policjant zamknal się w komorce i przez kilka dni rozbieral swoj nowo kupiony samochod na czesci.Zona się pyta :- Po co to robisz ?- Poprzedni wlasciciel powiedzial mi, ze wlozyl w niego 5 milionow!!
  • Policjant sklada raport:- Panie komisarzu, podczas dzisiejszzej sluzby nic się nie wydarzylo, no.. moze ta naga kobieta w parku.- Zignorowaliscie ja ?- Tak, ja raz, a kolega dwa razy !
  • Dwaj policjanci obserwuja helikopter:- Te Franek, dlaczego ten helikopter od 15 minut wiszi nieruchomo w powietrzu ??- Moze skonczylo mu się paliwo.....
  • Jak 3 policjantow otwiera konserwe?Siadaja wokol stolu, jeden puka w puszke i mowi:- Policja! Otwierac. Jestescie otoczeni!
  • Dwaj policjanci przed pomnikiem Chopina w Lazienkach.- Spojrz, Chopin!- Eee, co ty to przeciez Intervizjon.
  • Idzie policjant z psem, a z naprzeciwka jakis pijaczek:- Co to za swinie prowadzisz na smyczy???- To nie swinia, to pies - poprawia policjant.- Nnnie do ciebie mowie...
  • Policjant do policjanta:- Ty, czy lotnia to ptak drapiezny?- Nie wiem. A co?- No bo wczoraj caly magazynek wystrzelalem, zanim puscil czlowieka.
  • W ksiegarni zomowiec prosi o cos lekkiego do czytania.- No... (zastnawia się sprzedawca) - Mamy "W pustyni i w puszczy"...- Dobra. Wezme "W puszczy".
  • W nocy w koszarach zomowcow slychac straszne jeki. Po blyskawiczym sledztwie wykryto w toalecie zomowca, ktory usilowal sobie wcisnac do tylka bulke z kielbasa.- Czlowieku, co ty robisz? - pyta się dowodca.- A co ja poradze, ze dentysta wyrwal mi zab i kazal jesc druga strona...
  • Milicjanci znalezli w lesie borowika:- Gadaj gdzie twoi kumple!Nie chcial powiedziec to go spalowali. Przynosza resztki grzyba na komende:- Pocoscie go palowali? - pyta komendant.- My!?? palowali?!? On spadl ze schodow!!!
  • Policjant wybral się z kolega do teatru. Kolega, przegladajac program, zauwaza:- Wiesz, drugi akt tej sztuki rozgrywa się po pieciu latach...- Ale bilety zachowuja waznosc?
  • Jedzie sobie ksiadz (K) samochodem. Zatrzymuja go dwaj policianci (P):- P: Dokumenty, prosze!Ksiadz im daje dokumenty.- P: Prosze otworzyc bagaznik!Ksiadz otwiera.- P: Co ksiadz wozi?- K: Bojler do zakrystii.- Hmm.. Niech Ksiadz jedzie.Po chwili, policjant pyta się kolege:- Ty! Co to jest bojler do zakrystii?A drugi:- Nie wiem, to ty chodziles 2 lata na religie
  • Chlopaki z policji chcieli napi się wodki, ale mieli tylko piec tysiecy. Postanowili dodac zero z tylu. Ale to bylo jeszcze malo. Dodali wiec jedynke na poczatku. W ten sposob mieli sto piecdziesiat tysiecy w jednym banknocie. Ale powstal problem - moga nie chciec przyjac takiego banknotu.Postanowili rozmienic. Ale gdzie? Jeden z nich poszedl do komendanta. Po chwili wraca zadowolony i mowi:- Komendant rozmienil na polowe!!!
  • W areszcie sledczym oficer przesluchuje zatrzymanego :- Siedzieliscie kiedys w wiezieniu ?- Tak, panie oficerze.- Ile lat ?- Piec, panie oficerze.- Za co siedzieliscie ?- Za nic.- Klamiecie ! Za nic siedzi się 10 lat.
  • Pod koniec lat siedemdziesiatych (historia AUTENTYCZNA) na Bramie Porto- wej nowy Fiat 125p kierowany przez kobiete, ktora o prowadzila, jakby nie wiedziala, co to jest prawo jazdy nie mogl ruszyc z czerwonego swiatla. Akurat milicyjna nyska stala niedaleko i z glosnikow zaczal wydobywac się oficjalny i urzedowy ton: Obywatelko, prosze wcisnac sprzeglo, czyli pierwszy pedal nozny z lewej, nastepnie ciagle trzymajac wcisniete sprze- glo, czyli pierwszy pedal nozny z lewej chwycic reka prawa za galke skrzyni biegow, pciagnac ja do siebie a nastepnie popchnac do przodu, a po wrzuceniu biegu objawiajcego się zaskoczeniem dzwigni we wlasciwej po- zycji nacisnac pedal gazu czyli pierwszy pedal nozny z prawej i powoli zwiekszac na niego nacisk rownoczesnie powoli puszczajac sprzeglo, czyli pierwszy pedal nozny z lewej az do momentu ruszenia samochdu. Po kilku nieskutecznych probach z gasnacym silnikiem i samochdem pod- rywanym to w przod, to w tyl babinka w koncu uderzyla w stojace za nia auto. Wowczas z glosnikow wydobyl się okrzyk:- Kurw*, mowilem ci, ze ta glupia pi*da przypierdoli w te skarpete co stoi za nia !
  • - Franek! Sprawdz czy w naszym radiowozie dziala lewy kierunkowskaz - mowi milicjant do kolegi.- Dziala... nie dziala... dziala... nie dziala...
  • Siedzi dwoch policjantow nad brzegiem rzeki i się opala, podjezdza chlop traktorem i pyta:- Panie wladzo przejade tedy ?- A pewnie ze pan przejedziesz - odpowiada policjant.Chlop wjezdza do rzeki i się topi. Na to jeden policjant mowi ze zdziwieniem do drugiego:- Ty patrz on się utopil, a kaczce do brzucha siegalo...
  • Idzie dwoch policjantow ulica. Zobaczyli lezaca glowe. Jeden z nich pochyla się, patrzy i mowi do drugiego:- Ty zobacz, to Heniek.Drugi na to:- Co ty! Heniek byl wyzszy!
  • Byl wypadek na ulicy, policjanci spisuja raport. Jeden z nich pisze:- ... glowa lezala na chodni... hodni...Kopnal glowe i pisze dalej:- ...na ulicy.
  • Dziecko idace ulica zobaczylo lezaca na chodniku obok stojacaego tam policjanta palke. Podnioslo ja i pyta:- Przepraszam, czy to Pana palka?Policjant odruchowo siega do paska, gdzie powinna znajdowac się palka i odpowiada:- Nie, ja swoja zgubilem!
  • Spotkal milicjant znajomego, w trakcie rozmowy tamten mu opowiedzial kawal:- W ktorym miesiacu najczesciej rodza się dzieci?- ???- W dziewiatym, che, che, che.Milicjantowi się spodobalo, idzie na komende i opowiada:- Wiecie w ktorym miesiacu najczesciej rodza się dzieci?- ????- We wrzesniu.
  • Przychodzi facet do sklepu i pyta:- Ile kosztuje ten akordeon?- Jak dla pana, panie wladzo, to pol darmo.- Skad pan wie, ze jestem policjantem, choc jestem ubrany po cywilnemu?- Bo dzisiaj bylo juz dwoch mundurowych i tez chcieli kupic ten kaloryfer.
  • Policjant zatrzymal do kontroli kierowce. Trzymajac w rece prawo jazdy stwierdzil :- Tu jest napisane, ze pan musi prowadzic w okularach!- Tak panie sierzancie, ale ja mam kontakty !- Mnie tam, prosze pana, nie interesuje kogo pan zna, skoro lamie pan prawo.....
  • Policjant zapisal się do biblioteki i na poczatek wypozyczyl ksiazke telefoniczna. Przy zwrocie bibliotekarka pyta:- A ciekawa chociaz byla ?- Akcja nie specjalnie, ale ilu bohaterow !
  • Policjant zatrzymuje pijanego kierowce:- Dmuchnij pan !!!- A gdzie boli ???
  • Zezowaty policjant zatrzymuje trzech pijanych mezczyzn.- Nazwisko! - zwraca się do pierwszego, patrzac na drugiego.- Jan Kowalski - odpowiada drugi.- Was nie pytalem - mowi policjant do drugiego, patrzac na trzeciego.- Ja nic nie mowilem - odpowiada trzeci.
  • Pijak przechodzac noca przez cmentarz wpadl do swierzo wykopanego grobu. Poniewaz nie mogl się wydostac ulozyl się wygodnie i usnal. Rano przybyl na miejsce policjant. Stanal nad grobem i zaczal przygladac się spiacemu, ktory zmarzl i usilowal się okryc marynarke. W koncu pyta:- Zimno? To po cos się rozkopywal?
  • Policjant zatrzymuje samochod.- Prosze pana, przejechal pan skrzyzowanie na czerwonym swietle. Bedzie mandacik.- Panie wladzo, ja bardzo przepraszam, naprawde nie zauwazylem. A tak szczerze mowiac, to jestem daltonista.Skonfundowany policjant daruje mu mandat. Wieczorem, gdy zdaje sluzbe koledze, mowi:- Spotkalem dzisiaj na miescie daltoniste. Swietnie mowil po polsku.
  • Wpada policjant do cukierni i mowi:- Poprosze tort!- Pokroic na szesc kawalkow, czy na dwanascie?- Na szesc, bo dwunastu nie zjemy...
  • W kosmos wyslano malpe i policjanta. Pierwsza koperte z zadaniami otworzyla malpa: "Nacisnac przycisk, wlaczyc akumulatory, przeprowadzic badania".Po chwili koperte przeznaczona dla siebie otworzyl policjant:"Nakarmic malpe, polozyc się spac".
  • Na dworcu PKP policjant podchodzi do kasy i prosi o bilet do Koluszek:- Normalny? - pyta kasjerka.- A co, wygladam na idiote?
  • Do sklepu z artykulami gospodarstwa domowego wchodzi policjant.- Chcialbym tamten niebieski odkurzacz.- Dobry wybor! Zonie na pewno się spodoba.- Tak pani mysli? To prosze jeszcze trzy.
  • Do studenta siedzacego w parku na lawce podchodzi policjant.- Co pan robi na tej lawce?- Kontempluje.- Jak ci przyloze w morde, to zaraz bedziesz prosto plul!
  • Policjant chwali się narzeczonej:- A poza tym czytam bardzo duzo ksiazek.- Naprade? Czytales Norwida?- Nie. A kto to napisal?
  • Stojacego na przystanku autobusowym Murzyna otacza grupka wyrostkow, skandujacych:- Malpa, malpa, mapla!Po chwili zjawia się policjant. Murzyn pyta go:- Nie zareaguje pan?Policjant zaskoczony:- O! W dodatku mowi!
  • Dwoch policjantow idzie z aresztowanymi do lekarza. Lekarz pyta pierwszego aresztowanego:- Jak się pan nazywa?- Wieslaw Maj.- A pan? - zwraca się drugiego.- Zygmunt Maj.- A wy co? - lekarz pyta policjantow.- Policjanci z Majami.


Polak, Rusek, Niemiec...

  • Siedzi sobie Polak, jednoręki zresztą, na drzewie.Jak by go tu najłatwiej sciągnąć na dół?To proste, pomachać do niego ręką!Przypomina się powiedzenie (równiez tytuł książki) Woody Allena:"Don't get mad, get even." ("Nie wkurzaj się, tylko się m?cij.")..
  • Ludożercy złapali Polaka, Niemca, Amerykanina i Ruska. Ponieważ wódz plemienia był człowiekiem wykształconym, spytał złapanych o ich ostatnie życzenia.Amerykanin zażyczył sobie Colę, Niemiec piwo, Polak zażądał pół litra, a Rusek poprosił wodza o silnego kopa w dupę.Każdy dostał co chciał, przyszła kolej na Ruska. Rusek jak dostał kopa, tak wyleciał za palisadę i zniknął wszystkim z oczu.Po pięciu minutach Rusek wpadł z kałasznikowem i powystrzelał wszystkich Murzynów. Potem pytają się współtowarzysze Ruska dlaczego nie zrobił tego wcze?niej, a Rusek na to:- Eeeee, my nie agresory...
  • Jechali pociagiem Polak, Niemiec i Rusek. Zalozyli się o to, kto jest szybszym zlodziejem.Niemiec mowi:- Dajcie mi dwadziescia sek. i zgascie swiatlo.Po dwudziestu sek zapalaja, niby nic się nie zmienilo, a tu nagle niemiec oddaje im zegarki.Rusek mowi:- Dajcie mi dziesiec sek. i zgascie swiatlo.Po dziesieciu sek zapalaja, niby nic się nie zmienilo, a tu nagle rusek oddaje im kalesony.Polak mowi:- Dajcie mi piec sek. i zgascie swiatlo.Po pieciu sek zapalaja, niby nic się nie zmienilo, a tu nagle wchodzi konduktor i mowi: panowie koniec jazdy, ktos nam podpizdzil lokomotywe.
  • Diabel zlapal Polaka, Niemca i Amerykanina. Dal im po dwie metalowe kulki i obiecal, ze ich wypusci, jesli zrobia z nimi cos, co go zadziwi. Po chwili Niemiec podrzucil jedna kulke w gore i trafil w nia druga.- No, calkiem niezle - powiedzial diabel.Amerykanin polozyl na ziemi jedna kulke, a na niej postawil druga. Stala!- No, to mnie lekko zdziwilo, ale zobaczymy co zrobi Polak.Niestety, Polak jedna kulke zepsul, a druga zgubil.
  • Zlapal diabel Niemca, Ruska i Polaka. Dal im alternatywe: Kociol, albo powiedza liczbe dla ktorej on nie bedzie znal wiekszej.Niemiec: Miliard.Diabel: Dwa miliardy. Do kotla!Rusek: Bilion.Diabel: Dwa biliony. Do kotla!Polak: Od h*ja i troche.Diabel zaklopotany nie wie ile to jest...Diabel: A ile to jest?Polak: Umiesz liczyc ziarenka piasku?Diabel: Tak.Polak: A widzisz to drzewo?Diabel: Widze.Polak: Jest to tyle ziarenek piasku ile od tego drzewa w pizdu.
  • Na ksiezycu londuje pierwsza amerykanska, zalogowa expedycja. Neil Amstrong wychodzi ze statku, a tu nagle zza kamienia wyskakuje trzech gosci: Chinczyk, Rusek i Polak.- Jak to tak ? - Amerykanin ma glupia mine.Chinczyk:- Nas jest duzo, brat podsadzil brata i jestem.Rusek:- Nasza agentura spisala się na medal, i bylismy szybsi.- No a ty ? - pyta Amerykanin Polaka.- Daj mi spokoj, z wesela wracam...
  • W przedziale pociagu jedzie Polak, Rusek, Francuz, matka z corka. Po pewnym czasie pociag wjezdza w tunel. W ciemnosci slychac cmok i trzask.Oto co mysla sobie osoby w przediale:Matka: Ale mam porzadna corke, ktorys ja pocalowal, a ona go w pysk...Corka: Ale mam glupia matke, frajer ja pocalowal, a ona go w pysk...Francuz: ale mi się udalo, pocalowalem ja, a w pysk dostal kto inny...Rusek: Co jest??? Najpierw mnie caluja, a potem bija...Polak: Wy się tam calujcie, a ja Ruskiemu i tak wpie*.*lę!!!
  • Polaka Ruska i Niemca zlapal Diabel i mowi:- Mam dla was trzy zadania:1) Przejsc przez most pod obstrzalem.2) Przywitac się z niedzwiedziem podajac mu reke (uscisnac lape).3) I zgwalcic bardzo stara i sprytna Indianke.Popatrzeli po sobie zdziwieni i postanowili podolac tym zadaniom. Pierwszy poszedl Rusek, lecz udalo mu się dojsc tylko do polowy mostu. Drugi poszedl Niemiec, przeszedl most lecz gdy wszedl do klatki nedzwiedzia, on go wystraszyl. Nastepnie poszedl Polak, przelecial przez, most wpada do klatki, a tam jak nie zacznie się kotlowac (poprostu w powietrze wzbila się kupa kurzu). Ale po jakiejs godzinie z klatki wychodzi zziajany, zdyszany i podrapany Polak i pyta:- Ty diabel to gdzie jest ta Indianka ktorej mam podac lape ?
  • Leci sobie samolot, a w nim ludzie różnych nacji.Nagle cus się psuje i samolot zaczyna spadać.Pilot ogłosił, że maszynę trzeba odcażyć,więc wyrzucono bagaż.Samolot wrócił na poprzedni kurs, lecz nie minał kwadrans a znowucos nawaliło. Ludzie patrza po sobie, kto dla ratowania współpasażerów poswięci się i wyskoczy.(Konsternacja)Nagle zrywa się Amerykanin i mówi, że skoro Batman, Superman i Spidermanto Amerykanie to on też może być hero, po czym wypił z barkucala Whisky, przeleciał wszystkie blondynki i z okrzykiem"FOR UNITED STATES!!!" wyskoczył.Wszystko wróciło do normy, ale zaraz wszystko się powtórzyłoTym razem podniósl się Francuz i mówi, że skoro Amerykanin moglto on też. Wypił wszystkie czerwone wina jakie były w barku,przeleciał wszystkie brunetki i z okrzykiem "VIVE LA FRANCE!!!"- wyskoczył.Po niedługim czasie sytuacja się powtarza, a wszyscy patrza naPolaka. Polak rozejrzał się, powiedzał: "Czemu nie?", wruszyłramionami, wypił WSZYSTKO co było w barku oraz własne zapasy,przeleciał WSZYSTKO co się ruszało i z okrzykiem"NIECH ŻYJE MOZAMBIK!!!"......wyrzucił Murzyna.
  • - Co mowi Wloch, Japonczyk i Polak, gdy znajda się w Paryzu pod wieza Eiffela?- Wloch: "Bellissima! Ale my za to mamy krzywa wieze w Pizie!"- Japonczyk: "My zrobilibysmy sto razy wieksza i do tego z plastiku!"- Polak: "O, qrwa! Ale wysoka!"
  • Diabel zwabil na skraj przepasci Anglika, Francuza, Niemca i Polaka. Podchodzi do Anglika i mowi:- Skacz!- Nie skocze.- Gentleman skoczylby.Anglik skoczyl. Diabel podchodzi do Francuza i mowi:- Skacz!- Nie skocze.- Gentleman skoczylby.- Nie skocze.- Ale teraz jest taka moda.Francuz skoczyl. Diabel podchodzi do Niemca i mowi:- Skacz!- Nie skocze.- Gentleman skoczylby.- Nie skocze.- Ale teraz jest taka moda.- Nie skocze.- To rozkaz!Niemiec skoczyl. Diabel podchodzi do Polaka i mowi:- Skacz!- Nie skocze.- Gentleman skoczylby.- Nie skocze.- Ale teraz jest taka moda.- Nie skocze.- To rozkaz!- Nie skocze.- A to nie skacz!Polak skoczyl.
  • Zorganizowano zawody we wbijaniu gwozdzia w deske za pomoca glowy. Do rywalizacji stanelo trzech zawodnikow: Polak, Rusek i Niemiec. Pierwszy zaczyna Niemiec:Uderza raz.. dwa.. trzy.. - gwozdz wbity.Drugi Polak:... raz.. dwa... - wbity.Ostatni podchodzi do deski zawodnik radziecki:Raz... - wbity !Nastepuje ogloszenie wynikow:- Niemiec zajmuje drugie miejsce, Polak pierwsze, natomiast Rosjanin zostaje zdyskwalifikowany za wbicie gwozdzia zla strona.
  • Siedza Polak, Amerykanin i Japonczyk w saunie. 120 stopni. Goraco jak cholera. Nagle japonczyk unosi dlon, przystawia kciuk do ucha, maly palec do ust i mowi jak do telefonu:- Sprzedac! Sprzedac wszystko !Po chwili amerykanin robi to samo. Polak się pyta:- Eee, panowie, co wy robicie ?Japonczyk odpowiada:- Sluchaj stary: Ja mam firme, handluje, prowadze interesy, no i wlasnie sprzedalem pakiet akcji.Polak:- Ale jak?Japonczyk:- Sluchaj - w kciuku mam sluchawke, w palcu mikrofon i korzystam z tego jak z telefonu!Amerykanin przytakuje. Polak:- Acha....Temperatura 130 stopni. Goraco jak w piecu, panowie się poca.. marazm.. Nagle Japonczyk ni stad ni zowad krzyczy:- Kupic! Kupic wszystko !Amerykanin i Polak patrza się na niego jak na idiote i pytaja co jest. Ten odpowiada:- Panowie... mowilem juz ze mam firme, no i wlasnie kupilem pakiet akcji.- Ale jak ?!?Japonczyk:- W uchu mam sluchawke, w gardle mikrofon..- Aaaaaacha..Temperatura 140 stopni.. goraco... panowie nie wytrzymuja, juz chca wychodzic, wtem nagle Polak wstaje, kuca i nadyma się jak do sraki i krzyczy:- Uwaga panowie!!! Fax idzie !!!!
  • Diabel zalozyl się z Polakiem, Ruskiem i Niemcem, ktory lepiej wytresuje psa. Po roku czasu przychodzi do Ruska. Rusek, chudziutki, z wystajacymi rzebrami, a pies spasiony, ze ledwo moze się ruszac. Rusek wyciaga kielbase, daje psu, a ten zaczyna sluzyc.Potem poszedl do Niemca. Niemiec ledwie trzyma się na nogach, a pies jak beka, lapy ma prawie w poziomie. Niemiec daje mu kielbase - pies zaczyna tanczyc.Wreszcie przyszedl diabel do Polaka. Ten zapasiony, ledwie miesci się w fotelu, a psa prawia nie widac. Polak wyciaga kielbase, "pewnie tez da psu" mysli diabel, a on sam zaczyna zjadac. Na to pies odzywa się ludzkim glosem:- Daj mi, ach daj mi...
  • Francuz, Anglik i Polak zlapali zlota rybke, ktora w zamian za uwolnienie, obiecala spelnic po jednym ich zyczeniu.- Ja ma taka brzydka i stara zone - mowi Francuz - chce miec ladna i mloda.- Na mnie szef w pracy się zawzial - mowi Anglik - daj mi nowa prace z wyzsza pensja.- A moj sasiad ma stado krow - mowi Polak - spraw, aby mu te krowy pozdychaly...
  • Kanibale zlapali 3 bialych turystow: Ruskiego, Amerykanina i Polaka. Odbywa się rada plemienna, z ktorego co zrobia (tj. w jaki sposob go skonsumuja).Rusek - najglosniej protestowal, ze on jako obywatel CCCP itd... wiec dlugo nie myslac przeznaczyli go na zupe.Amerykaniec:- Jestem obywatelem USA, musze porozumiec się z konsulatem!- Upiec go !Polak:- ... /to jest dluga milczaca cisza/- A ty skad jestes ? - zapytal się wodz.- Z po.. po.. z Polski.- Polska! Tam studiuje moj syn! Badz moim gosciem bracie. Co bedziesz jadl? Zupe czy mieso?
  • W pewnym miescie zorganizowano zawody w piciu napojku narodowego.(Teraz mowi komentator na tych zawodach.)- Prosze panstwa na scene wychodzi zawodnik francuski, bedzie pil napoj narodowy Francji tj. wino butelkami. I pierwsza, druga, ..., piata i zlamal się, zlamal się zawodnik francuski.- Ale na scene wchodzi zawodnik polski, bedzie pil napoj narodowy Polski tj. zytnia butelkami, no i pierwsza, druga, ..., dziesiata i zlamal się, zlamal się zawodnik polski.- Ale na scene wychodzi glowny faworyt zawodnik rosyjski, bedzie pil napoj narodowy Rosji tj. bimber czerpakiem prosto z wiadra. No i pierwszy czerpak, drugi, ..., pietnasty i zlamal się, zlamal się czerpak zawodnik rosyjski bedzie pil bimber prosto z wiadra.
  • Pewien Rusek złowił w rzece złotą rybkę.- Pu?c mnie, a spełnię twoje jedno zyczenie.- No, nie wiem.. Ladna zone mam, pieniadze mam... nic mi nie potrzeba. Chyba ze... Juz wiem! Chce zostac bohaterem Zwiazku Radzieckiego.W jednej chwili pojawiaja się wokol czolgi, w rekach ruska dwa kalasze, a pol metra przed nim pojawia się gasienica Tygrysa. Rusek widzi, ze to smierc zaglada mu w oczy i krzyczy:- Q*.*a, posmiertno priznajut!!!
  • Rozmawia rosyjski zolnierz z amerykanskim. Amerykanin chwali się jak to u nich jest dobrze w armii, ze maja dobry sprzet, ze dobrze ich szkola itp. Az doszlo do tematu: wyzywienie.Amerykanin mowi, ze oni dostaja dziennie rownowanosc 80 tys kalorii. Na to Rosjanin:- Klamiesz! Zaden czlowiek nie zje dziennie 30 kilogramow ziemniakow!
  • Umiera Angielka. Na lozu smierci mowi do meza:- Och Johny, kochalam cie bardzo ale raz cie zdradzilam. Ten czarny Rolls-RoyceKtorym tak lubisz jezdzic to wlasnie od niego.Umiera Francuzka. Na lozu smierci mowi do meza:- Och Jean, kochalam cie bardzo, ale jeden raz cie zdradzilam. Ta willa naLazurowym Wybrzezu ktora tak lubisz, to wlasnie od niego.Umiera Rosjanka. Na lozu smierci mowi do meza:- Och Wania, kochalam cie bardzo, ale jeden raz cie zdradzilam. Pamietasz taSkorzana pilotke ktora tak bardzo lubiles nosic? To on ci ja wtedy ukradl.
  • Do sklepu w USA wchodzi Polak i pokazuje:- poprosze:zolta - pokazal palcami skosne oczyskorzana - naciagnal skore na policzkachtorbe - chwycil się reka za krocze
  • Dwoch ruskich chcialo przewiezc wiewiore przez granice do Polski Sasza powiedzial, ze wsadzi sobie ja za majty i nikt się nie kapnie. Juz prawie przejechali granice, ale Sasza nie wytrzymal i wyskoczyl jak oszalaly z wiewiora w dloniach. Posadzili ich do paki za przemyt.Wania zdenerwowany pyta:- Czemu do cholery wyjales ta wiewiore?- No, wiesz wszystko bylo dobrze, jak z mojej dupy zrobila sobie dziuple i jak moje jajka podtraktowala jako orzechy, ale jak chciala zaciagnac orzechy do dziupli, to nie wytrzymalem...
  • Po czym poznac Rosjanina w Ameryce?- Przychodzi na walki kogutow z kaczka...- A po czym poznac, ze sa tam Wlosi?- Stawiaja na kaczke...- A po czym poznac, ze jest tam mafia?- Kaczka wygrywa...
  • Amerykanscy archeolodzy odkryli nowa piramide w Egipcie i odkopali tam mumie faraona. Nie mogli jednak ustalic kim byl zmarly, bowiem mumia nie byla zbyt dobrze zachowana. Zadzwonili wiec po pomoc do Rosji.Nastepnego dnia przybyli z Moskwy Sasza i Wania. Poprosili tylko o 2 godziny czasu na rozwiazanie tego problemu. Po tym czasie dwaj oficerowie radzieckiego wywiadu wychodza do prasy i oswiadczaja:- Ramzes XVIII!A Amerykanie na to:- Jak się to wam udało?A Ruscy:- Jak to jak? Przyznal się!
  • Miedzy Stanami Zjednoczonymi a Zwiazkiem Radzieckim mial się rozegrac turniej bokserski. Jednak dzien przed turniejem zawodnik radziecki zlamal sobie reke podczas treningu. Na to jego trenerzy sobie mysla: "Jesli nikogo nie postawimy na ringu, to co sobie pomysla o nas Amerykanie! Musimy kogos niezwlocznie znalezc!". I poszli szukac. Patrza, a tu Iwan orze pole. Trenerzy podeszli do niego i mowia:- Iwan, jak wytrzymasz jedna runde na ringu bokserskim, to dostaniesz 100 dolarow.- Ano, wytrzymam... - odparl Iwan.Nadszedl dzien rozgrywki. Trenerzy radzieccy ustawili Iwana na ringu i obserwuja. Walka się rozpoczela. Iwan stoi posrodku i rozglada się, bo przeciez tu tak kolorowo, swiatelka, kamery, pelno ludzi, wszyscy patrza się na niego. Tylko jakis facet lata dookola niego i bije go po twarzy.Koniec rundy pierwszej. Trenerzy radzieccy podbiegli do Iwana i mowia:- Iwan, jak wytrzymasz druga runde, to dostaniesz 200 dolarow!- Ano, wytrzymam.Rozpoczela się runda druga. Iwan znowu się rozglada dookola, bo nigdy w zyciu nie byl na zawodach bokserskich. I znowu jakis facet lata i bije go po twarzy.Koniec rundy drugiej. Radzieccy trenerzy podbiegaja do Iwana i mowia:- Iwan, jak wytrzymasz trzecia runde, to dostaniesz 500 dolarow!- Wytrzymam, wytrzymam.Runda trzecia. Iwan znowu się rozglada i znowu jakis facet biega dookola niego i bije go po twarzy.Koniec rundy trzeciej. Bardzo podekscytowani trenerzy podbiegaja do Iwana i z entuzjazmem proponuja:- Iwan, jak wytrzymasz czwarta runde, to dostaniesz 1000 dolarow!- Teraz, k**** nie wytrzymam! Teraz mu wpier****! - odpowiada Iwan.
  • Umiera Francuz. Na lozu smierci pyta swoja zone:- Emmanuelle, czy zdradzilas mnie?- Tak, pamietasz mialam takie wspaniale perfumy... To od niego.Umiera Amerykanin. Na lozu smierci pyta swoja zone:- Susan, czy zdradzilas mnie?- Tak, pamietasz mialam takie piekne futro... To od niego.Umiera Rusek. Na lozu smierci pyta swoja zone:- Nataszka, czy zdradzilas ty mnie?- Tak, pamietasz miales taka piekna czapke... To on ci zasunal.
  • Spotkalo się dwoch facetow: Francuz i Rusek. Francuz, ciekawy swiata, pyta:- Wania, a ty gdie ziwiosz?- Ja ziwu wo Wladywostokie.- Hm... a eto dalieko ot Moskwy?- Nu dalieko, tri tysiaczi wiorst.- Nu dalieko...- A ty, Fransua, gdie ziwiosz?- Ja ziwu w Paryzie.- Pariz, Pariz... eto dalieko ot Moskwy?- Nu dalieko, czietyrie tysiaczi wiorst.- Czietyrie tysiaczi wiorst? Jej Bohu, kakaja glusz!
  • Sniadanie. Trzech kolesi w pracy je kanapki..Anglik:- K... znowu z szynka, nienawidze kanapek z szynka. Jak jutro dostane z szynka to wyskocze przez okno.Szkot:- Ja mam znowu z serem, jak jutro dostane z serem to tez skocze przez okno...Hiszpan:- O ku... znowu z dzemem. Jak jutro dostane z dzeme to wyskocze z okna!Na drugi dzien wszyscy dostali z tym samym co poprzednio i wyskoczyli przez okno, pozabijali się...Na wspolnym pogrzebie...Zona Anglika:- Bylismy takim wspanialym malzenstwem. Dlaczego nie powiedzial, ze nie chce kanapek z szynka?Zona Szkota:- U mnie to samo, mogl powiedziec chocby slowko...Zona Hiszpana:- Ja to nic nie rozumiem. Przeciez on sam sobie robil kanapki do pracy...
  • W pociagu siedzi Polak i Murzyn. Polak przyglada się Murzynowi, bo nigdy wczesniej nie widzial Murzyna. Chcial się dowiedziec, skad ten Murzyn jest i pyta:- Bangladesz?Murzyn nic. To Polak znow:- Bangladesz?Murzyn wstal, otworzyl okno, wyciagnal reke i powiedzial:- Nie bangla.
  • Radziecki statek podplywa do afrykanskiego portu. Marynarz rzuca line cumownicza na brzeg, krzyczac do Murzyna stojacego na nabrzezu:- Dierzi linu!Murzyn nie rozumie. Rosjanin znow rzuca cume krzyczac: - Dierzi linu!Murzyn stoi bez ruchu. Rosjanin pyta:- Gawari pa ruski?Cisza.- Parlez vous francais?Cisza.- Sprechen Sie Deutsch?Cisza.- Do you speak English?- Yes, I do.- No to dierzi linu!
  • Przychodzi Irlandczyk do spowiedzi i mowi:"Prosze ksiedza, ukradlem troche drewna.""Ile?""No, zbudowalem bude dla psa.""No to nie jest zle...""Ale prosze ksiedza, mnie troche tego drewna zostalo.""Ile?""Zbudowalem sobie garaz.""No, to juz gorzej, za pokute...""Ale prosze ksiedza, mnie jeszcze tego drewna zostalo""Ile?""Zbudowalem sobie dom.""Synu, ciezko zgrzeszyles, wiesz co to jest nowenna?""Prosze ksiedza, ja zbuduje te nowenne, mnie tego drewna starczy, mnie jeszcze troche zostalo."
  • Zorganizowano międzynarodowy konkurs na napisanie najlepszej książki o słoniach.- Japończycy napisali rozprawę naukową "Wprowadzenie do nauki o słoniach".- Amerykanie napisali książkę "Co przeciętny Amerykanin powinien wiedzieć o słoniach".- Żydzi napisali trzytomowe dzieło "Słoń a sprawa żydowska".- Rosjanie napisali 2 dzieła: "Rosja - praojczyzna słoni" i "Radziecki słoń - największy komunista na ?wiecie".- Kubańczycy napisali: "Kubański słoń - młodszy brat słonia radzieckiego".
  • Mr Smith w Paryżu.Mr Smith (Anglik) bawił w Paryżu. Zamierzał przej?ć przez ulicę - spojrzał w prawo, doszedł do ?rodka jezdni, spojrzał w lewo...Pogrzeb odbędzie się w sobotę.
  • Mr Smith na oceanie. Mr Smith płynie przez ocean. Podpływa do niego rekin. Mr Smith wyjmuje nóż. Na to oburzony rekin: - Mr Smith! Pan, Anglik, z nożem do ryby??! Mr Smith schował nóż. Pogrzebu nie będzie.
  • Zapytano [tu-wstaw-narodowosc] o stosunek do sluzby wojskowej / kosciola / przewodniej roli (niepotrzebne skreslic).- Malzenski - odpowiedzial.- Jak to: 'malzenski'?- Ano tak, jak w malzenstwie: stosunek jest, tylko przyjemnosci juz nie ma.
  • Farmer z Teksasu spotkal farmera z Galilei i pyta go:- Ile masz ziemi?- Dwa ary przed domem i cztery za domem. A ty?Amerykanin odpowiada:- Jak wczesnie zjem sniadanie, wsiade do samochodu i jade do to zachodu slopca to nie dojade do kopca mojej ziemi. Żyd odpowiada:- Rozumiem cię. Tez kiedys mialem taki samochod.
  • Na granicy rozmawiaja dzieci polskie i rosyjskie:- A my mamy chleb! - wolaja dzieci rosyjskie.- A my mamy chleb z maslem!! - rzekly na to dzieci polskie.- A my mamy Stalina!!! - rzucily polityczna wypowiedz dzieci rosyjskie.- My też mozemy miel Stalina!!! - odrzucily gryps dzieci polskie.- To nie bedziecie mieli chleba z maslem!!! - wiadomo kto rzekl.
  • Anglik udowadnia Polakowi, że jego jezyk jest najtrudniejszy:- Na przyklad u nas pisze się Shakespeare, a czyta Szekspir.- To jeszcze nic. W Polsce pisze się Boleslaw Prus, a czyta Aleksander Głowacki.


Początek | 10.05.28 70. r. bitwy o Narvik | 10.05.27 Polacy w Hakvik | Latami | Inne | Różnosci | MSF | Mapa witryny


Polska, Norwegia i gdzie nogi poniosą i oczy zobaczą... | admin@jtetzlaff.com

Wróć do spisu treści | Wróć do menu głównego