Menu główne:
Latami > 2005
Od 8 do 11 kwietnia byłem, jak co miesiąc na Wschodnim Finnmarku. Niestety kupiony wcześniej bilet uniemożliwił mi przełożenie godzin lotu i nie mogłem oglądać bezpośredniej transmisji z pogrzebu Ojca Świętego Jana Pawła II. Udało mi się zdążyć na samą końcówkę transmisji. No ale cóż, tam też ludzie czekali i również głęboko przeżywali śmierć Papieża. Spodziewałem się też większych "tłumów" na Mszach, ale frekwencja była na poziomie jak w czasie poprzedniej wizyty. W Varangerbotn przyszůy tym razem dwie osoby, w Vardř byůy cztery osoby i tylko jedna to nie katolik. Byůy natomiast polskie pielćgniarki tam pracujŕce. Nie wiedziaůem teý, ýe jest tam skansen i stary fort obronny. Zawsze jak przyjeýdýaůem to byůo ciemno, ale teraz úwieciůo jeszcze sůońce. Trafiůem akurat na festyn w rzucaniu únieýkami. W Vadsř utrzymuje sić duýa frekwencja, bo tym razem byůo takýe ponad 20 osób. Natomiast w Bjřrnevatn chyba trochć mniej bo niewiele ponad dwadzieúcia. Ale cieszy kaýda osoba, która przychodzi i jest to też znak, że czekają i pragną Mszy św.








Podmenu