Menu główne:
Latami > 2002
Tutaj także, w Norwegii, obchodzi się Œwięta Bożego Narodzenia. I w parafii Bodo również. Przygotowania zaczęły się oczywiœcie od koœcioła. Igor i ja wstawiliœmy choinkę i powiesiliœmy lampki już w poniedziałek. Resztę dokonały Siostra Sunniwa i Basia.




W wieczór wigilijny, o 15.30 było Barnegudstjeneste Julaften. Czyli nabożeństwo dla dzieci. Była i Matka Boża i Œw. Józef zdążający do Betlejem. Było dużo œpiewów.




Wieczerza wigilijna była u Sióstr Dominikanek. Wszystko zaczęło się od wielkich przygotowań. Jednak nie była to typowo norweska Wigilia, ponieważ nikt, oprócz Pastora Torbierna nie jest tutaj Norwegiem. Dlatego była zupa grzybowa, zamiast karpia był dorsz, był indyk, polki sernik i makowiec, polski chleb i angielski przysmak - suszone owoce w rodzynkach topione w koniaku - bardzo smaczne.
Po samej kolacji było œpiewanie kolęd po polsku, angielsku i norwesku. Nie mogło zabraknąć też rozpakowywania prezentów i pamiątkowego zdjęcia zrobionego w I Œwięto po obiedzie, ale już bez Pastora Torbierna i Siostry Ingrid, którzy wyjechali do Storfjord na jutrzejszą Mszę Œwiąteczną.




Podmenu