Jan Tetzlaff MSF Strona prywatna


Idź do spisu treści

Menu główne:


21-23.03.06 Svalbard-Spitsbergen

Latami > 2006

Od wielu już lat, dzięki uprzejmości Pastora Norweskiego Kościoła Luterańskiego w Longyearbyen mamy możliwość, jako księża katoliccy, odwiedzać także Svalbard i Polską Stację Badawczą na Hornsundzie. W tym roku, dzięki uprzejmości ks. Marka Michalskiego MSF mogłem udać się tam ja.

Informacje na tej stronie dotyczące Svalbardu, Spitsbergenu pochodzą ze stron internetowych (http://hornsund.igf.edu.pl, http://www.hornsund.nazwa.pl )oraz publikacji norweskich.

21 marca 2006 r. o godzinie 12.15 z lotniska w Tromso samolot SAS'u wzbił się w powietrze i skierował na północ. Kierunek: Longyearbyen. Po drodze przelatywaliśmy nad Wyspą Niedźwiedzią.

WsteczPlayDo przodu

21 marca 2006 r. o godzinie 12.15 z lotniska w Tromso samolot SAS'u wzbił sić w powietrze i skierował na północ. Kierunek: Longyearbyen. Po drodze przelatywaliśmy nad Wyspą Niedźwiedzią.
"Górzysta wyspa norweska na Morzu Barentsa, pomiędzy Półwyspem Skandynawskim a archipelagiem Spitsbergen. Powierzchnia 185 km2, zamieszkała okresowo przez pracowników stacji meteorologicznej i rybaków. Złoża węgla kamiennego i fosforytów. Odkryta w 1596 r. przez Willema Barentsa podczas jego 3 wyprawy w poszukiwaniu przejścia Północno - Wschodniego."

/Nowa encyklopedia powszechna PWN, 1996/

Niedęwiedzia Wyspa, Bjornoya, norweska wyspa polarna, położona pomiędzy północnymi wybrzeżami Półwyspu Skandynawskiego a Spitsbergenem. Oblewana wodami Morza Grenlandzkiego od zachodu i Morza Barentsa od wschodu. Powierzchnia 68 km2.

Obszar górzysty, wznosi się do 536 m n.p.m. Wybrzeże klifowe. Klimat subpolarny o cechach morskich, przeważa roślinność tundrowa. Występują (nie ekploatowane) złoża węgla kamiennego i fosforytów. Wyspa nie jest zamieszkana. Znajduje się na niej stała stacja meteorologiczna.

Bardzo punktualnie wylądowaliśmy w Longyearbyen, jedynym miasteczku na Svalbardzie. Przywitał nas (okazało się, ze razem ze mną w samolocie byli też inni goście zaproszeni przez Pastora) Pastor i silny wiatr. Po odebraniu bagażu poszliśmy przywitać się z pilotami i obsługą helikoptera, którym następnego dnia lecieliśmy na Hornsund. Z lotniska pojechaliśmy do kościoła. Ponieważ akurat na miejscu nie było pani Trude, u której miałem się zatrzymać nadarzyła się okazja by zobaczyć trochę miasto. Wieczorem w peisestua w tutejszym kościele było spotkanie z przybyłym Gościem!

WsteczPlayDo przodu

Bardzo punktualnie wylądowaliśmy w Longyearbyen, jedynym miasteczku na Svalbardzie.
Przywitał nas (okazało się, ze razem ze mną w samolocie byli też inni goście zaproszeni przez Pastora) Pastor i silny wiatr.
Po odebraniu bagażu poszliśmy przywitać się z pilotami i obsługą helikoptera, którym następnego dnia lecieliśmy na Hornsund.
Z lotniska pojechaliśmy do kościoła. Kościółek niezbyt duży, oddzielony tylko drzwiami od salonu - peisestua (sala kominkowa). W środkowej części wypchany biały miś zastrzelony przez czeskich naukowców kilka lat temu.
Ponieważ akurat na miejscu nie było pani Trude, u której miałem się zatrzymać nadarzyła się okazja by zobaczyć trochę miasto.
Wieczorem w peisestua w tutejszym kościele było spotkanie z przybyłym Gościem! Gości
em tym byů Roald Kvammen, który samotnie przeýyů caůy rok (1947/1948) niedaleko Hornsundu. Jest on autorem ksiŕýki "Aleine i isřdet" opowiadajŕcej o jego przeýyciach.

Następnego dnia rano o 7.30 zbiórka na lotnisku. Załadunek i wylot helikopterem do Hornsundu - Polskiej Stacji Polarnej.

WsteczPlayDo przodu

Następnego dnia rano o 7.30 zbiórka na lotnisku. Załadunek i wylot helikopterem do Hornsundu - Polskirej Stacji Polarnej. Lecieliśmy jednym z dwóch helikopterów firmy "Air Lift", akurat tym mniejszym. Trochę ciasny, no ale... Ten większy tego samego dnia leciał na Danskoya. Po drodze bardzo dobra pogoda, choć wietrzna, ale za to słonecznie i okazja do zdjęć. Dzięki uprzejmości pilotów udało mi się zająć miejsce przy oknie.

77° 00' N 15° 33' E

Nad Zatoką Białego Niedęwiedzia (Isbjornhamna) w fiordzie Hornsund, na wyspie Spitsbergen Zachodni w archipelagu Spitsbergen (norweski Svalbard) od 1957 r. działa Stacja Polarna Instytutu Geofizyki Polskiej Akademii Nauk, najdalej na północ wysunięta polska placówka naukowa prowadząca działalność całoroczną. Stacja prowadzi ciągłe badania z zakresu geofizyki i środowiska polarnego. Nadzór nad stacją sprawuje Zakład Badań Polarnych i Morskich.

Adres:
Polish Polar Station
Hornsund
9170 Longyearbyen
Svalbard - Norwegia


Telefony:
Inmarsat: +871 3261 0072 0
Iridium: +8816 31444070
Fax: +871 3261 0072 1

WsteczPlayDo przodu

Stacja Polarna Instytutu Geofizyki Polskiej Akademii Nauk znajduje się niedaleko ujścia fiordu Hornsund, w południowej części wyspy Spitsbergen Zachodni. Zbudowana została na płaskiej terasie morskiej na wysokości 10 m n.p.m.

Polska prowadzi działalność naukową na norweskim Svalbardzie (obejmującym archipelag Spitsbergen) jako sygnatariusz Traktatu Spitsbergeńskiego - porozumienia określającego status archipelagu z 1921 r.

Historia stacji sięga roku 1957. Od roku 1978 pracują tu całoroczne ekspedycje organizowane przez Zakład Badań Polarnych Instytutu Geofizyki PAN. Stacja, do której przylgnęła nazwa „Polskiego Domu pod Biegunem”, gościła setki osób: uczestników wypraw PAN, ośrodków uniwersyteckich krajowych i zagranicznych, turystów ze statków wycieczkowych i jachtów, a także okazjonalnych gości (norweskich i rosyjskich mieszkańców Spitsbergenu, polskich księży z kościoła katolickiego w Norwegii). Wielu z nich, urzeczonych pięknem Arktyki, urokiem Hornsundu i niepowtarzalnym klimatem tego Domu, wraca tu wielokrotnie lub marzy o powrocie.

Program naukowy realizowany jest aktualnie przez ośmioosobowe ekipy przebywające na stacji przez cały rok. Wymiana obsady stacji zwykle ma miejsce na początku lipca. Ze stacji korzystają również grupy okresowo prowadzące swoje badania, jak biolodzy latem, glacjolodzy zwykle pod koniec zimy. Latem kilkuosobowa grupa techniczna wykonuje prace remontowe i modernizacyjne.

Latem stacja służy jako baza dla wypraw organizowanych przez różne instytuty naukowe oraz uczelnie polskie i zagraniczne, które realizują programy badawcze dotyczące rejonów polarnych. Znajdujące się w pobliżu stare traperskie chatki są konserwowane przez polskie wyprawy i często wykorzystywane jako bazy ekip pracujących w terenie.

Na Stacji ciepłe powitanie przez Szefa Pana Andrzeja Grotha oraz całą "załogę":

Z-ca kierownika, magnetyk: Mirosław Stefański
Główny mechanik 28 wyprawy: Krzysztof Miłosz
Środowisko abiotyczne: Artur Adamek
Środowisko: Adam Nawrot
Sejsmologia: Rafał Kielar
Meteo 1:Witold Kaszkin
Meteo 2: Marek Kowalczyk

Czekała już na nas kawa i herbata oraz przepyszne polskie ciasteczka!

WsteczPlayDo przodu

Po takim przywitaniu i ogrzaniu się po przebytej drodze wyruszamy na Mszę św. do krzyża na Wilczku.

WsteczPlayDo przodu

Dwa-trzy razy w roku na stacji goszczą pastor kościoła ewangelickiego z Longyearbyen oraz polscy księża z misji katolickiej w Tromso i Narviku (północna Norwegia). Przed świętami Bożego Narodzenia odwiedza stację gubernator Svalbardu wraz z pastorem. W czasie tych wizyt odbywają się wspólne modlitwy w „arktycznej katedrze” - pod krzyżem na Przylądku Wilczka.
Jeszcze nigdy nie odprawiałem Mszy św. w takiej katedrze, tak ciepło i grubo ubrany, no i z taką wentylacją i "klimatyzacją"!
Wiatr dawał się nieźle we znaki, szarpał ornatem, że bez pomocy nie mógłbym się z niego wyplątać!

WsteczPlayDo przodu

Po Mszy św. powrót do bazy. Wiatr się wzmógł jeszcze bardziej a pogoda zaczęła się pogarszać!

WsteczPlayDo przodu

Po takich "wyczynach" pyszny, polski obiad!

WsteczPlayDo przodu

Budynki
W głównym budynku stacji znajduje się 12 jednoosobowych pokoi i cztery większe wieloosobowe pokoje dla 25 osób, a także kuchnia, salon-mesa, sześć laboratoriów, radiostacja, pokój medyczny, dwie łazienki, toalety oraz magazyny żywności i sprzętu gospodarczego, sportowego, broni itp. W odległości 50 m od głównego budynku stoi elektrownia z trzema agregatami diesla, każdy o mocy 50 kW. Agregaty pracują na zmianę, nieprzerwanie przez całą dobę. W tym samym budynku znajduje się warsztat naprawczy. Wszystkie budynki są ogrzewane elektrycznie. Stacja posiada zabudowania pomocnicze: na brzegu zatoki garaże i hangary dla łodzi i sprzętu pływającego, magazyny, dwa domki do pomiarów geomagnetycznych, a w odległości ok. 700 m nad jeziorkiem pawilon badań środowiskowych.

WsteczPlayDo przodu

Badania
Przez lata program badań prowadzonych w Polskiej Stacji Polarnej ewoluował wraz ze zmianą priorytetów badawczych. Obecnie prowadzi się stałe obserwacje z następujących dziedzin:

meteorologia - zbieranie danych do celów synoptycznych i klimatologicznych

sejsmologia - badania sejsmiczności basenu Morza Arktycznego i sejsmicznych zjawisk lodowcowych;

magnetyzm ziemski - badanie zmian pola magnetycznego Ziemi

badania jonosferyczne - statystyczne pomiary mające na celu określanie struktury i absorpcji jonosfery

glacjologia - badanie dynamiki zmian i bilansu masy lodowców w rejonie stacji jako wskaźników zmian klimatycznych

elektryczność atmosfery - określenie zmian pola elektrycznego w czaszy polarnej

badania środowiskowe - badanie wybranych cech klimatycznych i prowadzenie analiz składu chemicznego zanieczyszczeń wody i powietrza oraz zawartości izotopowej pokrywy śnieżnej.

O całoroczną ciągłość obserwacji dbają uczestnicy Wypraw Polarnych PAN.

W sezonach wiosennych i letnich w oparciu o stację prowadzone są także badania biologiczne, geologiczne, geodezyjne, geomorfologiczne, glacjologiczne i oceanologiczne.

Przez ponad 40 lat swej działalności stacja gościła wiele grup naukowców z własnymi programami badawczymi.

Wieloletnie badania realizowane są na podstawie stałych porozumień o współpracy między Instytutem Geofizyki PAN i innymi instytucjami.
Latem słodka woda uzyskiwana jest z pobliskiego jeziorka rurociągiem, a w zimie z topienia śniegu i brył lodu z lodowców. Stacja posiada oczyszczalnię ścieków.

Łączność
Łączność ze światem zapewniają systemy satelitarne umożliwiające wygodny kontakt za pomocą telefonu, faksu (numery na stronie głównej) i poczty elektronicznej. Dodatkowo działa radiostacja HF o sygnale wywoławczym polskim SPM726 i norweskim LH7Z. Rozmowy telefoniczne (a także radiotelex) można również realizować za pośrednictwem stacji brzegowych w Gdyni, Szczecinie i Warszawie. Do łączności lokalnej służą krótkofalówki. Prowadzi się ciągły nasłuch na morskim kanale bezpieczeństwa 16 VHF.

Zaopatrzenie
Dwa razy w roku przypływa z Polski statek z zaopatrzeniem. W rejsie letnim, zwykle w lipcu, płynie na stację nowa załoga na następne zimowanie, letnia grupa naukowa i techniczna oraz paliwo, sprzęt i żywność. Statkiem tym wraca grupa zimowa poprzedniej wyprawy. W rejsie jesiennym, zwykle we wrześniu, transportuje się zaopatrzenie na zimę i zabiera do kraju uczestników grupy letniej. Statki kotwiczą w zatoce, w odległości ok. 1 km od brzegu. Rozładunek odbywa się za pomocą dwóch pływających transporterów gąsienicowych, których rejsom towarzyszą dla bezpieczeństwa pontony.
Dryfujący lód z Oceanu Arktycznego lub lód pochodzący z cielących się lodowców może zablokować wejście do fiordu lub dostęp do brzegu. Czasem zdarza się, że statek musi czekać z rozładunkiem na poprawę warunków.

Przyroda
Latem, kiedy słońce świeci całą dobę, okolice stacji tętnią życiem. W tundrze kolorowo kwitną kwiaty, liczne ptaki odbywają swój okres lęgowy. Wędrują stadka reniferów i lisy polarne. Co pewien czas słychać huk cielącego się Lodowca Hansa - od czoła odrywają się bloki lodu i wpadają do morza. Od późnej jesieni do wiosny, wraz z dryfującym lodem, docierają w rejon Hornsundu niedźwiedzie polarne. Latem większość niedźwiedzi zmierza wraz z pakiem lodowym ku północy, jednak niektóre zostają, dlatego można je spotkać w ciągu całego roku. Liczba niedźwiedzi polarnych widzianych przy stacji oscyluje od ok. 100 do 200 w roku.

Inne polskie stacje badawcze na Spitsbergenie

Na Spitsbergenie istnieją jeszcze sezonowe polskie placówki naukowe.
Uniwersytet Lubelski (UMCS) wykorzystuje dawny budynek kopalniany nad fiordem Bellsund na Calypsostranda, Uniwersytet Toruński ma swoją stację na Kaffioyra (Równinie Kawowej) w północno-zachodniej części wyspy. Uniwersytet Poznański korzysta z chatki nad zat. Petuniabukta w głębi Isfjorden, a Uniwersytet Jagielloński prowadzi w rejonie Hornsundu badania archeologiczne i geograficzne bazując w traperskich chatkach nad zat. Gashamna i na przylądku Palffyodden.
Na przedpolu Lodowca Werenskiolda stoi drewniany domek zbudowanej w 1971 r. Stacji Naukowej Uniwersytetu Wrocławskiego zwany Baranówką (od założyciela Stanisława Baranowskiego) lub Werenhusem (hus to po norwesku dom). Stanowi on bazę polskich i czeskich wypraw glacjologicznych i glacjospeleologicznych oraz "schronisko" polarników znad Hornsundu w czasie prac terenowych.

WsteczPlayDo przodu

Po drodze mieliśmy lądować jeszcze przy hycie (domku "letniskowych") ale zła pogoda a przede wszystkim bardzo silny wiatr spowodowały, że piloci nie podjęli ryzyka lądowania w takich warunkach i po kilku kółkach nad tym miejscem polecieliśmy w kierunku Longyearbyen!


Po powrocie chwila odpoczynku i mały spacer po Longyearbyen.
Na Spitsbergenie nie ma ludności autochtonicznej, a istniejące tu osiedla powstały w związku z działalnością górniczą. Obecnie, mimo znacznej zmiany profilu działalności, ich mieszkańcy to, poza nielicznymi wyjątkami, sezonowi pracownicy, przyjeżdżający (czasem z rodzinami) na kilkuletnie kontrakty.
Obecnie przebywa tu ok. 2300 ludzi, głównie Norwegów, Rosjan i Ukraińców.
Stale zamieszkane są norweskie osiedle Longyearbyen (centrum administracyjne Svalbardu, ok. 1700 mieszk.), rosyjsko-ukraiński Barentsburg (różnie podawana liczba mieszk. od 650 do 900) oraz stacje naukowe: międzynarodowy Ny Alesund (ok. 20 mieszk. zimą i do 200 latem) i polski Hornsund (8 zimą i do 30 latem), meteorologiczne (po kilka osób na wyspach Hopen i Niedźwiedziej) oraz radiowa stacja przekaźnikowa Isfjord Radio na Kapp Line.

Najwyższą władzą na Svalbardzie jest gubernator (Sysselmannen; tel. +47 79023100, fax +47 79021166, e-mail: firmapost@sysselmannen.svalbard.no), który zapewniając norweską zwierzchność posiada władzę administracyjną, sądową oraz nad porządkiem publicznym na całym archipelagu. Jest też odpowiedzialny za ochronę środowiska.
Działalność wydobywcza została ograniczana, aczkolwiek planuje się zwiększenie wydobycia w kopalni Svea. Rośnie znaczenie usług, głównie turystycznych.
Obecnie węgiel wydobywany jest w dwóch norweskich kopalniach w Longyearbyen i Sveagruva oraz w rosyjskim Barentsburgu. Rosyjska kopalnia w Piramiden została zamknięta w 1998 r., osiedle opuszczono. Planowana jest rozbudowa kopalni w Svea i ponowna aktywacja rosyjskiego Grumantbyen.
Longyearbyen jest siedzibą władz norweskich (biuro gubernatora) i Norweskiej Kompanii Górniczej (Store Norske Kulkompani) (ok. 230 pracowników). Znajduje się tu także uniwersytet (UNIS) prowadzący kursy związane z arktyczną biologią, geologią, geofizyką i inżynierią, szkoła, kościół ewangelicki, bank, poczta, szpital, muzeum, sklepy, kawiarnie, kino, basen, kilka firm turystycznych, schronisko młodzieżowe, pensjonat i trzy hotele. Lotnisko leży 5 km od miasta, tuż obok znajduje się kemping. Loty obsługują w ciągu całego roku linie Braathens i SAS.

WsteczPlayDo przodu
WsteczPlayDo przodu
WsteczPlayDo przodu

Czwartek to ostatni dzień pobytu na Svalbardzie. Z katechetą Haraldem próbowaliśmy wyjechać poza miasto na małą wycieczkę, ale pogoda tak się popsuła, że nie było prawie nic widać. Wiatr wzbudzał zamieć i niebezpiecznie było wyjeżdżać poza miasto. W tym samym czasie przyszło wezwanie o pomoc od dwóch Polaków, którzy wybrali się na narty a w skutek złej pogody stracili część ekwipunku. Zła pogoda uniemożliwiła wysłanie helikoptera, więc ekipa poszukiwawcza wybrała się na skuterach. Na szczęście znaleziono ich jeszcze przy życiu. Odwiedziliśmy także Uniwersytet w Longyearbyen.
Odwiedziliśmy też Uniwersytet w Longyearbyen www.unis.no. Robi niesamowite wrażenie, przede wszystkim nietypową architekturą, obowiązkiem zdejmowania obuwia po wejściu oraz bardzo bogatym wyposażeniem.

WsteczPlayDo przodu

Na tym uniwersytecie może studiować każdy, trzeba tylko zdać egzamin wstępny. Trzeba mieć także niezłe zasoby finansowe, choć bowiem studia są bezpłatne (poza niektórymi egzaminami) nie ma też stypendiów i trzeba mieć środki na utrzymanie w Longyearbyen.
Można wybrać spośród czterech specjalności: arktycznej biologii, arktycznej geologii, arktycznej geofizyki oraz arktycznej technologii
Około 13.00 Trude odwiozła mnie na lotnisko, gdzie jeszcze spotkałem się z jednym polskim studentem i o 14.55 samolot SAS'u wystartował z Longyearbyen i przywiózł mnie spowrotem do Tromso.

Początek | 2009 | Latami | Inne | Różności | MSF | Mapa witryny


Polska, Norwegia i gdzie nogi poniosą i oczy zobaczą... | admin@jtetzlaff.com

Wróć do spisu treści | Wróć do menu głównego