Menu główne:
Latami > 2004
Na początku sierpnia odwiedzili mnie znajomi z Wurzburga. Razem z nimi, między innymi, miałem okazję po raz kolejny odwiedzić Lofoty.
Oto kilka zdjęć z tego pięknego miejsca:
Na samym początku byliśmy w Harstad w najstarszym kamiennym, murowanym kościele na północy. Oczywiście obecnie jest on używany przez Protestantów.
Swoim wystrojem jest z jednej strony bardzo skromny, ale jednocześnie bardzo bogaty. Zachowały się nawet polichromowane ołtarze.
Nie zawsze jednak można obejrzeć kościółek w wewnątrz. Otwierany jest tylko na kilka godzin w niedzielę.








W dalszej drodze zawitaliśmy do Henningsv?r, pięknego, rybackiego miasteczka.
Miasteczko to wydaje się trochę opustoszałe, ale jak przystało na rybacka osadę ożywia się w czasie sezonu połowowego.
W ubiegłym roku, w marcu łowiliśmy tutaj
niezłe dorsze.
Małe fabryczki rybne są w czasie letnich wakacji raczej pozamykane.
Jednak mimo wszystko miejsce to o każdej porze roku i o każdej pogodzie wygląda uroczo.
Opłaca się zjechać z głównej drogi E10 te 8 km.
W czasie sezonu basen portowy zapełnia się różnego rodzaju łódkami i jachtami, tak, że można po nich przejść z jednego brzegu na drugi.
Jeżeli wybiera się ktoś na Lofoty powinien koniecznie odwiedzić właśnie to miejsce.
Po drodze z Stamsund do Leknes odwiedziliśmy Cystersów na Storfjordzie...
...którzy podjęli nas wyśmienita kawą i pysznym obiadem.
Po drodze do Moskenes podziwialiśmy wiele przepięknych widoków.
Niestety, spiesząc się na prom, większość zdjęć robiliśmy z jadącego samochodu.
Na koniec prom. Do Bodo płynie 4 godziny. W sezonie letnim lepiej jednak zarezerwować sobie miejsce na promie wcześniej, albo mieć tyle szczęścia co my.




Podmenu